Kosmetyczne Kalendarze Adwentowe 2016

11/29/2016 Ania T.

   Adwent się już rozpoczął, ale to nie oznacza, że nie możecie sprawić sobie sprawić kalendarza! Wciąż zostało nam jeszcze sporo dni do końca, a kosmetyczne zestawy, które Wam pokażę w dzisiejszym poście, na pewno ucieszą nie tylko Was, ale również bliskich. Są to doskonałe pomysły na prezent. Sama na pewno bym się z takiego ucieszyła, szczególnie, że niektóre z nich kryją w sobie prawdziwe perełki! Zainspirujcie się! Może dzięki tej notce znajdziecie idealny podarunek dla mamy, siostry, dziewczyny czy przyjaciółki. Przygotowałam dla Was przegląd kilku kalendarzy adwentowych, które są dostępne na polskim rynku, wraz z ich cenami i spisem miejsc, gdzie możecie je kupić. Zaczynamy!

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Nowe kosmetyki Dermiss, zainspirowane pielęgnacją azjatycką

11/24/2016 Ania T.

   Azjatycka pielęgnacja zdobywa w Polsce coraz szersze grono fanów. Nikogo nie dziwią już egzotycznie brzmiące składniki w kosmetykach, a kobiety zamiast po podkłady, coraz chętniej sięgają po kremy BB. Koreanki, od których zaczął się ten trend, są wierne metodzie tzw. "layeringu" kosmetycznego. O co w tym wszystkim chodzi? O to, żeby każdy kosmetyk nakładać w odpowiedniej kolejności. Azjatycka zasada mówi, że podstawą jest oczyszczenie twarzy, następnie powinniśmy złuszczyć naskórek, aby cera była promienna. Po wszystkim koniecznie należy twarz odpowiednio nawilżyć i odżywić. Więcej na ten temat mówiłam w jednym z moich filmików, który możecie obejrzeć TUTAJ. Firma Farmona postanowiła wykorzystać popularność tej metody i wypuściła na rynek najnowszą serię kosmetyków pielęgnacyjnych Dermiss. Oprócz tego, że produkty nakładamy krok po kroku, są także zsynchronizowane z dobowym rytmem organizmu. W tej linii znajdują się te, które aplikujemy tylko na dzień, na noc lub te, które nadają się do stosowania zarówno rano, jak i wieczorem. 
   Jakie kosmetyki znajdziemy wśród nowości Dermiss i jak wygląda ich stosowanie krok po kroku?

Etap 1: Oczyszczanie
   Bez oczyszczenia i odświeżenia cery nie zaczynam swojego dnia. Nie wyobrażam sobie także pójść spać, bez wcześniejszego demakijażu. Azjatki wierzą, że najlepiej w tej kwestii sprawdza się metoda "najpierw kosmetyk oleisty, następnie ten o wodnej konsystencji". Dermiss postanowiło podążyć za tą zasadą i jako pierwszy zaleca zastosować kremowy olejek do demakijażu twarzy i oczu.
   Olejek pozwala na zmycie z twarzy kosmetyków o cięższej, tłustej formule (bo tłuszcz najlepiej łączy się z tłuszczem), takich jak chociażby podkłady. A żeby dobrze usunąć pozostałości tych kosmetyków oraz olejku, nalepiej zastosować produkt o lżejszej konsystencji. Najlepszy do tego jest nawilżający płyn micelarny do twarzy i oczu.

Etap 2: Złuszczanie
   Jeśli chcemy aby cera wyglądała świeżo i promiennie, nie możemy zapomnieć o jej regularnym złuszczaniu. W tym celu można zastosować peeling mechaniczny lub enzymatyczny, albo progresywny żel złuszczający z kwasem szikimowym. Kosmetyki z kwasami działają podobnie jak peeling enzymatyczny, również nie mają drobinek i wystarczy je pozostawić na krótki okres czasu na twarzy, aby zadziałały. Po zalecanym przez producenta czasie, należy spłukać kosmetyk, a twarz będzie gładka i idealnie złuszczona. Musimy jednak pamiętać, aby w trakcie kuracji kwasami nie zapominać o stosowaniu filtrów przeciwsłonecznych!

Etap 3: Nawilżenie i odżywienie
   Peeling zazwyczaj stosuję tylko raz w tygodniu (czasem dwa, jeśli wymaga tego sytuacja), ale krem nawilżający to u mnie punkt obowiązkowy i staram się o nim nigdy nie zapominać. Jak dla mnie dobrze dobrany krem, jest najważniejszym kosmetykiem, jaki stosuję w ciągu dnia. Ma za zadanie odżywić cerę, złagodzić podrażnienia, a także odpowiednio ją nawilżyć. Dermiss starało się wyjść na przeciw potrzebom różnych typów cer i tak powstały 3 rodzaje kremów na dzień: liftingujący, odbudowujący z witaminą C, a także dotleniający (mój wybór), a także detoksykujący krem przeznaczony do stosowania na noc. 
   Oprócz wyżej pokazanych kosmetyków, w tej specjalistycznej gamie znalazło się także serum, kuracja z witaminą C, ale także kosmetyki do rąk i ciała.
   Wszystkie produkty z tej linii kupicie w Drogeriach Hebe.
Co wyróżnia te kosmetyki na tle innych?
   Na pewno fakt, że jest to bardzo kompleksowo opracowana linia. Każdy kosmetyk stanowi uzupełnianie poprzedniego, a nie od dziś wiadomo, że stosowanie produktów z tej samej gamy jednocześnie, daje najlepsze efekty. Nie wszystkie firmy wypuszczają takie linie na rynek, zdarza się, że mamy do dyspozycji np. tylko krem i nic więcej. A tutaj Farmona zadbała o każdą czynność (oczyszczanie, złuszczanie i odżywianie) kompleksowo! Dzięki numerkom na opakowaniach, dokładnie wiemy, który produkt należy zastosować jako pierwszy, a odpowiednie oznaczenia podpowiadają, czy jest to kosmetyk do pielęgnacji dziennej, czy nocnej. Uważam, że to bardzo dobry pomysł, sprawdzi się szczególnie u osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z layeringiem i nie chcą pomylić bądź pominąć żadnego z etapów.

