Wyniki konkursu z Seboradin!

9/11/2014 Ania T.


   Na wstępie chciałabym bardzo serdecznie podziękować za tak liczny udział w konkursie, pomimo, że był kreatywny i trzeba było trochę wysilić mózgownicę, to dostałam ponad 50 zgłoszeń :) Ciężko było mi wybrać tylko 4 osoby, bo podobało mi się bardzo wiele odpowiedzi...ale się udało!

POZNAJCIE ZWYCIĘZCÓW!

















   Nagrodę główną, czyli zestaw Seboradin do Jasnych lub Ciemnych Włosów (szampon + 
balsam + odżywka) otrzymuje:

Bestia :)

   Twoja odpowiedź ujęła mnie dowcipem i humorem :) Naprawdę nie życzę Ci, żebyś kiedykolwiek została Kojakiem :D A Twoje "domowe" voodoo sama chętnie wypróbuję na swoich włosach! Pozdrów swoje 3 wspaniałe kobiety, które pomagają Ci dbać o czuprynę! ;)

   Oto odpowiedź, która najbardziej mi się spodobała:

"To, co wyrabiałam ze swoimi włosami na przestrzeni ostatnich miesięcy można nazwać tylko tak – zbrodnią dokonaną na ludzkim ciele. Ciemny blond, miodowy blond, słoneczny blond i super jasny blond – oto moje zabawy kolorystyczne na głowie podczas wakacji (wychodziłam z czerni). Jestem babą niezdecydowaną i wciąż szukam koloru, który będzie dla mnie idealnym. ;) I to naprawdę cud, że nie piszę tego komentarza w peruce lub we fryzurze a’la Kojak. Na szczęście, mam zdrowe włosy. Za moim sukcesem stoją 3 kobiety: babcia, mama i przyjaciółka. I to właśnie ich metody sprawiają, że latem moje włosy się zwyczajnie nie dały. ;) Babcia nauczyła mnie pielęgnacji prosto z lodówki (receptury niemal jak z księgi voodoo) – odżywka z żółtka, oliwy z oliwek i cytryny, płukanka octowa, sok z cytryny w ramach lekkiego środka nadającego włosom słonecznych refleksów, piwo w ramach cudownie odżywiającego środka do kręcenia włosów. Mama jest dietetyczką i to ona odpowiada za codzienne menu w domu, w którym nie brakuje cennych składników odżywczych. Dzięki niej pokochałam szpinak (a nienawidziłam go że hoho), sałatki i lekkie dania. Owszem, czasem grzeszymy rodzinnie wizytą w pizzerii, ale nasz jadłospis obfituje w składniki służące zdrowiu i urodzie. No i moja przyjaciółka. Jakież to szczęście mieć przyjaciółkę fryzjerkę! To ona wytłumaczyła mi, że ludzkie włosy mają 4 fazy (wzrostu, przejściowa, spoczynku i wypadania) i że podczas każdej z nich inaczej powinna wyglądać pielęgnacja. Nie miałam o tym wcześniej pojęcia i przeklinałam producentów kosmetyków za wciskanie mi bubli. A tu się nagle okazało, że na przykład przy ostatniej fazie trzeba najbardziej intensywnie odżywiać skórę głowy, by kolejna faza (wzrostu) mogła odwdzięczyć się bujną grzywą włosów. I że latem warto włosy przykrywać czapeczkami i fantazyjnymi kapelusikami, by dać im odpocząć od wrogiego promieniowania UV. Trzy cudowne kobiety, dzięki którym nie jestem łysa. I wciąż mogę bawić się kolorem. :)"



I nagrodę pocieszenia (Balsam Seboradin do Ciemnych lub Jasnych Włosów) otrzymuje:

Fightthedull

Garść porządnej, mertytorycznej, włosowej wiedzy w pigułce :) Lubię czytać takie mądre i przemyślane odpowiedzi.

"Latem myję skórę głowy szamponem przeciwłupieżowym, bo wskutek wysokich temperatur i częstych kąpieli łojotk lubi się nasilać. Odżywiam długość głównie przed myciem, z pomoca olejków i treściwszych masek. Po umyciu zabezpieczam końce silikonowym serum, wcześniej używam mgiełki z filtrem uv. Jeśli wychodzę na dłużej, zawsze zabieram ze sobą kapelusz: chroni przede wszystkim moją twarz, ale i włosy korzystają z takiego zabezpieczenia. Staram się też nie moczyć włosów podczas kąpieli w morzu czy jeziorze, ale raczej mi to nie wychodzi. Na zewnątrz związuję włosy, ale w pomieszczeniach dość często je rozpuszczam, żeby skóra głowy mogła pooddychać, a cebulki odpocząć."

