Shiny Box czerwiec 2016: zawartość i recenzja pudełka

7/09/2016 Ania T.

   Ostatnio zawartości Shiny Box-ów średnio przypadały mi do gustu. Produkty były dobierane zupełnie bez sensu i nie pasowały do tematyki pudełek. Natomiast czerwcowe pod tym względem zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie! Duże, wypchane po brzegi, z produktami, które od razu mi się spodobały!




Tak prezentuje się całość. Zobaczcie ile tego jest! 




1. Suplement diety NOBLE HEALTH (produkt pełnowymiarowy)

   Z tego produktu bardzo się ucieszyłam! Zdaję sobie sprawę, że suplementy nie zastąpią nam prawidłowej diety, ale przy moim nieregularnym trybie życia, czasem ciężko jest jeść tak, jak się powinno. Dlatego traktuje je jak wspomagacze. Ten wydaje się idealnie dobrany do moich potrzeb (energię przyjmuję w każdej ilości!), do tego zawiera ekstrakt z zielonego jęczmienia, który (mam nadzieję!) będzie mnie wspomagał w utrzymywaniu pięknej sylwetki :)

2. Tonujący krem ultranawilżający OILLAN (produkt pełnowymiarowy)

   To jeden z dwóch kremów nawilżających w tym boxie. Nie wiem po co ich aż tyle, bo ja sama ich na pewno nie zużyję. No ale przydadzą się mojej mamie, która jest posiadaczką skóry suchej. Markę Oillan znam, jakoś średnio przepadam za jej produktami. Nie te zapachy, nie te konsystencje...nie polubiliśmy się. Dlatego też z czystym sumieniem oddam go do testów rodzicielce :)

3. Krem nawilżająco-regenerujący AMADERM (produkt pełnowymiarowy)

   Teoretycznie nie jest to krem przeznaczony stricte do twarzy, ale do stosowania jako balsam do ciała średnio się nada (za mała pojemność). Niby należy go używać do bardzo wysuszonych partii, takich jak łokcie czy kolana...ale jak się człowiek uprze, to pewnie i na buzię go nałoży. Nigdy nie byłam fanką takich produktów. Z suchymi łokciami i kolanami poradzi sobie każdy dobry balsam i nie widzę potrzeby kupowania kremu specjalnie przeznaczonego tylko do tego celu. Żałuję, że nie trafiłam na jego wersję regenerująco-złuszczającą, bo i taka się w tym pudełku znalazła. 

4. Lakier do paznokci MOLLON PRO (produkt pełnowymiarowy)

   Nie do końca jest to mój kolor. Chociaż pewnie i tak się skuszę i pomaluję nim pazokcie u stóp. Jestem ciekawa jak się sprawdzi, czy będzie trwały, czy będzie odpryskiwał i ile warstw będzie koniecznych, żeby uzyskać intensywny odcień. Zobaczymy :)

5. Henna do brwi i rzęs JOANNA (produkt pełnowymiarowy)

   Shiny chyba czyta mi w myślach, bo z zamiarem zakupu henny noszę się już od ładnych kilku miesięcy i jakoś zawsze było mi nie po drodze. Prawidłowego nakładania henny nauczyłam się na zajęciach w szkole kosmetycznej, wiem, że dobrze użyta daje spektakularne efekty, dlatego na pewno w wolnej chwili dopieszczę nią swoje brwi. Kolor również okazał się idealnie dopasowany, czerń byłaby dla mnie zdecydowanie za ciemna. 

6. Maska do włosów PILOMAX (produkt pełnowymiarowy)

   Obecnie testuję wersję do włosów jasnych (mam rozjaśniane końcówki) i nawet nieźle się sprawdza, podejrzewam, że wersja do włosów ciemnych da podobne efekty. Włosy nie są obciążone, dobrze się rozczesują i ładnie błyszczą. Nie mam do niej większych zastrzeżeń.

7. Herbata oolong "Egzotyczne odchudzenie" Q BOX

   Nie zauważyłam spektakularnego efektu odchudzenia, bo zawartość saszetki starczyła mi na zaparzenie...aż 2 szklanek herbaty :D Mogę powiedzieć tylko tyle, że okazała się wyjątkowo smaczna i aromatyczna. Chętnie skusiłabym się na większą porcję, szkoda tylko, że jest tak droga...chyba na razie zostanę przy liściastej, zielonej herbacie, za którą nie przepłacam :D 

8. Peeling do twarzy STENDERS (produkt pełnowymiarowy dla klientek VIP)

   Klientki VIP miały w czerwcu nie lada niespodziankę! Dostały okazję na wypróbowanie świetnego kosmetyku marki Stenders, która znana jest z pięknie pachnących kosmetyków. Ja nie jestem fanką słabych zdzieraków, a ten do takich należy...ale jego zapach i działanie tak mnie porwały, że od razu się w nim zakochałam! Może nie zdziera mocno, ale za to nadrabia właściwościami oczyszczającymi. Skóra po jego zastosowaniu jest bardzo gładka, miękka i świetnie umyta z całego brudu. Do tego przepięknie pachnie kwiatem dzikiej róży. Cudo, po prostu cudo!

9. Płyn micelarny DERMEDIC (produkt pełnowymiarowy dla osób posiadających ciągłą subskrypcję pudełek Shiny Box)

   Nie jest to pierwszy raz, kiedy ten płyn znajduje się w pudełku Shiny Box. Ja znam go aż za dobrze. Ze względu na to, że w chwili obecnej mam w domu chyba...z 10 różnych miceli, znalazł już nowego właściciela. Ale gdybyście kiedyś szukali taniego produktu do demakijażu, który jednocześnie jest łagodny, to Hydrain Hialuro powinien się u Was sprawdzić.

   Ogólna ocena pudełka:
   Ja powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem. Moim zdaniem Shiny Box pokazał, że chcieć znaczy móc i nadal potrafią tworzyć fajne, zaskakujące pudełka z dobrą zawartością! Moim zdecydowanym hitem jest peeling Stenders, z chęcią sięgam także po suplement Noble Health. Do tego większość produktów była pełnowymiarowa, co pozwala na ich dokładne przetestowanie i ocenę. Oby tak dalej! Już nie mogę się doczekać boxa lipcowego! 

A jak Wam się podoba czerwcowe pudełko?

Podobne Posty

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!