Tutorial: Mój ulubiony sposób olejowania włosów

9/12/2015 Ania T.

   O tym, że olejowanie to świetny sposób na zdrowe, mocne i błyszczące włosy, wie chyba każdy, kto kiedykolwiek miał z tą metodą styczność. Na ten temat powstały setki wpisów i z pewnością jest to jedna z najbardziej znanych metod dbania o nasze czupryny. Dlatego w tym wpisie nie będę Wam pisała co to jest, jakie oleje najlepiej dobierać do typu włosów ani o porowatości- takie notki znajdziecie na każdym włosowym blogu, dlatego zapraszam Was do poszukiwań :) Ja chciałam Wam przybliżyć moją metodę, którą sama z powodzeniem stosuję. Zanim znalazłam ten idealny sposób olejowania, zaliczyłam bardzo wiele etapów, ale metodą prób i błędów, w końcu doszłam do wprawy i opracowałam własną procedurę.
   Pamiętajcie, że ta technika to tylko przykład. Nie u każdego się sprawdzi. Ale wypróbować zawsze warto, w końcu czasem dzięki małej zmianie w pielęgnacji, możemy osiągnąć spektakularne efekty!











Dobór produktów: do olejowania jest Nam potrzebny olej (to chyba oczywiste). Ja najczęściej sięgam po "gotowe" mieszanki. Najbardziej lubię te od Babuszki Agafii (recenzja TUTAJ), czasem wzbogacam je dodatkowo np. olejem z awokado albo lnianym. Oprócz tego stosuję także maskę do włosów. Dobrym pomysłem jest wybór takiej maski, która będzie zawierała w sobie składniki dobrze łączące się z olejami, jak np. lecytyna (znajdziecie ją np. w masce Organique). Jeśli nie macie takiej pod ręką, wybierzcie kosmetyk, który jest przeznaczony do długiego trzymania na włosach (maski "błyskawiczne", które należy spłukać po 2-3 minutach nie są zbyt dobrym rozwiązaniem). No i w końcu szampon. Wiele blogerek poleca słynny Babydream, jednak u mnie on się zupełnie nie sprawdził. Zazwyczaj olej zmywam dwoma różnymi szamponami- pierwsze mycie odbywa się z pomocą jakiegoś mocniejszego (może być nawet drogeryjny, ważne, żeby dobrze spłukał olej), z kolei przy drugim sięgam po łagodniejszy produkt bez SLS-ów. Włosomaniaczki, możecie mnie teraz zjeść. Trudno, przeżyję to. Niestety, wielokrotnie próbowałam zmywać oleje łagodnym szamponem i kończyło się to nie tylko trzema lub czterema płukaniami, ale także splątanymi włosami, dlatego też z tego zrezygnowałam. Ważne, że na co dzień sięgam po łagodne i naturalne szampony, SLS-y raz w tygodniu moim włosom nie zaszkodzą.
  • Moja metoda krok po kroku:
  1. Pierwszym etapem jest zwilżenie włosów. Nigdy nie myję włosów przed olejowaniem, to nie ma sensu i byłoby tylko marnowaniem wody. Ale trzeba również pamiętać, aby nie nakładać produktu na brudne i przetłuszczone kosmyki. Ja myję głowę codziennie, więc akurat u mnie nie stanowi to problemu. Dlaczego moczę włosy? W moim przypadku olejowanie "na mokro" sprawdza się lepiej niż "na sucho" (tak, próbowałam!). Mam wrażenie, że wtedy olej nie tylko lepiej się rozprowadza, ale również ma lepsze działanie. Ale być może to tylko moje odczucia, spróbujcie sami i porównajcie!
  2. Po zmoczeniu włosów, delikatnie odciskam nadmiar wody w ręcznik (pamiętajcie, nigdy nie pocierajcie ręcznikem włosów, to uszkadza łuski!). 
  3. Kolejnym krokiem jest nałożenie maski. Tej akurat nigdy sobie nie żałuję, ale zawsze aplikuję ją jedynie od połowy długości włosów aż po końcówki, omijając skalp
  4. Potem nakładam olej. Ilość odmierzam "na oko", zazwyczaj wylewam trochę na dłoń i rozprowadzam po włosach. Kiedy czuję, że potrzebna jest mi większa ilość (moje włosy bardzo szybko chłoną oleje i zawsze mam wrażenie, że nakładam go za mało), nie krępuję się i po prostu daję więcej. Nakładam go nie tylko na długość włosów, ale także na skalp. Wszelkiego rodzaju poradniki blogowe radzą omijać tą okolicę, ja natomiast nie zauważyłam aby po zmyciu oleju dobrym szamponem włosy były oklapnięte lub tłuste. Dzięki temu moja skóra głowy jest lepiej nawilżona i nie mam problemów z łuszczącymi się skórkami, które wyglądają jak łupież. Oczywiście, każdy działa według własnego uznania, akurat w moim przypadku olejowanie skalpu okazało się zbawienne dla mojej wrażliwej skóry głowy. 
  5. Krok numer 5- turban! Od razu po olejowaniu wiążę włosy gumką, a następnie zakładam ciepły, bawełniany turban. Nie musicie od razu kupować drogich wynalazków, wystarczy zwykły, bawełniany ręcznik. Takie nakrycie głowy noszę potem przez co najmniej godzinę (najczęściej przez pół dnia). 
  6. Zazwyczaj olejuję włosy w okolicy południa, a wieczorem je myję. Tak jak już wyżej pisałam, najpierw używam do tego celu mocniejszego szamponu (obecnie jest to Timotei z olejkiem awokado), a potem myję je jeszcze raz łagodniejszym produktem. Po tylu godzinach pod turbanem, olej zdąży już wniknąć we włosy i nawet szybkie mycie mocniejszym kosmetykiem mu nie zaszkodzi. Wiem to, bo u mnie widać efekty, nawet pomimo używania szamponów z SLS-ami. 
  7. Ponieważ przestałam już dawno korzystać z suszarki, po umyciu związuje włosy w kucyk albo warkocz (zalety spania w warkoczu możecie poznać TUTAJ) i idę spać. Czeszę je Tangle Teezerem dopiero rano, kiedy są już suche. 
  • Jak często olejuję włosy? Ze względu na to, że nie są zniszczone stylizacją czy gorącym powietrzem, w zupełności wystarczy im olejowanie raz w tygodniu. Co prawda włosowe ekspertki radzą, aby robić to co najmniej 3 razy w tygodniu, ale ja nie mam na to czasu. Skoro po 1 zabiegu tygodniowo widzę zadowalające efekty, to nie mam potrzeby aby powtarzać go częściej. Pamiętajcie jednak, że przy bardzo zniszczonych włosach konieczna będzie intensywniejsza pielęgnacja i zwiększenie częstotliwości olejowania. 
   I to tyle. Uwierzcie mi, stosowałam już wiele różnych modyfikacji tej metody: olejowanie na sucho, mycie tylko łagodnym szaponem, olejowanie bez używania maski...ale ten sposób okazał się u mnie najlepszy i dlatego od dłuższego czasu się jego trzymam. Może i dla kogoś z Was będzie idealną metodą, ale jeśli tylko macie ochotę to eksperymentujcie! Sami musicie poznać Wasze włosy i zdecydować co będzie dla nich najlepsze. Powodzenia!

PS: Dłuższa nieobecność na blogu była spowodowana remontem pokoju, jeśli tylko macie ochotę, to w którejś notce chętnie pokażę Wam efekty tej metamorfozy :) 

A jaki jest Wasz ulubiony sposób olejowania?

           

Podobne Posty

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!