Lakiery hybrydowe z zestawu startowego Chiodo Pro Soft: 178,161, 233, 242

12/22/2016 Ania T.

  Na moim Instagramie pokazywałam Wam ostatnio nowość: zestaw startowy do hybryd Chiodo Pro. Była to marka, którą odkryłam na Targach LNE w tym roku (moja relacja z tych targów TUTAJ), teraz testuje jej lakiery hybrydowe na swoich paznokciach. Zanim pokażę Wam 4 kolory, które znajdują się w jednym z zestawów startowych Chiodo, warto skupić się na samej formule tych lakierów. Chiodo ma w swojej ofercie dwie linie: PRO oraz Soft. W tym gotowym secie znajdują się lakiery z tej drugiej linii. Czym się od siebie różnią? Soft są przeznaczone do stosowania w domu, idealne dla osób, które zaczynają przygodę z hybrydą. Mimo, że są trwałe, to łatwiej się je ściąga niż te z serii PRO. PRO, jak sama nazwa wskazuje, są to produkty dla profesjonalistów. Widziałam je już w niejednym salonie i niedługo pokażę Wam jakie kolory wybrałam do swoich zbiorów. To jednak nie oznacza, że nie można ich używać poza salonem! Są bardzo proste do nakładania, jednak nieco mocniej trzymają się płytki niż hybrydy Soft. 
   Zestaw zawiera 4 kolory Chiodo Soft: 161 (New Day), 178 (Neon Rose), 233 (Miss Pink) i 242 (Deep Blue Rock). Są to barwy, które pasują na każdą okazję! Neutralny, nudziakowy New Day, elagancki Miss Pink oraz Deep Blue Rock, a także imprezowy Neon Rose idealnie się uzupełniają. 

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Maska oczyszczająca pory z glinką Vichy

12/14/2016 Ania T.

   Uwielbiam maseczki! Stosuję je raz w tygodniu, jako uzupełnienie dla codziennej pielęgnacji. Najczęściej sięgam po te, które wysoko w składzie mają glinki. Ponieważ to właśnie glinki są polecane do cery tłustej i mieszanej, a każdy kto czyta mojego bloga, wie, że jestem posiadaczką tej drugiej. Mam kilka maseczkowych faworytów, ale niedawno w moje ręce trafiła nowość od firmy Vichy. Czy ma szansę zastąpić w łazience moich dotychczasowych ulubieńców?

OPAKOWANIE

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Shiny Box Listopad 2016: zawartość pudełka

12/11/2016 Ania T.

   Z małym opóźnieniem przychodzę do Was z recenzją zawartości kolejnego Shiny Box'a. Jestem w trakcie przeprowadzki, dlatego posty pojawiają się rzadziej, za co bardzo przepraszam :) W listopadzie 2016 (podobnie z resztą jak w zeszłym roku), Shiny postanowiło nawiązać współpracę ze sklepem Pewex, aby stworzyć wyjątkowe, tematyczne pudełko "Dobra Partia". Specjalnie dla wszystkich ludzi dobrej roboty! Zeszłoroczny box przygotowany wraz z Pewexem bardzo mi się podobał, tegoroczny również mnie nie zawiódł. Co znalazło się w środku? I czy rzeczywiście jest to taka "Dobra Partia"?

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Kosmetyczne Kalendarze Adwentowe 2016

11/29/2016 Ania T.

   Adwent się już rozpoczął, ale to nie oznacza, że nie możecie sprawić sobie sprawić kalendarza! Wciąż zostało nam jeszcze sporo dni do końca, a kosmetyczne zestawy, które Wam pokażę w dzisiejszym poście, na pewno ucieszą nie tylko Was, ale również bliskich. Są to doskonałe pomysły na prezent. Sama na pewno bym się z takiego ucieszyła, szczególnie, że niektóre z nich kryją w sobie prawdziwe perełki! Zainspirujcie się! Może dzięki tej notce znajdziecie idealny podarunek dla mamy, siostry, dziewczyny czy przyjaciółki. Przygotowałam dla Was przegląd kilku kalendarzy adwentowych, które są dostępne na polskim rynku, wraz z ich cenami i spisem miejsc, gdzie możecie je kupić. Zaczynamy!

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Nowe kosmetyki Dermiss, zainspirowane pielęgnacją azjatycką

11/24/2016 Ania T.

