Fluid do twarzy Photoderm z SPF 50+ Bioderma

8/21/2014 Ania T.


   Lato powoli już się kończy, ale o filtrach przeciwsłonecznych powinniśmy pamiętać przez cały rok. Rak skóry to nie przelewki, a możemy się przed nim łatwo uchronić, stosując odpowiednie kremy :) Ja mam cerę, która jest szczególnie wrażliwa na działanie promieni słonecznych, jest jasna i ze skłonnością do powstawania znamion, dlatego wysoka ochrona przed szkodliwym promieniowaniem to dla mnie priorytet. Czy fluid z filtrem 50+ spełnił swoje zadanie? Zapraszam do czytania :)


OPAKOWANIE




   Kartonik kryje w sobie miękką tubkę z wygodnym dozownikiem w kształcie dzióbka, który bardzo ułatwia aplikację produktu.


SKŁAD



   Skład jest dosyć długi, ale całe szczęście nie ma tutaj ani grama parafiny (której moja skóra nie lubi). Mi żaden z powyżej wymienionych związków nie zaszkodził, czyli ani nie uczulił, ani nie zapchał, ale naturalnym składem tego na pewno nie nazwę ;)


ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Krem ma bardzo delikatny zapach, który kojarzy mi się z apteką. Nie jest drażniący i nie utrzymuje się długo na skórze.
   Konsystencja jest baaaardzo rzadka, co trochę mi przeszkadza, nie przepadam za takimi rzadkimi produktami do twarzy. Fluid nałożony na buzię spływa, więc trzeba go bardzo szybko rozsmarować. Najlepiej najpierw wycisnąć go na dłoń, a dopiero potem wmasowywać w skórę.



DZIAŁANIE

   Najbardziej bałam się zapychania, ale tak jak pisałam wyżej, nic takiego nie nastąpiło. Fluid nie przyczynił się do powstawania nowych zaskórników.
   Wchłania się bardzo szybko, bez pozostawiania tłustej, lepkiej warstwy. Idealnie nadaje się pod makijaż, ponieważ nie roluje się i dobrze współpracuje z minerałami (od jakiegoś czasu używam tylko i wyłącznie kolorówki mineralnej).
   Nazwa fluid jest nieco myląca, ponieważ kojarzy się z kosmetykami kolorowymi. Całe szczęście, ten produkt Biodermy jest pozbawiony koloru, dzięki czemu nie "gryzie" się z odcieniem naszego ulubionego podkładu. 
   Nie zauważyłam aby wysuszał, ale z drugiej strony też nie zagwarantował mi jakiegoś spektakularnego nawilżenia (krem na noc nadal był punktem obowiązkowym!). Jest także delikatny dla skóry, ponieważ nie powoduje podrażnień ani zaczerwienień. 
   Kolejnym plusem jest to, że nie przyspieszał wydzielania sebum. Nie musiałam się martwić o nadmiernie świecącą się strefę T. 
   Jeśli chodzi o ochronę przeciwsłoneczną, to niestety ciężko mi stwierdzić czy jest skuteczna, bo nie wiem nawet jak to ocenić. Wierzę na słowo, że jest zapewniona (a dla cery bardzo jasnej, takiej jak moja, jest to ważny czynnik) :) Nie miałam także okazji zweryfikować obietnicy o jego wodoodporności. 


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Różne źródła podają różne ceny, według Wizażu jest to ok. 60 zł, ale w sklepach internetowych można go kupić już za niecałe 40 zł. Dodam, że wydajność jest całkiem niezła, ponieważ niewielka ilość fluidu wystarczy, aby pokryć nim całą twarz. 
    Nie rozglądałam się za nim jakoś szczególnie, ale podejrzewam, że powinien być dostępny stacjonarnie w drogeriach Hebe, Superpharm, a także w aptekach, w któych zazwyczaj można kupić produkty firmy Bioderma.


