Shiny Box grudzień 2014 - krótkie recenzje produktów

1/12/2015 Ania T.


   Zawartość grudniowego Boxa pokazywałam Wam w TYM poście. Dzisiaj chciałabym Wam krótko opisać produkty, które w nim znalazłam (w poście pomijam recenzje pasty do zębów a także kosmetyków dodatkowych, czyli kremu do rąk P&R oraz olejku do masażu Love Me Green). To pudełeczko miało bardzo świąteczny design, który kolorystyką nawiązywało do Bożego Narodzenia. Dystrybutor zapewniał, że będzie to idealny prezent pod choinkę. Czy to prawda?

1. Krem do twarzy poprawiajacy strukturę skóry POSE

   Opakowanie ze złotymi akcentami miało wyglądać na luksusowe i godne kremu wartego 100 zł. Dla mnie jednak wygląda trochę tandetnie...do tego pompka (dzięki której aplikacja jest bardzo higieniczna) początkowo sprawiała kłopoty i musiałam się nieźle namachać, żeby cokolwiek wycisnąć z buteleczki.
   Jednak wygląd to nie wszystko :) Dla mnie najważniejsze są inne cechy. Skład jest fantastyczny, nie zawiera parafiny, a 99% składników jest pochodzenia naturalnego. Mamy tutaj całą gamę wyciągów z roślin, a już na pierwszym miejscu w INCI znajdziemy sok z aloesu.
   Zapach jest delikatny (przypomina mi trochę kisiel :D), natomiast konsystencja jest leciutka, dzięki czemu kosmetyk błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy.
   Moja skóra dobrze go toleruje, nie zauważyłam zapychania czy podrażnień. Oprócz tego świetnie nawilża skórę i idealnie nadaje się pod makijaż. Jak dla mnie to najlepszy produkt w tym pudełku i uważam, że jest w pełni warty swojej ceny (ok. 100 zł)

   Czy polecam ten produkt?
TAK!

2. Płyn micelarny do demakijażu LIERAC

   Z micelem tej firmy miałam do czynienia po raz pierwszy. Buteleczka jest malutka, idealna do transportu. Takie miniaturki dostępne są w sklepach, ale jeśli ktoś ma ochotę na więcej, to wersja 200 ml także jest do kupienia. W buteleczce przeszkadza mi jedynie za duży otwór, ponieważ przez to zawsze wylewam na wacik zbyt wiele produktu :(
   Zapach jest niesamowity! Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim aromatem w płynach micelarnych. Nuty aromatyczne to białe piżmo oraz kwiaty piwonii. Niewątpliwie umila to stosowanie produktu.
   Jego działanie jest zadowalające- zmywa makijaż, radzi sobie nawet z żelowym eyelinerem, nie podrażniając przy tym skóry ani oczu. Nie wysusza skóry i nie pozostawia na niej nieprzyjemnej warstwy.
   Niestety, jego cena jest dość wysoka (około 20-30 zł za 50 ml, 65 zł za 200 ml). Produkt nie jest zbyt wydajny, poza tym działa podobnie do innych kosmetyków tego typu, które przy większej pojemności są o wiele tańsze.

   Czy polecam ten produkt?
Tak, ale uważam, że mógłby być tańszy.

3. Cynamonowe mydło glicerynowe ORGANIQUE

   Przyznam się bez bicia, że tego produktu ani razu nie użyłam, Jedyne co mogę o nim powiedzieć to to, że uroczo wygląda (idealnie nada się np jako dodatek do prezentu) i pięknie pachnie. Mydełka tej firmy mają tak intensywny zapach, że trzymam je w szafie, żeby moje ubrania nim przesiąknęły.

   Czy polecam ten produkt?
Ciężko powiedzieć.

4. Zestaw cieni sypkich + brokat APC

   Niestety, Shiny Box znów wcisnął te niewygodne piramidki :( Całe szczęście tym razem obyło się bez problemów z otwieraniem. Aczkolwiek nie polubiłam się z tą formą opakowania.
   Cienie są mocno napigmentowane i mają bardzo intensywne kolory, zawierają w sobie mnóstwo roziskrzonych drobinek. Idealnie nadają się do karnawałowych makijaży :) Podobnie jak cienie z listopadowego pudełka są trwałe i ładnie wyglądają na oku.
   Cena jest dość wysoka, ok. 42 zł za 3 produkty. Ja bym tyle za nie nie zapłaciła, ale to tylko dlatego, że nie używam tego typu kosmetyków. Piramidka trafi w ręce mojej mamy :)

   Czy polecam ten produkt?
Nie wiem (bo forma piramidki w ogóle mnie nie przekonuje, a cena jest dość spora, ale z drugiej strony cienie mają dobrą jakość).


5. Balsam do ciała VASELINE

   Opakowanie jest typowe dla balsamów do ciała, przez otwór w nakrętce wylatuje odpowiednia ilość produktu.
   Kosmetyk pachnie słodko, ale delikatnie i ma lekką konsystencję, po aplikacji wchłania się  szybko i nie pozostawia nieprzyjemnej warstewki na skórze. Skład niestety nie jest specjalnie zachwycający, ale nie ma co wymagać od produktu drogeryjnego.
   Nawilża bardzo dobrze, szybko przynosząc ulgę suchej skórze, jednocześnie ją wygładzając. Nawilżenie utrzymuje się przez około 2-3 dni, dzięki czemu codzienne stosowanie kosmetyku nie jest konieczne (produkt idealny dla leniuszków!).
  Kosztuje około 15 zł, uważam, że nie jest to wygórowana cena, bo balsam (jak na kosmetyk drogeryjny) spisuje się nieźle!

   Czy polecam ten produkt?
Tak.