   Azjatycka pielęgnacja zdobywa w Polsce coraz szersze grono fanów. Nikogo nie dziwią już egzotycznie brzmiące składniki w kosmetykach, a kobiety zamiast po podkłady, coraz chętniej sięgają po kremy BB. Koreanki, od których zaczął się ten trend, są wierne metodzie tzw. "layeringu" kosmetycznego. O co w tym wszystkim chodzi? O to, żeby każdy kosmetyk nakładać w odpowiedniej kolejności. Azjatycka zasada mówi, że podstawą jest oczyszczenie twarzy, następnie powinniśmy złuszczyć naskórek, aby cera była promienna. Po wszystkim koniecznie należy twarz odpowiednio nawilżyć i odżywić. Więcej na ten temat mówiłam w jednym z moich filmików, który możecie obejrzeć TUTAJ. Firma Farmona postanowiła wykorzystać popularność tej metody i wypuściła na rynek najnowszą serię kosmetyków pielęgnacyjnych Dermiss. Oprócz tego, że produkty nakładamy krok po kroku, są także zsynchronizowane z dobowym rytmem organizmu. W tej linii znajdują się te, które aplikujemy tylko na dzień, na noc lub te, które nadają się do stosowania zarówno rano, jak i wieczorem. 
   Jakie kosmetyki znajdziemy wśród nowości Dermiss i jak wygląda ich stosowanie krok po kroku?

Etap 1: Oczyszczanie
   Bez oczyszczenia i odświeżenia cery nie zaczynam swojego dnia. Nie wyobrażam sobie także pójść spać, bez wcześniejszego demakijażu. Azjatki wierzą, że najlepiej w tej kwestii sprawdza się metoda "najpierw kosmetyk oleisty, następnie ten o wodnej konsystencji". Dermiss postanowiło podążyć za tą zasadą i jako pierwszy zaleca zastosować kremowy olejek do demakijażu twarzy i oczu.
   Olejek pozwala na zmycie z twarzy kosmetyków o cięższej, tłustej formule (bo tłuszcz najlepiej łączy się z tłuszczem), takich jak chociażby podkłady. A żeby dobrze usunąć pozostałości tych kosmetyków oraz olejku, nalepiej zastosować produkt o lżejszej konsystencji. Najlepszy do tego jest nawilżający płyn micelarny do twarzy i oczu.

Etap 2: Złuszczanie
   Jeśli chcemy aby cera wyglądała świeżo i promiennie, nie możemy zapomnieć o jej regularnym złuszczaniu. W tym celu można zastosować peeling mechaniczny lub enzymatyczny, albo progresywny żel złuszczający z kwasem szikimowym. Kosmetyki z kwasami działają podobnie jak peeling enzymatyczny, również nie mają drobinek i wystarczy je pozostawić na krótki okres czasu na twarzy, aby zadziałały. Po zalecanym przez producenta czasie, należy spłukać kosmetyk, a twarz będzie gładka i idealnie złuszczona. Musimy jednak pamiętać, aby w trakcie kuracji kwasami nie zapominać o stosowaniu filtrów przeciwsłonecznych!

Etap 3: Nawilżenie i odżywienie
   Peeling zazwyczaj stosuję tylko raz w tygodniu (czasem dwa, jeśli wymaga tego sytuacja), ale krem nawilżający to u mnie punkt obowiązkowy i staram się o nim nigdy nie zapominać. Jak dla mnie dobrze dobrany krem, jest najważniejszym kosmetykiem, jaki stosuję w ciągu dnia. Ma za zadanie odżywić cerę, złagodzić podrażnienia, a także odpowiednio ją nawilżyć. Dermiss starało się wyjść na przeciw potrzebom różnych typów cer i tak powstały 3 rodzaje kremów na dzień: liftingujący, odbudowujący z witaminą C, a także dotleniający (mój wybór), a także detoksykujący krem przeznaczony do stosowania na noc. 
   Oprócz wyżej pokazanych kosmetyków, w tej specjalistycznej gamie znalazło się także serum, kuracja z witaminą C, ale także kosmetyki do rąk i ciała.
   Wszystkie produkty z tej linii kupicie w Drogeriach Hebe.
Co wyróżnia te kosmetyki na tle innych?
   Na pewno fakt, że jest to bardzo kompleksowo opracowana linia. Każdy kosmetyk stanowi uzupełnianie poprzedniego, a nie od dziś wiadomo, że stosowanie produktów z tej samej gamy jednocześnie, daje najlepsze efekty. Nie wszystkie firmy wypuszczają takie linie na rynek, zdarza się, że mamy do dyspozycji np. tylko krem i nic więcej. A tutaj Farmona zadbała o każdą czynność (oczyszczanie, złuszczanie i odżywianie) kompleksowo! Dzięki numerkom na opakowaniach, dokładnie wiemy, który produkt należy zastosować jako pierwszy, a odpowiednie oznaczenia podpowiadają, czy jest to kosmetyk do pielęgnacji dziennej, czy nocnej. Uważam, że to bardzo dobry pomysł, sprawdzi się szczególnie u osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z layeringiem i nie chcą pomylić bądź pominąć żadnego z etapów.

