Relacja z Charytatywnego Spotkania Blogerek 27.09.2014- mój debiut organizatorski! :)

10/10/2014 Ania T.


    Do tej pory jedynie uczestniczyłam w różnego rodzaju spotkaniach blogerek, tym razem postanowiłam sama takie zorganizować! To był mój debiut w tej dziedzinie, ale mam nadzieję, że okazał się udany :)

   Jaki był główny zamysł spotkania? POMOC! Wszystkie dotychczasowe spotkania, nawet jeśli miały charytatywny cel, były połączone z rozdawaniem popularnie zwanych "giftów". Ja chciałam zupełnie z tego zrezygnować i postawić na loterię. Całkowity zysk z tej loterii miał zostać przeznaczony na wybrany cel. Tym razem padło na Schronisko dla zwierząt w Korabiewicach

   Na miejsce spotkania wybrałam restaurację Na Brackiej, którą miałam okazję poznać już wcześniej, przy okazji marcowego spotkania. Miejscówka jest świetna, jedzenie przepyszne a atmosfera wzorowa! Znów obsługiwał nas mój ulubiony pan Alejandro (POZDRAWIAM SERDECZNIE!!!!). Dzięki temu, że mieliśmy do dyspozycji całą salę dla siebie, mogliśmy swobodnie rozmawiać o wszystkim, co nas interesuje :) 

   Żeby trochę przełamać lody "podkradłam" pomysł na zabawę Wrocławskim blogerkom :D Od Beaty pożyczyłam karteczki, na których każdy z nas napisał adres swojego bloga, karteczka przechodziła od osoby do osoby i wszyscy musieli napisać na niej coś miłego na temat autora danego bloga :) 

   Potem przyszedł czas na SELFIEEEE! Zrobiłam sobie fotę z każdym z uczestników spotkania, ale wrzucę ich tylko kilka, bo nie chcę Was zamęczać :D 


Pogodową, z którą już sto lat się nie widziałam!



Beatką, która umilała mi podróż powrotną :)



Maleńką, od której pożyczyłam zdjęcia  do relacji (dziękuję!!! :*)

   Każdy z nas zamówił sobie pyszny obiadek, a w międzyczasie Michał umilał nam czas, dzieląc się swoją OGROOOOMNĄ, kosmetyczną wiedzą! Jakby każdy bloger miał taki zasób informacji, to liczba "śmieciowych" blogów drastycznie by się zmniejszyła ;)



   W końcu przyszedł czas na NAJWAŻNIEJSZY punkt dnia! Loterię charytatywną! To przedsięwzięcie zgodziło się wesprzeć wiele firm, oczywiście szukałam tylko takich, które nie testują na zwierzętach (taka była prośba schroniska). Każdy zestaw dostał swój numerek, losy zostały wrzucone do urny (no dobraaa, foliowej siatki :D) i każdy (oczywiście po uiszczeniu odpowiedniej opłaty) losował swoją szczęśliwą karteczkę. Nad całością czuwałam JA!


   Kiedy każdy już dostał swoje nagrody, nadszedł czas na przeliczenie pieniążków. Po spotkaniu chęć pomocy wyraziła także Gosia z bloga Esy, floresy, fantasmagorie i łącznie udało nam się zebrać...630 zł! Pieniążki zostały już dawno przelane na konto Schroniska w Korabiewicach, mam nadzieję, że pomogą napełnić zwierzęce brzuszki!



   Na koniec nie mogliśmy sobie odmówić zdjęcia grupowego :) Fajnie, że wszyscy zostali do końca :)
   Z tymi wspaniałymi osobami spędziłam sobotnie popołudnie: 


   A te firmy były na tyle fantastyczne i hojne, że zgodziły się wesprzeć naszą loterię. DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA!