6. Wazelina kosmetyczna VASELINE

   Mini-słoiczek nadaje się do noszenia w torebce. Jest to produkt, który jest tak uniwersalny, że ma wiele zastosowań, dlatego warto mieć go zawsze przy sobie.
  Wazelina  jest pozbawiona zapachu, a konsystencja produktu jest gęsta, przypomina trochę  galaretkę. Bezproblemowo rozprowadza się po ciele, pokrywając je ochronną warstewką.
   Nadaje się do stosowania na mocno przesuszoną skórę. Ja najbardziej lubię ją aplikować na suche łokcie oraz usta. Jest idealna na zimę, ponieważ chroni skórę przed mrozem. Jest przy tym bardzo delikatna dla skóry i nie powoduje podrażnień. Nie stosowałam jej na twarzy, ponieważ obawiałam się zpychania.
   Za 6,50 zł otrzymujemy słoiczek bardzo uniwersalnego produktu. Nie jest to niebotyczna kwota, dlatego warto się w ten kosmetyk wyposażyć :)



   Czy polecam ten produkt?
Tak!


A jak Wam się podobają produkty z tego Boxa?
Używaliście któregoś z nich?




           

Podobne Posty

52 komentarze:

  1. Piramidka cieni i mnie drażni, wolałabym już coś innego zamiast nich..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znów ich nie wcisną do styczniowego boxa, bo będzie załamka :D

      Usuń
  2. balsam vaseline mialam ale nie sprawdzil sie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest zły jak na kosmetyk drogeryjny w niezłej cenie ;)

      Usuń
  3. Nie miałam niestety tego pudełeczka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie mogę doczekać styczniowego, bo zapowiada się ciekawie :)

      Usuń
    2. Również na niego czekam <3

      Usuń
  4. Bardzo fajne podsumowanie :) Krótko i konkretnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tutaj nie ma się nad czym rospisywać :D

      Usuń
  5. Nic szczególnie z tego boxa mnie nie zaciekawiło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie rewelacją jest krem POSE ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Lierac całkiem fajnie się sprawdził, ale moim zdaniem jest za drogi ;)

      Usuń
  7. Też mam ten krem i jest na razie ok

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to bardzo wielofunkcyjny kosmetyk :) Chociaż na całe ciało czy twarz bym jej nigdy nie nałożyła :D

      Usuń
  9. Poza produktami Vaseline, których używałam lata temu z pozostałymi nie miałam styczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam wypróbowanie kremiku Pose ;)

      Usuń
  10. Też mam to pudełeczko. Jestem w fazie testowania kosmetyków.
    Bardzo fajny post. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      A który kosmetyk najbardziej przypadł Ci do gustu? :)

      Usuń
    2. Na razie wygrywa u mnie Lierac, choć beznadziejnie się go aplikuje na wacik - wypływa zbyt duża ilość produktu.
      Bardzo jestem ciekawa kremu Pose, ale boję się tych testów ze względu na ogromne problemy z wrażliwą cerą. Mam jednak nadzieję, że mnie zachwyci. ;)

      Usuń
  11. Chciałam zamówić to pudełko ale piramidka mnie zniechęciła....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi te piramidki kompletnie nie przypadły do gustu :/

      Usuń
  12. Mydełko Ofrganique bardzo lubię ! polecam żurawinę, truskawkę z guavą, greckie, oraz motylka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, ja mydełek w kostce w ogóle nie używam, zawsze oddaje je mojemu W :D Ale jak już mi się jakieś trafi, to ląduje w szafie, żeby ładnie pachniało :D

      Usuń
  13. Z chęcią wypróbowałabym te cienie do powiek i balsam do ciała Vaseline :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przekonuje mnie to piramidkowe opakowanie cieni.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli miałam dobre przeczucie, że ten krem z Pose może być dobrym kosmetykiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak tylko zobaczyłam go w pudełku to wiązałam z nim duże nadzieje, całe szczęście się nie zawiodłam :D

      Usuń
  16. Wszystkie kosmetyki Lierac pachną niesamowicie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam okazji wąchać ich zbyt wielu, ale zgadzam się, te które niuchałam miały obłędne zapachy :)

      Usuń
  17. całkiem całkiem te kosmetyki, Lieraczka wypróbowałabym...no i ciekawa jestem firmy Pose, Vaseline ostatnio chyba dość popularna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Vaseline się ostatnio intensywnie reklamuje :D

      Usuń
  18. Bardzo mi się ten box podoba, tym bardziej żałuję, że sie na niego nie zdecydowałam. Wszystkie produkty bardzo ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jeszcze można go zamówić, o ile nie skończył się zapas w magazynie :D

      Usuń
  19. krem Posse użyłam raz - z roztargnienia zapomniałam o nim , na dniach wróce do niego - w każdym razie nie uczulił :)
    mydełka również nie użyłam jeszcze a płynów niceralnych nie używam więc oddałam go mamie
    balsam jeszcze czeka w kolejce bo mam inny w użyciu
    vaselina sie przydaje, jest bardzo wydajna więc jestem zadowolona z tego produktu
    cienie są ok choć bez rewelacji, brokatu w ogóle nie używam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wrócić do kremiku, bo to naprawdę fajny kosmetyk ;)

      Usuń
  20. Piramidki mnie denerwują trochę, wolałabym móc rozdzielić te cienie. A ja właśnie tylko mydełko z Organique na razie używałam, pachnie bardzo intensywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi te piramidki niezbyt pasują :/
      Mydełko mi pachnie na razie tylko przez folię :D

      Usuń
  21. Ojj dla mnie taki zestaw nie jest zbyt atrakcyjny:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi trafił się krem pod oczy z POSE i również ma świetny skład ;) Jedyny minus, że rozwarstwia się na krem i olej.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!