Rozświetlająca kredka do oczu Big Bright Eyes Essence

7/26/2014 Ania T.


   Tę kredkę do oczu kupiłam pod wpływem impulsu, po przeczytaniu opinii o niej na jednym z blogów. Jego autorka zapewniała, że kredka jest miękka, idealnie nadaje się do podkreślania dolnej linii wodnej i ładnie rozświetla oko. Z 3 dostępnych odcieni, sięgnęłam po kolorek "funky". Czy sprawdziła się także u mnie? Zapraszam do przeczytania mojej opinii!


OPAKOWANIE




   Tutaj nie ma się co rozwodzić ;) Kredka jest mała i poręczna, idealnie nadaje się do podróżnej kosmetyczki czy torebki. Do zdjęcia nie załapała się wyjątkowo niefotogeniczna skuwka.
 

ZAPACH/KONSYSTENCJA

   W przypadku kredek do oczu ciężko jest mówić o jakimś szczególnym zapachu, dlatego pominę ten punkt.
   Natomiast konsystencja to ważna rzecz, dlatego tutaj zatrzymam się na chwilę. Kredka jest dosyć kapryśna, po skórze rozprowadza się bez problemu- mogę nią podkreślać kąciki, robić kreski, rozcierać...ale zupełnie nie chce "współpracować" z moją linią wodną. Nie wiem czemu, niby sunie po niej gładko, ale nie zostawia koloru...



DZIAŁANIE

   Tak jak już wspomniałam wyżej- idealnie nadaje się do rozświetlania i lekkiego podkreślania oczu. Ma kremowo-złotawy kolor, który ładnie wygląda na skórze. Oczy pomalowane tym małym ołóweczkiem wyglądają naturalnie i subtelnie błyszczą, ponieważ drobinki w tym kosmetyku są małe i pozbawione tandetnego połysku. Kolor rozprowadza się po skórze bardzo równomiernie, bez smug czy prześwitów, jest dosyć intensywny, nawet jeśli nałożymy tylko 1 warstwę. Oczywiście jego "moc" można w prosty sposób stopniować, nakładając kolejne warstwy kosmetyku.
   Niestety, albo mam jakieś dziwne oczy, albo trafiłam na wadliwy egzemplarz tego produktu, bo kredka w ogóle nie zostawia na mojej linii wodnej żadnego koloru. Zamiast ją ładnie zaznaczać, zbiera się w brzydkie, nieestetyczne grudki w okolicach dolnych rzęs- a koloru jak nie było, tak nie ma :( Trochę mnie pod tym kątem rozczarowała, ale mówi się trudno.
   Jest całkiem trwała, zdarzyło mi się już kilka razy rozświetlać nią kąciki i wytrzymywała parę godzin bez poprawek, oczywiście jeśli zbytnio nie pocierałam oczu. Nie rozmazuje się, a pod koniec dnia "nie stawia oporu" przy demakijażu. Podczas jej użytowania nie wystąpiły u mnie żadne podrażnienia. 
    Jak do tej pory nie zauważyłam żeby osadzała się w załamaniach powieki, ale nie stosowałam jej tak, jak cienia, więc ciężko powiedzieć, czy po pokryciu całej powieki będzie się zachowywała tak samo, jak po zrobieniu pojedynczej kreski czy podkreśleniu kącika. 
   Końcówka jest zaostrzona (jeśli się stępi, to bez problemu można ją zatemperować), dzięki czemu można nią robić w miarę równe i prezycyjne kreski.





   CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Kredka kosztuje 9 zł, więc nie jest to wielki majątek. Kupicie ją w każdej Naturze (w której są stoiska Essence).


   Na pewno jest to dobra alternatywa, dla osób, które nie mają wprawy w używaniu białych lub perłowych cieni, a lubią rozświetlone oczy. Nie jest skomplikowana w użyciu i ma ładny, intensywny odcień. Jestem z niej zadwolona, chociaż w niektórych kwestiach mnie rozczarowała.


