Jak zdobyć zapachy Yankee Candle niedostępne w Polsce? I kilka słów o dużej świecy Stargazer Lily od YC :)

9/18/2014 Ania T.


   Yankee-szał ogarnia już chyba wszystkie zakątki blogosfery. Niemal codziennie na jakimś blogu widzę nowy wpis o woskach czy świecach tej firmy. Bardzo wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że zapachy dostępne w naszym kraju to jedynie ułamek dobroci, jakie możemy dostać za granicą! Nie wiadomo dlaczego, nie dociera do nas wiele ciekawych kompozycji aromatycznych od Yankee Candle, a osoby, które chcą posiadać w swojej kolekcji "unikaty" muszą się nieźle nakombinować.

   Dziś przygotowałam dla Was nie tylko krótki poradnik jak zdobyć zapachy, które są u nas na co dzień niedostępne, ale także recenzję jednej ze świec, nie do kupienia u  Nas, nabytą jednym ze sposobów, które przedstawię Wam w tym poradniku :)




   Zanim zacznę Wam przybliżać każdy sposób po kolei, dam Wam kilka porad na co zwracać uwagę kupując świece, woski czy samplery przez internet, stacjonarnie lub od innych osób :)

Po pierwsze ceny!
  
   Zwracajcie uwagę na ceny. Niestety, ludzie widząc, że jest popyt na dany "unikatowy" zapach potrafią mocno zawyżyć jego ceny. Ile zapłacicie w Polsce za poszczególne rodzaje produktów Yankee?

Wosk- 7 zł
Sampler- 10 zł
Mała świeca- ok.41 zł (bez promocji)
Średnia świeca- ok. 79 zł (bez promocji)
Duża świeca- ok.97 zł (bez promocji)
Mały tumbler (okrągła świeca)- ok.49-53 zł
Duży tumbler- około 89-100 zł

Wiadomo, ceny "unikatów" mogą się różnić od cen zapachów, które możemy na co dzień kupić w Polsce, ale jeśli ktoś chce zarobić, sprzedając dużą, używaną świecę za 120 zł, wtedy warto się zastanowić...czy gra jest warta świeczki ;) "Unikaty" zarówno nowe, jak i używane można znaleźć za naprawdę atrakcyjne kwoty, więc zanim zdecydujemy się na spontaniczny zakup, lepiej najpierw dokładnie przejrzeć wszystkie oferty :)

Po drugie sprawdzony sprzedawca!

   Nie tylko w przypadku świec powinniśmy zwracać uwagę na opinie o sprzedawcy. Zawsze sprawdzajmy jakie ma komenarze na swoim koncie na Allegro, a jeśli kupujemy przez jakąś stronę, to również poczytajmy co do powiedzenia mają o niej poprzedni klienci. Czytałam, że niestety zdarza się, że sprzedawcy potrafią sprzedawać uszkodzone albo "wywietrzałe" świece!

Po trzecie patrzcie na zdjęcia!

   Często zdarza się tak, że kupowanie używanej świecy okazuje się dużo bardziej opłacalne niż nowej. Jeśli została odpalona tylko raz, a ubytek jest niewielki...to po co przepłacać? Tylko pamiętajcie...ZAWSZE proście sprzedawce o tzw. "real foto"! Żeby się potem nie okazało, że "raz palona świeca" jest wypalona do połowy...Jeśli cena jest podejrzanie niska, dopytajcie się czy na pewno słoik w którym jest sprzedawana nie jest uszkodzony lub stłuczony. "Stłuczki" oczywiście da się uratować, przekładając wosk do nowego słoika, ale jeśli chcemy kupić taką świecę na prezent, to nie będzie on dobrze wyglądał, jeśli będzie uszkodzony, prawda? :)

   No to skoro podstawowe kwestie mamy już wyjaśnione...przechodzimy do zakupów! :D

 Mini-poradnik jak zdobyć YC niedostępne w naszym kraju?

