Tutorial: Prawidłowe palenie świec zapachowych (na przykładzie dużych świec Yankee Candle i Jelly Belly)

10/31/2014 Ania T.


   Wielu z Was pewnie stwierdzi, że zwariowałam, pisząc poradnik o tym, jak należy prawidłowo palić świece. W końcu co w tym takiego trudnego? Wystarczy zapalić zapałkę, przyłożyć do knota i gotowe! Takie rozwiązanie z pewnością sprawdzi się kiedy mamy do czynienia ze świecami, których po prostu nie jest nam żal (np. takimi kupionymi na wyprzedaży w Biedronce). Ale co jeśli jesteśmy maniakami zapachów i w naszym domu goszczą droższe świece takich marek jak Yankee Candle, Kringle Candle czy Jelly Belly? Płacąc średnio. 50-100 zł za jeden taki produkt chcemy, aby służył nam jak najdłużej, a jego zapach był jak najintensywniejszy. Jak sprawić żeby świeca spełniała swoje zadanie w 100% i paliła się tyle, ile obiecuje producent, bez żadnych przykrych niespodzianek? Jeśli chcecie wiedzieć, to koniecznie przeczytajcie ten krótki poradnik :)

   Zacznijmy może od tego jak odróżnić świecę paloną prawidłowo, od tej, która była palona w niewłaściwy sposób. Ta część będzie szczególnie przydatna dla osób, które mają w planach kupienie używanej świecy.


W prawidłowo palonej świecy:
  • nie ma tak zwanego "tunelu"
  • wosk, który pozostał w świecy musi być równy, bez górek czy wybrzuszeń
  • knot jest odpowiednio długi (wsytaje ponad powierzchnię wosku)
Porównanie świecy palonej nieprawidłowo (widoczny tunel), oraz świecy palonej prawidłowo.





Wyraźnie widoczny "tunel" w świecy świadczy o tym, że nie była ona prawidłowo palona.


   Skoro już wiemy, jak wygląda źle palona świeca, to teraz przejdźmy do tego, jak sprawić, że tunele przestaną być już naszym problemem :)

   Sposoby na równomierne palenie świec, bez "tunelowania":

   Pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić, zanim zapalimy świecę, jest upewnienie się, że stoi ona na równej, gładkiej powierzchni. Po ustawieniu jej tam gdzie trzeba, przechodzimy do kolejnych kroków, które ułatwią nam jej prawidłowe palenie.

  1. Nakładki Illuma Lid
  
    Na początku mojej przygody ze świecami te nakładki wydawały mi się kompetnie zbędne. Teraz jednak się przekonałam, że są niezwykle przydatne. Pasują na duże oraz średnie świece Yankee Candle. Z tego co wiem nadają się także do stosowania w dużych świecach Kringle Candle. 
   Czym są Illuma Lid? To metalowe gadżety, które nakłada się bezpośrednio na słoik świecy, którą zamierzamy zapalić. Po zapaleniu świecy metal będzie się nagrzewał, powodując równomierne rozprowadzanie ciepła w obrębie słoika, co sprawi, że wosk świecy będzie się równo topił. Illumy mają jeszcze dodatkową zaletę- są po prostu śliczne :) W ofercie Yankee można znaleźć różne wzory, na każdą okazję. Mamy Illumy Świąteczne (bałwanki, Mikołaje, śnieżynki), Haloweenowe, a także całe mnóstwo innych (ptaszki, kotki, koniczynki itp.). Taka Illuma nałożona na świece może być piękną ozdobą Świątecznego stołu :)
   Illumy trzeba regularnie czyścić, ponieważ niestety osiada na nich spora ilość sadzy. Nie jest to jednak wielki problem, wystarczy przetrzeć je mokrą szmatką. 
   Są jednak pewne minusy tej metody. Jednym z nich jest na pewno dostępność. Podobnie jak z wieloma produktami w naszym kraju, wybór Illum jest bardzo ograniczony :( Większość wzorów nie dociera do nas w ogóle. Jedynym ratunkiem jest wymiana lub kupno Illum od osób prywatnych, albo sprowadzenie interesującego Nas modelu zza granicy (na przykład robiąc zakupy grupowe, o których pisałam w TYM poście). Oprócz tego Illumy sporo kosztują. W zależności od tego jak i gdzie je kupujemy, ich koszt waha się w granicach 30-50 zł. 



