Clarena Push Up Cream

9/08/2014 Ania T.


   Na wstępie chciałabym Was bardzo przeprosić za takie długie przerwy w "nadawaniu", nie wynikają one z mojej winy- praca okazała się bardziej wyczerpująca niż myślałam, a po 12 godzinach na nogach, nie mam za bardzo chęci i siły na siedzenie przed komputerem. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni i znów będę pisać regularnie. Nie chcę już dalej przedłużać, dlatego przechodzę do właściwej treści notki :)

   Piękny, jędrny biust jest marzeniem każdej kobiety. Jednak natura nie zawsze bywa łaskawa i nie wszystkie z Nas mogą cieszyć się wyśnionymi kobiecymi atutami. Są jednak pewne specyfiki, które chociaż w małym stopniu pomagają Nam trochę "podrasować" nasze biuściki :) Push Up Cream od Clareny to kosmetyk, którego zadaniem jest poprawienie kształtu piersi, a także ich ujędrnienie. Przyznam szczerze, że miałam także cichą nadzieję na to, że je powiększy...ale czy sobie z tym poradził, dowiecie się dalej!


OPAKOWANIE




   Miękka tubka jest moim zdaniem zbyt duża jak na taką ilość kremu. Kiedy nowy, nieotwarty kosmetyk przyszedł do mnie pocztą, wyglądał, jak już byłby w połowie zużyty...jako osoba, która dba o środowisko nie pochwalam takiego "marnowania" tworzywa, uważam, że bez problemu zmieściłby się w mniejszym opakowaniu.
   Poza pojemnością, nie mam mu nic do zarzucenia: otwór wyciska odpowiednią ilość produktu i nie jest przesadnie szeroki.


SKŁAD



   Skład niewiele mi mówi, dlatego zostawię go w spokoju, żeby nie wyjść na jakiegoś samozwańczego eksperta :D


ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Krem pachnie bardzo delikatnie, miło i przyjemnie. Niczym leciutki, odświeżający balsam idealny na lato. Wyczuwam tutaj jakąś kwiatopodobną mieszankę :)
   Konsystencję również ma podobną do lekkiego balsamiku- nie za gęsty, nie za rzadki, nie spływa z dłoni podczas aplikacji...można powiedzieć, że jest idealna.




DZIAŁANIE

   Dzięki lekkiej konsystencji wchłania się błyskawicznie, nie pozostawiając tłustej i lepkiej warstwy. Dla mnie jest to duży komfort, bo zazwyczaj używam go wieczorem i od razu po aplikacji mogę zakładać piżamę, bez oczekiwania aż krem się wchłonie.
   Największe nadzieje pokładałam w powiększeniu biustu (dla mnie liczy się każdy milimetr :D), niestety, nie zaobserwowałam jakiegoś spektakularnego efektu push-up, a szkoda :(
    Za to zdecydowanie poprawił kształt piersi i je ujędrnił. Mój chłopak potwierdza! :D Oprócz tego zauważyłam, że całkiem nieźle radzi sobie z nawilżaniem.
    Wiem, że wiele osób uważa, że skoro na co dzień używają nawilżających balsamów, to kremy przeznaczone typowo do biustu nie są im potrzebne. Ale pomyślcie sobie, ile czasu poświęcacie na poszczególne części, nakładając produkt na całe ciało? Tutaj musimy się dokładnie skupić na biuście, dzięki czemu możemy go "wymacać" z każdej strony. Na pewno zdajecie sobie sprawę z tego jak ważna jest samokontrola, która może nas uchronić przed rakiem piersi. Używanie takiego produktu sprawia, że ta samokontrola jest bardzo przyjemna! :) 


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   200 ml tubka kosztuje...60 zł. Dla mnie ta cena jest trochę zawyżona, bo krem owszem, działa, ale podobne efekty uzyskuję stosując podobny specyfik z drogerii za 13 zł.
   Szczerze mówiąc nie mam pojęcia gdzie można go kupić, w drogeriach tych kosmetyków nie widziałam (no chyba, że są- musicie mnie oświecić :D). Na pewno są dostępne w internecie :)


PLUSY:
-wygodna aplikacja
-ładny zapach
-szybko się wchłania, bez pozostawiania tłustej i lepkiej warstwy
-poprawia kształt biustu i go ujędrnia
-nawilża
-umila samokontrolę piersi

MINUSY:
-opakowanie jest za duże (jak dostałam nowy krem, było zapełnione tylko do połowy, co uważam za bardzo nieekonomiczne)
-nie powiększa biustu
-cena
-dostępność

           

Podobne Posty

42 komentarze:

  1. Chciałabym kiedyś dostać w łapki ich peeling enzymatyczny, gdyż nie miałam nigdy produktów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam peeling Cappuccino do ciała i jakoś mnie nie zachwycił, mam też jakiś peeling do twarzy, ale na razie go nie używałam ;)

      Usuń
  2. Kremy do biustu mają zupełnie inne składy niż te do ciała. Jeżeli ktoś potrzebuje ujędrnienia to faktycznie nie wystarczy zwykły balsam. No, ale cena... powalająca:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena spora. Co prawda produkt jest naprawdę dobry, ale można znaleźć jego tańsze odpowiedniki :)