   1. Zakupy na Allegro/eBay

   Sposób bardzo prosty i wydawałoby się, że oczywisty...ale nie zawsze wszystko jest takie różowe. Poprzez polskie Allegro nie kupicie wszystkich unikatowch zapachów, bo dostępne są tam jedynie wybrane świece/woski. Poza tym sprzedawcy często BARDZO zawyżają ceny, oferując unikatowe zapachy nawet za 120 zł (cena dużej świecy w Polsce to 97 zł). Na zagranicznym eBayu wybór na pewno jest dużo większy niż na rodzimych portalach, ale tutaj dochodzą nam dodatkowe problemy. Po pierwsze bariera językowa- jeśli ktoś nie zna angielskiego może mieć problem z założeniem konta czy złożeniem zamówienia. Kolejną kwestią są ogromne koszty przesyłki- może i zaoszczędzicie na świecy (kupując ją np. za 60 zł zamiast za 100 zł), ale musicie się liczyć, że drugie tyle będziecie musieli zapłacić za wysyłkę towaru do Polski. No i jeszcze nie macie pewności czy paczka dojdzie (mi kiedyś paczka z USA zaginęła w drodze :(), poza tym jeśli zamawiacie ją z kraju spoza UE, mogą Wam doliczyć cło. Jeśli uda Wam się znaleźć zapach, który Was interesuje w dobrej cenie na Allegro, wtedy kupujcie śmiało, bo niestety jego sprowadzenie z USA mogłoby się okazać dużo droższe ;)

2.Zakupy w sklepach stacjonarnych/internetowych

   Jeśli jesteśmy częstymi gośćmi w sklepach oferujących szeroki asortyment YC i "dobrze żyjemy ze sprzedawcami", może się zdarzyć, że czasem odsprzedadzą nam jakieś skarby spod lady :D Bywa też tak, że niektóre sklepy internetowe zdobywają pojedyncze sztuki "unikalnych" zapachów i wtedy warto jest na nie zapolować...ale uważajcie. Tutaj jest podoba sytuacja jak z Allegro, ceny są często bardzo zawyżone. Ja np. nie zapłaciłabym 120 zł za dużą świecę, nawet jeśli to unikat, a niestety, zazwyczaj takie kwoty są narzucane przez sklep.

3."Grupowe" zakupy

   Nie macie rodziny za granicą? Wasi znajomi jakoś nie palą się do tego, żeby kupić Wam wymarzoną świecę podczas swojego pobytu w Stanach? Nic straconego! Na pomoc przychodzą zakupy grupowe! Znajdźcie osobę, która tak samo jak wy jest chętna na zakup świecy zza granicy, albo lepiej...KILKA OSÓB! I wtedy złóżcie jedno zamówienie, dzieląc się tym samym kosztami za przesyłkę, które wychodzą niskie, w porównaniu do zamówienia indywidualnego. Ja skorzystałam z tego pomysłu i właśnie jadą do mnie 2 świece z Irlandii, za które nie tylko zapłaciłam taniej niż w Polsce (trochę ponad 60 zł za jedną, dużą świecę), ale oszczędziłam także na kosztach przesyłki (które podzielone na sporą grupę osób wyszły po około 12 zł na głowę) :)

4. Wymiana/kupno świec nowych i używanych od innych osób

   To zdecydowanie mój ULUBIONY podpunkt! Od pewnego czasu należę do Facebookowej grupy, w której ludzie wymieniają bądź sprzedają swoje nowe i używane świece, woski i samplery Yankee Candle (i nie tylko!). Tą grupę możecie znaleźć TUTAJ. Ceny są zwykle niższe niż te oferowane na Allegro, a świece zawsze mają "real" foto. Na grupie jest wątek, w którym możecie sprawdzić opinie o poszczególnych osobach, ale ja do tej pory jeszcze się na żadnej z nich nie zawiodłam (i z tego co widzę inni "klienci" również) :) Oczywiście tutaj też nie ma 100% pewności, że dostaniecie zapachy, które Was interesują, a jeśli już uda się je znaleźć, to może się okazać, że są używane...ale jak dla mnie wybór jest momentami duuużo większy niż na Allegro, a przy okazji macie szansę na nawiązanie ciekawych znajomości i zapewniony kontakt na każdym etapie transakcji :) Kupno/wymianka są dziecinnie proste- w grupie wyszukujecie zdjęcie przedmiotu, który najbardziej Was interesuje (zawsze podane jest czy to świeca nowa, czy używana, jaką ma cenę itp. itd.), piszecie do sprzedawcy...i gotowe :) Wszystkie szczegóły ustalacie przez prywatną wiadomość.