Moja "dyniowa" Illuma zdobyta drogą kupna w grupie Świece wymienię/kupię/sprzedam


A to Illuma na Świąteczny stół :) Zamówiona z Niemiec, podczas grupowych zakupów


   2. Prowizoryczna Illuma

   Nie masz czasu na wyszukiwanie wymarzonego wzoru Illumy? A może nie możesz go nigdzie dostać? Uważasz, że szkoda Ci pieniędzy na ozdobny kawałek metalu? Jest na to sposób! Taką prowizoryczną "Illumę" można wykonać samemu w domu. 
   Wystarczy mieć nożyczki i folię aluminową. Mierzymy obwód naszej świecy, ucinamy taką ilość folii, aby pasowała na Nasz słoik, owiajamy świecę folią i gotowe! Musimy się tylko upewnić, że folia ściśle przylega do ścianek słoika. 
   Jest to rozwiązanie na pewno tańsze i bardziej uniwersalne od tradycyjnej Illumy (pasuje na każdą świecę), ale ma też pewne minusy. Po pierwsze nie wygląda tak ładnie i efektownie, a po drugie nie zawsze działa (taką Illumę z folii wykonałam na świecę Jelly Belly widoczną na pierwszych fotografiach, a mimo to świeca i tak tunelowała). 







Prowizoryczna "Illuma" zrobiona z folii aluminiowej


   3. "Dodatkowy" knot

   Nie wszystkie świece są wyposażone w dwa knoty (mają je na przykład niekóre świece typu Pillar od Kringle Candle czy tumblery Yankee Candle). A dwa knoty oznaczają lepsze palenie! Taki knot też można w prosty sposób wykonać w domu :) Potrzebna do tego będzie...zapałka.
    Jak to zrobić? Najpierw musimy zapalić świecę i poczekać aż wosk się trochę rozpuści, zapałkę przełamujemy na pół (jeśli będzie zbyt długa, może się złamać po zapaleniu i zatopić w wosku, co nie wygląda zbyt estetycznie). Zapałkę "wciskamy" w wosk, w odległości około 1-2 cm od "właściwego" knota i zapalamy. Włożenie do wosku zapałki spowoduje, że będzie on się rozpuszczał nie tylko szybciej, ale także bardziej równomienie.




Świeca z dodatkowym knotem wykonanym z zapałki 


   4. "Sweterki" i osłonki na świece

   Dodatkową "pomocą" dla rozpuszczajacego się wosku mogą być wszelkiego rodzaju osłonki czy "sweterki" na świece. Można je sobie samodzielnie wykonać na drutach, lub kupić. Wygląda to bardzo ładnie i dodatkowo wspomaga równomiernie rozpuszczanie się wosku. Można je stosować równocześnie z Illumą.


   Co zrobić jeśli świeca nie pachnie, chociaż jest nowa, prawidłowo palona, oraz przechowywana?

   Słyszałam o wielu takich sytuacjach, kiedy osoba kupuje nową świecę, pali ją...a ona w ogóle nie pachnie. Często wtedy spotykam się z pytaniami "co zrobić?". Oczywiście, trzeba się upewnić, że kupujemy świecę ze sprawdzonego źródła (można się zapytać sprzedawcy jak była przechowywana, czy była często otwierana "do powąchania", czy nie jest to jakaś bardzo stara kolekcja, która mogła zwietrzeć po latach itp.). 
   Jeśli wiemy, że brak zapachu nie jest winą przechowywania, możemy zastosować jeszcze jeden sposób. Świecę odwracamy do góry dnem i zostawiamy na minimum tydzień (2 tygodnie to czas optymalny), żeby sobie "poleżakowała". Leżakowanie spowoduje, że olejki eteryczne spłyną z dna na górę świecy, dzięki czemu po tym czasie będzie intensywniej pachniała.
   Metoda z leżakowaniem nie działa? To może oznaczać, że świeca jest ustawiona w złym miejscu w pokoju, bądź pomieszczenie, w którym jest palona jest za duże. Niektóre zapachy należą do kategorii bardzo subtelnych i delikatnych, przez co są słabo wyczuwalne w miejscach o zbyt dużym metrażu. 


