Shiny Box Listopad 2014- zawartość pudełka

11/22/2014 Ania T.


   Listopadowe pudełeczko miało naprawdę świetny temat przewodni! Shiny Box nawiązał współpracę z internetowym sklepem Pewex i przez cały miesiąc kusił...a to obiecywali 10 pełnowymiarowych produktów, a to wyjątkową zawartość, która pozwoli Nam się cofnąć do czasów dzieciństwa, no i wreszcie niepowtarzalne kosmetyki, które każdemu miały przypaść do gustu. To miał być twoar 1 klasa! Czy rzeczywiście listopadowe pudełeczko jest warte uwagi?


Oto całość:


Co dokładnie znalazło się w środku?

   1. Zmywacz do paznokci w chusteczkach NU (produkt pełnowymiarowy)


   Zmywacz do paznokci w tej formie dostałam już w poprzednim pudełku i jak na razie nie uważam, żeby był lepszy od tradycyjnego zmywacza w płynie i wacików. Może ten okaże się lepszy :) W pudełku mamy 10 sztuk chusteczek, które kosztują 19 zł. Trochę sporo, ale zobaczymy jak się sprawdzą.

   2. Pomarańczowy peeling do ust Mariza (produkt pełnowymiarowy)


   Po peelingi do ust sięgam rzadko, od kiedy odkryłam peelingującą pomadkę od Sylveco (recenzja TUTAJ). Ten ma bardzo przyjemny landrynkowo-pomarańczowy zapach. I właściwie jest chyba jedynym produktem z tego boxa, który w jakikolwiek sposób kojarzy mi się z czasami PRL. Do tej pory pamiętam opowieści mamy, która z nostalgią wspominała czasy, kiedy to pomarańcze dostawało się tylko i wyłącznie na Święta i był to wielki rarytas. Czy cukrowy peeling się u mnie sprawdzi? To się okaże! ;)

   3. Baza pod cienie JOKO (produkt pełnowymiarowy)


   Nie ukrywam, że nie jest to dla mnie produkt pierwszej potrzeby :D Cieni nie używam praktycznie wcale, a jeśli już, to tylko na jakieś specjalne okazje. Czytałam o niej kilka pozytywnych recenzji, pewnie ją przetestuję, ale nie wiem czy na stałe zagości w mojej kosmetyczce. A może znajdzie innego właściciela? :)

   4. Zestaw 5 cieni do powiek w kuleczkach APC


   Kiedy Shiny Box obiecywał 10 pełnowymiarowych produktów, nie spodziewałam się, że 5 z nich to będą cienie...jestem niepocieszona, bo podobnie jak wyżej pokazanej bazy, raczej nie bedę ich używać  za często :D Podobają mi się raptem 2 kolory z 5, reszta to w ogóle nie moja bajka. Poza tym ten, kto wymyślił to opakowanie był jakimś geniuszem zła...cienie są ze sobą połączone, ale nie mają oddzielnych nakrętek. Jeden z nich jest tak mocno dokręcony, że nie jestem się w stanie do niego dostać (mocowałam się z nim ja, wujek, kuzyn, babcia...nawet nacinałam wieczko nożem, niestety nic nie pomogło)...masakra. Podobno zostały wyprodukowane specjalnie dla Shiny. ale z pewnością nie dałabym za nie 65 zł (jak sugeruje ulotka), gdyby były dostępne w regularnej sprzedaży. Chociażby ze względu na to opakowanie.

   5. Złoty peeling do ciała Organique (produkt pełnowymiarowy)


   Ten produkt to strzał w 10! Prawdziwy towar pierwsza klasa :) Już na wstępie zaplusował tym, że jest to peeling cukrowy, a nie solny  (solne mnie bardziej podrażniają), poza tym obłędnie pachnie. Kremowo, ciepło...luksusowo! Jeden peeling z Organique właśnie zużywam, jest warty każdych pieniędzy. Mam nadzieję, że ten również mnie nie rozczaruje :)

   6. Balsam do włosów odżywczo-regeneracyjny Bania Agafii


   Ostatnio zapałałam do saszetek Agafii odwzajemnioną miłością :) Polubiłam się z dziegciową maską do twarzy (recenzja TUTAJ), a moje włosy bardzo mocno zaprzyjaźniły się z pewną maską, która obłędnie pachnie jaśminem. Także liczę na to, że i balsam do kosmyków od rosyjskiej babuszki będzie godny uwagi :) Jak na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że zapach ma nieziemski!

   7. Przypinka od Pewex-u


   Mała rzecz, a cieszy! Przypinka może służyć jako ozdoba plecaka czy kurtki, u mnie zajęła honorowe miejsce na korkowej tablicy (uwielbiam zbierać takie drobiazgi). Wygląda uroczo :) Więcej przypinek z różnymi śmiesznymi hasłami czy obrazkami znajdziecie w ofercie sklepu Pewex.


   No i to by było na tyle, jeśli chodzi o standardową zawartość pudełka :) Ja jako Ambasadorka Shiny Box, w swojej paczce dostałam jeszcze dodatkowe niespodzianki od Pewex-u. W moje ręce trafiła koszulka i eko-torba.
 