   Wiem, że dla wielu z Was ten poradnik nie wniesie nic nowego. Ale przeglądając blogi często spotykam się z pytaniami gdzie można znaleźć "unikalne" zapachy, dlatego stwierdziłam, że fajnie będzie coś takiego przygotować :)

   Skoro już wiecie co i jak...to teraz czas na recenzję jednego z takich "unikatów", który kupiłam od jednej z dziewczyn z poleconej w poście grupy. Być może macie na niego oko, a boicie się czy będzie dla Was odpowiedni...jeśli tak, to czytajcie post do końca :)


STARGAZER LILY OD YANKEE CANDLE (duży słój)



    Wielu osobom zapach lilii kojarzy się...z pogrzebem. Ja natomiast go uwielbiam. Lilie to jedne z moich ukochanych kwiatów i wcale nie kojarzą mi się ze zmarłymi. Zawsze lubiłam je wąchać i jak tylko zaczynają kwitnąć, to lecę do najbliższej kwiaciarni i kupuję sobie pachnący pęczek :) Czy Yankee Candle udało się ten aromat oddać na tyle realistycznie, że warto sięgnąć po ten umilacz?

   Jak to pachnie?

   Muszę przyznać, że YC stanęło na wysokości zadania, aromat lilii jest tutaj mocno wyczuwalny, chociaż moim zdaniem mógłby być trochę bardziej realny (czasami zalatuje mi jakąś chemią). Jest to zapach dla osób, które lubią kwiatowe "klimaty", bo on zdecydowanie należy do tej grupy. Dziewczyna, od której go kupowałam stwierdziła, że dla niej jest niewystarczająco intensywny...ale w małych pomieszczeniach daje radę i pachnie naprawdę porządnie! ;) Spodobał się zarówno mi, jak i mojemu chłopakowi.
 

   Dodatkowym atutem na pewno jest śliczna etykietka i słoik. Zakochałam się w dużych słojach Yankee! Po całkowitym wypaleniu na pewno zostanie wykorzystany ponownie :) Wiele osób twierdzi, że zapach w świecach jest mniej intensywny niż w woskach, ale to nieprawda. Ma dwie inne świece (Pink Hibiscus i Clean Cotton) oraz woski w identycznych wariantach i pachną tak samo mocno, więc bez obaw :)



W następnym poście zapachowym przedstawię Wam nową kolekcję YC Q3,
ale jeśli tylko macie ochotę, to w jeszcze kolejnym mogę Wam dać kilka porad odnośnie tego jak prawidłowo palić świece, żeby nie tunelowały :)
Jacyś zainteresowani? 


           

Podobne Posty

41 komentarzy:

  1. wosk mogłabym jeszcze kupić, ale wydać 100zl na swiece duza to juz przesada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja tych świec nie kupuję w cenach regularnych, tylko poluję na spore promocje :D Może i są drogie, ale uważam, że są warte swojej ceny. Duże świece są baaardzo wydajne, w ogóle nie widać w nich ubytku po zapaleniu, a pachną bardzo realistycznie i intensywnie. Nie ma porównania np z tanimi świecmi typu Bolsius czy tymi z Biedronki :P No i Yankee ma bardzo szeroki wybór tych zapachów (podobnie z resztą jak inne firmy typu Kringle Candle czy Village Candle, które są konkurencją dla Yankee :) )

