Urządzenie do pielęgnacji twarzy z Biedronki- alternatywa dla drogich szczotek do twarzy?

6/16/2014 Ania T.


   Od dawna interesują mnie szczotki do czyszczenia twarzy. Każdy z Was słyszał na pewno o Clarisonic'u czy Skinvigorate od Mary Kay. To idealne urządzenia dla cery, która wymaga porządnego oczyszczenia. Jest jednak jedna rzecz, która skutecznie odstraszała mnie przed ich zakupem..CENA. Niestety, dla mnie kwota 300 zł za szczotkę do twarzy, jest kosmiczna...dlatego kiedy zobaczyłam, że Biedronka wprowadza tańszą alternatywę dla tych urządzeń (za całe 20 zł!), stwierdziłam, że kupię i zobaczę, czy moja buzia pokocha szczotki (w końcu lepiej wydać 20 zł i uznać, że "to nie dla mnie", niż wydać 300 zł i potem płakać, że wyrzuciło się pieniądze w błoto :D). Co myślę o tym "wynalazku"? Czy tańsza alternatywa może zastąpić oryginały?


OPAKOWANIE


   Urządzenie jest zapakowane w kartonik, w środku znajduje się ładnie wyglądające, plastikowe, fioletowe etui, zabezpieczające maszynkę przed uszkodzeniami.


CO ZAWIERA ZESTAW?

   Oprócz ładnego etui, w środku znajdziemy także samo urządzenie z 4 nakładkami:

   1- nakładka masująca, jej zadaniem jest poprawa krążenia oraz absorpcji kosmetyków
   2- nakładka szczotkowa, usuwa martwy naskórek i regeneruje uszkodzone komórki
   3- nasadka z gąbką, do równomiernego nakładania makijażu
   4- nakładka lateksowa do masażu, który ma ułatwić wchłanianie się kosmetyków

   W urządzeniu można regulować prędkość obrotów, wystarczy tylko przesunąć przycisk na rączce na funkcję "high" lub "low". 

  
DZIAŁANIE

   Z 4 końcówek testowałam tylko 2- masującą z wypustkami oraz "szczotkową". Do gąbeczkowej i lateksowej jakoś nie jestem przekonana...dlatego moją opinię o urządzeniu oprę głównie na szczoteczce ;)
   Szczotka ma włosie, które określiłabym jako średnio miękkie. W dotyku jest nieco szorstkie, sztywne. Ale wystarczy je chwilę potrzymać pod gorącą wodą i staje się w miarę delikatne ;)

   Przez ten miesiąc używania nie zauważyłam żadnych uszkodzeń, włosie nie odkształciło się, nie wypadło, nie ubrudziło. Samo urządzenie też jest w dobrym stanie. Ciężko mi powiedzieć czy jest wodoodporne, nie używam go pod bieżącą wodą, ale "na sucho", po wcześniejszym zwilżeniu twarzy i końcówki, dlatego nie wiem, czy przeżyje kąpiel w wannie ;) 
   Nie ma żadnych problemów z utrzymaniem go w czystości, wystarczy tylko za każdym razem dokładnie umyć końcówkę, której akurat się używało.
   Jak wygląda sprawa oczyszczania? Z tym szczotka nie ma żadnego problemu, po kilku sekundach od rozpoczęcia "procesu" czyszczenia, twarz staje się gładka, matowa i naprawdę CZYSTA. Zatkane pory znikają :) Ten efekt utrzymuje się znacznie dłużej niż w przypadku użycia peelingu mechanicznego, przez około 3-4 dni mam spokój ;) Cera w tym czasie mniej się świeci i wygląda promiennie (jak to producent obiecuje na opakowaniu). 
   Jest jednak jedno, całkiem poważne ALE. Szczotka mocno podrażnia wrażliwą skórę...mam problem z popękanymi naczynkami przy płatkach nosa i przy pierwszym "szczotkowaniu" przez tydzień nie mogłam z nimi dojść do ładu. Były milion razy bardziej czerwone niż zazwyczaj i bardzo mocno podrażnione (przez tydzień musiałam na nie nakładać gruuuubą warstwę regenerującego kremu). Dlatego odradzam ją osobom z wrażliwą, naczynkową cerą.
     Tą samą końcówkę przetestował także mój mężczyzna, był zadowolony z poziomu oczyszczenia, ale po całym "zabiegu" zrobił mu się na twarzy...wielki, suchy placek. Widać za długo i za intensywnie szczotkował jedno miejsce na buzi.  Tego urządzenia trzeba używać rozważnie- nie można się za bardzo skupiać na jednym miejscu, każdą część twarzy polecam szczotkować z taką samą intensywnością, przez tyle samo czasu. Mi na wyczyszczenie całości wystarczy dosłownie kilka sekund (po dłuższym okresie skóra staje się szczypiąca i podrażniona). 
   Dermatologiem nie jestem, ale z tego co się orientuje, odradza się także stosowanie takich wynalazków, kiedy ma się problem z trądzikiem. Może spowodować, że pryszcze rozsieją się po całej twarzy (w końcu bakterie bardzo łatwo się przenoszą i rozprzestrzeniają...). 

