Yankee Candle: Zimowa kolekcja Q4 2014: Icicles, Christmas Garland, Candy Cane Lane, Angels Wings

11/10/2014 Ania T.


   Kolekcję jesienną już Wam opisałam, to teraz czas na moje odczucia względem wosków zimowych. W skład kolekcji Q4, nazwanej "Christmas past, Christmas present" wchodzą: Icicles, Christmas Garland, Candy Cane Line oraz Angels Wings. Który z nich spodobał mi się najbardziej? Przeczytajcie recenzje :)


ICICLES


   Co pisze o nim producent?

   "Szeleszczący zapach sosnowych gałęzi pokrytych lodem z nutami cynamonu"

   Co myślę ja?

   Wiele osób krytykuje ten zapach: że za mocny, że pachnie jak odświeżacz do toalet, że drażniący...też się go na początku bałam, bo muszę przysnać, że to porządny killer. Moc ma taką, że czuć go po zapaleniu w całym domu, do tego rzeczywiście jest duszący. Na pewno nie spodoba się osobom, które po woskach boli głowa. Aromat też jest bardzo specyficzny, czuć tutaj trochę igliwia, z mroźną nutą, cynamon też się przebija, chociaż bardzo słabo. Dla mnie jest to taki wosk idealny na bardzo mroźne dni, kiedy za oknem zwisają metrowe sople, a pokrywa śniegu jest tak gruba, że sięga za kolana. Może trochę kojarzy się z odświeżaczem "kibelkowym", ale tylko na sucho. Po zapaleniu zmienia się nie do poznania w zapach tajemniczy, mroźny i baaaardzo zimowy.


CHRISTMAS GARLAND


   Co pisze o nim producent?

   "Bujny aromat świeżo ściętego drzewa sosnowego w połączeniu z cierpkością żurawiny"

   Co myślę ja?

   Ten wosk niczym mnie nie zaskoczył, pachnie dokładnie tak, jak to sobie wyobrażałam. Przede wszystkim wyczuwalna jest sosna, żurawiny nie czuję praktycznie wcale. Podobnie jak Icicles jest bardzo intensywny. Głównie dla fanów zapachów "leśnych". Ja go do swoich ulubieńców wszech czasów na pewno nie zaliczę.


CANDY CANE LANE


    Co pisze o nim producent?

   "Połączenie mięty pieprzowej, słodkich ciastek i kremowego, waniliowego lukru"

   Co myślę ja?

   "Ciastkowych" zapachów Yankee nie cierpię, tutaj na całe szczęście nie wyczuwam tej mdłej, ciasteczkowej nuty (jak np. w Vanilla Cupcake). Za to bardzo dobrze czuć miętę, pomieszaną ze słodkim, przyjemnym zapaszkiem ciastek czy cukierków. Fajnie orzeźwia, chociaż na mroźne dni także się nada. Moc ma odpowiednią, czuć go w całym pokoju. Całkiem się polubiliśmy :)


ANGELS WINGS


   Co pisze o nim producent?

   "Zwiewny aromat cukrowych nitek i gładkiej wanilii, słodki, skomponowany z płatkami kwiatów"

   Co myślę ja?

   Przez wiele osób uważany za najpiękniejszy z całej kolekcji, mi również się spodobał. Rzeczywiście jest bardzo słodki, waniliowo-cukrowy, przyjemny :) Kojarzy mi się z jakimiś perfumami, ale nie wiem doładnie z jakimi. Idealnie nadaje się na wieczory przy kominku i pod kocykiem. Podobnie jak pozostałe woski, także ma odpowiednią moc, jego zapach roznosi się po całym pokoju, przyjemnie otulając.


   Nie wszyscy uważają kolekcję Q4 za udaną. Ja również myślę, że mogło być lepiej, ale ogólne wrażenie na jej temat mam pozytywne. Woski w cenie 7 zł za sztukę, możecie kupić na stronie Homedelight.


  A co Wy myślicie o kolekcji Q4?
Który wosk najbardziej Wam przypadł do gustu?



           

Podobne Posty

49 komentarzy:

  1. chętnie wypróbowałabym wszystkie te zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zakupić przed kupnem dużej świecy, bo te zapachy nie każdemu pasują ;)

      Usuń
  2. Mam całą czwórkę i jeszcze ich nie palilam :-) icicles już wiem że nie będzie zapachem dla mnie powachalam go na sucho i aż boję się go zapalić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się bałam, ale zaskakująco fajnie pachnie :)

      Usuń
  3. Mi najbardziej spodobał się Candy Cane Line, reszta jakoś mi nie przypasowała, ale pewnie dla tego że ja lubię wszystkie ciastkowe/jedzeniowe/owocowe zapaszki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam go za przyjemny zapach. A Angels Wings Ci się nie podoba? Dla mnie też jest taki trochę kulinarny :D