      Usuń
  2. Ja nie kupuję świec, wolę sobie kupić inne zapachowe, które są tańsze....
    Jednak czekam na paczkę wosków, które zamawiałam z koleżanką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i są tańsze odpowiedniki, ale jak dla mnie Yankee wygrywa z "tanią" konkurencją. Nie mam na razie porównania do innych, podobych cenowo firm, bo nie paliłam świec Kringle czy Village, ale jeśli chodzi o świece chociażby Bolsius, to przegrywają z Yankee z kretesem :) Yankee nie tylko są ładniejsze, ale też wydajniejsze i i intensywniej pachną ;) A woski też uwielbiam, mam 4 pełne pudełka! :D

      Usuń
  3. ja w swojej kolekcji mam 11 wosków dopiero, ale już rośnie apetyt na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoich wosków nie umiem nawet zliczyć...na pewno jest ich coś koło 70 od samego YC, a mam jeszcze inne firmy :D A zaczęło się od 4...:D

      Usuń
  4. Ja swoje unikaty kupuje na allegro i ceny nie są jakość super wywindowane. Dzięki allegro udało mi się zdobyć około 40 unikatowych wosków niedostępnych w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo za woski nie liczą sobie tyle, ile za świece :D Widziałam duże świece nawet po 120 zł i dla mnie to dużo, skoro w tej grupie mogę kupić takie same za np. 85 zł :)

      Usuń
    2. Ja nawet jakiś czas temu pisałam do Ciebie na priv na FP bloga (nie odpisałaś) w sprawie świec i wosków, a ty zrobiłaś teraz o tym wpis :)

      Usuń
    3. Serio? O matko, widzisz, musiałam przegapić tą wiadomość, albo miałam "odpisać później" i o niej zapomniałam. Bardzo przepraszam, czasem jestem rozkojarzona, ale zazwyczaj na takie wiadomości szybko odpowiadam :D

      Usuń
    4. Spoko, nie ma problemu :) Też odkładam niektóre wiadomości na później i zapominam :( Potem odpisuje po tygodniu :( Różne rzeczy się zdarzają :)

      A ja już myślałam, że jesteś na mnie zła, albo co :D

      Usuń
    5. Absolutnie! :D Ja się nie złoszczę na nikogo bez powodu, możesz pisać do woli, a będę odpisywała jak tylko znajdę czas (bo czasem jestem w pracy) :D

      Usuń
    6. Nuneczka, zapisalam się do tej grupy na FB :D Powiem Ci, że spoko zapachy sprzedają, ale chamstwo niesamowite :D Napisałam do laski na priv, że chce kupić dwa woski i parę spalonych kawałków, a ona rzuciła mi cenę 50 zł i jeszcze była strasznie chamska :O, aż byłam w szoku. Po sekundzie jednak dodała aktualizację tego, co zostało do kupienia i nie było tam tego, co ja chcialam kupić, więc jakim cudem chciała mi to sprzedać za 50 zł?
      Dramat :D

      Usuń
    7. O widzisz, ja trafiałam na bardzo pozytywne dziewczyny :)
      Od jednej kupiłam Illumę do dużych świec a od drugiej dużą świecę, wszystko z nimi pięknie dogadałam :) Trafiłaś widać na dziwny egzemplarz :D
      Przy świecach zazwyczaj już masz podaną kwotę do zapłaty :P

      Usuń
    8. Ta laska napisała, że CENY DO UZGODNIENIA, a jak napisałam do niej na priv to walnęła 50 zł i dodała generalnie, że jak się nie podoba to NARA :D

      Poza tym, skoro nie było tego co ja chciałam, to jak moglaby mi to sprzedać?

