Gumki do włosów Invisibobble- hit czy kit?

2/08/2015 Ania T.


   Kiedy pierwszy raz natknęłam się w sieci na recnezję gumek do włosów Invisibobble, stwierdziłam, że ktoś wpadł na genialny pomysł. Sprzedawać coś, co wygląda jak kawałek kabla od starego, stacjonarnego telefonu, za taką cenę? Geniusz marketingu! Wzmianki o tych akcesoriach wzbudzały we mnie raczej śmiech niż zachwyt. Ale z dnia na dzień opinii o rewolucyjnych gumkach Invisibobble przybywało...a ja zaczęłam być ich ciekawa. W końcu wybrałam się do sklepu i kupiłam swoje opakowanie. Czy ten produkt to rzeczywiście "must have", a może szkoda na niego pieniędzy?


   W małym opakowaniu znajdują się 3 sztuki gumek Invisibobble, jego koszt to ok. 15-16 zł (w sklepach stacjonarnych). Słyszałam, że są salony fryzjerskie, które sprzedają te gumki na sztuki, jednak ja kupuję je w Hebe, a tam dostępne są tylko takie opakowania jak na powyższym zdjęciu. Moim zdaniem za taką cenę jest ich zdecydowanie za mało (mam 2 opakowania, z czego z jednego z nich już zdążyłam gdzieś zapodziać jedną gumkę...). Skoro 3 gumki kosztują całkiem sporo, to czy są chociaż warte tej ceny?


   Gumki są wykonane z dość miękkiego w dotyku i bardzo rozciągliwego materiału- poliuretanu. Bez problemu mozna je rozciągać, aby dopasować je do grubości włosów (można nimi związać za równo cienkiego kucyka, jak również koka). Poliuretan tak świetnie dopasowuje się do naszej fryzury, że nie ściska nadmiernie naszych kosmyków, nie ma także żadnych metalowych elementów, które mogą powodować uszkodzenia powierzchni włosa, a co najważniejsze, nie istnieje ryzyko, że pojedyncze włoski zaplątają się w gumkę (nie mają się o co zaczepić), dzięki czemu  jej ściąganie jest proste, szybkie i bezbolesne :) Invisibobble są polecane dla osób, które dbają o włosy, można w nich spokojnie spać czy uprawiać sport, bo dzięki gładkiej i elastycznej powierzchni nie ocierają się o ich powierzchnię, nawet podczas intensywnego ruchu.
   Dla mnie istotną kwestią jest to, że nie ciągną włosów. Kiedy zwiążę je sobie w koński ogon "zwykłą" gumką zawsze odczuwam ból, gdy kucyk jest zbyt mocno ściśnięty. W przypadku Invisibobble nigdy nie zauważyłam takiego uczucia. Gumka rozszerza się na tyle, żeby dobrze trzymać włosy w ryzach, ale jednocześnie nie ściskać ich zbyt mocno. Oczywiście w ciągu dnia pojedyczne kosmyki mogą się z niej wysunąć, ale jest to całkowicie normalna sprawa.
   Niestety, zauważyłam kilka niedociągnięć, które tym samym dyskwalifikują Invisibobble z konkursu o miano ideału bez wad. Najważniejszą kwestią jest to, że nie trzymają się cały dzień "na miejscu" na każdych włosach. Ja mam proste i śliskie, w związku z tym muszę często poprawiać i naciągać gumkę. Kolejną wadą jest kwestia rozciągania się. Przez pierwsze 1-2 tygodnie gumeczka po zdjęciu z włosów powraca do stanu pierwotnego, czyli zwęża się na szerokość palca u ręki. Jednak im dłużej tą gumkę nosimy, tym bardziej się rozciąga. Już po miesiącu noszenia wygląda tak:



Po lewej- nowa gumka, po prawej- gumka po miesiącu użytkowania

   Oczywiście zwykłe gumki również się rozciągają i rozrywają, jednak służą one zdecydowaie dłużej niż Invisibobble (które po mniej więcej 1,5 miesiąca są tak rozciągnięte, że trzeba je kilkukrotnie zawijać wokół włosów, aby w ogóle trzymały fryzurę).

