Tutorial: Prawidłowe palenie samplerów (wotiv-ów)

2/04/2015 Ania T.


   Był już tutorial na temat prawidłowego palenia świec w szkle, a także wosków, więc przyszedł czas na samplery (inaczej zwane wotivami).
   Zanim jednak przejdziemy do instrukcji, która powinna wyjaśnić Wam wszystkie wątpliwości związane z tym tematem, opowiem parę słów na temat tego czym są samplery.

    Co to jest sampler (wotiv)?
   Sampler to nic innego jak mała świeczka, pozbawiona szklanego słoika. To wosk uformowany na kształt świecy z jednym knotem. Dlaczego nazywany jest samplerem?
  "Sample" to po angielsku "próbka". Dzięki temu, że samplery (podobnie jak woski i świece) mają w swoim składzie olejki eteryczne, pozwalają nam poznać bliżej interesujący nas zapach. W swojej ofercie mają je takie firmy jak Yankee Candle czy Village Candle. Jeśli nie chcemy kupować szklanej świecy (która, nie ukrywajmy, jest sporym wydatkiem), a do tego nie lubimy palić wosków, to samplery są idealnym rozwiązaniem aby bliżej zapoznać się z danym aromatem. Są droższe od wosków, ale nie wymagają też tyle "zachodu". Do ich palenia wystarczy mieć bardzo proste akcesoria, o których opowiem Wam w dalszej części notki :)



Samplery Yankee Candle i Village Candle

   Czy sampler pachnie identycznie jak świeca?
   Tak, chociaż bywa, że zapach samplera po zapaleniu będzie słabszy niż ten, który jest w woskach czy świecach. Trzeba to wziąć pod uwagę, żeby się potem nie rozczarować, kupując duży słoik. Niemniej jednak, w votivach znajdują się dokładnie te same kompozycje aromatyczne co w woskach i świecach, dlatego też, oprócz mocy, nie różnią się od siebie. Jeśli sampler będzie palony prawidłowo, wtedy mamy pewność, że jego "moc" oraz zapach będą praktycznie identyczne jak te, które otrzymujemy w świecach/woskach. 

   Czego (oprócz samego samplera) potrzebujemy do prawidłowego palenia?
   Najważniejszy jest odpowiednio dobrany świecznik. Świecznik musi być na tyle duży, żeby zmieścić cały sampler, ale jednocześnie wąski, aby świeczka jak najlepiej przylegała do jego ścianek. Dzięki temu roztopiony wosk nie będzie się rozlewał na boki, a sampler dłużej zachowa swój kształt (i będzie się dłużej palił oraz intensywniej pachniał). 
   Można się skusić na oryginalne (specjalnie dostosowane do tego typu świeczek) świeczniki Yankee Candle:

Przykładowy świecznik Yankee Candle, tzw. "wiaderko"

   Jednak trzeba liczyć się z tym, że gadżety  Yankee całkiem sporo (jak na świeczniki) kosztują. Jest to wydatek minimum 20 zł za 1 sztukę. 
   Jeśli nie mamy ochoty wydawać fortuny na jeden świecznik, zawsze możemy poszukać tańszej alternatywy :) Wiele sklepów oferuje różnego rodzaju szlaneczki, świeczniki i tym podobne akcesoria. Sampler zawsze można spakować do torby i podczas zakupów sprawdzić, czy pasuje do świecznika, który sobie upatrzyliśmy. Ja znam wymiary samplerów na tyle, że jestem w stanie to stwierdzić "na oko", dlatego mogę sobie pozwolić na kupowanie takich gadżetów w ciemno, przy odrobinie wprawy, Wam również się to uda :)
  W naprawdę ekstramalnych sytuacjach możemy się pokusić o to, żeby włożyć sampler do wąskiego słoika czy kieliszka...ja jednak zdecydowanie wolę świeczniki, ponieważ ładnie się prezentują. 
 Jeśli nie lubicie przepłacać, polecam Wam zakupy w Pepco. Ja nabyłam tam swój świecznik za około 5 zł.



   Jak należy prawidłowo palić sampler?
    Sampler po prostu wkładamy (oczywiście po wcześniejszym odpakowaniu go z folii ochronnej) do szkła, odpalamy...i czekamy aż się rozpali. Ot, cała filozofia. 