      Usuń
  5. ja zaczynam własnie swoją przygoda z YC i jest to bardzo miła przygoda :) w październiku wybieram się do Berlina i może tam uda mi się też coś upolować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam chrapkę na promocyjne Yankee z USA (mieli wyprzedaż i świece były za naprawdę niewielkie pieniądze),ale nie kalkulowała mi się przesyłka :(

      Usuń
  6. mi też lilie kojarzą się z pogrzebem :P a co do wosków zaraz zajrzę jak ich ceny klasują się na e-bayu bo czasem sprzedawcy oferują wysyłki gratis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, ja już zamawiałam kilka razy rzeczy ze Stanów i wysyłka niby miała być gratis...ale w obrębie USA -.-

      Usuń
  7. Dzięki za podpowiedź o grupie! Już wysłałam prośbę do dodanie :) Źle się to skończy dla mojego portfela :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ja w tym miesiącu kupiłam przez tą grupę aż 3 świece :D

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za samplerami, jak już mam wybierać, to wolę woski :D

      Usuń
  9. nie lubię lilii więc pewnie zapach nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat jeśli chodzi o YC to masz mnóstwo innych opcji do wyboru :D Zapachów mają spoooooro, sama dokładnie nie wiem ile ich jest :D

      Usuń
  10. Ja w poniedziałek przygarnęłam w Świecie Zapachów dwa samplery i wosk wyciągnięte z pod lady :P kilka też zapachów przywiozłam z USA oraz oczywiście było wspólne zamówienie z yankee z innymi blogerkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle to pokazuj swoją całą kolekcję i jak przechowujesz, bo ja już nie mam pomysłu jak wszystko przetrzymywać xD

      Usuń
    2. No ja wszystko trzymam w szafce-woski zapakowane w woreczki strunowe w pustych Shiny Boxach, a świece stoją "luzem" :D Muszę dla nich zamontowa jakąś półeczkę :D Moj kolekcja nie jest jakaś umponująca, dominują głównie woski. Ale na pewno ją za jakiś czas pokażę :D

      Usuń
    3. Czekam na nią w takim razie ;D
      Woski też trzymam w woreczkach strunowych, nawet te nie otwarte, złożone w pudełku z ikei. Jednak muszę coś pomyśleć, bo nie koniecznie już w nim jest miejsce, przez co nie widzę, jakie mam zapachy. Świece luzem na półce stoją, bo mam ich tylko kilka :)

      Usuń
  11. Dla mnie wniósł bardzo dużo bo przymierzam się do zakupu ;) Na jakiejś stronie widziałam woski za 3 zł i trochę mnie to zdziwiło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę w końcu kupić świece i woski, bo mam jeden sampler i jest cudowny :D

    OdpowiedzUsuń
  13. o, to lecę patrzeć co tam jest na tej grupie :) jeszcze nie mam żadnej świeci, bo cena dość spora wg mnie, szczególnie, że jeden wosk mi na długo starcza więc w sumie świeca mi się nie opłaca... ale może na jakiejś promocji skuszę się na zapach, który mnie zachwyci ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. grupa to wybawienie od ciągłych zamówień z USA :) też dzięki niej poszalałam! próbowałam ostatnio doprowadzić do ładu moje zbiory i wszytsko mam posegregowane, nawet udało mi się Janka namówić na przykręcenie półki, więc mieszkają sobie godnie teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tego co czytam niektórym osobą wszystkie kwiatowe zapachy kojarzą się z pogrzebem. O tym, że świece pachną słabiej od wosków te ż czytałam ale nie dałam temu wiary. U mnie yankee stacjonarnie są dużo droższe niż na allegro. Czy w sklepach internetowych, które je oferują. Nie miałam jeszcze żadnej świecy, za to wiele wosków, zamierzam nadal je poznawać. STARGAZER LILY z pewnością również bym polubiła.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajny post :) A na temat tunelowania świec chętnie poczytam, choć staram się jakoś sobie z tym radzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja powinnam mieć zakaz kupowania świec i wosków bo mam już cały karton zapasów :) A Twoja świeca już wygląda uroczo więc zapach na pewno też ma ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne zdjęcia! Zapraszam: http://blogmanekineko.blogspot.com/
    /Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo

    _manekineko_
    blogmanekineko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę wypróbować kiedyś te świece, bo skoro tyle osób je chwali to musi coś w tym być :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przydatna notka, trafiłam na nią dopiero teraz.
    Fajny zapach udało Ci się upolować i powiem Ci, że ja właśnie też ostatnio zakochałam się w dużych słojach :)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!