   Invisibobble dostępne są w różnych wariantach kolorystycznych, a kupicie je w każdej drogerii Hebe.

   Pomimo kilku minusów, ja jestem z tych gumek bardzo zadowolona i kupiłam sobie 2 opakowania. Codziennie śpię ze związanymi włosami, a akcesoria Invisibobble pomagają utrzymać je w ryzach. Po wypróbowaniu stwierdzam, że ich fenomen wcale nie jest przesadzony. Polubiłam się z nimi i chętnie po nie sięgam, pomimo stosunkowo wysokiej ceny.

Znacie te gumki?
Macie swoje Invisibobble? :)


           

Podobne Posty

53 komentarze:

  1. Też mam te gumki, sprawdzają się u mnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja gumka po 3 razach była rozciągnięta o wiele bardziej niż Twoja, jednak nadal z niej korzystam (ponad miesiąc już). Ważne, że nadal się spisuje i jak już zawinę ją na włosach, to trzyma bez problemu cały dzień. Słyszałam, że można ją wsadzić do wrzątku i gotować (:D) i wtedy wróci do prawidłowych rozmiarów, ale nie próbowałam tego sposobu, choć mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, no ja nie mam jakiegoś dużego objętościowo kucyka, więc gumka nie bardzo ma się na czym rozciągać :D O tym sposobie ze wrzątkiem nie słyszałam :)

      Usuń
  3. Zaglądam na dwa blogi kosmetyczne , twój i Michała i jego źródła, dziś odezwę się, bo temat mi bardzo bliski.
    Nie znam tych gumek, ale kupię, w domu 4 osoby z długimi włosami, dwoje ma bardzo grube, puszące się włosy.
    Za gumki i tak płace średnio ok 5zł za sztukę (tańsze nie utrzymują średniej włosów i mnie ciągną). Opisałaś wszystko, co jest mi niezbędne do zakupu, w tygodniu jadę do hebe i kupuję, dzięki Aniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, bardzo mi miło. Michała również bardzo lubię i często do niego zaglądam :)
      Ja zazwyczaj jak kupowałam gumki zwykłe, to w takich pakach po kilkanaście sztuk. Na moje włosy to było wystarczające, a gumki gubiłam jak szalona, więc te kilkanaście sztuk było bardzo potrzebne :D Invisibobble pilnuję jak oka w głowie i jak na razie zgubiłam tylko 1 sztukę w ciągu paru miesięcy...więc to dobry wynik :D

      Usuń
    2. Zdobyłam takie w rossamnie, za 4,99zł za 3szt, faktycznie są dobre.

      Usuń
  4. znam tylko właśnie z opinii w internetach. z chęcią chyba zakupię z czystej ciekawości. sama noszę wiązane włosy i ciekawa jestem czy moje długie utrzymała by ta gumka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich się trzyma, chociaż lubi się zsunąć :D A widziałaś jakie mam włosy :D

