Shiny Box kwiecień 2015

4/25/2015 Ania T.

   Kwietniowy Shiny Box "Viosenna Metamorfoza" powstał we współpracy z serwisem Vitalia, promującym zdrowy styl życia, treningi oraz odchudzanie. Co prawda kosmetyki, które znalazły się w pudełku z dietami i ćwiczeniami miały niewiele wspólnego, ale za to małe bonusy, które były prezentami od Vitalii jak najbardziej nawiązywały do tematyki boxa.
   Co kryje w sobie kwietniowy Shiny Box?

   1. Kamuflaż Perfect Skin GLAZEL VISAGE (produkt pełnowymiarowy)
   Ten produkt z pewnością by mnie bardzien ucieszył, gdyby nie to, że jest niestety za ciemny. Jego odcień to średnio ciemny beż z różowo-brzoskwiniowymi tonami. Zupełnie nie pasuje do mojej karnacji i nie odważyłabym się wyjść z domu umalowana tym produktem (ciemne plamy na twarzy nie wyglądają zbyt estetycznie). A szkoda, bo jestem fanką tego typu kosmetyków :(

   2. Cień do powiek GLAZEL VISAGE (produkt pełnowymiarowy)
   Kolejne pudełko i kolejne cienie...już przy okazji poprzednich edycji Shiny Boxa klientki zwracały uwagę na to, że cienie nie są raczej mile widzianymi produktami, a jednak ich sugestie nie zostały wysłuchane. Ja na początku również byłam sceptycznie nastawiona, ale wypróbowałam ten kosmetyk i uważam, że nie jest taki zły. Ma ładny, lekko złoty kolor i nadaje się do rozświetlenia spojrzenia. Szkoda tylko, ze zawiera w sobie tak kosmiczną ilość drobinek, bo nadaje mu to niezbyt pożądanego, zbyt teatralnego błysku.

   3. Tonik do twarzy THEO MARVEE (produkt pełnowymiarowy)
   Patrząc na ilość drobinek w tym toniku (podobnie z resztą jak na ich ilość w powyższym cieniu do powiek) mam wrażenie, że to pudełko zdecydowanie lepiej sprawdziłoby się jako karnawałowe :D Firma Theo Marvee jest mi kompletnie nieznana, ten tonik to dla mnie zupełna nowość i chętnie go wypróbuję. Ma dosyć gęstą konsystencję, całkiem przyjemny skład no i pięknie się prezentuje (shiny, shiny, sparkle, sparkle!), zobaczymy jak się sprawdzi :)

   4. Żel myjący do twarzy BIOLAVEN (produkt pełnowymiarowy)
   Tym żelem do twarzy Shiny Box sprawiło mi ogromną radość! Sama byłam ostatnio bliska jego zakupu, jednak w ostatniej chwili się rozmyśliłam...i parę dni później znalazłam go w kwietniowym pudełku! Marka Biolaven jest nowością na rynku, kosmetyki z tej serii są produkowane przez dobrze wszyskim znaną firmę Sylveco i również zachwycają łagodnymi, naturalnymi składami. Coś czuję, że ten żel będzie hitem tego boxa!

   5. Żel pod prysznic DOVE (produkt pełnowymiarowy)
   Nie skakałam z radości kiedy odkryłam, że ten żel znajduje się w "Viosennej metamorfozie". Ani on naturalny, ani ciężko dostępny, a już na pewno nie ekskluzywny. Jest to po prostu kolejny wariant zapachowy dobrze wszystkim znanego żelu, który wchodzi na rynek. Nic specjalnego, ale przecież musieli dać jakiś piąty kosmetyk, który zapełniłby pudełko :D Wiem, że na pewno się nie zmarnuje, bo u mnie żele pod prysznic są zużywane w tempie ekspresowym, jednak mam nadzieję, że w kolejnym pudełku znajdą się jednak mniej "drogeryjne" marki :)

   6. Antyperspirant PHARMACY LABORATORIES (produkt pełnowymiarowy)
   Ten produkt nie znalazł się w każdym pudełku, jedynie w pierwszych 1000, które zostały zamówione w ramach subskrypcji. Cieszę się, że jako Ambasadorka Shiny będę miała okazję go wypróbować. Co prawda w składzie króluje przede wszystkim aluminium, czyli związek, który wcale nie jest przyjazny dla naszego organizmu (podobno jest nawet łączony z powstawaniem choroby Alzheimera!), jednak po zużyciu jednego opakowania na pewno nie stanie mi się nic złego. Kosmetyk wcale nie jest pozbawiony zapachu jak zapewnia producent, pachnie dziwnie i niezbyt przyjemnie, jednak ten aromat szybko ulatnia się ze skóry. Sprawdzę, czy rzeczywiście jest takim blokerem potliwości, jak obiecuje etykieta ;)

   7. Próbki i prezenty od Vitalii
   Tradycyjnie w pudełku znalazły się także różne próbki, między innymi od Bioxisine i Biolaven. Natomiast Vitalia przygotowała dla klientek Shiny Box darmowy voucher na 7-dniowy plan treningowy wraz z dietą, który można zrealizować na ich stronie oraz saszetkę kisielu Prolavia, który (podobno) ma wspomagać odchudzanie.

   Czy warto kupić tego Shiny Boxa?
   W tym miesiącu Shiny się postarało i postawiło na pełnowymiarowe produkty. Co prawda nie za bardzo pasują mi one do tematyki pudełka (no może oprócz planu treningowego od Vitalii), ale i tak nie jest tak źle. Najbardziej ucieszył mnie żel do twarzy Biolaven, z kolei największą ciekawość wzbudza tonik Theo Marvee. Rozczarowaniem na pewno jest zbyt ciemny kolor kamuflażu, zauważyłam, że nie jest to tylko mój problem. W końcu każda klientka Shiny Boxa wypełnia przed zakupem pudełka ankietę, w której zaznacza rodzaj i kolor cery, dlatego też uważam, że kolorówka powinna wpasowywać się w te preferencje, skoro Shiny decyduje się ją dołączać do pudełek. Jakbym miała wystawić boxowi ocenę, to byłaby to mocna 4. Na 4+ Shiny musi jeszcze trochę popracować ;)

Jak Wam się podoba to pudełko?
Który produkt najbardziej Was zaciekawił?

           

Podobne Posty

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!