Shiny Box październik 2014- krótkie recenzje produktów :)

11/08/2014 Ania T.


   Niedawno pokazywałam Wam zawartość październikowego boxa, dziś chciałabym krótko opisać kosmetyki w nim zawarte. Niektóre z nich mi się bardzo spodobały, inne trochę mniej...przekonajcie się, które z nich warto kupić!



1. Hipoalergiczny płyn micelarny Biały Jeleń


   Płyny micelarne bardzo lubię i używam ich niemal codziennie. Ten ma wygodną w obsłudze buteleczkę (podobną do mojego ukochanego micela Dermedic). Oprócz tego przyjemnie pachnie, lekko ogórkowo i bardzo orzeźwiająco. Konsystencja jest oczywiście typowa dla micelków- czyli płynna. Niepokoi mnie jedtnie to, że się...pieni po nałożeniu na twarz (dziwne, prawda? Zauważyłam to zjawisko w okolicy brwi).
   Do działania nie mam większych zastrzeżeń. Dobrze radzi sobie z demakijażem (przy lakkim makijażu wystarczy tylko 1 wacik aby się go pozbyć, co do makijażu mocniejszego się nie wypowiem, bo takiego nie wykonuje na sobie), nie podrażnia skóry ani oczu, a także nie pozostawia lepkiej, nieprzyjemnej warstwy. Nadaje się do pielęgnacji każdego rodzaju cery: ja mam mieszaną, moja mama suchą i zarówno u mnie, jak i u niej się sprawdził.
   Cena także jest zachęcająca, bo taka buteleczka kosztuje około 10-11 zł. Do kupienia w każdym Rossmanie (w którym są dostępne kosmetyki Biały Jeleń).

   Czy polecam: TAK


2. Puder do oczyszczania skóry Yasumi


   Ten puder stał się moim absolutnym hitem! Na uwagę zasługuje przede wszystkim ciekawa forma kosmetyku, a także jego bardzo wygodna aplikacja. Buteleczka jest szczelna, także spokojnie może stać pod prysznicem. Poprzez małe siteczko wylatuje tyle produktu, ile akurat jest nam potrzebne. Dodatkowego plusa daję za to, że opakowanie jest tak małe, że możemy je z powodzeniem zabrać w każdą podróż i nie zajmie zbyt wiele miejsca w naszej kosmetyczce.
   Co jest takiego niezwykłego w tem kosmetyku? Tak jak już pisałam wyżej- jego nietypowa forma! Drobny proszek pachnie bardzo delikatnie, cytrusowo. Należy wysypać go na dłoń, lekko zwilżyć, pocierać, aż do wytworzenia piany, a następnie zaaplikować na twarz. Pudrowa pianka jest niezwykle delikatna, ale przy tym skuteczna!


   Co wyróżnia ten produkt spośród innych kosmetyków do oczyszczania twarzy? Przede wszystkim to, że jest bardzo delikatny. W żaden sposób nie podrażnia cery, ale jednocześnie doskonale ją oczyszcza. Nadaje się nawet do zmywania makijażu ;) Mogę stosować go praktycznie codziennie, bez obaw, że buzia będzie przesuszona. Dodatkowo zauważyłam, że lekko rozjaśnia i rozświetla skórę. Po jego użyciu jest nie tylko zmatowiona i oczyszczona, ale dodatkowo zdrowo i promiennie wygląda.
   Cena tego pudru to 49 zł, ale ja bez wahania kupiłabym koleje opakowanie. Szczególnie, że dzięki swojej pudrowej formie, jest to wydajny kosmetyk. Do kupienia na stronie Yasumi.

   Czy polecam: TAK, TAK i jeszcze raz TAK!


   3. Pomadka Perfect Moisture Lipstick IsaDora

    Uwielbiam wszelkiego rodzaju szminki i pomadki. Ta na pewno zasługuję na uwagę, ze względu na swoje eleganckie, czarno-srebrne opakowanie. Dodatkowo, jest to miniaturka, dlatego nie zajmuje dużo miejsca w kosmetyczce czy torebce, więc można ją zabierać praktycznie wszędzie.
   Zapach ma typowy dla pomadek, niedrażniący, przyjemny, trochę kremowy. Konsystencja też jest odpowiednia- pomadka gładko sunie po ustach, równomiernie pokrywając je kolorem i nie pozostawia smug. Jedyne, co mi w niej nie pasuje to...okropny kolor. Trafił mi się perłowy róż, który kojarzy mi się ze starymi babciami i z tego względu nie będę tego produktu więcej używać. Źle się czuję w takich barwach i uważam, że w ogóle nie pasują do mojego typu urody :(