A czy Wy stosujecie na co dzień zasadę layeringu?
A może słyszycie o niej po raz pierwszy?

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Moje zakupy i łupy z 34 Targów Kosmetologicznych LNE

11/22/2016 Ania T.

   Relację z Targów LNE, które odbyły się niedawno w Krakowie, możecie przeczytać TUTAJ. Wiem jednak, że tym, co zawsze każdego ciekawi najbardziej są...zakupy! A muszę przyznać się bez bicia, że wyszłam z pełnymi torbami i przywiozłam do domu ogromną ilość nowości, ale także produktów, które znam i bardzo lubię. Jeśli chcecie wiedzieć co trafiło do mojego zakupowego koszyka, to zapraszam do czytania! 

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Elektryczny trymer Sensitive Precision Veet

11/15/2016 Ania T.

   Golenie czy depilacja miejsc takich jak pachy, twarz czy okolice bikini nigdy nie jest przyjemną sprawą. Żyletką bardzo łatwo się zaciąć, z kolei wyrywanie włosków jest bolesne i mało komfortowe. Właśnie z myślą o  tych wrażliwych okolicach, Veet wprowadziło na rynek nowość. Trymer Sensitive Precision to urządzenie, które ma pomóc w całkowicie bezbolesny, bezpieczny i prosty sposób pozbyć się zbędnego owłosienia. Czy działa tak jak obiecuje producent? Przyjrzyjmy się mu z bliska...
    

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Pudełko U.R.O.K edycja VI: recenzja zawartości

11/10/2016 Ania T.

   Nie jest to pierwsza edycja pudełka U.R.O.K, którą prezentuję Wam na blogu. Ale czy najlepsza? Wszystko zależy od tego, czego oczekujecie od danego boxa i co chcielibyście w nim znaleźć. Do tej pory były to zazwyczaj same kosmetyki, w październiku subskrybentki zostały zaskoczone modną biżuterią. Szczególnie ostatnim krzykiem mody, jakim jest choker. Co jeszcze znalazło się w VI edycji zestawu U.R.O.K?

1. Krem do twarzy myWONDERBALM MIYA COSMETICS (produkt pełnowymiarowy)

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

34 Targi Kosmetologiczne LNE w Krakowie: moja relacja

11/07/2016 Ania T.

   Dawno nie byłam na żadnych targach kosmetycznych. Zawsze jak się odbywały, ja akurat byłam zajęta pracą, albo nie miałam czasu. Jednak w tym roku udało mi się znaleźć chwilę i razem z moim lubym, wybrałam się w niedzielę 6 listopada do Krakowa, żeby uczestniczyć w 34 Targach Kosmetologicznych organizowanych przez LNE. LNE to profesjonalny magazyn branży beauty, dlatego też i wydarzenie, które sygnuje swoim znakiem firmowym musiało być na najwyższym poziomie. Jak zawsze wróciłam z siatkami pełnymi zakupów i głową zapełnioną wiedzą o nieznanych mi dotąd markach, a także o nowościach od tych, które już miałam okazję wcześniej poznać.

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Kuracja Vitapilem: czy tabletki rzeczywiście pomagają zredukować wypadanie włosów?

11/03/2016 Ania T.

