Krem nawilżający argan+makadamia+marula Bielenda

5/29/2016 Ania T.

   Na rynku dostępna jest tak ogromna ilość kremów, że czasem mamy naprawdę wielki dylemat, który z nich wybrać. Ja przetestowałam ich całkiem sporo, zdarzały mi się lepsze i gorsze egzemplarze. Dlatego wiem, że odnalezienie tego "kremowego ideału", to niełatwe zadanie. Na co przede wszytkim należy zwrócić uwagę, szukając kremu dla siebie? Wbrew pozorom, na bardzo wiele czynników! Kosmetyk musi być dopasowany do naszego typu cery. Warto także sprawdzić czy jest to produkt przeznaczony do stosowania na dzień, czy na noc. Te drugie są zazwyczaj bardziej "treściwe", wolniej się wchłaniają i będą za ciężkie do stosowania na dzień. Bywa też tak, że nie są przystosowane do nakładania pod makijaż, co może zrujnować nawet najlepszy make-up. Natomiast jeśli chodzi o skład...hmm, to jest sprawa indywidualna. Myślę, że każdy, kto dobrze poznał swoją skórę, zdaje sobie sprawę jakie składniki jej szkodzą, a jakie sprawiają, że wygląda pięknie. Tak jak już wspomniałam wyżej, jest to metoda prób i błędów. Bo rzadko kiedy się zdarza, że od razu uda nam się znaleźć krem w 100% dopasowany do naszych potrzeb. Czy Bielendzie udało się stworzyć kosmetyk, który spełnił moje oczekiwania?

OPAKOWANIE

   Zacznijmy od opakowania. Słoiczki to chyba najpopularniejsza forma opakowania, jaką możemy spotkać w kremach. Ale czy najlepsza? Polemizowałabym. Zdecydownie wolę buteleczki typu air-less, są bardziej higieniczne i zabezpieczają produkt przed rozwojem niechcianych drobnoustrojów.


SKŁAD
   Nie zdążyłam zrobić zdjęcia składu, bo kartonik wyrzuciłam zaraz po otwarciu (brawo ja!). Dlatego jeśli macie ochotę go dokładniej obejrzeć to zapraszam na TEGO BLOGA.

ZAPACH/KONSYSTENCJA
   Muszę przyznać, że jego zapach jest bardzo przyjemny. Słodki, ale niezbyt nachalny, nie drażni nosa i utrzymuje się na skórze przez jakiś czas.
   Wizaż określa konsystencję tego kremu jako "bogatą"...ja nie odniosłam takiego wrażenia. Krem na pierwszy rzut oka rzeczywiście moze wydawać się bardzo gęsty, jednak po nabraniu odpowiedniej ilości na palec, to uczucie znika. Wchłania się szybko, ale zostawia po sobie delikatną warstwę, która, całe szczęście (!), nie rujnuje makijażu.

DZIAŁANIE
   Teoretycznie jest to produkt przystosowany do aplikacji zarówno na dzień, jak i na noc. Ja zazwyczaj stosuję go rano, bo tak jak pisałam, wchłania się dość szybko i nadaje się pod makijaż. 
   Najważniejszą kwestią, którą zawsze oceniam w trakcie stosowania danego kosmetyku do twarzy, to to, czy nie zapycha porów. Ten krem ma u mnie plusa, właśnie za to, że przy jego stosowaniu nie wyskoczyły mi żadne  "niespodzianki". 
   Co prawda nie jest to kosmetyk dostosowany typowo pod moją mieszaną cerę, ale każda skóra potrzebuje nawilżenia i akurat z tym zadaniem radzi sobie bardzo dobrze. Dzięki zawartości olejów (argan, makadamia, marula), a także kwasu hialuronowego dba o prawidłowy poziom nawilżenia, bez obciążania. Nie zauważyłam nadmiernego przesuszania nawet w samolocie, a jak wiadomo, powietrze na wysokosći 11 tysięcy stóp, w zamkniętym obiegu, w połączeniu z klimatyzacją, jest niezbyt łaskawe dla skóry ;) 
  Nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego efektu napięcia czy regeneracji, jak to obiecuje producent, cera też nie wyładniała z dnia na dzień.  Ale ja zawsze do takich zapewnień podchodzę bardzo sceptycznie, więc nie spodziewałam się cudów w tej materii. 
   Tak jak już wyżej wspomniałam, nie ma co po tym produkcie oczekiwać matowienia czy redukcji niedoskonałości, jego celem jest nawilżenie i to zadanie spełnia bardzo dobrze. Jeśli szukalibyście kremu, który koryguje i redukuje wydzielanie sebum, polecam sprawdzić jego wersję przeznaczoną właśnie do tego celu (o TU). Sama niestety nie miałam okazji go testować, więc nie wiem czy jest warty uwagi.

CENA/DOSTĘPNOŚĆ
   Jego cena jest bardzo przystępna, kupicie go już od ok. 20 zł, z jego znalezieniem również nie będziecie mieli większych problemów, bo jest dosępny zarówno stacjonarnie w dużych drogeriach, jak i on-line. 

   Dla mnie ten kosmetyk okazał się przyjemnym zwyklaczkiem. Spektakularnego wrażenia na mnie nie zrobił, ale z drugiej strony nie jest to produkt, który bym odradziła. Jeśli szukacie nawilżenia, powinien przypaść Wam do gustu. Ja jednak mam nieco większe wymagania co do kremu do twarzy, dlatego ideałem na pewno go nie nazwę. 

Podobne Posty

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!