Masło do ciała Bomb Cosmetics Rose Revolution

9/12/2014 Ania T.


   Masło shea to cenny składnik w kosmetykach, świetnie pielęgnuje i odżywia ciało. Jeśli jest w składzie naprawdę wysoko, możemy mieć pewność, że dany kosmetyk na długi czas zregeneruje naszą skórę i zapewni jej odpowiedni poziom nawilżenia. Cieszy mnie fakt, że producenci coraz częściej wykorzystują to masełko w swoich wyrobach. Bomb Cosmetics również postanowiło sięgnąć po ten naturalnt komponent i stworzyło rozkosznie pachnące masło do ciała. Jak się sprawdziło u mnie?


OPAKOWANIE




   Opakowanie zauroczyło mnie od pierwszego wejrzenia- kolorowe, ozdobne...pięknie wygląda na półce. Słoiczek, pomimo, że jest zrobiony z dosyć miękkiego plastiku, dobrze współpracuje :) Wieczko "twardo" siedzi na miejscu i nie otwiera się nieproszone.


SKŁAD


   Wspomniane wyżej masło shea rzeczywiście jest bardzo wysoko w składzie, no ale niestety oprócz tego nie jest on w 100% naturalny :( Przyjemny aromat nie pochodzi od świeżych, różanych płatków, a od sztucznej kompozycji zapachowej (Parfum). Mamy tutaj także parę olejków i ekstraktów. Jest dla mnie trochę przydługi.


ZAPACH/KONSYSTENCJA

   O zapachu już wspomniałam wcześniej...jest po prostu cudowny! Pudrowo-różany, odpowiednio intensywny, całkiem długo utrzymuje się na skórze. Zakochałam się w nim od pierwszego powąchania!
   Konsystencja też jest jak dla mnie fantastyczna. Wygląda na zbitą, ale w rzeczywistości jest puszystą pianką, która bezproblemowo rozprowadza się po ciele. 


DZIAŁANIE

  Mam problem jeśli chodzi on systematyczność w stosowaniu balsamów do ciała, ale ten mi się tak spodobał, że bardzo umilił mi czynność codziennego smarowania :) Przede wszystkim bardzo szybko się wchłania, otulając skórę ślicznym, pudrowym zapachem. Nie pozostawia okropnej, tłustej warstwy (co niestety zdarzało się w przypadku niektórych balsamów z masłem shea, które przyszło mi stosować). 
   Nawilżenie jest zadowalające, aczkolwiek spodziewałam się lepszego efektu. Jeśli chcemy, aby odpowiedni poziom nawodnienia skóry utrzymywał się na stałym poziomie, musimy stosować ten produkt regularnie (bez dłuższych przerw). Niemniej, jeśli nie oczekujemy po nim cudów, na pewno nie będziemy rozczarowani.
   Nie zauważyłam żeby zatykał mi pory na skórze (co czasem się dzieje, kiedy stosuję produkty z mocno natłuszczającymi składnikami, jakim niewątpliwie jest masło shea), nie spowodował także uczulenia ani podrażnienia. 


   Ja jestem zachwycona przede wszystkim jego zapachem oraz konsystencją, to właśnie one sprawiały, że używanie tego kosmetyku było dla mnie wielką przyjemnością. Z chęcią wypróbowałabym inne wersje aromatyczne :)


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Masełko jest dosyć drogie, bo kosztuje 39,90 zł, ale dodam, że jest całkiem wydajne, bo wystarczy niewielka ilość, żeby rozprowadzić je po całym ciele.
   Dostępne na Homedelight.pl i w niektórych sklepach stacjonarnych, w których można kupić produkty Bomb Cosmetics.


PLUSY:
-piękne, kolorowe opakowanie
-cudowny zapach, który długo utrzymuje się na skórze
-ciekawa, piankowa konsystencja
-szybko się wchłania, bez pozostawiania tłustej warstwy
-nie uczula, nie podrażnia
-nawilża na zadowalającym poziomie
-wydajny

MINUSY:
-zapach otrzymywany z kompozycji sztucznych aromatów (Parfum) :(
-cena
-dostępność



Używacie produktów do pielęgnacji ciała regularnie?
Mieliście to masełko?
Co o nim myślicie?





           

Podobne Posty

38 komentarzy:

  1. mnie z tej firmy kuszą wszelakie gadżety do umilania kąpieli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie są piękne, ale niestety nie posiadam wanny :(

      Usuń
    2. miałam kilka i gdyby były tańsze to tak :) ale z obecną ceną to trochę nie warte są według mnie:)

      Usuń
    3. Musiałabym wypróbować żeby ocenić :D A wanna trochę za droga, żeby ją tylko na raz kupować hahah XD

      Usuń
    4. Ostatnio chyba były jakieś muffinki do kąpieli w Biedronce za 3,99zł sztuka ale wszystkie zostały wykupione zanim doczłapałam do sklepu ;D

      Usuń
  2. Ciekawy, jeszcze niw miałam nic z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten balsam też był moim pierwszym produktem od nich :)

      Usuń
  3. Mówi się, że wszystkie składniki po zapachu w produkcie są mało ważne bo znajdują się w symbolicznych ilościach... W takim razie z ceną polecieli ostro ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że masło shea rzeczywiście jest w składzie, tak jak to obiecali, a nie gdzieś tam na szarym końcu :D

      Usuń
  4. Jej jak bardzo bym chciała je przetestować

    OdpowiedzUsuń
  5. niestety cena odstrasza, ale opakowanie i konsystencja baaardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. opakowanie faktycznie przyciąga uwagę :)
    Ja jednak wolę zapachy świeże :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Opakowanie faktycznie jest śliczne :) kosmetyki tej firmy wołają do mnie od dłuższego czasu, chyba w końcu skuszę się na jakieś zamówienie. Szkoda tylko, że w mojej okolicy nie są dostępne stacjonarnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ich produkty wyglądają cudownie i pewnie też tak pachną dlatego prędzej czy później będę musiała coś wypróbować od nich mimo wysokich cen :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo wszystko chcę coś z bomb cosmetics wypróbować :D i właśnie czaję się na jakieś fajne masełko ;D Ale myślałam że zapach będzie ich mocną stroną :(

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam,ale sądząc po takim zapachu też by mi się spodobał,a że nie mam wymagającej skóry to i w tej kwestii też by się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  11. linalool może uczulić... jak ktoś ma tendencje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam, ale pewnie w końcu się na jakieś masełko od nich skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. nie lubię różanych zapachów, a pudrowych już wcale, ale ciekawi mnie jego konsystencja :>

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda bardzo zachęcająco, jak zresztą wszystkie kosmetyki z tej firmy :D Mnie jednak w ich kupowaniu zawsze stoi na przeszkodzie ta cena, mimo wszystko dość wysoka :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach by mi nie odpowiadał raczej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Masło shea już na drugim miejscu. To się chwali. Chętnie wypróbowałabym to cudo.

    OdpowiedzUsuń
  17. Opis zapachu - bardzo zachęcający!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kosmetyki Bomb już od dawna mnie kuszą. Szkoda, że są tak słabo dostępne. Jednak mimo tego, że zapach pochodzi z parfum, to i tak bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Za TAKI skład nie zapłaciłabym więcej niż 20zł :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja miałam jeden kosmetyk z bomb, mocno mnie rozczarował i od tamtej pory jakoś z rezerwa podchodze do ich produktów. . Do tego są raczej drogie:(

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj, chciałabym takie masełko do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam na niego chęć !! - zapach musi być cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  23. zapach i konsystencja bardzo mnie ciekawią ;-)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!