Męskie testy: antyperspirant Rexona Men Sport Defence

8/29/2014 Ania T.


   Dawno nie było nic dla mężczyzn, dlatego dziś nadrabiam zaległości i mam nadzieję, że panowie nie będą mi mieli za złe dłuższej przerwy :) Mój niezawodny TŻ przetestował specjalnie dla Was antyperspirant, który ma zapewnić długotrwałą ochronę w najbardziej ekstramalnych warunkach! Jak sobie poradził?


OPAKOWANIE



   Złoto-czarno-niebieskie opakowanie kryje w sobie mocno pachnącą zawartość :) Dużym plusem jest blokada atomizera, przekręcając go na pozycję "zamkniętej kłódki" możemy w łatwy sposób zabezpieczyć produkt przed wścibskimi łapkami małych dzieci ;)


   Zdjęcia składu niestety nie udało się cyknąć, a mój facet zdążył już wyrzucić pełne opakowanie :D


ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Zapach jest moooocno męski, raczej z gatunku tych świeżych, niż ciężkich. Lubiłam go na swoim mężczyźnie :)
  Konsystencja w opakowaniu płynna, po psiknięciu zamienia się w mgiełkę...jak to dezodorant :D Nie ma co filozofować na ten temat.


DZIAŁANIE

   Producent obiecuje 48-godzinną ochronę, co oczywiście jest tylko i wyłącznie obietnicą. Psiknięty "oszczędnie" zapewnia ochronę na 2-3 godziny, jeśli zaszelejemy i wypsikamy 1/4 buteleczki, to wtedy mamy spokój na cały dzień :D Mój W podsumował to tak: "jestem z niego zadowolony, bo nieźle chronił, ale musiałem wypsikać pół opakowania, żeby mieć pewność, że nie będę chodził śmierdzący" (cytuję :D). Ja natomiast z ochrony byłam całkiem zadowolona, zdarzały się dni, kiedy nie miałam pod ręką swojego ulubionego antyperspirantu i wtedy podkradałam z półki mojego TŻ męską Rexonę. I wiecie co stwierdziłam? Że chroni o niebo lepiej od każdego "damskiego" antyperspirantu jakiego miałam wcześniej okazję używać. No cóż, nie od dziś wiadomo, że kobiety nie pocą się tak intensywnie jak płeć przeciwna :)
   Nawet jeśli ochrona się kończyła, to zapach utrzymywał się całkiem długo, przesiąkał na ubrania i był bardzo przyjemny.
   Po psiknięciu mocno chłodził, przy podrażnionej skórze pod pachami bywało to mało komfortowe, za to idealnie sprawdzał się jako spray na zmęczone i opuchnięte nogi (szczególnie po długiej podróży). 


   
CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Koszt takiego jednego opakowania to około 11-12 złotych. Niestety produkt nie jest zbyt wydajny (tak jak pisałam wyżej, żeby ochrona była długotrwała trzeba było wypsikać sporo tego specyfiku). 
   Z dostępnością nie ma absolutnie żadnych problemów, dostaniecie go w każdej drogerii czy markecie. 


PLUSY:
-możliwość zablokowania atomizera
-mocny, męski zapach, który długo się utrzymuje
-ochrona jest zadowalająca (na pewno nie jest to 48h, ale przy wypsikaniu sporej ilości mamy spokój na cały dzień)
-chłodzi po psiknięciu (można go wykorzystywać jako spray na zmęczone stopy :D)
-cena
-dostępność

MINUSY:
-słaba wydajność
-efekt chłodzenia może powodować dyskomfort pod pachami
-nie chroni 48h (obietnice można włożyć między bajki!)

A jakich antyperspirantów używają Wasi mężczyźni?



           

Podobne Posty

19 komentarzy:

  1. Grzesiek miał doświadczenie z jedną Rexoną, która była w zestawie z kosmetyczką - powód zakupu ^^ Jakaś rewelacyjna nie była ;) Poza tym Axe i Adidas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój brat używa teraz jakiegoś Old Spice'a, śmierdzi okrutnie, a on chodzi taaaaki dumny :D Kiedyś też mu kupowałam Axe, śmiałam się, że dzięki temu laski będą na niego leciały :D

      Usuń
  2. już nieraz słyszałam, że męskie antyperspiranty są lepsze - chyba trzeba samemu spróbować :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ja to mam tak z męskimi zapachami, że mało który mi się nie podoba hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy. U nas zwykle Nivea jest w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój go używam i lubię jego zapachu :0 zawsze sobie w pokoju nim wypsikam ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba go sobie sama kupie <3

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię takich obietnic producenta wziętych z sufitu...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa perspektywa. Mój TŻ jest bardzo wybredny jeżeli chodzi o kosmetyki, ale ja przeważnie "trafiam" jeśli mu coś kupuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój M. Miał go. Ale chyba nie był to jego hit bo nie wolał o więcej jak było np. w przypadku kulek balei

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój luby też nie przepada za deo z Rexony

    OdpowiedzUsuń
  11. Nowatorskie zastosowanie: żeby antyperspirantem pomagał na zmęczone nogi. :p
    Nie no chyba podsunę pomysł Tacie. :)
    A co do antyperspirantu to właśnie mój Tata używa AXY.
    No wiem pisze o Tacie no ale pomimo 22 lat nie mam drugiej połówki. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam. Miło mi Cię poinformować że zostałaś/eś nominowana/y do Liebster Blog Award. :) Więcej szczegółów na moim blogu

    http://uniquebeautycosmetics.blogspot.com/2014/09/liebster-blog-award.html

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!