   Koszulka jest uszyta z mięciutkiej bawełny, jest miła w dotyku. Pomimo, że to rozmiar M (zwykle noszę S), to pasuje jak ulał :) A hasło kojarzy mi się z wakacjami nad morzem :D Nigdy nie zapomnę, jak będąc dzieckiem jeździłam z dziadkami do Dźwirzyna, a tam na plaży chodzili panowie z lodami, krzycząc "Lody Bambino, lody Saturn, lody w kubeczkaaaaach!" :D Niestety, nie było mi dane spróbować Lodów Bambino, ale ich nazwa będzie mi się zawsze kojarzyła pozytywnie.


   Ekotorba może do końca nie jest w moim stylu, za to bardzo podoba mi się fakt, że ma w środku...zapinaną kieszonkę! To świetne rozwiązanie, bo bezpiecznie można do niej schować telefon, portfel czy dokumenty. Materiał jest sztywny i mocny, torba wygląda na solidną. Na stronie dostępnych jest wiele wzorów, w całkiem przyzwoitych cenach, także myślę, że każdemu uda się znaleźć cos dla siebie :)



   Jeśli ktoś byłby zainteresowany zamówieniem w sklepie Pewex, to może skorzystać ze zniżki, która znalazła się w Shiny Boxie :)

Żeby uzystkać 10% rabatu na zakupy w Pewex-ie, wystarczy wpisać kod SHINY.

   Czy warto kupić to pudełko?

   Moim zdaniem nie jest to zły box. Cieszy mnie to, że znalazłam w nim peeling Organique i balsam do włosów Bania Agafii. Do chusteczek ze zmywaczem i peelingu mam stosunek raczej obojętny, pewnie je wykorzystam, natomiast baza i cienie są jak dla mnie nietrafione. Ale pamiętajcie, że jestem osobą, która prawie wcale nie używa tego typu produktów, dlatego moja opinia jest w tej kwestii bardzo sceptyczna ;) 


   UWAGA! 
   Mam też małą niespodziankę dla moich czytelników :) Wiem, że nie wszyscy z Was są zdecydowani, aby od razu zamawiać subskrypcję, dlatego od Shiny Boxa dostałam kod rabatowy na jednorazowe pudełko, którym się z Wami dzielę :)

   Możecie kupić pojedyncze pudełko listopadowe (bez subskrypcji) w cenie 53 zł, zamiast 59 zł, jeśli przy zkładaniu zamówienia wpiszecie hasło:

TOWAR1KLASA

No i jak Wam się podoba listopadowy Shiny Box? :)




           

Podobne Posty

74 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Gdyby nie te cienie i baza, to byłoby super. Ale jak to mówią, każdemu nie dogodzisz. I tak nie mam co narzekać, bo moim zdaniem wymietli konkurencję ;)

      Usuń
  2. Mam pudelko i nie przydadza mi sie cienie ktore nie chca sie otworzyc i baza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, otwieranie tych cieni to robota dla prawdziwego siłacza :D

      Usuń
  3. Chyba każda osoba ma problem z otwarciem tych cieni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy jak z tym zadaniem poradzi sobie jutro mój mężczyzna :D

      Usuń
  4. Twoje niezadowolenie jest zrozumiałe, skoro nie używasz cieni zbyt często w makijażu, toteż już 2 produkty na starcie nie są najlepszym prezentem. Mi pudełeczko się spodobało, jak na pierwsze to jestem zadowolona :D Szkoda tylko, że połowę zawartości stanowią cienie - wolałabym np 2-3 cienie i kredkę czy tusz jak już tak się trzymają makijażu;) Co do peelingu Organique jestem oczarowana *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także, szczególnie, że cieni nie za bardzo używam :( Ale nie można mieć wszystkiego, i tak uważam, że to dobre pudełko :)

      Usuń
  5. Też je mam, to był mój pierwszy ShinyBox. Jestem naprawdę zadowolona, jedynie baza i cienie mi się nie przydadzą, no cóż, jeszcze nie ten wiek. Najbardziej jestem zadowolona z peelingu do ciała i tego do ust, są naprawdę trafione!

    http://indivv.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w domu świetną pomadkę z peelingiem, takie 2 w 1, więc rzadko kiedy sięgam po sam peeling do ust ;)

      Usuń
  6. Super jest to Pewexowe opakowanie :)) Peeling Organique ach wypróbowałabym ;P no i ciekawią mnie te saszetki Agafii, bo nie miałam jeszcze okazji z nimi obcować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je polecam, są tanie, wydajne i dobrze działają :)

      Usuń
  7. Zawarto.śc bardzo mi się podoba ,no może gdyby było coś innego zamiast tych cieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią, nie można mieć wszystkiego :D

      Usuń
  8. Mi się bardzo podoba zawartość pudełka, szkoda, ze nie zamówiłam. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nic straconego, listopadowy box cały czas jest w sprzedaży :)