   Zobaczcie tylko jak działa to urządzenie, na różnych ustawieniach prędkości:



   
    Ogólne wrażenie na temat tego urządzenia jest pozytywne, muszę jeszcze przetestować pozostałe końcówki :) Wiem, że szczotka to przydatny wynalazek, co prawda nie nadaje się do codziennego stosowania, ale raz na jakiś pomaga w szybkim i skutecznym oczyszczaniu cery. Może podrażniać, ale przy umiejętnym stosowaniu można tego uniknąć. Czy skuszę się na droższe odpowiedniki? Może kiedyś! Na razie wystarczy mi to maleństwo ;)


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Cena jest jak marzenie! :D Urządzenie może być wasze za calutkie 20 zł :D To tylko trochę więcej niż za peeling do twarzy, a na pewno starczy na dłużej ;)
   Najgorzej będzie z dostępnością...te szczotki były dostępne w Biedronce już grubo ponad miesiąc temu, nie wiem czy nadal można je kupić, może uda się Wam je gdzieś natknąć w internecie...


PLUSY:
-wygodne i ładne etui w zestawie
-łatwość użytkowania
-4 różne końcówki do wyboru
-regulacja prędkości
-końcówka szczotkowa świetnie oczyszcza cerę
-rewelacyjna cena!

MINUSY:
-może podrażniać
-nie nadaje się do cery trądzikowej (roznosi pryszcze)
-dostępność (nie wiem czy dalej można ja gdzieś kupić)

A Wy co myślicie o szczotkach do czyszczenia twarzy?
Macie jakąś?
A może wolicie peelingi mechaniczne?



           

Podobne Posty

44 komentarze:

  1. Świetnie zrecenzowałaś ten produkt :-) Ja również ją uwielbiam ale musiałam ja odstawić z powodu problemów z trądzikiem :-/ nie chce ryzykować ...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak była w biedronce to nie kupiłam a teraz żałuję. W kilku szukałam i niestety ani jednej sztuki ;(

    Chętnie na swoim pyniu bym ją przetestowała ale jestem gapa więc się nią nie pomiziam ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. ja ja uwielbiam mam cere podatną na zaczerwienienia i inne sprawy ale od tej szczoteczki nie dzieje mi się nic jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co czytam o tej szczoteczce żałuję, że nie kupiłam.
    Bałam się, że będzie do niczego, a tu taka miła niespodzianka. Mam nadzieje, że jeszcze się pojawi w Biedronce

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem z tego zestawu b zadowolona, a zwłaszcza z nasadek masujących;) nie dałabym 700zł za Clarisonic;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na Twoim miejscu przy skłonności do naczynek nie używałabym jej, bo zwiększa ryzyko pojawienia się nowych i powiększenia już istniejących. Szczotka działa podobnie do zabiegu zwanego brushingiem i nie jest polecana osobom o cerze naczyniowej, wrażliwej,atopowej. Jeżeli chodzi o cerę trądzikową to tu należy rozróżnić fazę trądziku. Jeżeli mamy do czynienia z tym zaskórnikowym to bez obaw można jej używam (max 1 w miesiącu), ale jeśli pojawiają się krostki, grudki i inne wykwity ropne to jest to absolutne przeciwwskazanie, bo jak napisałaś można je roznieść na całą twarz.