   Zazwyczaj nie przepadam za kremami z SPF, bo są ciężkie, tłuste, a moja skóra wygląda po nich jakbym wysmarowała się kostką smalcu. Ten fluid jednak pozytywnie mnie zaskoczył, bo jest kompletnym przeciwieństwem tych, które stosowałam do tej pory do ochrony przed słońcem. Gdyby jeszcze cena mogłaby być trochę niższa...ale przy niezłej wydajności naprawdę nie ma na co narzekać :)


PLUSY:
-wygodne dozowanie
-delikatny, niedrażniący zapach
-nie zatyka porów, nie powoduje powstawania zaskórników
-szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu
-bezbarwny, dzięki czemu "nie gryzie" się z kolorami podkładu czy pudru
-nadaje się pod makijaż (nie "roluje" się)
-nie wysusza (ale też nie nawilża)
-nie przyspiesza przetłuszczania się cery
-wydajny
-dostępność

MINUSY:
-cena (chociaż przy niezłej wydajności i dobrym działaniu można mu te 40-60 zł wybaczyć)
-za rzadka konsystencja
-nie byłam w stanie zweryfikować czy rzeczywiście chroni skórę przed promieniowaniem słonecznym, ani tego, czy jest wodoodporny


A Wy pamiętacie o ochronie skóry przed słońcem (nie tylko latem, ale i w pozostałe pory roku)?
Znacie ten produkt Biodermy?





           

Podobne Posty

21 komentarzy:

  1. Fluid - fajnie go nazwali, kojarzy mi się to tylko z podkładami, a fluidy to tak naprawdę rzadsze kremy, nie mają nic wspólnego z makijażem :P Super, że nie zapycha. W tym roku na lato kupiłam sobie filtr z Eveline na wyprzedaży w Biedronce i po kilku dniach miałam pełno wyprysków..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mi fluidy kojarzą się tylko z kolorówką :D Wszystkie, z jakimi do tej pory się spotkałam były kolorowe. Dobrze, że ten jest bezbarwny, bo pewnie byłby dla mnie za ciemny :D

      Usuń
  2. No latem, jak tylko wychodzę na słońce, to tylko i wyłącznie kremy z SPF 50

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też muszę stosować wysoki filtr, mam za dużo znamion :/

      Usuń
  3. cena nie jest najgorsza ale ja 50 stosuję tylko na początku lata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę stosować takie filtry cały rok, niestety, często o tym zapominam :/

      Usuń
  4. Nie znam tej marki, ale filtry sa ważne. Szczególnie dla tak blodolicej jak ja.

    OdpowiedzUsuń
  5. fluid? myslałam, że to jakiś podkład czy cos ;D a tu biała maź, zaskoczyło mnie to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, miałam ten sam dylemat. Patrzę: FLUID, myślę: kurcze, na bank będzie za ciemny...a tu zonk XD Bo to najzywklejszy na świecie krem :D

      Usuń
  6. Hehe tu fluid, a tu czytam czytam i krem :) pokręcone to wszystko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, dla mnie fluid to po prostu odmiana podkładu :D A to co widzisz wyżej, z podkładem ma niewiele wspólnego, dlatego dla mnie to krem i tyle :D

      Usuń
  7. Ja naprawdę rzadko używam tych rzeczy i pyta to zmienić. Jednak jego cena jest dosc wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie to zbyt wysoki filtr ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Biodermy miałam balsam łagodzący po opalaniu, taki niebieski i był genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja o filtrze do ciała z biodermy pisałam : p Bardzo polubiłam ich filtry i zapewne ten też wypróbuję : )

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, że nie powoduje świecenia się skóry. Jego cena jednak odstrasza :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Wchodząc tutaj myślałam właśnie, że to fluid=podkład :) Fajnie, ze nie zostawia tłustej warstwy ale jednak jak nie nawilża to nie jestem nim zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  13. trochę mi się konsystencja nie podoba, lubię takie "mocne" kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje ulubione filtry to LRP, a ostatnio BB od Vichy z filtrem 50. Każdy w wersji matującej :)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!