Peelingujący olejek do dłoni Yves Rocher vs Peeling "Młode Dłonie" Eveline

4/05/2015 Ania T.

   Zanim przejdę do notki, chciałabym Wam (trochę z opóźnieniem) życzyć Wesołych Świąt! Z głębi serducha życzę Wam, aby spełniły się Wasze najskrytsze marzenia, żeby zawsze dopisywało Wam szczęście, a życie było przepełnione miłością. WESOŁYCH KOCHANI! :)

   Ok, blogowy obowiązek życzeniowy spełniony, to teraz czas na bitwę! Przygotowałam dla Was porównanie dwóch produktów z różnych półek cenowych. Oba z nich to peelingi do dłoni, mają sporo cech wspólnych, ale także kilka zauważalnych różnic. Który z nich okazał się lepszy? Peeligujący olejek z linii Beaute des Mains od Yves Rocher czy nawilżający peeling "Młode Dłonie" z ekstraktem z wanilii od Eveline?

OPAKOWANIA

   Kosmetyki obu firm są zamknięte w wygodnych, miękkich tubkach, stawianych na zakrętce. Pod względem designu zdecydowanie wygrywa jednak peeling od Yves Rocher.

SKŁADY
Skład peelingu Eveline

   Skład dosyć długi, ale zły nie jest. Mamy tutaj mocznik, masło shea, oleje (sojowy i ze słodkich migdałów), różnorodne ekstrakty (m.in. z aloesu) oraz obiecany ekstrakt z wanilii. Sproszkowana skorupka orzecha włoskiego pełni rolę drobinek peelingujących.

Skład peelingu Yves Rocher

   Krótszy niż w przypadku kosmetyku Eveline. Szkoda, że zamiast oleju rzepakowego w składzie nie ma bardziej "szlachetnego" oleju, no ale grunt, że jest na drugim miejscu ;) Jest również woda kwiatowa z płatków chabra bławatka (nawet nie wiedziałam, że z chabrów można robić składniki kosmetyczne!), oraz obiecany ekstrakt z kwiatów arniki...chociaż akurat tutaj nie ma się czym chwalić bo jest na szarym końcu. Tutaj zadanie drobinek peelingujących spełniają ziarna  truskawki oraz puder z pestek moreli.

ZAPACH/KONSYSTENCJA

EVELINE
YVES ROCHER

ZAPACH
Lekko wyczuwalna wanilia z mleczną nutą, zapach odrobinę chemiczny.
Zapach „olejowy”, z nutką truskawki i czegoś korzennego.
KONSYSTENCJA
Konsystencja lekkiego kremu.
Konsystencja dość rzadka, oleista.


Po lewej: peeling Eveline, po prawej: peeling Yves Rocher

DZIAŁANIE

EVELINE
YVES ROCHER



MOC PEELINGU
Moim zdaniem produkt Eveline zdziera nieco lepiej od peelingu olejowego Yves Rocher, drobinek jest więcej a efekt peelingu jest mocniej odczuwalny.

Mniej drobinek niż w produkcie Eveline, za to więcej konsystencji „płynnej”. Zdziera dobrze, ale bez efektu WOW.

WIELKOŚĆ DROBINEK

Drobinki malutkie, ale bardzo liczne.
Większe drobinki, jednak jest ich mniej i łagodniej zdzierają naskórek.


NAWILŻENIE DŁONI


Po peelingu dłonie są mięciutkie i lepiej nawilżone.
Efekt taki sam jak w produkcie „Eveline”, chociaż ze względu na obecność olejku rzepakowego wysoko w składzie, dłonie są bardziej „śliskie” i „błyszczące”.

PODRAŻNIENIE
Nie zauważyłam podrażnień, nawet jeśli produkt był stosowany na lekko podrażniony naskórek.
Nie zauważyłam podrażnień, nawet jeśli produkt był stosowany na lekko podrażniony naskórek.



WYGŁADZENIE
Świetnie wygładza dłonie, dodatkowo je odżywiając i całkowicie zdzierając martwy naskórek. Ręce po peelingu są jak nowe, gładkie i miękkie, zupełnie jak po zastosowaniu mocno odżywiającego skórę kremu.

Podobnie jak peeling Eveline, wygładza dłonie, jednak efekt ten jest mniej odczuwalny. Nawilża je i odżywia, ale jego moc peelingująca nie jest tak spektakularna.



POZOSTAWIANIE WARSTWY


Nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy na skórze.
Chwilę po spłukaniu kosmetyku ciepłą wodą, na dłoniach pozostaje cieniutka warstwa olejku, jednak bardzo szybko się wchłania i nie jest irytująca.

TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH
   Z moich informacji wynika, że żaden z tych produktów nie był testowany na zwierzętach, ale poprawcie mnie jeśli się mylę ;)

CENY/DOSTĘPNOŚĆ
   Ceny obu produktów nie są zabójcze, ten od Eveline kosztuje ok.6 zł, natomiast ten od Yves Rocher ok.18 zł (chociaż teraz jest w promocji za 12,90 zł), jednak różnica kwot pomiędzy kosmetykami jest ponad dwukrotna, dlatego też zakwalifikowałam je do dwóch, różnych kategorii cenowych.
   Peeling od Eveline kupicie w każdym Rossmanie i innych większych drogeriach, z kolei ten od Yves Rocher znajdziecie w firmowych sklepach stacjonarnych, oraz na stronie internetowej.

PODSUMOWANIE
   Jak dla mnie oba te produkty są godne uwagi, wygładzają i zmiękczają skórę dłoni, a także odżywiają ją i pozostawiają miękką w dotyku. Składy nie są przerażające, znajduje się w nich sporo ciekawych ekstraktów, a oprócz tego są w sensownych cenach (szczególnie kosmetyk od Eveline). Jakbym miała wybierać, to zdecydowałabym się na peeling Eveline, nie tylko ze względu na cenę, ale także na fakt, że moim zdaniem, jest lepszym "zdzierakiem". Jednak produkt od Yves Rocher również mogłabym z ręką na sercu polecić, szczególnie, że teraz można go kupić w niższej cenie. 

A Wy który peeling byście wybrali? 


Podobne Posty

0 komentarze:

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!