Moje "leżakujące" świece :)


   Zagaszanie świec i przycinanie knotów

   Wiele razy spotkałam się z pytaniem jak należy gasić świece? Zdmuchnąć płomień i czekać aż knot przestanie się żarzyć? Czy przykryć świecę wieczkiem, aby płomień sam zgasł? Powiem szczerze, że ile osób tyle opinii. Ja zazwyczaj szybko zdmuchuję płomień, a następnie zamykam dopływ tlenu poprzez nałożenie wieczka na słoik. Dzięki temu unikam charakterystycznego "zapaszku", który wydziela tlący się knot. Yankee Candle ma w swojej ofercie specjalne, firmowe zagaszacze do świec. Ale podobne gadżety innych marek można też kupić na Allegro. Nie wiem jak one się sprawdzają, ponieważ nigdy nie próbowałam, wiem tylko, że takowe istnieją. 

Przykładowy zagaszacz do świec (źródło zdjęcia)

   Od czasu do czasu w świecach należy podcinać knoty. Jeśli widzimy, że w trakcie użytkowania knoty zaczynają się rozdwajać, na ich końcach robią się "kulki", bądź świeca bardzo mocno kopci, wtedy należy chwycić za specjalne nożyczki i przyciąć knot. Trzeba tylko pamiętać, aby zostawić jego odpowiednią ilość (około 1 com ponad wosk), żeby potem móc prawidłowo i bezpiecznie palić świecę. 

Nożyczki do przycinania knotów (źródło zdjęcia)


   Przechowywanie świec zapachowych

   Świece najlepiej jest przechowywać w chłodnym miejscu. Każda z nich musi być oczywiście szczelnie zamknięta (żeby uniknąć wietrzenia). Trzymamy je z dala od dzieci (no chyba, że chcemy się szybko danej świecy pozbyć) :D Najlepiej, żeby stały w takim miejscu, żeby łatwo było do nich sięgnąć (jeśli stoją za wysoko, to możemy je przez przypadek zrzucić i potłuc). Staramy się też znaleźć w miarę zacienione miejsce, żeby wosk nie wyblakł pod wpływem światła. Unikamy ciągłego podnoszenia wieczka i wąchania (chociaż wiem, że to kusi!).
   Po wypaleniu świecy do końca nie wyrzucamy pustego słoika. Może się przydać np. do przechowywania wosków, albo do ponownego wykorzystania- jeśli inna świeca nam się stłucze, to wosk z niej można przełożyć do zużytego, pustego słoika :) 


   To chyba wszystkie informacje, które mogą Wam się przydać jeśli tak jak ja interesujecie się świecami zapachowymi. Jeśli wolicie palić woski, to zapraszam do innego tutorialu, poświeconego właśnie woskom, który znajdziecie TUTAJ


Lubicie świece zapachowe?
Używacie ich na co dzień w swoim domu?
Palicie je prawidłowo? :)


PS: Za wiele cennych porad bardzo serdecznie dziękuję niezawodnym dziewczynom z grupy "Kochamy świece zapachowe". Część z tch ciekawostek, zamieszczonych w poście usłyszałam właśnie od nich. Zapraszam do tej grupy wszsytkich maniaków aromatycznych cudeniek :)






           

Podobne Posty

58 komentarzy:

  1. Wow... genialny post :D Lubię świece zapachowe i kiedyś miałam ich dużo i teraz widzę, że zawsze je źle paliłam.

    Możesz polecić jakąś świecę o delikatnym, subtelnym zapachu? Mam dość mały metraż no i futrzaka marki kot, więc przy takiej mieszance intensywne zapachy odpadają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze swojej strony mogę z czystym sumieniem polecić Yankee Candle Clean Cotton :) Zapach świeżutkiego, dopiero co wypranego prania. Idealnie nada się do małych pomieszczeń, bo nie jest jakimś wybitnym killerem, a nadaje miejscu natychmiastową "świeżość". Jakbyś dopiero co wysprzątała mieszkanie na błysk ;)

      Usuń
    2. Oooo, to jest zapach i dla mnie i dla kicińskiego, bo kot się uwielbia pod świeżym praniem wylegiwać ;) Dziękuję ślicznie za radę, wypróbuję sobie ten zapach. Ostatni raz kupowałam świece zapachowe chyba z trzy lata temu, aż miło będzie do tego wrócić!