    To tyle z mojego kosmetycznego wywodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naczynka mam tylko przy nosie, dlatego tych miejsc unikam gdy stosuję tą szczotkę :) Na pozostałe części twarzy działa bez zarzutu :D
      Jeśli chodzi o trądzik czy zmiany na skórze, nie jestem kosmetyczką, nie odróżniam ich od siebie, dla mnie pryszcz to pryszcz :D Dlatego kiedy mi jakiś wyskoczy, to po prostu odkładam szczoteczkę póki mi nie zniknie, po co ryzykować :D

      Usuń
    2. Czyli dobrze, że jej nie kupiłam bo mam troszkę trądziku :)

      Usuń
  7. Niestety nie idzie juz jej kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. kurcze ja się nad tym zastanawiałam, ale potem uznałam, że miałabym fazę na to przez miesiąc a potem by poszło w kąt : c

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja się niestety na nie nie załapałam :(

    OdpowiedzUsuń
  10. kurcze nie widzialam tego u siebie. a u ciebie jeszcze sa?

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ją od niedawna i również jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też ją mam, jest bardzo fajna, najbardziej spodobała się mojemu półtorarocznemu synkowi;) Zabawa nią jest bombowa;)

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie wcale takie szczotki nie kuszą, zostaję przy zwykłych peelingach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hm... jakoś nie ufam wszystkim magicznym szczoteczką. Może dlatego, że mam naczynkową skórę i dla niej chyba nie ma lepszej miękkości niż moje dłonie. Zdecydowanie też nie czuję osób, które nawet przy normalnej czy mieszanej cerze używają jej codziennie. Raz na jakiś czas? No może to zrozumiem, chociaż równie dobrze mogliby używać szczoteczki "manualnej".
    Mimo to, cieszy mnie, że zaczynają się pojawiać alternatywy tych fikuśnych szczotek za grubą kasę. Z tą z biedronki chyba może być jedyny problem - możliwość dokupienia nowych szczotek, gdy poprzednie się zestarzeją. Chyba, że są dostępne w biedronce non stop :P
    Największy lol to dla mnie ta gąbka do makijażu. WTF? :P Jakoś sobie tego nie wyobrażam w użyciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie z tymi końcówkami będzie problem, bo nie widziałam wymiennych w Biedronie :/ A wątpie, żeby te końcówki z droższych szczoteczek do niej pasowały...zużyje się, to trudno, za 20 zł płakać nie będę :D Ale jak na razie jest jeszcze w stanie niemal nienaruszonym :D
      Co do tych gąbek do makijażu- mam te jajeczko! Oczywiście nie Beauty Blender (no bo bez przesady, płacić prawie 100 zł za kawałek gąbki...), tylko jakąś chińską podróbkę :D I naprawdę jest spoko jeśli chodzi o nakładanie podkładu płynnego! Zapobiega smużeniu, a twarz wygląda naturalniej, niż jakby nałożyło się go palcami...chociaż od kiedy odkryłam minerały, to od płynnych podkłądów już odeszłam i jajeczko leży zapomniane w kosmetyczce :D

      Usuń
    2. Jakie masz jajeczko ;> :D

      Usuń
    3. Zamówione z Rosewholesale, kosztuje chyba ze 2 czy 3$ :D Ale można takie też kupić i w Polskich sklepach. Czytałam recenzje porównawcze tych podróbek oraz Beauty Blendera i wyszło na to, że niewiele się od siebie różnią :D Także nie wiem czy warto przepłacać, chociaż sama BB nie miałam, więc ciężko mi to ocenić :D

      Usuń
  15. mam tą szczotkę i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O nieee jaka szkoda, że to już ponad miesiąc temu było, pójdę zerknąć jutro jeszcze dokładnie czy nie ma aczkolwiek byłam pare dni temu i nie rzuciło mi się w oczy :( buuuu!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zastanawia mnie tylko jedno - gdzie widziałaś Clarisonic'a za 300 pln? Najtańsza wersja w Sephorze (oryginał) kosztuje ok 550 zł. / Nie mówię tu o allegro. BTW. - nie kupujcie tam Clarisonic'a bo większość to dobrej jakości podróby. :(( W moim "oryginalnym" clarisonicu z allegro po 3 miesiącach padła bateria a sprzedawca wypiął się na reklamację. Szczotka z Spehory działa bez problemu już od ładnych kilku miesiecy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clarisonic jest droższy ;) Skinvigorate od Mary Kay kosztuje 280 zł ;) I to o niej pisałam w kontekście tej ceny ;) Już 300 zł to ogromna suma, a prawie 600 to w ogóle kosmos ;) Dlatego cieszę się, że dorwałam szczotkę za 20 zł w Biedronce XD Bo z tego co widzę w opisie Skinvigorate, to mam ten sam efekt 14 razy taniej :D

