Opróżniamy nasze kosmetyczki: moje ulubione kosmetyki do makijażu

8/16/2016 Ania T.

   Dziś, jak co tydzień, zmagam się z wyzwaniem Trusted Cosmetics! Tym razem tematem są kosmetyki do makijażu. Wielu ulubieńców, których Wam przedstawię już dobrze znacie z wcześniejszych recenzji, ale pojawi się także kilka nowości. Zapraszam na przegląd!

kosmetyki_do_makijazu_wyzwanie_dla_blogerek

   Moja kosmetyczka kryje wiele skarbów, ale to właśne tych kilka niepozornych produktów skradło moje serca i sięgam po nie najczęściej (i z największą przyjemnością):

   Zacznijmy od akcesoriów, czyli samej kosmetyczki, a także moich dwóch ulubionych pędzli Zoeva. Kosmetyczka oraz pędzle to elementy kompletu Zoeva Bamboo Luxury Set Vol.2. Najbardziej do gustu przypadł mi pędzel nr.105, do rozświetlania, oraz nr.128, do różu. A sama kosmetyczka okazała się idealna na wyjazdy, mieści wszsytkie najpotrzebniejsze rzeczy, a do tego jest bardzo ładna.

   Recenzję całego zestawu Zoeva możecie obejrzeć na moim kanale Youtube:
   Niezbędnikiem do wykończenia makijażu, a jednocześnie pudrem, po który bardzo lubię sięgać, stał się kultowy puder Meteorites Guerlain. Od dawna był moim kosmetycznym "chciejstwem", które w końcu udało mi się zrealizować! Ten produkt nie tylko nadaje skórze blasku i utrwala make-up, ale także ślicznie się prezentuje. Spójrzcie tylko na to piękne opakowanie! Jedyne co mi w nim nie pasuje to...zapach. Wiem, że badzo wiele osób go uwielbia, jednak mój nos jest na nie...
   Jeśli chcemy aby makijaż był kompletny, nie możemy zapominać o odpowiednich produktach do konturowania, oraz o dobrze dobranym kolorystycznie różu do policzków. W kwestii moich ulubionych kosmetyków przeznaczonych do tych celów, nic się nie zmieniło. Od kilku miesięcy jest to mineralny Sculpt &Glow Contour Duo oraz róż "OOh La La" od Lily Lolo. Ich recenzje możecie przeczytać TU i TU
   Jeśli chodzi o makijaż oczu, stawiam na minimalizm. Podstawą jest oczywiście dobry korektor pod oczy. U mnie idealnie sprawdza się Touche Eclat Yves Saint Laurent. Jego również mogliście poznać bliżej, dzięki oddzielnej recenzji (o TU). Ponieważ nie lubię używać cieni do powiek, ale jednocześnie podobają mi się ładnie podkreślone oczy, to zamiast bawić się w cieniowanie, stawiam na kreski! Najłatwiej operuje mi się szarym, matowym eyelinerem Lovely. Dlaczego akurat szarym? Bo nie widać nierówności tak bardzo jak w przypadku czarnego (z którym nadal jeszcze dobrze się nie "zaprzyjaźniłam"), a ten dodatkowo ma bardzo wygodny pędzelek i niezłą trwałość. Czego więcej chcieć? Jak na kosmetyk za niecałe 8 zł, spisuje się wyśmienicie!
   Zapewne zdziwi Was brak podkładu, mascary czy szminek w tym zestawieniu. Uzasadnienie jest bardzo proste! Ostatnio używam bardzo wielu produktów tego typu (chyba ze 4 różnych podkładów, 3 mascar i niezliczonej ilości szminek), więc bardzo ciężko byłoby mi wskazać wśród nich kosmetyki, które mogłabym Wam polecić. Na blogu pojawiło się już parę recenzji produktów z tych kategorii, więc zachęcam do wyszukiwania wpisów na ich temat :)
   Jak widzicie, ilość produktów do makijażu, których na co dzień używam jest niewielka. Stawiam na sprawdzone, dobre jakościowo kosmetyki. Przestałam je kupować impulsywnie...i jestem z tego dumna!
A jacy są Wasi makijażowi ulubieńcy?

Podobne Posty

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!