   A za piękne przypinki dla wszystkich uczestników (z małymi wyjątkami, bo niestety nastąpiła rotacja osób...) dziękuję firmie PRZYPINKA.COM :)

   Teraz pochwalę się z Wami moimi "darami losu" :D

   Od firmy Eveline każdy z uczestników dostał zestaw kosmetyków (pomimo, że miało nie być giftów dla każdego, postanowiłam zrobić uczestnikom spotkania małą niespodziankę, żeby miło wspominali spędzony ze mną czas):

   Na zdjęcie nie załapała się mascara oraz mleczko do demakijażu, które trafiły do mojej kuzynki:)

   Kolejne zestawy, to moje loteryjne "łupy". Pierwszy z nich, to fantastyczne produkty od Bath and Body Works, żel pod prysznic oraz mgiełka z serii Lawenda z miodem, a także bardzo bogaty krem do stóp z masłem shea:

   Trafił mi się też komplecik zapakowany w śliczny piórniczek od Essence, DZIĘKI KTÓREMU wzbogaciłam swoją kolorówkową szafeczkę :)

   Loterię postanowiła także wesprzeć moja rodzinka! Dla kuzynki wylosowałam 2 zestawy (niestety nie załapały się na zdjęcie), jeden z nich zasponsorowała Orientana, drugi Equilibra :)

   Jeszcze raz chciałabym podziękować wszystkim uczestnikom spotkania za przybycie, a tym osobom, które pomagały mi przy organizacji (szczególne podziękowania dla IzyAni i Oli :*) wysyłam ogromne i soczyste buziaki! :) Mam nadzieję, ze każdy z Was będzie miło wspominał czas spędzony w Warszawie! DO  NASTĘPNEGO!



           

Podobne Posty

29 komentarzy:

  1. Bo jak Anka się za coś bierze to jest zrobione wzorcowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było trochę problemów, największe ze składem na spotkanie (nagle 5 uczestnikom "coś wypadło"...bez komentarza), ale się udało :D

      Usuń
    2. niestety nie przewidziałam, że się nie obronię... WIĘC to było nagłe..

      Usuń
    3. Nie piję tutaj do nikogo osobiście ;-) Rozumiem, że były osoby, które miały naprawdę ważne powody, ale niektóre rezygnowały z takich głupich przyczyn, że szkoda słów :P Bywa...najważniejsze, że chociaż na miejsce części z nich znalazłam zastępstwo ;)

      Usuń
    4. Spotkanie było świetne, a dzięki temu że komuś coś wypadło ja mogłam się na takim spotkaniu zjawić :) Było super, dzięki :)

      Usuń
  2. Fajne takie spotkanie ;) ja wlasnie mysle nad jakas pomoca dla schornisk.. ;) i chyba cos na swieta ogarne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi organizacja tego spotkania sprawiła ogromną radochę :) Cieszę się, że choć trochę pomogłam schronisku :)

      Usuń
    2. Pomaganie zawsze jest fajne :) ja nie myslę tutaj o spotkaniu, ale o czyms innym, ale niedługo będzie można zobaczyć i przeczytać o akcji na blogu :)

      Usuń
  3. Nie ma to jak łączyć przyjemne z pożytecznym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba takie podejście do spotkania! Chętnie sama bym wzięła w takim udział. Piękna inicjatywa, zwierzakom na pewno wyszło na dobre :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne są takie spotkania o celu charytatywnym. Można się spotkać, pogadać a przy okazji pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczytny cel i bardzo fajne spotkanie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne jest takie spotkanie gdzie się pomaga ;) ja sama nigdy nie byłam na rzadnym spotkaniu i strasznie nad tym ubolewam

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobają mi się takie inicjatywy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie mogłam się zjawić, mówi się trudno. Widać, że super się bawiłyście :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne spotkanie, tym bardziej, że charytatywne dla zwierząt :)
    A ten lakier essence jest super :) Pełno ich w Drogerie Natura.

    OdpowiedzUsuń
  11. super inicjatywa:) fajnie, że podjęłaś takie wyzwanie a jeszcze fajniej, ze wszystko tak ładnie wypaliło;) Gratki;)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajnie, że Ci się wszystko udało :) gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  13. super ;) Bardzo żałuję, że nie mogłam się jednak z Wami się spotkać :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Wreście coś dla kogoś, a nie dla giftów :)))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Super, że pomogłyście zwierzakom. Wielkie serduszka <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Super są takie akcje! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Było super, dobrze, ze udało mi się dotrzeć! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  18. Cieszę się, że spotkanie się udało i że pomogliście zwierzakom, którym na pewno się to przyda. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  19. Widać uśmiechnięte twarze , także Spotkanie z pewnością udane ;)) . Brawo za taki gest dla zwierzaków ! ;)) .

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak na pierwsze spotkanie poradziłaś sobie świetnie :)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!