      Usuń
  5. Właśnie się nad nimi zastanawiam, ale w dalszym ciągu mam dużo wątpliwości. Twój post rozwiał część z nich jednak mimo to dalej jakieś są
    Zapraszam do siebie,
    http://worldofbookss.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozciagnieta wrzuć do gorącej wody na chwilę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie mam, bo słyszałam właśnie o ześlizgiwaniu się, ale może kupię do spania - kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam 1 szt. czarnej i u mnie sprawdza się do utrzymania tzw. koka-bobka;);) na głowie. Co do kucyka, faktycznie trzeba ją co chwilę poprawiać by była na samej górze. Ale szczerze mówiąc lubię ją :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam dwa kolory i mimo tego, że noszę, to jednak wkurza mnie niezmiernie, gdy nie mogę ich zedrzeć z włosów. U mnie trzymają się ZA MOCNO :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Też je mam i używam.Właściwie to dostały je moje dziewczynki ale ja korzystam:-)
    Owszem trzymają włosy w ryzach ,naprawdę nie cisną włosów.Tak jak piszesz,nie czuje się bólu jak przy zwykłej gumce za mocno zaciśniętej na włosach.Ale faktem jest że się rozciągają,od grudnia używałam jednej i tej samej i w tej chwili wygląda jak Twoja na zdjęciu:-)
    Gdzieś słyszałam,że da się je doprowadzić do stanu pierwotnego po zalaniu wodą,tylko nie pamiętam czy zimną czy wrzątkiem:-) Muszę jeszcze to sprawdzić:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz doczytałam komentarze - jak widać chodziło o gorącą wodę:-)

      Usuń
  11. dużo o nich czytałam ale jeszcze nie zdecydowałam się na zakup :) kurcze chyba jednak je kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam grube włosy i jestem ciekawa jakby się u mnie sprawdziły
    w Hebe mam znajomą,więc muszę jej powiedzieć żeby mi kupiła

    OdpowiedzUsuń
  13. Wrzucam do gorącej wody na chwilę i wracają do swojej pierwotnej formy :) U mnie się sprawdzają idealnie, mogę w nich spać nawet i nic nie uciska. No i nic się nie odznacza na włosach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś mnie nie kuszą, choć w wakacje jak pracowałam w drogerii to je sprzedawałam i musiałam zachwycać :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Naprawdę, nie wiem jak to robisz, ale zawsze piszesz o tym, co akurat mnie zastanawia! Słyszałam i widziałam już takie gumki, ale jakość szczególnie nie wzbudzały mojego zainteresowania. Nie wiedziałam tez gdzie je kupić i - przede wszystkim - czy warto. Po przeczytaniu recenzji chyba jak najbardziej! Wielki plus za to, że nie ciągną włosów, i że łatwo się je ściąga. Bardzo często noszę koński ogon, a pod koniec dnia, kiedy jest już cały rozczochrany, to ściąganie gumki to prawdziwe tortury! W końcu też zebrało się tyle produktów z Hebe na mojej liście do kupienia, że w końcu muszę się tam wybrać! I na pewno pierwszym celem będą gumki Invisibobble ;)

    indivv.blogspot.com (KLIK)

    OdpowiedzUsuń
  16. mnie kusi, żeby wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja się na nie czaję... i pewnie niebawem kupię. Wreszcie moje włosy zaczynają osiągać długość kitkową, więc będę testować.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wrzuć do gorącej wody taką rozciągniętą i poczekaj. :) Ja je bardzo lubię, ale z niewiadomych przyczyn... nie raz odczuwałam ból w czasie kiedy miałam związane włosy przez 9 godzin w szkole. :\

    OdpowiedzUsuń
  19. Tez potwierdzam- gorąca woda sprawia, ze gumki wracają do swojego kształtu.
    Ja jednak przestałam ich używać. Moje sztywne i grube włosy sie do nich nie nadają. Poprawiać to musze włosy co 10 mi ut.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam ich, ale jakoś nie narzekam na zwykłe gumki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. zastanawiam się nad nimi, też śpię w związanych włosach...może się skuszę przy kolejnej wizycie w hebe :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja 1,5 roku temu kupiłam 2 opakowania tych gumek. do dnia dzisiejszego zostało mi 5 szt. jedna mi pękła i wyrzuciłam, a później dowiedziałam się że mogłam spróbować ją reanimować. podobno wystarczy podgrzać jeden pęknięty koniec zapalniczką i skleić. nie próbowałam, ale myślę że to ma szansę się udać. pozostałe gumki co jakiś czas wrzucam do gorącej wody - zbiegają się i są jak nowe! dla mnie wspaniała rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kuszą mnie te gumki już z rok:) najwyższy czas je w końcu wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gumek tych używam od gimnazjum, albo nawet podstawówki! Wtedy kupowałam je w pojedynczych sklepach, gdzie sprowadzane były zza granicy, albo chińskich marketach. Koleżanki śmiały się, że noszę we włosach kabel od telefony a teraz wszystkie je noszą ;]