      Usuń
    3. Zawsze możesz na wypróbowanie najpierw kupić wosk i sprawdzić czy zapach pasuje. Clean Cotton jest akurat normalnie dostępne w Polsce i dostaniesz wosk bez problemu :)

      Usuń
  2. taki zgaszacz do świec kojarzy mi się z tym z kościoła :D
    uwieeelbiam świece i az jestem w szoku, że tyle o nich nie wiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha XD Ja w kościele takiego jeszcze nie widziałam :D
      A co do tych porad- sama wiele z nich dopiero niedawno poznałam. Ale z powodzeniem stosuję na co dzień ;)

      Usuń
  3. Mi się marzą świece YC ale jak dla mnie to na razie za droga inwestycja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość moich zapachów, to takie, które kupiłam w promocji (np. Clean Cotton za 55 zł :D). Także trzeba polować na okazję, bo czasami się takowe trafiają :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że powyższe metody przydadzą się także u Ciebie :)

      Usuń
  5. Żadnej dużej świecy YC nie mam ale o tym pamiętać będę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te metody dotyczą różnych świec zapachowych, do innych firm także można je z powodzeniem zastosować ;) Ale podałam to na przykładzie YC, bo tych świec mam najwięcej i najczęściej je palę :)

      Usuń
  6. Świeca to świeca, jakoś nie widzę sensu stosowania tych metod.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie ;) Są świece tańsze i droższe. Jak kupujesz świece z Biedronki np za 5 zł (co sama robię i nie jest to dla mnie niczym złym), to nie jest Ci żal jeśli się źle wypali i połowę będziesz musiała wyrzucić do śmieci, bo nie chce się wypalić do ścianek. Ale jak masz świecę za 100 zł (bo tyle zazwyczaj kosztują duże Yankee), to te metody są jak najbardziej sensowne. Wyobrażasz sobie wyrzucić połowę świecy za 100 zł tylko dlatego, że źle się wypaliła? Bo ja nie ;)

      Usuń
    2. Tutaj akurat masz rację, szkoda kasy. Chyba zostanę przy tańszych odpowiednikach, bo nie chce mi się pilnować świecy, żeby dobrze się paliła ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Cranberry Ice? Dla mnie to straszny killer, ale przyjemny :)

      Usuń
  8. Ja kupiłam niedawno pierwszą dużą świecę, a teraz jadą do mnie kolejne 4 :D Wiem oszalałam ale chcę więcej :D Illuma świąteczna piękna, ja kupiłam mikołaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam Illumę bałwankową, też mnie zachwyciła, bo jest śliczna. Ale piernikowe ludziki rządzą! Są tak cudne, że nie mogę się na nie napatrzeć :)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawy i pomocny post. Ja np. nie wiedziałam, że trzeba przycinać knot i teraz na pewno będę to robić. Uwielbiam świece zapachowe zwłaszcza takie, które pomagają mi się zrelaksować i wyciszyć po ciężkim dniu w szkole. ;3
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę kupić sobie te specjalne nożyczki do knotów, boję się je podcinać takimi zwykłymi do paznokci :D

      Usuń
  10. Świec nigdy nie miałam narazie pale tylko woski choć pewnie kiedyś kupię świece;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zaczynałam swoją przygodę od wosków ;)

      Usuń
  11. Bardzo dobry post! Piękne te nakładki na świece :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy jest lepszy dzień na palenie takich świec niż dziś?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy dzień jest dobry na palenie świec! :D

      Usuń
  13. Wow! Wykonałaś kawał dobrej roboty z tym postem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post poradnikowy. Dużo można się z niego dowiedzieć :) Oby tak dalej !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się częściej zamieszczać takie obszerne poradniki ;)