   W ostatnim czasie mój tryb życia był bardzo nieregularny: wstawanie i jedzenie o naprawdę różnych porach (czasem nawet i o 3 czy 4 nad ranem), ciągły stres, zmiany stref czasowych, a do tego wszystkiego klimatyzacja, która wpływała nie tylko na moją cerę, ale również i włosy. Wszystko to się bardzo mocno odbiło na kondycji moich kosmyków. Cerę szybko doprowadziłam do ładu, dobre kremy i maseczki zrobiły swoje. Jednak włosy, mimo stosowania najlepszych szamponów, odżywek i masek, wypadały mi garściami. Nawet fryzjerka, do której poszłam na obcięcie, patrzyła się na to z przerażeniem. Ja sama byłam wręcz zrozpaczona, bałam się, że zostanę łysa, bo traciłam włosy w takim tempie, że było to aż przerażające...2 miesiące temu przypomniałam sobie jednak o tabletkach, które kiedyś mojej mamie poleciła jedna farmaceutka. Udało mi się je kupić w Rossmanie i zaczęłam je brać. Mowa o Vitapilu. Dziś chciałabym się z Wami podzielić moimi wrażeniami po ponad 2 miesięcznej kuracji (teraz zaczęłam kolejne opakowanie), żebyście wiedzieli czy warto sięgnąć po ten suplement. 
 

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Shiny Box październik 2016: zawartość i recenzja pudełka

10/31/2016 Ania T.

   Październik oficjalnie został ogłoszony miesiącem walki z rakiem piersi. I jak co roku, Shiny Box wspiera tę ideę, przyozdabiając październikowe pudełka różową wstążką (symbolem walki z tą chorobą) i wypełniając je produktami w tym kolorze. Również na Shiny Blogu można było w tym miesiącu znaleźć wiele ciekawych artykułów na temat profilaktyki raka piersi. Czy i w 2016 box wpasował się w "różową" tematykę?

1) Puder kąpielowy IDUNN NATURALS (produkt pełnowymiarowy)
   Pudełko kryło w sobie "mix rodzajów"...jedni trafili na mydło w kostce z wizerunkiem kocich oczu, inni na puder kąpielowy, który również był dostępny w kilku wariantach zapachowych. Nie mam w domu wanny, dlatego puder, podobnie jak wszelkiego rodzaju sole do kąpieli, zamierzam zużyć do stóp. 

2) Olejek różany VIS PLANTIS (produkt pełnowymiarowy)
   Ten olejek naprawdę pięknie pachnie różą! Zamierzam dodawać kilka kropel do ulubionego kremu, żeby wzbogacić jego właściwości i nadać mu cudownego aromatu. Niestety, nadal nie przekonałam się do stosowania olejków solo...no chyba, że wykorzystuje je do włosów,

3) Cień do powiek BELL (produkt pełnowymiarowy)
   Cień ma delikatny, kremowo-beżowy kolor i pięknie się mieni w świetle. Myślę, że może być dobrą bazą dla innych cieni, bo ma bardzo podobne wykończenie do wszystkim dobrze znanej bazy Artdeco. Jedyne co trochę mi tu nie pasuje to ten wielki napis "tester" na opakowaniu. Trochę to niemiłe, że firma potraktowała w taki sposób klientki Shiny, dając im do przetestowania nie pełnowartościowy, przeznaczony do sprzedaży kosmetyk...

4) Krem do rąk EVREE (produkt pełnowymiarowy)
   I w końcu właściwy produkt, na właściwym miejscu! Pierwszy, który pasuje kolorem do wstążki symbolizującej walkę z rakiem piersi. Nie ukrywam, że w całej palecie barw, największą sympatią pałam właśnie do różu, więc ten krem aż zachęca aby go użyć! Z peelingu do stóp Evree byłam bardzo zadowolona, a blogerki wychwalają inne produkty tej marki, dlatego też cieszę się, że i ręcę będę miała okazję rozpieścić kosmetykiem tej firmy.

5) Pomadka do ust BELL (produkt pełnowymiarowy)
   Pomadka to kolejny, idealnie wpasowany kolorystycznie do tematyki pudełka, produkt. Jak widzicie na swatchu, ma delikatny, różowy kolor z połyskującymi drobinkami, które, na całe szczęście, nie są aż tak widoczne na ustach, co pozwala uniknąć tandetnego efektu. Świetnie się rozprowadza po skórze, ponieważ jest dość miękka. Nie zauważyłam, żeby osadzała się w załamaniach, a do tego nie wysusza i nie podrażnia delikatnych warg. Nadaje im subtelny połysk. Pierwsza warstwa daje naturalny efekt, szminki prawie nie widać na ustach, ale kolor można bardzo łatwo stopniować i każda kolejna warstwa, czyni go bardziej intensywnym. Trwałość jest dość przeciętna, nie mamy co liczyć na wielogodzinną wytrzymałość, jednak tego typu szminki mają to do siebie, że nie zachwycają trwałością, więc można jej to wybaczyć.

