Ajurwedyjski Szampon do włosów z jaśminem i migdałecznikiem Orientana

12/21/2014 Ania T.


   Marki Orientana nie muszę nikomu przedstawiać, bo stali czytelnicy bloga wiedzą, że często gości w moich recenzjach. Nie ukrywam, że ją lubię i polecam każdemu, bo mało który kosmetyk z ich asortymentu u mnie się nie sprawdził. Jakiś czas temu trafił do mnie ajurwedyjski szampon do włosów, obłędnie pachnący jaśminem, który jest idealny do codziennego mycia głowy. Dlaczego? Przeczytajcie recenzję :)

OPAKOWANIE

   Opakowanie jest typowe dla produktów Orientany, ma bardzo prosty design. Otwór, przez który wylatuje szampon jest dosyć malutki, co czasem utrudnia mi aplikację, bo kosmetyk jest dosyć gęsty.


SKŁAD
(ze strony producenta)
   Aqua, Lauryl Glucoside, Palm Kernel/Coco Glucoside, Cocamidopropyl Betanine, Sodium Cocoyl Glutamate, Glycerin, Jasminum Officinale Extract, Emblica Officinalis Fruit Powder,  Sapindus Mukurossi Fruit Powder,  Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glyceryl Oleate, Camellia Sinensis Leaf Extract, Sodium PCA, Rosa Damascena Flower Water, Hydrolyzed Wheat Protein, Terminalia Ballerica Fruit Extract, Oryza Sativa Bran Oil, Acacia Concinna Fruit Powder, Symplocos Racemosa Bark Extract, Zinc PCA, Polyquaternium 10, Panthenol, Decyl Glucoside, Camellia Sinensis Seed Oil, Hydrolyzed Sweet Almond Protein, Xanthan Gum, Jasminum Sambac Flower Extract,  Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.

   Dzięki temu, że nie zawiera SLS, ani SLES, a ich łagodniejszy zamienniki, czyli Lauryl Glucoside, Coco Glucoside oraz Cocamidopropyl Beatine, nadaje się do codziennego stosowania przez osoby, które narzekają na wrażliwy skalp. Oprócz tego znajdziemy w nim także dużo roślinnych ekstraktów i wyciągów, a także proteiny oraz cenne oleje. Nie zawiera sztucznych aromatów, a mimo to pachnie przepięknie. 


ZAPACH/KONSYSTENCJA
   Jeśli tak jak ja kochacie zapach jaśminu, to zupełnie przepadniecie jak tylko powąchacie ten szampon. Jego aromat przypomina kwiaty jaśminu w pełnym rozkwicie, a przy tym jest tak naturalny i realistyczny, że możemy się poczuć jak w wiosennym ogrodzie. Uwielbiam go! Utrzymuje się przez jakiś czas na włosach, dzięki czemu one także pięknie pachną.
   Konsystencja jest dosyć nietypowa jak na szampon, ponieważ jest on dosyć gęsty. To sprawia, że nie trzeba aplikowaćać go zbyt dużo, aby umyć całą głowę, jednak czasem powoduje problemy z wyciśnięciem z opakowania. 



DZIAŁANIE
   Powiem szczerze, że po pierwszym użyciu nie byłam zbyt zachwycona. Włosy były przyklapnięte, wyglądały jakby były nieumyte...ale nie zraziłam się i dzielnie stosowałam go dalej. Kosmyki potrzebują trochę czasu, aby się do niego przyzwyczaić, ale warto poczekać! Pierwsze efekty są zauważalne już po tygodniu. Włosy przestają być przyklapnięte i są uniesione, wygładzone i błyszczące. 
   Szampon pełni jednocześnie rolę odżywki, dzięki licznym ekstraktom i wyciągom z roślin świenie pielęgnuje włosy. Oczywiście można go łączyć z innymi odżywkami, wtedy efekt jest jeszcze lepszy. Ułatwia rozczesywanie.
   Już wspominałam o tym, że jest łagodny dla skóry głowy, dlatego nadaje się do codziennego stosowania. U mnie gościł na głowie 6 dni w tygodniu, 7 nakładałam szampon z mocniejszym detergentem (o którym napiszę już niedługo). Nie powodował swędzenia czy podrażnienia skalpu.
   Świetnie się pieni, dzięki czemu dokładnie zmywa wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając uczucie świeżości i czystości. Ale trzeba uważać, żeby nie nałożyć go za dużo, bo wtedy może być ciężki do spłukania.
   Pomimo początkowych trudności, bardzo go polubiłam i cieszę się, że nie zraziłam się do niego po pierwszym użyciu. Jest świetną alternatywą dla szamponów drogeryjnych, a przy tym łagodny dla skalpu.

