Opróżniamy nasze kosmetyczki: ulubione perfumy

8/30/2016 Ania T.

   To już przedostatni tydzień akcji z Trusted Cosmetics! Bardzo szybko mi to minęło. Dzisiaj czas na prezentacje moich ulubionych zapachów. Z mojej kolekcji wybrałam tylko 3, po które ostatnio sięgam najczęściej. Jeśli kiedyś będziecie zainteresowani prezentacją wszystkich moich perfum, to dawajcie znać w komentarzach!
ulubione_perfumy_wyzwanie_dla_blogerek 


W skład mojej trójki ulubieńców wchodzą perfumy, które od dawna były na liście moich "chciejstw". Tak długo chodziły mi po głowie, że nie mogłam ich nie kupić!
  
    Pierwszym zapachem z mojej wishlisty, który trafił do kolekcji, była "Olympea" Paco Rabanne.
   Jakie nuty wchodzą w skład tego tajemniczego zapachu, inspirowanego grecką boginią?
Głowa: jaśmin, imbir, mandarynka
Serce: sól, wanilia
Podstawa: drzewo sandałowe, kaszmir, ambra
   Olympea to perfumy z gatunku słodkich, ja osobiście wyczuwam w nim mocną nutę wanilii, zmieszaną z nieco bardziej rześkimi, cytrusowymi aromatami. Jest to zapach idealny na lato, bo nie jest bardzo ciężki, a jednocześnie nie ulatnia się tak szybko jak lekkie perfumy, które zazwyczaj są polecane na tą porę roku. 

   Kolejne perfumy zdecydowanie polecam na chłodniejsze dni. Powiedziałabym wręcz, że na jesień i zimę. Chociaż jak nasz "fantastyczny" lipiec nie rozpieszczał pogodą, to czasem lubiłam się nimi popsikać. O czym mowa? O "Black Opium" Yves Saint Laurent.
   Zachwyciła mnie już reklama tego zapachu, była bardzo intrygująca i tajemnicza...kiedy dostałam jego próbkę przy okazji zakupów w jednej z perfumerii, to po prostu przepadłam! Wiedziałam, że prędzej czy później dołączy do mojej kolekcji. Jakie nuty w nim znajdziemy?
Głowa: gruszka, kwiat pomarańczy, różowy pieprz
Serce: jaśmin, kawa
Podstawa: wanilia, paczuli, cedr
   Jeśli nie lubicie bardzo słodkich, wręcz duszących perfum, to Opium raczej nie przypadnie Wam do gustu. To propozycja dla osób, które cenią sobie ciężkie aromaty. Tak jak już wcześniej wspomniałam, są idealne na chłodne dni, sam ich zapach potrafi rozgrzać...a do tego bardzo długo się utrzymują na skórze. No i mają bardzo ładny flakonik!

   Ostatni zapach z wielkiej trójki może być dla Was zaskoczeniem, ponieważ nie są to typowo damskie perfumy. Mowa o CK "One Summer" z letniej edycji na 2016 rok.

   Dlaczego są takie nietypowe? Ponieważ sam producent reklamuje je jako zapach typu "unisex", co oznacza, że jest on dobry zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Ja bym powiedziała, że Summer jest bardziej męski niż damski, ale ze względu na to, że kocham męskie aromaty, nie mogłam się powstrzymać przed jego zakupem! Co za nuty się w nim kryją?
Głowa: cytryna, mojito, zielone jabłko, imbir, limonka
Serce: jałowiec, Thaitiańska gardenia, gujawa
Podstawa: mleczko kokosowe, cedr, mech
   Już analizując same nuty, każdy z łatwością wyciągnie wniosek, że jest to zapach bardzo rześki, idealny na lato. Z resztą sama jego nazwa głosi na jaką porę roku nadaje się najlepiej :) Jeśli tak jak ja jesteście fanami bardziej męskich nut w perfumach, to na pewno jest to propozycja dla Was. A może się skusicie i kupicie je swojej drugiej połówce? Na pewno będzie to dobry wybór!

A jakie są Wasze ulubione perfumy?
 

Podobne Posty

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!