II nagrodę pocieszenia (Balsam Seboradin do Ciemnych lub Jasnych Włosów) otrzymuje:

Goodtotry.ann

Widać, że autorka długo myślała nad odpwiedzią. Jest napisana ciekawym językiem i miło mi się ją czyta. Niczym fragment dobrej książki. Lubię, kiedy ktoś się tak przykłada do zadań konkursowych! :)

"Lato traktuję trochę jak wroga włosów, z którym trzeba walczyć. Wysusza, powoduje puszenie i strasznie wykańcza moje włosy. Ale nawet największego wroga można pokonać jeśli zadba się odpowiednie środki do tego potrzebne. Moje wyposażenie to odpowiednie kosmetyki chroniące włosy przed słońcem, wiatrem i temperaturą, które chronią strukturę włosa nawilżając je jednocześnie. Moją tajną bronią jest też dobre serum na końcówki. W rękawie zawsze trzymam asa i kiedy tylko mogę ochraniam głowę czapką lub kapeluszem np. podczas opalania. Na koniec, aby już wroga wykończyć do reszty, aby nie pogarszać stanu włosów kiedy jest ciepło, nie używam suszarki i daję im wyschnąć samoistnie (oczywiście nie przed snem). Odpowiednie zaopatrzenie łazienki i trochę systematyczności i mój wróg nawet nie odważył się pokazać."


III nagrodę pocieszenia (Balsam Seboradin do Ciemnych lub Jasnych Włosów) otrzymuje:

Joasiaczek

Też lubię olejek kokosowy, choć nie wiem czy kiedykolwiek przekonam się do chodzenia w kapeluszach :D

"Lato to szczególny okres dla włosów. Dla mnie oznacza to jedno: rozjaśnienie. Z utęsknieniem czekam na promienie słońca, które sprawią, że moje ciemne blond włosy choć odrobinę się rozjaśnią. Z drugiej strony, słońce oznacza dla mnie przesuszenie. I choć trochę się z tego cieszę, bo mam włosy z tendencją do przetłuszczania się, to jednak widać, że końcówki stają się sianowate. Latem zakładam więc swój wieeelki kapelusz z szerokim rondem lub związuje włosy w koczka ślimaczka. Zmuszam się do tego, bo tego nie lubię, ale po prostu muszę! Najważniejszy produkt w mojej letniej pielęgnacji to olejek kokosowy! Bez niego moje życie nie miałoby sensu. Chroni bardzo dokładnie moje włosy. Używam go też na końcówki, dzięki czemu są zabezpieczone, nie kruszą się i nie rozdwajają. W lecie nie suszę włosów suszarką, pozwalam im wyschnąć samoczynnie, oczywiście nie na słońcu. Po wyjściu z wody staram się wypłukać z włosów sól czy chlor. Myję też włosy delikatnym szamponem np. Babydream oraz stosuję jakąś mgiełkę z filtrem (wierzę, że działa). Nie są to jakieś wielkie „wyczyny”, ale sprawiają, że nie muszę po lecie ratować moich włosów, a dzięki wpływowi olejku kokosowego są one w dobrej kondycji."


Wszystkim wygranym serdecznie GRATULUJĘ!
A tym, którym się nie udało...życzę powodzenia i mnóstwa ciekawych pomysłów w kolejnych konkursach :)

WYGRANE DZIEWCZYNY PROSZĘ O KONTAKT NA MAILA:
ankatycinska@o2.pl

Koniecznie podajcie w mailu czy wybieracie wersję do JASNYCH czy CIEMNYCH włosów, oraz swoje dane (adres, mail, telefon) :)
Czekam do końca weekendu, potem wyślę Wasze dane do sponsora, który zajmie się wysyłką nagród.

Zostańcie ze mną dłużej, niedługo szykują się kolejne atrakcje! :)




           

Podobne Posty

26 komentarzy:

  1. gratulacje , szkoda że się nie udało :-(

    OdpowiedzUsuń
  2. oj, jak miło :) gratuluję pozostałym zwyciężczyniom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję, i gratuluję pozostałym.

    Mam tylko uwagę merytoryczną do jednej z wypowiedzi. Rzeczywiście, w cyklu życia włosa występują cztery fazy. Ale przecież nie dla wszystkich włosów jednocześnie! Gdyby tak było, wszystkie okresowo byłybyśmy łyse - bo włosy po fazie spoczynku wypadły i wyrastają nowe.:D Odżywianie skóry głowy jak najbardziej ma sens, i to zawsze, a nie w jakiejś jednej fazie, przez na przykład miesiąc w roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. gratulacje:)
    moze innym razem mi sie uda:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki :) :* Gratuluję pozostałym

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!