   Żeby sprawdzić jak się zachowuje na ustach, poświęciłam się i je pomalowałam :D Tak jak już pisałam wyżej, kolor rozprowadza się równomiernie, chociaż trochę zbiera się w zmarszczkach ust. Nie jest to zbyt trwały produkt, utrzymał się na ustach około godziny, potem zaczął się ścierać. Nie wytrzymuje próby jedzenia czy picia. Plusem natomiast jest to, że pomadka rzeczywiście nawilża usta. Jestem przyzwyczajona do trwałych szminek o matowym wykończeniu, które bardzo wysuszają wargi. Całe szczęście, ta zachowuje się zupełnie inaczej. Gdyby nie ten kolor, pewnie sięgałabym po nią częściej, bo nie przeszkadza mi to, że muszę co jakiś czas poprawiać makijaż ust, ale to perłowe wykończenie dyskwalifikuje ją kompletnie.
   Pełnowymiarowy produkt kosztuje około 50-55 zł. Do kupienia np. w Douglasie.

   Czy polecam: Tego koloru NIE (chyba, że ktoś lubi perły), ale sama pomadka nie jest taka zła.


4. Witaminowa odżywka do paznokci Paese


   Odżywki do paznokci zawsze są u mnie mile widziane. Ta ma bardzo wygodny, mały pędzelek, którym z łatwością rozprowadza się emalię po płytce.
   Pachnie jak lakier do paznokci :) Ma dosyć gęstą konsystencję (jak lakier, który zaczyna powoli gęstnieć i zasychać). Rozprowadza się bez problemu, chociaż trzeba dokładnie wycierać pędzelek, bo czasem lubi nałożyć zbyt dużą ilość produktu na paznokieć.


   Odżywka ma jedną, całkiem poważną wadę: długo schnie (nawet po nałożeniu 1 warstwy), a do tego, nawet po wyschnięciu, bardzo szybko się zdziera. I to nie tak jak typowy lakier (który odpryskuje). Ona cały czas zachowuje tą gęstą, trochę glutowatą konsystencję i zdziera się z paznokcia niczym jakaś warstwa galarety. I to za każdym razem kiedy o coś zaczepię :/ Niezbyt mi się to podoba. Plusem jest to, że paznokcie po jej użyciu wyglądają ładnie, są nabłyszczone i lekko utwardzone. Długotrwałych efektów na razie jeszcze nie zauważyłam, bo zbyt krótko ją stosuję. Na uwagę zasługuje też fakt, że produkt nie zawiera szkodliwego formaldehydu.
   Jej cena to ok. 14 zł, do kupienia na stoiskach firmowych Paese.

   Czy polecam: ciężko powiedzieć, nie jestem  z niej tak do końca zadowolona :(


5. Żel-krem ujędrniający biust, szyję i dekolt Norel

   Produkt idealnie wpasowujący się w ideę pudełka czyli "Think Pink". Ma prostą, wygodą w obsłudzę tubkę.
   Pachnie delikatnie i bardzo przyjemnie, aromat trochę kojarzy mi się z jakimiś kwiatami. Konsystencja jest godna uwagi, ze względu na to, że jest to żel-krem, to bardzo łatwo się wchłania, jest odpowiednio gęsty i dobrze rozprowadza się po ciele.
   Po błyskawicznym wchłonięciu, nie pozostawia tłustej, lepkiej warstwy. Skóra jest miękka i aksamitna w dotyku, do tego dobrze nawilżona. Nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego ujędrnienia, może to dlatego, że za krótko go stosuję. Nadaje się także do stosowania na szyję oraz dekolt. Nie zatyka porów skóry (dzięki czemu nie wyskakują mi żadne "brzydale" na dekolcie :D). Codzienne stosowanie pomaga w samokontroli piersi, dzięki czemu mamy większą pewność, że z naszym biustem wszystko jest w porządku.
   Cena to ok. 50 zł, do kupienia w sklepie internetowym Norel (chociaż tam widzę tylko wersję przeznaczoną typowo do biustu...).