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jakoś nie przepadam za nimi :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja je bardzo, bardzo, bardzo lubię :)
    Mogłyby tylko się tak nie rozłazić, ale nie jest tak źle. Również śpię ze związanymi włosami i gdyby nie te gumki miałabym bardzo obolałą głowę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Chciałam je kupić, ale teraz to nie wiem. Nie spodziewałam się, że będą się aż tak rozciągać :/ Akurat kwestia nietrzymania cały dzień dla mnie jest typowa, jeszcze żadna gumka do włosów nie wytrzymała u mnie całego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Początkowo miałam na nie wielką ochotę ale jakoś przeszła mi ta faza i już mnie nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak jak Ty mam proste i śliskie włosy, więc niestety te gumki nie są w stanie utrzymać ich w odpowiednim stanie ;(

    OdpowiedzUsuń
  30. nie znam, ale jak je spotkam (u mnie nie ma Hebe) to kupię i spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Słyszałam bardzo dużo i póki co jeszcze mnie nie skusiły. U mnie największym minusem jest, że po zwykłej gumce zostaje ślad na włosach i już nie są takie proste :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam wobec nich mieszane uczucia - chciałabym i boję się.

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie się świetnie sprawdzają ;))

    OdpowiedzUsuń
  34. W moim mieście niestety nie ma Hebe. A szkoda! :/
    Zapraszam do mnie :)) http://ksiezniczkaweroniczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. :Lubię je, ale nie utrzymują mi moich ciężkich długich włosów, niestety... Sprawdzają się idealnie na noc, to fakt :) Ale na większe wyjścia lub do koka muszę używać innych :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja bardzo lubię zwykłe gumki bez metalowych elementów :) jakoś mnie te nie kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  37. Też polubiłam te gumki:) Jako jedyne nie odkształcają mi włosów. Szkoda tylko, że tak szybko tracą kształt, za tę cenę powinny być bardziej trwałe.

    OdpowiedzUsuń
  38. Muszę je w końcu wypróbować na moich kłakach :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Wiem, że wersja przezroczysta mniej się rozciąga niż wersje kolorowe, materiał z którego są wykonane, też trochę się różni. Ja mam właśnie bezbarwne i bardzo je lubię, choć faktycznie czasem ześlizgują się z włosów. Ale nie ciągną ich i nie niszczą.

    OdpowiedzUsuń
  40. Zakupiłam ostatnio te gumki- cudo! Po mimo wielu wad uratowaly moje włosy. Nie wyrywam juz ich podczas zmiany fryzury. Niezdecydowanym serdecznie polecam!

    Moj blog: wesmileforstyle.blogspot.com - serdecznie zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  41. widziałam te gumki ostatnio w jakiejś drogerii, ale nie pamiętam w której :) wydaje mi się że w DM
    chciałam je kupić ale trochę mnie cena zniechęciła
    jednak po tym, co napisałaś, chyba zdecyduję się, bo moje włosy też wymagają związywania (przede wszystkim na noc), a zwykłe gumki po prostu je niszczą

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam podobne gumki tyle, że kupione w sklepie KIK za jakieś 5zł i były tam chyba 4 sztuki. Mam je już jakieś 2/3 miesiące i już są mocno porozciągane, ale używam ich nadal, bo dobrze trzymają włosy ;) Na początku marca zamierzam kupić kolejne opakowanko lub 2 bo są moim zdaniem naprawdę świetne :) Pokochałam je od początku, ale niestety moje niektóre koleżanki się z nimi nie polubiły jak dawałam je im na w-f, ale to już kwestia indywidualna czy ktoś je lubi czy nie ;)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!