6) Maseczka do twarzy VIS PLANTIS (produkt pełnowymiarowy)
   W pudełku znalazłam 2 saszetki maseczki odmładzającej od Vis Plantis z analogiem jadu węża. Z tego kosmetyku na pewno ucieszy się moja mama, gdyż ja jak na razie jeszcze nie sięgam po przeciwzmarszczkowe maski, kremy czy sera. Przyjdzie na to czas! 

7) Szampon do włosów IDEEPHARM RADICAL MED
   Do mojej pokaźnej kolekcji miniaturek dołącza kolejna...ten szampon jest mi już znany, jego zieloną wersję(dostępną w Rossmanie) miałam już kiedyś okazję wypróbować. Wątpię, abym po 50 ml dała radę ocenić jego działanie, ale na pewno przyda się w podróży!

8) Żel pod prysznic FA (produkt pełnowymiarowy)
   Kolejnym kosmetykiem z boxa (również ubranym w różowe barwy) okazał się żel pod prysznic drogeryjnej marki Fa. Produkt tak zwanej "pierwszej potrzeby", który zawsze gości w mojej łazience: jak tylko jeden się skończy, sięgam po kolejny. Bo żeli pod prysznic nigdy za wiele, a gdy człowiek kąpie się codziennie, to zużywa się je momentalnie!

9) Pasta do zębów BLANX
   Kolejna miniaturka, która się przyda...aczkolwiek kompletnie nie wiem z której strony wpasowuje się w tematykę pudełka...

10) Świeca zapachowa BISPOL (produkt pełnowymiarowy)
   Jako fanka świec, bardzo ucieszyłam się z tego, że jedna znajdzie się w październikowym boxie. Oczywiście od razu ją zapaliłam, jednak intensywnością bardzo odbiega od produktów takich marek jak Yankee czy Kringle Candle. Oczywiście jej cena również jest stosunkowo niższa niż świec ekskluzywnych. Jeśli nie lubicie duszących, mocno otulających aromatów, z powodzeniem możecie sięgnąć po Liczi od Bispol. 

11) Mleczna mgiełka do ciała UNIQUE (produkt pełnowymiarowy)
   Mgiełkę już miałam okazję testować, ponieważ znalazła się w pudełku Inspired By Joanna Krupa. Ma przyjemny zapach, aczkolwiek nie zauważyłam, aby jakoś wybitnie nawilżała. No i ze względu na swoją formę, jest niestety mało wydajna. Był to produkt, który można było znaleźć w boxach jako niespodziankę. Trafiła do wybranych szczęśliwców.

Jak oceniam to pudełko?
   Jego zawartość przypadła mi do gustu, znalazło się w nim wiele produktów pełnowymiarowych, a najbardziej ucieszyła mnie świeca, krem do rąk i pomadka. Czy wpasowało się w tematykę walki z rakiem piersi? Poza kilkoma kosmetykami, które są różowe, niekoniecznie uważam, aby było w 100% trafione. Ważne natomiast, że w trakcie jego promocji, Shiny cały czas poruszało tematykę profilaktyki raka, co być może skłoniło kilka kobiet do zwrócenia większej uwagi na swój biust. 

A Wam jak się podoba październikowy Shiny Box?

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Pudełko U.R.O.K edycja V: zawartość

10/17/2016 Ania T.

   Kolejne pudełko U.R.O.K trafiło w moje ręce, to już jego V edycja, a wkrótce poznamy zawartość edycji VI. Jakie kosmetyki znalazły się w edycji wrześniowej? Czy warto wydać na tego boxa 39 zł?

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Kosmetyki Cien: marka Lidla. Tanio i dobrze?

10/15/2016 Ania T.