      Usuń
  3. Łohohoho za drogi jak dla mnie ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze,że szybko się wchłania i nie pozostawia jakiś warstw ;) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też jest duży plus, nienawidzę lepkiej warstwy na skórze :)

      Usuń
  5. Przyznam szczerze jeszcze nigdy nie używałam tego typu produktu.
    Mój chłopak potwierdza! - BRZMI PRZEKONUJĄCO ;)
    Praca jest ważna - nie przejmuj się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ale mój chłopak naprawdę pochwala efekty tego kremu- bez tej rekomendacji recenzja byłaby niepełna! :D

      Usuń
  6. Mnie marzy się peeling clareny :) biust jak mam mały tak będę mieć, prawdopodobnie już do końca mego nędznego żywota :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, mam ten sam problem :D

      Usuń
  7. Mój biust nie ma ze mną dobrze, dostaje mu się balsam jaki aktualnie używam do ciała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz zacząć go lepiej rozpieszczać :D

      Usuń
  8. 200ml to i tak sporo ;) Wydaje mi się, że balsam z P&R po którym widziałam dość szybko efekty w postaci ujędrnienia i nawilżenia miał sporo mniejszą pojemność a był zdecydowanie droższy. Jednakże skoro takie same efekty widzisz po używaniu specyfiku z drogerii to nie ma sensu przepłacać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi mi o to, że te 200 ml jest zamknięte w zdecydowanie zbyt dużej butelce- jak do mnie przyszła, wyglądała jak byłaby już do połowy zużyta, a była nowiutka i nieotwierana ;) Mogliby zainwestować w mniejszą tubkę ;)

      Usuń
  9. e tam nie wierzę w to ani trochę. Pewnie tyle samo dałby masaż zwykłym olejkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może :D Ja tam na efekty nie narzekam ;)

      Usuń
  10. Zapomniałam wczoraj złożyć Ci życzenia. Dlatego teraz składam spóźnione, ale szczere życzenia urodzinowe, zdrowia- bo jest najważniejsze, miłości- bo jest najpiękniejsza, tylko prawdziwych przyjaciół- bo potrzeba bliskości dobrych ludzi, pieniędzy- bo pozwalają na wiele, spełnionych marzeń- bo kryją pragnienia, oraz 100 lat i wieeele kosmetyków do testowania, żebym miała o czym czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, ale to baaaardzo dziękuje za takie miłe, szczere i wspaniałe życzenia! :)

      Usuń
  11. Chętnie bym wypróbowała, ale cena robi swoje. Teraz dostałam krem do biustu z Sorayi i sobie wcieram i zobaczymy, co z tego będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej miałam podobny krem z Eveline, był całkiem niezły :)

      Usuń
  12. Nigdy się nie spodziewam, by krem powiększył mi piersi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też w cuda nie wierzę, ale skoro obiecują, to weryfikuje te obietnice ;)

      Usuń
  13. cena nie zachęca :( a przydałby się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest adekwatna do działania ;) Ale też uważam, że mogłaby być niższa ;)

      Usuń
  14. Mialam inne kosmetyki z serii kawiorowej i zapach był piękny jednak trochę zbyt intensywny jak dla mnie, a tutaj piszesz ze jest delikatny także tym lepiej dla mnie!:) masz rację z tym wmasowywaniem, jednak na chwile obecna jest to dla mnie zbyt duży wydatek i musze stosować zwykły balsam lub rozejrzeć się za drogeryjnym zamiennikiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten zapach uwielbiam, jest piękny :)
      Polecam krem do biustu Eveline, jest niezły ;)

      Usuń
    2. Cena mordercza, a (odzywa się samozwańczy ekspert) w składzie raczej nie ma składników, które mogłyby powiększyć nam biust. Za to ten Eveline takie składniki ma i jest bardzo skuteczny ;)

      Usuń
  15. Nie no cena ich produktów jest zabójcza. A za niższą cenę można mieć podobny produkt a nawet czasem lepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory nie miałam zbyt wiele do czynienia z kremami do biustu, więc cieżko mi powiedzieć czy jest jakiś lepszy :D

      Usuń
  16. Dziękujemy za recenzję naszego produktu. CAVIAR PUSH UP CREAM można nabyć bezpośrednio w naszym sklepie internetowym (www.e-clarena.eu), w którym kosztuje 60 zł, a nie 76.
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, czyli jednak Wizaż mnie okłamał! Już zmieniam cenę :)

      Usuń
  17. Recenzja bardzo rzetelna. A swoją drogą pomyślałam tak troszkę śmiesznie, że biustem mogę się podzielić z Tobą za darmo- ja bym swój nieco zmniejszyła, bo D to dla mnie za dużo. Chcesz troszkę??

    OdpowiedzUsuń
  18. mam miniaturkę tego produktu, ale jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wlasnie ostatnio zaczęłam sie zastanawiać czy to własne ten efekt nie jest przez to ze masujemy : )

    OdpowiedzUsuń
  20. nie wierzę w powiększenie biustu, ale nawilżenie i ujędrnienie zawsze spoko :) teraz używam takiego specyfiku z Verony i też polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ochotę na te kosmetyki ale ta cena ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Z chęcią bym sprawdziła jak się u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja tam w takie cuda nie wierzę i wolę nie kupować, bo to zrujnuje mój portfel już i tak uszczuplony o zakupy w sieci :P

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!