      Usuń
  15. ciekawy post :) o wielu rzeczach nie wiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wskazówki się przydadzą ;)

      Usuń
  16. Te nakładki wyglądają świetnie :) Bardzo ciekawe wskazówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są piękne <3 Chciałabym mieć ich więcej...:D

      Usuń
  17. świetne porady!
    tylko co zrobić jak ma się świecę nie w słoiczku a zwykłą? ona się pali własnie tunelując i chyba tego nie da się za bardzo uniknąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz ją przełożyć do jakiegoś naczynia (np wysokiej, wąskiej szklanki) i tą szklankę zawinąć w folię aluminiową ;)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Też zaczynałąm od wosków...uzbierałam ich całkiem pokaźną kolekcję :D

      Usuń
  19. Bardzo ciekawe i przydatne porady :) Teraz nic, tylko pora zaopatrzyć się w pierwszy słoik!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja sobie w koncu świece kupiłam i nie odpale, za ładna jest : p No i co ja zrobię jak tego zapachu juz nie bedzie? : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margharita Time? Widziałam u Kaludii w sklepie Twoją szufladę :D Spokojnie, jak nie będzie w Pl, to będziesz sprowadzała zza granicy :D

      Usuń
  21. ja póki co męczę woski yc. gdy juz wybiore swoje ulubione zapachy to możliwe że skuszę się na świeczkę. ciekawe rady, zawsze miałam problem z kominem... moja mama nadgorliwa kiedyś chciała mi świeczkę naprawić więc zaczęła majtać zapaloną świecą i tak 'naprawiła' że zgubiła knot ;]
    tak się zastanawiam, czy nie można po prostu oskrobać tych brzegów komina, po zapaleniu świeca chyba by się wyrównała. jest szansa żeby taki sposób przeszedł czy nie bardzo? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby można skrobać. Mój chłopak raz tak zrobił- świeca nie chciała się rozpuścić do ścianek, to chwycił za nożyczki i zaczął skrobać. Tylko teraz przez tą jego nadgorliwość mam paskudne smugi na słoiku :/

      Usuń
  22. bardzo lubię świeczki, ale kupuję zazwyczaj te tańsze w Ikea. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której płacę ok 100zł. za świeczkę i muszę się z nią jeszcze tyle 'bawić' Niemniej jednak notka jest bardzo przydatna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :D To się tylko wydaje takie skomplikowane ;) Ja zazwyczaj tylko nakładam Illumę i to tyle ;) A te porady można zastosować praktycznie do każdej świecy ;)

      Usuń
  23. Uwielbiam świece zapachowe :) Sporo ciekawych informacji dowiedziałam się z Twojej notki, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  24. Znałam tylko wersję z folią :) Już wiem po co są te nakladki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na początku nie wiedziałam do czego te nakładki...w końcu to jednak jest wydatek. Ale są naprawdę przydatne :)

      Usuń
  25. Bardzo przydał mi się Twój post ;) mam problemy ze świecami, zwłaszcza małą. Teraz poluję na nakładkę Illumę albo klosz bo fatalnie się je rozpala.. chociaż tak jak wspomniałaś wcześniej uważałam to za zbędny i drogi dodatek, teraz o tym marze ;)
    Dzisiaj spróbuję z drugim knotem "zapałką" może zadziała na tunelowanie.

    OdpowiedzUsuń
  26. super ! już wiem jaki będzie mój kolejny zakup :)


    Zapraszam również do mnie, drugie życie mojego bloga, z tej
    okazji rozdanie z nivea ♥
    http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Super post, na pewno mi się przyda bo uzależniłam się od kupowania wosków i świec :)

    OdpowiedzUsuń
  28. No popatrz a ja myślałam, że ilumy to tylko do ozdoby :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo przydatny wpis, ale mam jedną uwagę - zamykanie jeszcze nagrzanej świecy jest złym pomysłem. Nie zdarza się to często, ale świeca może wtedy pękać. Mówi o tym sam producent YC i poleca gasić świecę przez zanurzenie knota :)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!