   Kilka dni temu listonosz przyniósł mi wielkie pudło, w którym znalazłam sporą ilość kosmetyków Cien. Kojarzycie tą markę? Możecie znaleźć je w każdym Lidlu. Wyglądają dość niepozornie, nie mają super designerskich opakowań, dlatego nie rzucają się w oczy. Co jeszcze je charakteryzuje? Przede wszystkim bardzo niska cena (zaczynają się już od 99 gr [w promocji])! Czy w parze z niską ceną, idzie także jakość? Miałam okazję używać kilku produktów Cien, m.in.: kremu do rąk czy żelu pod prysznic. I wiecie co? Nie zauważyłam dużej różnicy pomiędzy nimi, a produktami bardziej znanych marek. Krem nawilża tak samo jak każdy inny, a żel pod prysznic dobrze się pieni i pięknie pachnie. Nie testowałam całego asortymentu, ale teraz będzie do tego okazja, dlatego chętnie podzielę się z Wami moją opinią. Jesteście ciekawi jakie kosmetyki czekają na Was w Lidlu?

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Peeling enzymatyczny Vis Plantis Helix Vital Care Elfa Pharm

10/13/2016 Ania T.

   Nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy bez peelingu. Sięgam po niego 1-2 razy w tygodniu, ponieważ moja mieszana cera potrzebuje intensywnego złuszczania (brak tego zabiegu prowadzi do zatkanych porów i "ataku nieprzyjaciół" w postaci wielkich, czerwonych zmian skórnych). Zazwyczaj wybieram zdzieraki z drobinkami. Dla mnie im mocniejsze, tym lepsze...tym razem w moje ręce trafił jeden z najnowszych wynalazków firmy Elfa Pharm, z serii zawierającej wyciąg ze śluzu ślimaka Helix aspersa. Czy okazał się lepszy od stosowanych przeze mnie do tej pory mechanicznych scrubów do twarzy? 

OPAKOWANIE

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Shiny Box wrzesień 2016 vs. Inspired By Naturalnie Piękna Edycja II

10/03/2016 Ania T.

   Zaczął się już październik, a ja nadal mam taki życiowy młyn, że na bloga nie starcza już czasu...ciągle staram się spiąć, ale bywają dni, że wracam do domu i nie chce mi się nawet wstać z łóżka. Mam nadzieję, że ten chwilowy kryzys twórczy szybko mi minie...
   Dziś jakimś cudem udało mi się znaleźć chwilę i chciałabym Wam pokazać dwa pudełka. Jedno z nich to standardowy Shiny Box, wrześniowa edycja...ale w wersji Big Size. Naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Jego konkurentem będzie jeden z nowszych "wynalazków" ekipy Inspired By, czyli pudelko Naturalnie Piękna, a dokładniej mówiąc, jego (już!) druga edycja. Które z nich zwycięży w tym pojedynku?

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Woski Kringle Candle: Vanilla Lavender, Tranquil Waters, Splash, Autumn Rain, Beachside, Cherry Blossom

9/23/2016 Ania T.

   Jesień zawitała w nasze skromne progi...pogoda za oknem coraz mniej zachęca do spacerów, większość z Nas najchętniej przeczekałaby tą nieco depresyjną porę pod kocem, z kubkiem gorącej czekolady czy kakao. W przetrwaniu chłodnych, deszczowych dni mogą nam pomóc niezawodne zapachy! Mam dla Was kilka propozycji, które w jesienne słoty przywołają odrobinę lata i na pewno poprawią humor! 

   Woski Kringle Candle na pewno są Wam znane, zdobywają coraz większą popularność. Wiele osób uważa, że są lepsze od Yankee Candle. Ja lubię ich wygodną formę i intensywność z jaką wydzielają olejki eteryczne. To jak? Chcecie je poznać bliżej?

Vanilla Lavender
  

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Opróżniamy nasze kosmetyczki: moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji dłoni i stóp

9/17/2016 Ania T.

   Tym razem jestem mocno spóźniona z realizacją zadania wyzwaniowego z dobrze Wam znanej serii "Opróżniamy nasze kosmetyczki". Z góry za to przepraszam i nadrabiam zaległości :D Dziś przedstawię Wam moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji dłoni i stóp. Post będzie krótki, bo i samych produktów nie jest wiele. Zapraszam!

pielegnacja_dloni_i_stop_wyzwanie_dla_blogerek
   

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Naturalny krem ze śluzem ślimaka Orientana

9/10/2016 Ania T.

   Od kiedy koreańskie kosmetyki zalewają nasz rynek, obecność takich składników jak śluz ślimaka w INCI już nikogo nie dziwi. Jak działa ten tajemniczy składnik? Regeneruje, koi, rozjaśnia skórę, a także pomaga w usuwaniu blizn i plam. W Azji stosuje się go nawet po operacjach plastycznych, aby przyspieszyć regenerację skóry! Jak się u mnie sprawdziła jedna ze "ślimaczkowych" nowości firmy Orientana?

