Naturalny krem ze śluzem ślimaka Orientana

9/10/2016 Ania T.

   Od kiedy koreańskie kosmetyki zalewają nasz rynek, obecność takich składników jak śluz ślimaka w INCI już nikogo nie dziwi. Jak działa ten tajemniczy składnik? Regeneruje, koi, rozjaśnia skórę, a także pomaga w usuwaniu blizn i plam. W Azji stosuje się go nawet po operacjach plastycznych, aby przyspieszyć regenerację skóry! Jak się u mnie sprawdziła jedna ze "ślimaczkowych" nowości firmy Orientana?

OPAKOWANIE
    Sam słoiczek nie wygląda jakoś specjalnie zachęcająco ani ekskluzywnie, na pewno trochę bym nad nim popracowała. Jednak liczy się zawartość...a ona jest bardzo ciekawa!

SKŁAD
   Pełny skład, wraz z opisami poszczególnych jego "elementów" możecie znaleźć TUTAJ. Zdradzę Wam tylko, że oprócz śluzu ślimaka, znajdują się w nim także inne dobroczynne substancje, takie jak olej ze słodkich migdałów, masło shea czy witamina E. 

ZAPACH/KONSYSTENCJA
   Pachnie delikatnie, ale dość dziwnie. Nie wiem jak mam ten zapach określić. Nie jest on drażniący, ale też nie powiem, żeby mnie jakoś specjalnie porwał. Na szczęście na skórze nie pozostaje za długo.
  Konsystencję ma typową dla kremu, nie za gęstą, nie za rzadką. Idealną. Dzięki temu bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając po sobie tłustej, nieprzyjemnej warstwy.

DZIAŁANIE
   Pierwszą rzeczą jaką zauważyłam, było bardzo dobre nawilżenie i łagodzenie. Kiedy wracam po całym dniu pracy na wysokości 11 km, z klimatyzowanej "puszki", to moja skóra wręcz błaga o łyk wody...ten krem jej to zapewnia. Sprawia, że nie jest napięta, a wszystkie suche placki znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
   Tak jak obiecuje producent, idealnie nadaje się pod makijaż. Nie roluje się ani pod płynnym, ani pod sypkim podkładem. A dzięki temu, że tak szybko się wchłania, jest praktycznie niewyczuwalny pod warstwą makijażu.
   Nie zauważyłam żeby zatykał mi pory, wręcz przeciwnie, bardzo szybko łagodzi wszystkie zmiany skórne, które lubią mi czasem "wyskoczyć" (uroki pracowniczej tapety). 
   Jako, że jeszcze nie jestem AŻ tak stara, to nie jestem w stanie ocenić działania przeciwzmarszczkowego. Mam natomiast wrażenie,  że krem trochę pomógł mi wyrównać koloryt cery.
  

CENA/DOSTĘPNOŚĆ
   Produkt kosztuje niecałe 60 zł, co biorąc pod uwagę kwoty, jakie należy zapłacić za niektóre koreańskie kosmetyki ze ślimakiem, nie jest wygórowaną ceną. Dodam, że jest bardzo wydajny.
   Wadą może być dostępność, nie znajdziecie go w każdej większej drogerii (na próżno wypatrywać go chociażby na półkach Rossmanna), ale od czego jest internet! Bez problemu kupicie go na stronie producenta.

   Stosujecie kremy ze śluzem ślimaka?
Co o nich myślicie?
  

Podobne Posty

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!