      Usuń
  4. Poszłam i obwąchałam. Nawet jeden kupiłam, Candy Cane Lane :D Jestem nim oczarowana, podoba mi się wkręcenie w niego tej mięty :D Icicles 'na sucho' wąchany nie zrobił na mnie wrażenia, ale jak piszesz, że po rozpaleniu totalnie się zmienia, to faktycznie jest intrygujące :) Ten zielony nie przypadł mi do gustu, ogólnie te drzewne niekoniecznie mi się podobają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za zielonym nie przepadam, bo to właśnie on mi się bardziej kojarzy z odświeżaczem do kibelka niż Icicles :D

      Usuń
  5. Jeszcze ich nie wąchałam, ale jak znajde czas to lece do mydlarni po nowe woski :D a te sa na mojej liscie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już zacieram rączki, bo widziałam kolekcje, które mają wejść w 2015 i nie mogę się ich doczekać :D

      Usuń
  6. 2 pierwsze nie dla mnie 3 chyba też nie a 4 może tylko by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angels Wings to ulubieniec wielu dziewczyn :D

      Usuń
  7. Ciekawa jestem tych zapachów , w środę zaglądnę do galerii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam poniuchać, może któryś się spodoba ;)

      Usuń
  8. Na pewno do gustu przypadł by mi tylko ANGELS WINGS..

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet nie wiedziałam, że są takie wspaniałe zapachy. Przyznaję, że kuszą mnie te woski. Szkoda, że zawsze okazuje się, że jest coś ważniejszego do kupienia:( Może Mikołaja namówię na taki prezencik dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Yankee ma baaaaardzo szeroki wybór zapachów :D Znajdzie się coś dla każdego :)
      A Mikołaja na pewno namówisz na taki mały prezencik, jeden wosk to wydatek ok 7 zł, więc nie jest to jakiś wyjątkowo drogi prezent :)

      Usuń
  10. akurat te zapachy kupiłam ostatnio na prezenty gwiazdkowe, ale przy kolejnym zamówieniu planuje nabyć je dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam tylko candy cane lane... reszta odrzuciła mnie już w opakowaniach. Ale moim marzeniem jest zapach na miarę ubiegłorocznego season of peace.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm...w takim razie pewnie spodobałby Ci się Winter Wonderland :) Tylko, że niestety nie jest dostępny w Polsce :(

      Usuń
  12. Nie mam i nie znam żadnego z tych zapachów. Mam jeszcze resztki zeszłorocznej kolekcji. Niestety przez ciąże upodobania zapachowe mi sie pozmieniały. Drażni mnie nawet uwielbiany sofy blanket. Dlatego narazie odpuszczam woski i świece zapachowe. Używam tych bezwonnych, zeby chociaz namiastka klimatu umilała mi jesienne wieczory :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to rzeczywiście masz problem :D Ja nic nie doradzę w tej kwestii, bo w ciąży nigdy nie byłam :D Ale Soft Blanket jest baaardzo mocny, więc nie dziwne, że Cię drażni :D

      Usuń
  13. ANGELS WINGS najbardziej mnie ciekawi i może się skuszę. ;3
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, fajny, słodki, waniliowy aromacik :)

      Usuń
  14. nie lubisz ciastek yankee? ja uwielbiam. w angel wings wyczuwam mleko w proszku <3 ja chyba z q4 najbardziej polubię się candy cane lane albo z angel wings.zobaczymy : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuj, fuj, fuj, ciastka Yankee mnie tak mdlą, że jest mi po nich niedobrze :D

      Usuń
  15. Mam wszystkie cztery, ale jeszcze żadnego nie rozpalałam. "Na sucho" moim ulubieńcem jest Angel's Wings. Zobaczymy, co będzie po rozpaleniu, bo wiadomo, że niektóre woski pachną zupełnie inaczej, gdy się roztopią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak podoba Ci się na sucho, to i po rozpaleniu będzie piękny ;)

      Usuń
  16. Ooo super, z chęcią przetestuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, może któryś stanie się Twoim ulubieńcem :)

      Usuń
  17. wachalam je ale nie pamietam juz zapachow:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz powąchać jeszcze raz :D

      Usuń
  18. A myślałam, że ten świąteczny wosk będzie pachniał jak święta :D a nie jak sosna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakby na to nie patrzeć, Święta jednak pachną sosną XD Chyba, że ktoś sobie wstawia do domu sztuczną choinkę, to wtedy mu nie pachnie XD

      Usuń
  19. Jedynie ten drugi (z żurawiną) mnie nie zachęca. Zapachy cuda!

    OdpowiedzUsuń
  20. Może przy następnych zakupach (w dniu darmowej dostawy) skuszę się na Candy Cane Lane. Dla mnie idealny na jesienne i zimowe wieczory jest Macintosh Spice i Cinnammon Stick :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Angel's wings był moim pierwszym woskiem i uwielbiam go na tyle ze planuje kupić duża świecę. Czy któryś z zapachów można do niego porównać?

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!