Perfumy nr.22 Mistral Poland

5/30/2015 Ania T.

   W TYM poście pokazywałam Wam wodę po goleniu dla mężczyzn, teraz przyszedł czas na kolejny produkt od firmy Mistral Poland.
   Wiem, że wiele osób nie popiera kupowania perfum na mililitry, twierdząc, że to podróbki. Moje zdanie na ten temat jest jednak odmienne. Ja nie traktuje pefrum na mililitry, jako JEDYNYCH perfum, które kupuję. Dla mnie to produkty, dzięki którym choć trochę mogę poznać interesujący mnie zapach (bo wiadomo, że z próbkami w drogeriach bywa ciężko) i sprawdzić, czy na pewno jest dla mnie odpowiedni. Te perfumy nie są w 100% identyczne jak oryginały, wspominałam także, że różnią się nazwami (zamiast nazw mają numerki) oraz opakowaniami. Poza tym na moim blogu w recenzjach oceniam nie zachowanie czy normy moralne firmy, ale sam produkt. A jeśli jest interesujący, to czemu miałabym o nim nie pisać?

PERFUMY NR.22
   Zapach numer 22 inspirowany jest Alieniem Thierrego Muglera. To perfumy, do których wzdycham już od dłuższego czasu, ale każdy, kto kiedyś miał okazję je wąchać, ten wie, że są bardzo "ciężkie". Nie tylko ze względu na dość nietypową kompozycję...po prostu jest to aromat bardzo nietypowy i nie każdemu przypadnie do gustu. Gdzieś kiedyś przeczytałam bardzo mądre zdanie: "Aliena albo się kocha, albo nienawidzi". Z ciekawości poszłam wtedy do drogerii, powąchałam...i przepadłam. Od tej pory marzyłam o Alienie dniem i nocą, ale bałam się wydawać 400 zł (tak, tyle kosztują oryginalne perfumy), ponieważ nie byłam pewna czy na dłuższą metę ten zapach mnie nie zmęczy. Dlatego właśnie gdy odezwała się do mnie firma Mistral, długo się nie zastanawiałam nad wyborem :) 

Typ zapachu: orientalno- drzewny 

Nuty zapachowe: kwiat pomarańczy, amber, jaśmin, nuty drzewne, nuty zielone, wanilia.

   Alien to tajemniczy, bardzo mocny i intensywny zapach. Otula, rozgrzewa i moim zdaniem jest bardzo elegancki (chociaż ja stosowałam go na co dzień, a nie tylko "od święta"). Mimo, że jest orientalny i ciepły, nie miałam oporów przed stosowaniem go wiosną. Pokochałam go i wiem, że chcę więcej! Lubię, jak otacza mnie ta tajemnicza aura. A co ważne, nie jest to zapach na tyle popularny, że pachnie nim co 2 kobieta na ulicy, dlatego "nosząc go", czuję się wyjątkowa. Produkt firmy Mistral pozytywnie zaskoczył mnie trwałością, czuję go nawet pod koniec dnia, co dla mnie jest ogromnym plusem.



   Nie mam w domu oryginalnego flakonu, ale po tym, jak wypróbowałam odpowiednik tych perfum (na tyle, na ile znam Aliena, mogę stwierdzić, że zapach Mistral jest do niego bardzo podobny, ale jednak to nie to samo), wiem, że na pewno zdecyduję się na wyprawę do drogerii i zakup tych perfum. Mistral jedynie ułatwił mi tą decyzję, ponieważ przekonałam się, że ten zapach wcale nie jest aż taki ciężki i męczący, jak mi się początkowo wydawało, a mój facet go pokochał :) Jak widać producent oryginalnych perfum nic na tym nie stracił, a nawet w najbliższej przyszłości zyska, bo moje ciężko zarobione monety zasilą jego konto :D Wiele osób zarzuca, że perfumy na mililitry to strata dla producentów oryginałów, ponieważ ludzie wolą kupić taniej niż zainwestować. Wszystko zależy od tego, jak klient do tego podchodzi. Jeśli perfumy na mililitry traktujemy tak jak ja, czyli kupujemy po to, aby sprawdzić zapach, a potem zdecydować się na zakup oryginalnego flakonu, to nie widzę w tym absolutnie nic złego. Gdyby drogerie częściej i chętniej rozdawały próbki zapachów (a nie tylko łaskawie pozwalały psikać sobie testerami na papierki), to perfumy na mililitry nie miałyby takiego wzięcia ;) 
   Ponad 100 ml wody perfumowanej Mistral kosztuje 60 zł. Dobra cena, prawda? Możecie również kupić próbkę 2 ml za 3 zł. A jeśli zapach Wam się spodoba, to biec do drogerii po oryginał :) 



Lubicie orientalne, mocne zapachy?
A może w perfumach szukacie innych nut zapachowych?
 
       

Podobne Posty

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!