Mascary Revlon: Ultimate All-in-One, Dramatic Definition, Volume + Length Magnified

4/01/2016 Ania T.

    Te mascary to nowość na rynku, do sprzedaży zostały wprowadzone stosunkowo niedawno. Każda z nich została zaprojektowana tak, żeby zapewnić użytkownikowi pożądany efekt: pogrubienie, wydłużenie, podkreślenie...sięgając po wybrany tusz możemy mieć rzęsy do nieba. Czy rzeczywiście bardzo się między sobą różnią i dają inne rezultaty? 

OPAKOWANIE
   Pierwszą zauważalną różnicą są kolory nakrętek. To jednak drobiazg, zobaczcie jak wyglądają szczoteczki! 



   Najwygodniejsza okazała się dla mnie silikonowa szczoteczka tuszu Dramatic Definition (fioletowy). Od lat jestem fanką tego typu szczotek w tuszach, ponieważ najlepiej rozczesują moje rzęsy. Tusz Volume + Length Magnified (niebieski) ma dużą szczotkę z włosia, która dla mnie jest trochę niewygodna. Jednak prawdziwym hitem jest Ultimate All-in-One (czerwony), który ma silikonową końcówkę w ogóle nie przypominającą tradycyjnej szczoteczki. Na początku w ogóle nie miałam pojęcia jak się zabrać za malowanie rzęs tym wynalazkiem, ale w końcu udało się znaleźć na to sposób. Wygląda naprawdę dziwnie, ale okazało się, że jest całkiem proste w obsłudze. Niemniej jednak, w moim przypadku najlepiej sprawdza się tradycyjna, silikonowa szczoteczka tuszu z fioletową nakrętką.

DZIAŁANIE 
   Czy mimo różnych nazw i szczoteczek tusze dają na rzęsach inne efekty? Powiem szczerze, różnice są naprawdę niewielkie. Każdy z nich ma intensywnie czarny kolor, więc podkreśli nawet najjaśniejsze włoski. Oprócz tego wydłużają i pogrubiają rzęsy. Niestety, nie obyło się bez sklejania: nie ważne jaki wariant wybierzemy, włoski i tak będą trochę posklejane. Nie jest to efekt "pajęczych nóżek", jednak polecam zaopatrzyć się w grzebyk do rozczesywania rzęs, bo po nałożeniu kilku warstw tuszu może być Wam ciężko ujarzmić włoski. Pocieszeniem na pewno będzie dla Was fakt, że są to produkty niezwykle trwałe: nie osypują się, nie kruszą, nie tworzą efektu pandy. Świetnie współpracują z kosmetykami do demakijażu i łatwo je usunąć nawet płynem micelarnym, co przy ich trwałości jest miłym zaskoczeniem.

   Przyjrzyjmy się teraz z bliska jakie rzęsy możecie uzyskać stosując każdy z tych kosmetyków.

Ultimate All-in-One



Efekt PRZED (lewe zdjęcie) i PO zastosowaniu tuszu (prawe zdjęcie)
   Efekt, jaki uzyskujemy po zastosowaniu tego produktu jest pośredni pomiędzy tym, co daje aplikacja Dramatic Definition a Volume + Length Magnified. Ze względu na mocno designerską szczoteczkę, trochę ciężko jest się przyzwyczaić do jego używania, ale jak już się tego nauczymy, wtedy bez problemu dotrzemy nawet do najkrótszych włosków w wewnętrznym kąciku oka. Trzeba tylko dobrze oczyścić szczoteczkę z nadmiaru tuszu, bo inaczej jej użytkowanie staje się praktycznie niemożliwe, a na rzęsach pojawiają się grudki tuszu, co nie wygląda zbyt estetycznie. Jak widać, po zastosowaniu kosmetyku, rzęsy są wydłużone, podkreślone i pogrubione. Ale nie jest to efekt teatralny. Niestety, są także posklejane, to jednak da się zniwelować, stosując odpowiedni grzebyk do rzęs. 

Dramatic Definition

Efekt PRZED (lewe zdjęcie) i PO zastosowaniu tuszu (prawe zdjęcie)
   Wersja fioletowa daje najbardziej subtelny efekt i najmniej skleja włoski, a jednocześnie ładnie je podkreśla i wydłuża. Ze względu na wygodną, silikonową szczoteczkę, jest bardzo prosty w obsłudze i pozwala na precyzyjne pomalowanie wszystkich rzęs. Jeśli chodzi o tą trójkę, fioletowy Revlon okazał się moim ulubieńcem!

Volume + Length Magnified

Efekt PRZED (lewe zdjęcie) i PO zastosowaniu tuszu (prawe zdjęcie)  
 Może nie widać tego na zdjęciach, ale niebieski tusz okazał się największym "sklejaczem" (do fotek rzęsy zostały rozdzielone, aby dobrze się prezentowały). Duża szczoteczka niestety nie ułatwia pracy i każdy nieostrożny ruch powoduje, że z kilku rzęs robi nam się jedna, wielka rzęsa...nigdy nie umiałam pracować z tego typu szczotkami, widać brakuje mi w tej kwestii wprawy.  Jednak trzeba przyznać, że kiedy rozczeszemy włoski, to efekt jest więcej niż zadowalający. Tusz nie tylko dodaje im objętości, ale również wydłuża. I to najlepiej ze wszystkich trzech, które Wam zaprezentowałam. Niestety, ta szczoteczka to zupełnie nie moja bajka, dlatego oddałam mascarę mojej mamie. Zobaczymy, czy będzie z niej zadowolona!

   Myślę, że to tusze, na które warto zwrócić uwagę. Mimo, że mają różne szczoteczki, efekty, które możemy nimi osiągnąć są bardzo podobne, dlatego nie jest istotne, którą wersję wybierzemy. Jak dla mnie najprostsza w obsłudze okazała się fioletowa Dramatic Definition, dlatego jeśli jesteś osobą początkującą w kwestii używania tuszy, to polecam sięgnąć właśnie po nią. 

DOSTĘPNOŚĆ/CENA
   Każdy z tych wariantów (a także dwa pozostałe, których nie posiada, czyli różowy Ultra Volume oraz zielony Super Length) kupicie za niecałe 50 zł w perfumeriach Douglas

Który efekt uzyskany nowymi tuszami Revlon podoba Wam się najbardziej?

           

Podobne Posty

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!