      Usuń
    2. O szczoteczce z Mary Kay przeczytałam niedawno an blogu koleżanki i też jakoś chyba nie przekonałabym się do niej. Tym bardziej zastanawiające jest dla mnie działanie szczotki z biedry.:)
      Najważniejsze, że się sprawdza; ja swojej szczoty nie zamieniłabym na żadną inna :)

      Usuń
  18. Zastanawiałam się nad nią ale zrezygnowałam bo właśnie bałam się podrażnienia naczynkowej cery, już i tak ją peelingami mechanicznymi męczę, choć nadal mnie trochę kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. oj to przy mojej problematycznej cerze, tylko bym sobie nią krzywdę zrobiła :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kupić sobie tą szczotkę, ale ostatecznie zrezygnowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdybym nawet nie miała cery trądzikowej to bała bym się o podrażnienia taką szczoteczką.

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie się prezentuje, ale jakby miała u mnie powodować przenoszenie krost to ja dziękuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak jeszcze je wprowadzą do Biedronek to ide kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Po kiepskim zakupie frezarki z biedry darowałam sobie zakup tego urządzenia ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że sprzedawali frezarki :D Ja mam tą szczoteczkę oraz zestaw do manikiuru i jestam z obu zadowolona :)

      Usuń
  25. Nigdy nie używałam szczoteczek do mycia twarzy - od dłuższego czasu stosuję ściereczkę z mikrofibry:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zgadzam sięz Tobą w 100%, dlatego nie kupiłam tej szczotki, pomimo wielkiego szumu. Nie dość, że mam wrażliwą, to trądzikową skórę, więc takie wynalazki tanie nie są dla mnie. Ostatnio nauczyłam się z powodzeniem korzystać z korundu i to mnie cieszy :D

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie nie wystąpiły problemy z podrażnieniem, a pojedyncze krostki znikają, nic się nie roznosi ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak myślałam, że nie powinnam go używać i dobrze że nie zwróciłam na niego uwagi (mam trądzik)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moim zdaniem między nią a drogimi szczotkami jest przepaść - oczyszcza słabiej, a drażni mocniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porównania z droższymi szczotkami, bo jak na razie uważam, że kupowanie ich to zbędny wydatek :D Jestem zadowolona z efektów jakie daje, a przede wszystkim z ceny :) Może kiedyś zmienię o niej zdanie :D

      Usuń
  30. a ja jestem ciekawa, jak sprawdzi się szczotka, którą ja kupiłam... jest... niezautomatyzowana ;) zwykła okrągła szczoteczka, którą ręcznie masuje się twarz :D. też mam cerę wrażliwą i naczynkową, więc takie mocne zdzieraki są nie dla mnie, ale może używanie żelu do mycia twarzy z tego typu szczoteczką bez auto-obrotów nie poczyni szkód na mojej cerze? hmmm. a Clarisonic też mi się wydaje zdecydowanie za drogi, no chyba że ma jakieś odlotowe, mięciutkie końcówki, o których nikomu nigdzie się nie śniło! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ostatnio zauważyłam, że Biedronka ma świetne produkty ;) Jak wyzdrowieję to sama się przejdę i sprawdzę czy ów wynalazek jest jeszcze dostępny ;)
    Dziś przez przypadek natknęłam się na Twojego bloga i serdecznie chcę Ci za to podziękować! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. W zeszłym tygodniu zakupiłam to urządzenie, bo znów było w promocji. Uwielbiam ten produkt - szczególnie szczoteczkę, bo dzięki niej skóra jest gładka i delikatna jak po peelingu. Lateksowej natomiast używam jak nasmaruję twarz masłem karite - do wymasowania skóry, by produkt lepiej się wchłaniał.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!