      Usuń
  9. Całkiem niezły ten box :D najmniej podobają mi się cienie, ale reszta ok :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się do cieni nie mogę dostać, ale ogólnie jestem zadowolona :)
    Chociaż nie tak bardzo, jak z torby i koszulki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a podobno to produkt dla kobiet! A tutaj potrzeba chyba strongmana, żeby te cienie otworzyć :D

      Usuń
  11. W sumie nie najgorzej, aczkolwiek sama bym się nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To już któraś recenzja, w której czytam o problemach z otwarciem tych cieni:)
    Zawartość pudełeczka całkiem fajna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, te cienie są bardzo kłopotliwe :D Nie przemyśleli tego opakowania :(

      Usuń
  13. zawartość nawet dobra podoba mi się, ja też jakoś specjalnie się nie maluję i z bazy nie korzystam więc pewnie cienie i bazę bym komuś oddała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie oddam mamie :D Ona lubi takie rzeczy :)

      Usuń
  14. całkiem fajny ten box, a najlepsze dodatki z Pewexu ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawe czego tylko 6 kosmetykow zamiar 10 się pojawiło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo każdy cień liczy się jako oddzielny produkt, więc ostatecznie wychodzi ich 10 :)

      Usuń
  16. Podoba mi się zawartość Boxu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. zdecydowanie piling cukrowy budzi mój zachwyt i pokusę by go nabyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak planujesz kupić go w cenie regularnej, to lepiej zamów boxa, wyjdzie taniej i będziesz miała jeszcze dodatkowe kosmetyki :D

      Usuń
  18. Pudełeczko przypadło mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kilkakrotnie zastanawiałam się nad zamówieniem tego boxu, ale z tego co obserwuję na blogach to czasami trafiają się słabe produkty w środku :)

    Pozdrawiam, naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie jesteś pewna, to zawsze warto poczekać na ujawnienie zawartości i potem zamawiać :) Wtedy się nie rozczarujesz przy otwieraniu :)

      Usuń
  20. mialam kiedys to pudelko ale nie spodobala mi sie zawartosc jakos szczegolnie

    OdpowiedzUsuń
  21. Taka zawartość to mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo mi odpowiada to pudełko:) postarali się

    OdpowiedzUsuń
  23. Generalnie mi się podoba :) najbardziej peeling Organique a najmniej te cienie...

    OdpowiedzUsuń
  24. Pomysł na pudełko fajny, ale totalnie nie wiem, jak sie te produkty mają do pewexu - może Organique, ale reszta? taniocha;), a w pewexie były luksusy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling Marizy jest pomarańczowy :D Za czasów PRL pomarańcze to był luksus :D

      Usuń
  25. Bardzo podoba mi się listopadowa zawartość ShinyBox

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja otworzyłam bez problemu te cienie, musiałam szczęśliwie trafic :-) ale peeling rzeczywiście bomba :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miałaś szczęście, bo u mnie nie ma szans na otworzenie :D

      Usuń
  27. Nawet nie pomyślałam że wieżyczka tych cieni została policzona jako 5 osobnych kosmetyków. Ogólnie zawartość pudełka mi się podoba, tylko te cienie właśnie i zmywacz w chusteczkach zmieniłabym na coś innego, szczególnie ze zmywacz był już ostatnio tylko innej firmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie :/ I jakoś mnie szczególnie ten zmywacz w chusteczkach nie zachwycił :/

      Usuń
  28. Naprawdę fajne to pudełko. Najbardziej mnie ciekawi Balsam do włosów odżywczo-regeneracyjny Bania Agafii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam maskę w saszetce Bania Agafii, tylko nie pamiętam już czy ekspresową czy błyskawiczną :D I jest całkiem niezła :) Mam nadzieję, że ten balsam też się sprawdzi!

      Usuń
  29. proszę Cię peeling z organique <3 bania też fajnie, że jest. Na prawdę całkiem fajne to pudełko! aż sama mam ochote je zamówić : p

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja nie mogę rozkręcić dwóch cieni.. mocuję się z nimi już drugi dzień. Chyba się poddam :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu rozwalę to nieszczęsne, plastikowe opakowanie i przesypię cień do nowego słoiczka, bo też się z jednym mocuje i nie ma szans, żeby go otworzyć :/

      Usuń
  31. Sama pudełeczka nigdy nie miałam w rękach, ale oglądam zawartości na blogach i chyba jest to jedna z lepszych od wielu miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, postarali się. I bardzo fajnie, że tym razem wszystkie produkty były pełnowymiarowe :)

      Usuń
  32. Chyba najbardziej cieszyłabym się właśnie z peelingu Organique i Balsamu Agafii, z tymi cieniami i bazą u mnie też by nie trafili... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę, że pod tym kątem się zgadzamy :D

      Usuń
  33. Najbardziej cieszyła bym sie z peelingow :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Myślę że dla samego peelingu warto zamówić to pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ulala świetne pudełeczko :) Bardzo mnie zainteresowały te cienie kuleczki!
    obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  36. Dla mnie warto kupić pudełko choćby dla samego organique :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ile dobroci :D Muszę w końcu przetestować jakiś rosyjski kosmetyk...

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!