PLUSY:
-mała i poręczna, dobrze nadaje się do torebki czy podróżnej kosmetyczki
-łatwa i bezproblemowa w obsłudze
-bezzapachowa, nie podrażnia oczu
-równomiernie rozprowadza się po skórze, nie pozostawia smug
-kolor jest intensywny nawet po 1 warstwie, ale łatwo można go stopniować
-ładnie rozświetla oczy
-trwała (wytrzymuje na oczach nawet kilka godzin)
-nie rozmazuje się
-łatwość demakijażu
-nie zauważyłam osadzania się w załamaniach (ale nie stosowałam jej na całą powierzchnię powieki)
-cena

MINUSY:
-nie nadaje się (w moim przypadku) do malowania dolnej linii wodnej, nie pozostawia na niej żadnego koloru, jedynie nieestetyczne grudki
   

 


           

Podobne Posty

47 komentarzy:

  1. a ja taki kolor kredki używałabym tylko do rozświetlania i malowania linii wodnej, ale jak się w tym przypadku nie sprawdza to nie dla mnie.......:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U innych blogerek widziałam, że super się do tego celu sprawdza. Ja widocznie mam jakąś dziwną linię wodną :D

      Usuń
  2. A ja najchętniej wykorzystałabym go właśnie na linię wodną. Szkoda, bo kolor wygląda bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U innych blogerek się sprawdziła, u mnie niestety nie :(

      Usuń
  3. Ja bym ją właśnie na linii wodnej widziała. Czyli nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się nie sprawdziła, na blogach widziałam, że się do tego nadaje...

      Usuń
  4. Może inny kolor, ten matowy lepiej się sprawdza na linii wodnej. Mam perłową z Lovely i też nie nadaje się do tego zadania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś odcień nude też jest dostępny- w ogóle są 3 różne kolorki :)

      Usuń
  5. Nie używam takich kredek :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem lubię sobie rozświetlić oko :)

      Usuń
  6. Bardzo lubię tego typu rozświetlacze, niby nic a potrafi bardzo fajnie odświeżyć spojrzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) A co ważne- ta kredka nie wymaga wielkiej wprawy w użytkowaniu, więc nada się dla każdego :)

      Usuń
  7. Mimo, że nie używam kredek dla niej zrobiłabym wyjątek ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, szczególnie, że jest to produkt, który starcza na długo ;)

      Usuń
  9. Ja mam inny kolor i u mnie aż za bardzo maluje linie wodną : (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a u mnie nie maluje jej wcale! :D

      Usuń
  10. Nie używałam nigdy białej kredki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest w sumie bardziej perłowo-złota niż biała :D

      Usuń
  11. ja używam czarnej. A właściwie czarnego eyelinera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po czarny liner sięgam rzadko, tylko na specjalne okazje :D Za dużo z nim zabawy :D

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Ja również ją lubię :D Szkoda tylko, że tak sobie nie radzi z linią wodną :(

      Usuń
  13. nie podoba mi się, ale za to zdjęcia...mraaał! :D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękować! :* "Pożyczyłąm" sobie na sesje ogród teściowej :D

      Usuń
  14. ciekawe, czy to Tylko Ty masz taką "nieposłuszną" linię wodną, czy kredka nie lubi wody, ha, ha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tylko ja, bo u innych blogerek widziałam, że super podkreśla linię wodną :D

      Usuń
  15. ciekawe, czy u mnie na linii wodnej by się sprawdziła, bo niedługo mi się skończy moja ulubiona kredka, również z Essence, ale z dawnej limitki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz kupić i spróbować :D Nie jest droga, a jak się nie sprawdzi, to będziesz używała jej do rozświetlania :D

      Usuń
  16. hmm...wygląda ciekawie :) będę musiała się za nią rozejrzeć

    OdpowiedzUsuń
  17. nie lubię akurat kredek rozświetlających

    ps. a u mnie? TO CO LUBI KAŻDY Z NAS - STYLIZACJA ZA GROSZE :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. do rozświetlenia kącika oka super :) cena świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego celu najczęściej ją stosuję ;)

      Usuń
  20. U mnie problemy z linią wodną są wtedy, kiedy jest nawet delikatnie wilgotna. Jak ją dobrze wysuszę, wtedy kredka lepiej sunie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze miałam problemy z linią wodną :D

      Usuń
  21. szkoda, że na linii wodnej się nie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  22. Czaję się na tą kredkę ale w wersji matowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że jest jeszcze wersja nude, ale czy jest matowa, to nie mam pojęcia :D

      Usuń
  23. moje siostra kocha kredki :D musze jej ją pokazać ;D

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!