TESTOWANY NA ZWIERZĘTACH
NIE

CENA/DOSTĘPNOŚĆ
   Cena może trochę przerażać bo 210 ml kosztuje 34 zł, ale szampon jest naprawdę bardzo wydajny- ja stosuję go już ponad 2 miesiące i nadal została mi połowa! Do tego ma naprawdę dobry skład.
   Możecie go kupić przez internet lub w Hebe.


PLUSY:
-przepiękny, naturalny zapach
-świetny skład
-wygładza i nabłyszcza włosy
-może być stosowany zamiast odżywki, bo sam z siebie świetnie odżywia
-ułatwia rozczesywanie
-łagodny dla skóry głowy
-dobrze się pieni
-świetnie oczyszcza skórę głowy oraz włosy
-bardzo wydajny
-dostępność
-cena adekwatna do jakości

MINUSY:
-ze względu na gęstą konsystencję, czasem trudno go wycisnąć z buteleczki
-włosy muszą się do niego przyzwyczaić, bo przy pierwszym użyciu nie daje zbyt ciekawych efektów
-jeśli nałożymy go zbyt dużo, to trudno go potem spłukać i może obciążyć włosy

A Wy znacie ten szampon?
Stosujecie naturalne kosmetyki do włosów, czy raczej sięgacie po produkty drogeryjne?


           

PS: Zachęcam Was do śledzenia mojego profilu na Instagramie, a także do wzięcia udziału w rozdaniu, które odbywa się na moim fanpage'u :)

Podobne Posty

21 komentarzy:

  1. Ciekawy produkt! Nadal nie znalazłam dobrego szamponu do moich włosów, może czas wypróbować ten. Boję się tylko tych przyklapniętych włosów przez pierwsze dni pielęgnacji, bo moje włosy są dość rzadkie i może to wyglądaćc dosyć dziwnie ;) Przy najbliższej okazji spróbuję tego szamponu, może to właśnie ten będzie moim "idealnym" :)

    Zapraszam do mnie!
    indivv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od jakiegoś czasu mam ogromną ochotę na produkty Orientany więc pewnie i na szampon się kiedyś skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego szamponu, właściwie to nie znam jeszcze żadnego kosmetyku z logo Orientana - przymierzam się do kremu do twarzy dla skóry mieszanej i tłustej :)
    Piszesz, że lubisz tę marką, więc trochę "pobuszuję" po Twoim blogu ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy jest! nie czytałam jeszcze nigdzie o szamponach tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że szampon się sprawdził. Dla mnie cena trochę za wysoka jak na szampon, wolę nieco tańsze kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda ciekawie - teraz coś dziwnego dzieje się z moimi włosami, więc będzie jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja po takich pierwszych efektach zraziłabym się. Niestety cena moim zdaniem troszkę za wysoka. Wolałabym zamiast w szampon zainwestować w odżywkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego produktu <3 ale z pewnością po takiej recenzji przyjrzę się mu bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne wygląda :) zaciekawiłaś mnie tym zapachem

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię kosmetyki Orientany, myślę że ten szampon przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam produkty o pięknych zapachach. Może kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. szamponu nie znam ale mam ich krem i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś odpuściłam sobie testowanie szamponów z delikatniejszymi detergentami ;) W moim przypadku za słabo oczyszczały i miałam wrażenie jakby moje włosy były niedomyte ;) Jednakże uważam, że kluczem w doborze szamponu powinno być dostosowanie detergentu do wrażliwości skóry głowy ;) Np. mojemu tacie bardzo służą łagodniejsze szampony i od razu ustąpiło pieczenie i swędzenie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Orientana dostępna jest też w super-pharm. Ostatnio tak stałam przed półką i dumałam "brać-nie brać" ale... rozsądek poszedł góra, najpierw zapasy - potem nowosci.

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie nie lubię tego momentu przejścia z szamponu z SLS na bez, bo wtedy rzeczywiście włosy wyglądają na nieumyte ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale mimo twoich minusów mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze, że jest wydajny bo inaczej cena by mnie raczej odstraszała a tak jestem go ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam i bardzo lubiłam. W ogóle lubię kosmetyki tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziś kupiłam, ciekawe jak mi sie sprawdzi:))

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!