A czy Wy stosujecie na co dzień zasadę layeringu?
A może słyszycie o niej po raz pierwszy?

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Moje zakupy i łupy z 34 Targów Kosmetologicznych LNE

11/22/2016 Ania T.

   Relację z Targów LNE, które odbyły się niedawno w Krakowie, możecie przeczytać TUTAJ. Wiem jednak, że tym, co zawsze każdego ciekawi najbardziej są...zakupy! A muszę przyznać się bez bicia, że wyszłam z pełnymi torbami i przywiozłam do domu ogromną ilość nowości, ale także produktów, które znam i bardzo lubię. Jeśli chcecie wiedzieć co trafiło do mojego zakupowego koszyka, to zapraszam do czytania! 

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Elektryczny trymer Sensitive Precision Veet

11/15/2016 Ania T.

   Golenie czy depilacja miejsc takich jak pachy, twarz czy okolice bikini nigdy nie jest przyjemną sprawą. Żyletką bardzo łatwo się zaciąć, z kolei wyrywanie włosków jest bolesne i mało komfortowe. Właśnie z myślą o  tych wrażliwych okolicach, Veet wprowadziło na rynek nowość. Trymer Sensitive Precision to urządzenie, które ma pomóc w całkowicie bezbolesny, bezpieczny i prosty sposób pozbyć się zbędnego owłosienia. Czy działa tak jak obiecuje producent? Przyjrzyjmy się mu z bliska...
    

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Pudełko U.R.O.K edycja VI: recenzja zawartości

11/10/2016 Ania T.

   Nie jest to pierwsza edycja pudełka U.R.O.K, którą prezentuję Wam na blogu. Ale czy najlepsza? Wszystko zależy od tego, czego oczekujecie od danego boxa i co chcielibyście w nim znaleźć. Do tej pory były to zazwyczaj same kosmetyki, w październiku subskrybentki zostały zaskoczone modną biżuterią. Szczególnie ostatnim krzykiem mody, jakim jest choker. Co jeszcze znalazło się w VI edycji zestawu U.R.O.K?

1. Krem do twarzy myWONDERBALM MIYA COSMETICS (produkt pełnowymiarowy)

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

34 Targi Kosmetologiczne LNE w Krakowie: moja relacja

11/07/2016 Ania T.

   Dawno nie byłam na żadnych targach kosmetycznych. Zawsze jak się odbywały, ja akurat byłam zajęta pracą, albo nie miałam czasu. Jednak w tym roku udało mi się znaleźć chwilę i razem z moim lubym, wybrałam się w niedzielę 6 listopada do Krakowa, żeby uczestniczyć w 34 Targach Kosmetologicznych organizowanych przez LNE. LNE to profesjonalny magazyn branży beauty, dlatego też i wydarzenie, które sygnuje swoim znakiem firmowym musiało być na najwyższym poziomie. Jak zawsze wróciłam z siatkami pełnymi zakupów i głową zapełnioną wiedzą o nieznanych mi dotąd markach, a także o nowościach od tych, które już miałam okazję wcześniej poznać.

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Kuracja Vitapilem: czy tabletki rzeczywiście pomagają zredukować wypadanie włosów?

11/03/2016 Ania T.

   W ostatnim czasie mój tryb życia był bardzo nieregularny: wstawanie i jedzenie o naprawdę różnych porach (czasem nawet i o 3 czy 4 nad ranem), ciągły stres, zmiany stref czasowych, a do tego wszystkiego klimatyzacja, która wpływała nie tylko na moją cerę, ale również i włosy. Wszystko to się bardzo mocno odbiło na kondycji moich kosmyków. Cerę szybko doprowadziłam do ładu, dobre kremy i maseczki zrobiły swoje. Jednak włosy, mimo stosowania najlepszych szamponów, odżywek i masek, wypadały mi garściami. Nawet fryzjerka, do której poszłam na obcięcie, patrzyła się na to z przerażeniem. Ja sama byłam wręcz zrozpaczona, bałam się, że zostanę łysa, bo traciłam włosy w takim tempie, że było to aż przerażające...2 miesiące temu przypomniałam sobie jednak o tabletkach, które kiedyś mojej mamie poleciła jedna farmaceutka. Udało mi się je kupić w Rossmanie i zaczęłam je brać. Mowa o Vitapilu. Dziś chciałabym się z Wami podzielić moimi wrażeniami po ponad 2 miesięcznej kuracji (teraz zaczęłam kolejne opakowanie), żebyście wiedzieli czy warto sięgnąć po ten suplement. 
 

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!