   A co zrobić, jeśli nie mamy w domu świecznika, albo sampler w nim pachnie niezbyt intensywnie?
   Dobrym rozwiązaniem jest "przerobienie" wotiva na...wosk. Są na to 2 metody, a do obu potrzebny nam będzie dowolny kominek (taki do palenia wosków). 

   Sposób I:
   Sampler w całości wkładamy do miseczki kominka (jej głębokość nie ma znaczenia), kominek "rozpalamy" (pod miską kominka znajduje się miejsce na tealight, który należy zapalić, aby miska z woskiem się ogrzała) i czekamy aż sampler się rozpuści. Oczywiście nie rozpuszczamy całego samplera na raz, musimy kontrolować ilość roztopionego wosku, aby nie rozlał się poza obręb kominka. Żeby łatwiej nam było usunąć sampler z miseczki (bez parzenia sobie rąk), wkładamy go knotem do góry, a po rozpuszczeniu się pożądanej przez nas ilości, wyciągamy go z miseczki za ten właśnie knot i odkładamy do ostygnięcia. Ten sposób podsunęła mi Klaudia z Zielonej Mydlarni.
   Jak to wygląda w praktyce? O tak (sampler celowo jest zapakowany w folię, ponieważ zdjęcie tylko pokazuje sposób jego umieszczenia w kominku, przed rozgrzaniem kominka, folię należy usunąć!):

   Sposób II:
   Sampler rozpakowujemy z folii, kroimy nożem na kawałki, wkładamy do miseczki kominka i rozpuszczamy jak zwykły wosk. Jest to dobry sposób jeśli nie mamy danego zapachu w postaci wosku, a chcemy komuś podarować jego próbkę. Czasem też się zdarza, że nie wszystkie interesujące nas zapachy możemy nabyć w postaci wosku/świecy i zostaje nam kupno samplerów. Nie wszyscy są ich fanami, dlatego też metoda z przerobieniem ich na wosk będzie dla takich osób szczególnie przydatna. 

   Jak widzicie metod palenia samplerów jest naprawdę wiele. Ja osobiście wolę świece i woski, ale votivy są świetnym rozwiązaniem jeśli np. wybieramy się w podróż i chcemy mieć ze sobą ukochany zapach (tak, targam ze sobą moje ulubione zapachy jeśli tylko wyjeżdżam gdzieś na dłużej). Świeczniki i samplery są małe, dzięki czemu zmieszczą się w każdej torbie. A ustawione w odpowiednim miejscu, potrafią wypełnić pomieszczenie pięknym zapachem i nadać mu niesamowitego klimatu :)

   Ile kosztuje taki sampler i na ile starcza?
   Wszystko zależy od marki. Samplery Yankee to koszt 10 zł, z kolei Village 11 zł. Nie są to wygórowane kwoty, szczególnie, że jeśli palimy te świeczuszki z umiarem, spokojnie starczają na parę dni (ich czas palenia to ok. 15h). 

   To chyba wszystko czym warto się z Wami podzielić na temat palenia samplerów/wotiv-ów. Po tym tutorialu na pewno nie będziecie juz mieli żadnych problemów z samplerami i będziecie palić je z przyjemnością :) Jednak gdybyście nadal mieli jakiekolwiek pytania z tym związane, piszcie śmiało, na wszystkie chętnie odpowiem!

Lubicie palić samplery?
A może wolicie woski/świece?


           

Podobne Posty

32 komentarze:

  1. zdecydowanie wolimy świece, nie czarujmy się, są dużo wygodniejsze
    zapraszamy do nas
    blotodlazuchwalych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale jednak ceny świec Yankee, Kringle czy Village jest wysoka :D Nie wszyscy się na taki wydatek skuszą...a świece z Biedronki czy chociażby popularne Bolsius (dostępne w marketach czy Rossmanach), pomimo, że tanie, nie mają takiego wyboru zapachów i nie pachną tak ładnie i intensywnie ;)

      Usuń
  2. Ja wolę woski lub świece, ale czasem skuszę się też i na sampler, jak nie ma akurat danego zapachu (tak jak na przykład zapachy Village Candle - najmniejsze dostępne formy, jakie widziałam, to samplery).
    Nie wpadłabym na to, by brać ze sobą ulubione świece na wyjazdy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Village ma też woski, ale one są dość drogie (w porównaniu do wosków Yankee), no i mają zupełnie inną formę.
      A na wyjazdy zazwyczaj zabieram sampler + świecznik, choć jak jadę gdzieś na dłużej, to i dużą świecę zdarza mi się zabrać. Lubię jak mi ładnie pachnie :D

