UWAGA, OSZUŚCI!

4/01/2015 Ania T.


   Dzisiejszy post jest zupełnie niekosmetyczny, ale uznałam, że warto ostrzec moich czytelników przed pewnymi sytuacjami, które mają miejsce w internecie (NIE, TO NIE JEST PRIMA APRILIS). Wpis został już udostępniony na moim fanpage'u (KLIK), ale wiem, że nie wszyscy mają Facebooka, dlatego publikuję go również tutaj.

"Pewna osoba z mojej rodziny chce sprzedać auto. Wystawiła je w odpowiednim serwisie z ogłoszeniami i po jakimś czasie dostała maila od pewnego "pana" z U.K, że jest on zainteresowany kupnem pojazdu.
Po wymianie maili w języku angielskim (oczywiście wszystkie były bardzo kulturalne, odpisywał niemal natychmiast itp.) zostało ustalone, że pan dokona przelewu środków na konto PayPal (na ten cel użyczyłam swojego konta). Wszystko pięknie, ładnie. Następnego dnia środki "były" na koncie. Dostałam pięknego maila potwierdzającego od PayPal, ba, nawet informację esemesem, że transakcja jest wykonana, a środki są już na koncie, z tym, że są one zablokowane i nie można ich wypłacić. Okazało się, że kwota, jaką ta osoba przelała jest wyższa niż umówiona. Dlaczego? Już tłumaczę. Z Polski auto miał ktoś "odebrać" i facet niby wysłał więcej pieniędzy, aby część z nich wpłacić na konto osoby, która będzie odbierała pojazd. Zażyczył sobie, aby transakcja ta została wykonana poprzez serwis MoneyGram. Z tym, że przelewy poprzez Money Gram można wykonywać TYLKO gotówką, a tej nie miałam jak wypłacić z konta PayPal, bo przecież (według tego człowieka) były one na tym koncie zablokowane aż do czasu gdy dokonam przelewu poprzez Money Gram (co oznaczałoby, że muszę wpłacić swoją WŁASNĄ, PRYWATNĄ gotówkę, bez gwarancji, że jak ten przelew faktycznie dojdzie, to rzekome środki na koncie PayPal zostaną odblokowane). I w tym momencie byłam na 100% pewna, że to paskudne oszustwo i próba wyłudzenia. Zadzwoniłam na infolinię PayPal. Okazało się, że saldo mojego konta PayPal wynosi...0 zł (czyli nie dotarły na niego te rzekome środki od tego kolesia), natomiast mail, z którego przyszły mi "potwierdzenia" dokonania przez niego transakcji jest FAŁSZYWY (a do tego w języku angielskim, a PayPal nigdy nie wysyła polskim użytkownikom maili w innym języku niż polski). Sprawa oczywiście została zgłoszona do odpowiednich władz, jak również do PayPala. Ale OSTRZEGAM WAS! Uważajcie na tego typu transakcje, zawsze sprawdzajacie po kilka razy, zanim zdecydujecie się komukolwiek przelać większą sumę pieniędzy. Bo w tym wypadku pomogła jedynie nasza czujność, ale podejrzewam, że nie jedna osoba się na coś takiego nabrała."


   W tym miejscu należą się wielkie podziękowania dla ekipy PayPala, za szybką reakcję i cenne rady. Z tego co wiem, nie byłam pierwszą osobą, która zgłaszała tego typu oszustwo, ile więc ludzi dało się nabrać i przelało oszustom swoje pieniądze? Ile z nich zostało potem z niczym (bo po auto nikt się nigdy nie zgłosił, a rzekome środki, przelane na konto PayPal w rzeczywistości nie istnieją?).  Uważajcie i nie dajcie się zrobić na szaro. A jeśli jednak dacie się nabrać na takie machlojki, to zawsze zgłaszajcie to do odpowiednich służb. Bo oszustów i krętaczy nie brakuje...

Podobne Posty

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!