OPAKOWANIE

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Shiny Box sierpień 2016: zawartość i recenzja pudełka

9/02/2016 Ania T.

   Kiedy prezentowałam Wam pudełko lipcowe, zgodnie stwierdziliście, że "mogłoby być lepiej". I zdecydowanie się z tym zgodziłam...z niecierpliwością oczekiwałam na edycję sierpniową. Czy było warto? Przekonajmy się!
   Uwagę przyciąga już sam design pudełeczka, moim zdaniem jest śliczne i wpasowuje się w moje preferencje kolorystyczne.

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Opróżniamy nasze kosmetyczki: ulubione perfumy

8/30/2016 Ania T.

   To już przedostatni tydzień akcji z Trusted Cosmetics! Bardzo szybko mi to minęło. Dzisiaj czas na prezentacje moich ulubionych zapachów. Z mojej kolekcji wybrałam tylko 3, po które ostatnio sięgam najczęściej. Jeśli kiedyś będziecie zainteresowani prezentacją wszystkich moich perfum, to dawajcie znać w komentarzach!
ulubione_perfumy_wyzwanie_dla_blogerek 

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Opróżniamy nasze kosmetyczki: kosmetyki do pielęgnacji ciała

8/24/2016 Ania T.

   Tym razem się nieco spóźniłam, praca daje mi nieźle w kość, za to co pozwiedzam i zobaczę, to moje! Kolejny tydzień z Trusted Cosmetics i kolejne wyzwanie...tym razem przybliżę Wam nieco kosmetyki do pielęgnacji ciała, których ostatnio namiętnie używam. Zaczynamy!
pielegnacja_ciala_wyzwanie_dla_blogerek

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Zestaw U.R.O.K Inspired By- Edycja III

8/17/2016 Ania T.

   Pudełka Shiny Box, które co miesiąc prezentuje Wam na blogu już bardzo dobrze znacie. Jednak marka nie poprzestała tylko na boxach, które co miesiąc trafiają do subskrybentek i cały czas zaskakuje nowymi pomysłami! Jakiś czas temu wprowadziła bowiem pudełka Inspired By, które powstają we współpracy ze znanymi i lubianymi gwiazdami. Ale to nie koniec atrakcji! Od niedawna można także zamawiać zestawy U.R.O.K! Czym różnią się one od pozostałych pudełek? Tym, że za 39 zł kupujemy zestaw, którego zawartość możemy obejrzeć na stronie! Co prawda nieco psuje to niespodziankę (niektórzy fani boxów kupują je właśnie ze względu na to, że zawartość to tajemnica i mogą ją odkryć dopiero w dniu, gdy dostaną boxa). Jednak dzięki temu kupujący ma pewność co znajdzie w środku i sam może zdecydować czy warto zainwestować w danego boxa czy nie. Jak dla mnie to świetny pomysł, szczególnie, że zawartość pudełek U.R.O.K jest (moim skromnym zdaniem) godna uwagi! Na stronie możecie już kupić Zestaw z IV Edycji (ze świetnymi produktami Stenders!), ja natomiast chciałabym Wam pokazać co znalazłam w pudełku z Edycji III.

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Opróżniamy nasze kosmetyczki: moje ulubione kosmetyki do makijażu

8/16/2016 Ania T.

   Dziś, jak co tydzień, zmagam się z wyzwaniem Trusted Cosmetics! Tym razem tematem są kosmetyki do makijażu. Wielu ulubieńców, których Wam przedstawię już dobrze znacie z wcześniejszych recenzji, ale pojawi się także kilka nowości. Zapraszam na przegląd!

kosmetyki_do_makijazu_wyzwanie_dla_blogerek

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!

Opróżniamy nasze kosmetyczki: moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji twarzy

8/08/2016 Ania T.

   Czas na kolejny tydzień wyzwania z Trusted Cosmetics! Dziś pokażę Wam moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Sięgam po nie najczęściej. Mimo, że nie ma ich jakoś wiele (bo staram się ostatnio mocno ograniczać ilość produktów, które nakładam na twarz), to jeśli sami kiedyś je kupicie, nie powinniście być rozczarowani. Zaczynamy!
pielegnacja_twarzy_wyzwanie_dla_blogerek

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!