      Usuń
  3. Wolę woski, ale samplery pali mój facet :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam 3 samplery tylko, za to 3 których mi szkoda zapalić... U nas są to zapachy niedostępne i je tylko oglądam :D Po za tym mam mały odwyk od palenia, a jak dzidzia pojawi się na świecie to już całkiem nie będę nic palić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, też mam kilka takich unikatów, ale co mam sobie żałować :D Najwyżej odkroję kawałek i wrzucę do kominka, żeby sprawdzić zapach, a resztę zachowam na później :D

      Usuń
  5. ostatnio kupiłam kilka samplerów i właśnie się zastanawiałam jak palić ;p pewnie będę odkrawać po kawałku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki tej metodzie starczą na dłużej :D

      Usuń
  6. osobiście nie lubię takich wosków, zapachy mnie duszą..

    OdpowiedzUsuń
  7. Po poznaniu tajników czarnej magii, czyli palenia wosków ;) byłam właśnie ciekawa sampler'ów. Widziałam je w sklepach internetowych, ale nigdy nie wiedziałam "do czego właściwie służą". To rzeczywiście dobry patent na podróż, a dodatkowo można go właśnie przerobić na wosk. Podczas podróży raczej nie będziemy tachać kominka do wosków, dlatego samplery to naprawdę dobry pomysł! Mimo to chyba nadal wolę woski, są mniejsze, i kiedy wypali się (dosyć szybko) można próbować wiele innych zapachów na raz, dostępnych w małych tartach ;) Przynajmniej teraz wiem już po co w Home&You jest tyle dużych świeczników! Przed moją świeczkową ofertą byłam przekonana, że służą one do ozdoby, do tealight'ów ;) Czekam na kolejne "świeczkowe" posty, naprawdę bardzo je lubię!


    indivv.blogspot.com (KLIK)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszym moim zakupem były samplery i paliłam je jak woski :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aktualnie kupuje podgrzewacze zapachowe z Biedronki, moim ulubionym zapachem są leśne jagody, a świecznik wykonałam sama, tanio i efektownie :) Poza tym uzależniłam się od takiego wieczornego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. drzewo sandałowe z wanilią - pierwszy wosk kupiłam własnie o tym zapachu, bardzo przyjemny:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Do tego postu nie wiedziałam w ogóle, że samplery to nie zwyczajne świece;).

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo lubię blask świec i delikatne zapachy, więc w domu mam pełno świeczek i świeczników :) w woskach zakochałam się jakiś czas temu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo przydatny post. Pewno skorzystam ze sposobów palenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawdę mówiąc używam olejki i świece zapachowe. W tej dziedzinie mam spore zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sampler ma słabszy zapach od świecy, bo wosku o wiele mniej i mniejsza powierzchnia parowania. Kiedyś słyszałam, że żeby zapach był porównywalny intensywnością do świecy należy palić 4 samplery na raz.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię samplerów, aświece na pól :D jeszcze ich nie kocham ;)
    Woski są najbardziej intensywne a tego własnie oczekuje od produktow YC :)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam 4 samplery, obecnie już 2 :) palę jak wosk, usuwam tylko knot podważając od spodu nożem i ładnie wychodzi, potem kroję na 4-6 kawałków i palę w kominku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też najbardziej lubię świece:) choć to wosków mam najwięcej, ale tak zbieram i zbieram i nie kupuję na raz, więc i mój portfel tego nieodczuwa:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Najczęściej palę samplery w świecznikach bo akurat nie chce mi się wydłubywać wosku lub tea lighty się skończyły :) Ale podobno palone jako wosk dają mocniejszy zapach więc trzeba spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam kilka, ale tylko jeden z YC i czasami wolę je nawet bardziej niż same woski :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Semplerów jeszcze nie miałam, ale mam zamiar jakiś kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja lubię wszystko co się PALI :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystkie samplery, które miałam pachniały słabiej od wosków, a przez to zapach był inny ;) Najlepszym przykładem (jeśli dobrze pamiętam) był sampler i wosk Icicles z YC ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. chyba się w końcu skuszę na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale masz piękny kominek <3 przydatny post, jednak chyba zostanę przy woskach :) pozdrawiam i zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!