Cukrowy peeling do ciała Pinacolada od Perfecty

10/14/2014 Ania T.


   Lato w środku jesieni? Czemu nie! Kiedy pogod za oknem nie sprzyja spacerom, a słońce chowa się za chmurami, tęsknota za upałami staje się wręcz uciążliwa. Na pomoc przychodzą Nam wtedy produkty, które chociaż zapachem przypominają nam ciepłe, letnie dni! Taki właśnie jest cukrowy peeling od Perfecty. Czy zachwycił mnie czymś jeszcze oprócz zapachu?


OPAKOWANIE




   Słoiczki to zdecydowanie mój ulubiony typ opakowań jeśli chodzi o peelingi. Są wygodne, bezproblemowe w otwieraniu, a produkt wydobywa się z nich bardzo łatwo. Owszem, są mniej higieniczne od tubek, ale trudno :D Plus za to, że producent zadbał o sreberko zabezpieczające kosmetyk przed wścibskimi paluchami w drogeriach.


SKŁAD



   Składem nie jestem jakoś specjalnie zachwycona (spójrzcie tylko na tą parafinę na pierwszym miejscu...), jednak fajnie, że producent zadbał o to, żeby w produkcie, oprócz chemicznych składników, znalazły się także różnego rodzaju olejki oraz naturalne ekstrakty.


ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Tak jak już pisałam wyżej, jest to aromat typowo letni. Kojarzy mi się z drinkami popijanymi pod palemką, na karaibskiej plaży :D Jeśli jesteście fanem ananasa, kokosa i pysznej Pinacolady, to koniecznie musicie przynajmniej powąchać ten peeling! Apetyt dodatkowo pobudza soczyście żółciutki kolor :)
   Konsystencja jest dość zbita, jednak po nabraniu na dłoń przypomina mi trochę gęstą galaretkę. Bezproblemowo "poddaje" się w momecie, kiedy chcemy go nałożyć na ciało, ponieważ jest bardzo plastyczny. Gładko sunie po skórze, chociaż bywa, że przy nałożeniu większej ilości "odkleja" się i spada do wanny czy brodzika. 




DZIAŁANIE

   Dla mnie najistotniejszą kwestią jeśli chodzi o peelingi jest zdzieranie martwego naskórka i dobry, mocny masaż. Ten kosmetyk spełnia te wszyskie wymagania...ale tylko używany na sucho. W kontakcie z wodą kryształki cukru natychmiast się roztapiają, przez co są zupełnie nieużyteczne. 
   Obecność parafiny na pierwszym miejscu w składzie początkowo mnie trochę martwiła, całe szczęście okazało się, że filtr, który pozostawia na skórze nie jest w żadnym wypadku uciążliwy. Przypomina trochę warstwę, jaką uzyskujemy na ciele po aplikacji nawilżającego balsamu. 
   Nie zauważyłam żeby wysuszał, a parafinowy filtr dodatkowo zabezpiecza skórę przed nadmierną utratą wilgoci. 
   Co do działania antycellulitowego...no cóż, tego nie skomentuję. Żeby usunąć pomarańczową skórkę wymagana jest odpowiednia dieta, ćwiczenia i duuuużo samozaparcia. Peeling może nam jedynie pomóc w tej walce ;)


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   225 ml produktu kosztuje ok. 16 zł. Jest całkiem wydajny, więc uważam, że nie jest to wygórowana cena.
   Do kupienia praktycznie w każdej drogerii, więc z dostępnością nie ma żadnych problemów.


PLUSY:
-wygodne opakowanie i łatwa aplikacja
-piękny zapach
-dobrze peelinguje i masuje (ale tylko na sucho!)
-zostawia filtr, ale nie jest on uciążliwy i zapobiega nadmiernej utracie wilgoci przez skórę
-nie wysusza skóry
-atrakcyjna cena
-wydajność
-dostępność

MINUSY:
-skład (dla kogoś, kto nie lubi parafiny, raczej nie będzie on zbyt atrakcyjny)
-nie nadaje się do peelingu na mokro, bo kryształki cukru rozpuszczają się w kontakcie z wodą
-nie likwiduje cellulitu

Mieliście ten peeling?
Co sądzicie o tego typu produktach?




           

Podobne Posty

38 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja również, bo solne niestety często mnie podrażniają :D Szkoda tylko, że ten się rozpuszcza w kontakcie z wodą :(

      Usuń
  2. a ja lubię z wodą stosować peelingi, odpada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najczęściej stosuję peelingi zamiast żelu pod prysznic, właśnie z wodą, dlatego trochę mnie denerwowało to, że te kryształki tak szybko się rozpuszczają :(

      Usuń
  3. wydaje sie fajny, ale szkoda, że tak szybko sie rozpuszcza. Lubie lak peeling "drażni" moją skórę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadrabia wszystko pięknym zapachem, ale też uważam, że mógłby być bardziej trawły w kontakcie z wodą ;)

      Usuń
  4. Uwielbiam ten peeling użyłam już chyba dwa opakowania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się czaję na inne wersje zapachowe :)

      Usuń
  5. ja nie mialam, ale mozliwe, ze sie w niego zaopatrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo jest dosyć tani i łatwo dostępny :)

      Usuń
  6. Lubię peelingi, najbardziej cukrowe, opis zapachu brzmi zachęcająco, może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę cukrowe niż solne, ale solne są trwalsze w kontakcie z wodą :P

      Usuń
  7. nie lubię peelingów które po chwili znikają z powierzchni mojej skóry
    wolę drapaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest mocnym drapakiem, szkoda, że tylko na sucho :(

      Usuń
  8. Nie lubię tego połączenia zapachowego :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam jeszcze peelingu cukrowego, może przy najbliższej okazji to zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi w peelingach do ciała parafina nie przeszkadza, bo nie robi większych szkód :) Ciekawa jestem zapachu, może się w niego zaopatrzę przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba najbardziej lubię właśnie peelingi cukrowe, ten wygląda na milaszka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mimo, że parafina to i tak bym go kupiła dla samego zapachu!: p

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zdziera, to dobrze. Ja co prawda miałam kiedyś peeling tej firmy, czekoladowy chyba, ale nie byłam zadowolona. Miałam wrażenie, że parafina daje złudny efekt wygładzenia. No i to oblepienie 'po" niekoniecznie mi odpowiadało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli peeling jest na bazie cukru lub soli to używam ich wyłącznie tylko na sucho :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używałabym go na sucho właśnie :) "drinkami popijanymi pod palemką, na karaibskiej plaży" - chce wakacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Parafina mnie nie zniechęca :) nie wierzę w ich działanie antycellulitowe, co nie zmienia faktu, że lubię tego typu produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ten peeling, wszystko ok. po za tą oblepiającą ciało parafiną. Fuj.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam cukrowe peelingi, myślę, że ten zapach również wpadłby w moje gusta, ale po przykrych wspomnieniach przy peelingach Bielendy, które można było dostać w Biedronce zupełnie inaczej patrzę na te, które zawierają parafinę. Już nawet owocowe peelingi Farmony nie sprawiają mi takiej przyjemności jak kiedyś Więc nie wiem czy się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nabrałam na niego ochoty :P Miałam kiedyś peeling z Perfecty i byłam z niego zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  20. sam zapach juz zachęca do zakupu ;)) szkoda tyle, że nie można stosować go na mokro :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię ten peeling - pisałam o nim również u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta seria mnie kusiła latem ale udało mi się powstrzymać przed zakupem ze względu na spore zapasy.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!