   Czy polecam: TAK.


   Pozostałe dobroci, które znalazłam w pudełeczku opiszę Wam w oddzielnych notkach :) W sprzedaży już jest Shiny Box listopadowy, z bardzo ciekawym tematem przewodnim jakim jest...PEWEX! :)

 A jak Wam się podobają kosmetyki z boxa październikowego?
Któryś szczególnie chcielibyście przetestować?

 


           

Podobne Posty

40 komentarzy:

  1. Najbardziej mam ochotę na ten micel.

    OdpowiedzUsuń
  2. puder wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej kusi mnie puder do oczyszczania twarzy - nie miałam nigdy podobnego produktu, więc chętnie bym wypróbowała ;) Odżywka Paese kusi brakiem formaldehydu, ale z drugiej strony to zdzieranie i wgl, oj nie wiem, nie wiem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodziewałam się po tej odżywce czegoś lepszego, nie do końca się polubiłyśmy :( Za to puder możesz kupować nawet w ciemno! ;)

      Usuń
  4. Ciekawy jest ten puder oczyszczający :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już wiele razy oglądałam ten micel w takiej małej drogerii, ale nie skusiłam się, bo obawiałam się pienienia i całe szczęście, że nie kupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On się pieni tylko w okolicy brwi...ale powiem Ci, że pierwszy raz się z czymś takim spotykam :/

      Usuń
  6. Nie lubię takich pomadek, jakoś odrzuca mnie perła w tym przypadku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię perły na ustach :(

      Usuń
    2. Ja w sumie perłę tylko na oczach lubię :P perłowe pomadki i lakiery rzadko kiedy mi się podobają

      Usuń
  7. Faktycznie ta szminka ci w strasznym kolorze przypadła. A o tym pudrze i micelku pomyśle : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że nie dostałm czerwonej, bo śliczna jest :(

      Usuń
  8. U białego jelenia drażni mnie zapach. Obie pomadki trafiły mi się w kolorze mocnej czerwieni, które nijak do mnie nie pasują - wyglądam po prostu starzej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym baaaardzo chciała trafić czerwień, bo uwielbiam :D

      Usuń
  9. Ostatnio coraz głośniej o firmie biały jeleń. Ja kojarzę ich tylko szare mydło :D zaciekawił mnie ten proszek. Ciekawa formuła :D z sypkiej w pianę... Czego to ludzie nie wymyśla ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że też mnie to zaciekawiło :D Ale dzięki temu, że ten puder zamienia się piankę, jest delikatny i nie podrażnia skóry :)

      Usuń
    2. Może kiedyś przyjdzie mi wypróbować nowe cuda techniki kosmetycznej :D Na szczęście nie mam jakoś mega wrażliwej skory wiec sięgam po preparaty szeroko dostępne i tanie ;P

      Usuń
  10. Najchętniej kupiłabym puder do oczyszczania twarzy. C: bardzo spodobał mi sie twój blog, twoje recenzje nie są takie, jak u innych blogerek, sa dużo lepsze ;) jeżeli masz czas, to zapraszam do mnie ;)
    Modowy Design.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie kupię nowe opakowanie, jak to mi się skończy :)

      Usuń
  11. Myślę że bardzo przypadłoby mi do gustu to pudełeczko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie mogę doczekać listopadowego, bo zapowiada się mega ciekawie :)

      Usuń
  12. Ja jestem zachwycona Yasumi ! To jest mój hicior pudełka. Przyznam szczerze, że miło zaskoczył mnie micel od BIałego Jelenia, ma fajny zapach, tak jak pisałaś lekko ogórkowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przybij piątkę :) Dla mnie to też hit :)

      Usuń
  13. ciekawa jestem pudru do oczyszczania skóry Yasumi

    OdpowiedzUsuń
  14. też jestem ciekawa tego pudru z Yasumi, muszę się za nim rozejrzeć;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skusiłabym się na puder i odżywkę Paese :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta odżywka jakoś szczególnie nie zachwyciła :/

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Ja z niecierpliwością czekam na listopadowe! ;)

      Usuń
  17. nie słyszałam jeszcze o tym pudrze, musi być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oprócz pomadki to większość ma same plusy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ten puder do oczyszczania jest ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. fajna notka, treściwe recenzje ;)
    zapraszam do siebie - www.martynatestuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!