Secrets of Beauty- relacja z wyjątkowego spotkania blogerek i blogerów :)

6/09/2014 Ania T.


    Jako blogerka kosmetyczna cały czas staram się rozwijać i dowiadywać coraz więcej na temat kosmetyków i pielęgnacji urody. W końcu chcę, aby moi czytelnicy mieli dostęp do jak najlepszych (i sprawdzonych!) informacji :) Dlatego kiedy zobaczyłam progam pierwszego (i mam nadzieję, że nie ostatniego!) spotkania z cyklu Secrets of Beauty-porozmawiajmy o urodzie, nie zastanawiałam się długo i postanowiłam się zgłosić! :) Zobaczcie tylko, jakie atrakcje przygotowali dla nas Michał i Gosia:



   Od 11 do 18 mieliśmy czas zapełniony ciekawymi, rzeczowymi wykładami, dzięki którym mogłam poznać nowe produkty, ale też poszerzyć urodową wiedzę :) 
   Zanim zaczęło się spotkanie, nie mogliśmy się powstrzymać przed plotkami i ploteczkami :) Cieszę się, że mogłam spotkać tyle fajnych osób! Mam nadzieję, że jeszcze będziemy mieli okazję się zobaczyć i pogadać ;) 

   Część obecnych miałam przyjemność już poznać przy okazji innych spotkań, całą resztę poznałam już w trakcie spotkania...i stwierdzam, że blogerzy i blogerki, to jednak naprawdę fajni i sympatyczni ludzie! :) Czas spędzony w siedzibie firmy Biolonica umilały (i umilali) mi:



Małgosia/Margareta http://www.cosmefreak.pl/


















   Michał przygotował dla każdego z nas identyfikatory, dzięki temu każdy wiedział "kto jest kim", bo przy takim natłoku atrakcji, ciężko było zapamiętać poszczególne imiona :D




    Oprócz tego, nasz wspaniały organizator zadbał także o nasze blogerskie brzuszki! Moje podniebienie zostało rozpieszczone w każdym calu przepysznymi, domowymi ciasteczkami (najlepsze były orzechowe, mniam!):


    Kiedy już się najedliśmy do syta (i W MIARĘ :D) nagadaliśmy, nadszedł czas na wykłady. Wszyscy ochoczo popędzili na salę.
    Spotkanie otworzył wykład przedstawicielek firmy Biolonica. Jest to zupełnie nowa marka na rynku, dlatego cieszę się, że mogłam ją poznać jako jedna z pierwszych. Poznaliśmy bliżej składy produktów, które niedługo mają zostać wprowadzone do sprzedaży, a także dowiedzieliśmy się nieco więcej na temat samej firmy. Mogliśmy też "wymacać" i wybadać, z każdej możliwej strony, wszystkie surowce, które będą użyte do produkcji kosmetyków Biolonica.



   Potem pałeczkę przejęła pani Ewa Cognac, wykwalifikowany trycholog. Dzięki niej dowiedzieliśmy się czym jest trychologia, czym się zajmuje i jakie są przyczyny powstawania najpopularniejszych problemów skóry głowy (między innymi łupieżu czy łysienia plackowatego). Każdy z uczestników spotkania mógł się poddać badaniu trychologicznemu, a po badaniu, pani Ewa udzielała porad jak należy pielęgnować skórę głowy. Byłam w szoku, kiedy okazało się, że mój skalp jest wrażliwy, ale przynajmniej dzięki temu wiem, że pewne kosmetyki, których do tej pory używałam bardziej mi szkodziły niż pomagały. Dziękuję za tą cenną wiedzę! :)



Ja podczas badania trychologicznego :)

   Następna w kolejce była przedstawicielka Mary Cohr, która na jednej z uczestniczek spotkania (ah, jak ja jej zazdrościłam!), przeprowadziła dla nas pokaz zabiegu Beauty Aromatique. Przy okazji mogliśmy "pomacać" i powąchać każdy kosmetyk użyty podczas tego zabiegu (maseczki do twarzy Mary Cohr pachną NIEZIEMSKO!). Kasia po wszystkim była bardzo zrelaksowana, a jej buzia była gładka i milutka w dotyku. Sama chętnie bym się oddała w ręce Pani Eweliny, takie odprężenie przed sesją byłoby więcej niż wskazane :D





Kosmetyki Mary Cohr użyte podczas zabiegu.


   Po krótkiej, kawowej przerwie powitał nas Kasper Muth, fryzjer, który przybliżył nam kosmetyki do włosów firmy Joico (wiedzieliście, że jest to marka stworzona przy współpracy z Shiseido? :)). Każdy rodzaj kosmyków wymaga innej pielęgnacji, a my dowiedzieliśmy się, które produkty Joico będą idealne dla naszych głów! ;) 


   To jednak nie był koniec atrakcji! Czekały na nas bowiem panie makijażystki z firmy Vipera. Nie tylko pokazały nam jak wykonać idealny makijaż krok po kroku, ale także przedstawiły bardzo ciekawy produkt: palety magnetyczne, które umożliwiają nam przechowywanie kosmetyków w wygodny i oszczędzający sposób miejsce. Paleta kolorów (szczególnie róży! Już upatrzyłam sobie 2 i jestem pewna, że je kupię!) jest szeroka, każdy znajdzie coś dla siebie...a do tego ceny są naprawdę zachęcające (w porównaniu do innych marek, które oferują takie palety). Zdziwiłam się, że jest to polska firma, bo do tej pory sądziłam, że są to jakieś zagraniczne kosmetyki :) A tymczasem okazało się, że jest to marka rodzima, która całkiem nieźle radzi sobie na rynku światowym. Każda uczestniczka (bo uczestnicy raczej z tego nie korzystali :D) mogła zaczerpnąć porad makijażystek, a także oddać się w ich ręce i wykonać sobie profesjonalny makijaż. Nie mogłam nie skorzystać z takiej okazji ;) Make-up trzymał mi się przez resztę dnia, bez osypywania, co było kolejnym pozytywnym zaskoczeniem, dotyczącym tej marki. Myślę, że warto się nią zainteresować, szczególnie, że tak jak już wspomniałam wyżej, są to produkty na każdą kieszeń :)



Pełna gama kosmetyków dostępnych jako wkłady do palet magnetycznych :) Moi faworyci to róże w pięknych odcieniach, a także "mozaikowe" pudry, dzięki którym możemy uzyskać na twarzy ciekawe efekty :)

   
   Kolejną prezentację niestety przegapiłam (bo pognałam na makjaż). Przedstawicielka Sylveco opowiadała o różnicach między kosmetykami naturalnymi a konwencjonalnymi. Przy okazji każdy z uczestników mógł się poddać badaniu skóry (dowiedziałam się, że moja jest lekko przesuszona, a do tego mam problem z rozszerzonymi porami) oraz "wybadać" wszystkie produkty Sylveco. Ja tą markę uwielbiam, dlatego nie mogłam się powstrzymać przed macaniem :D Moim HITEM, wartym uwagi jest pomadka z peelingiem, którą na pewno za jakiś czas Wam opiszę ;)


Pełen asortyment Sylveco, wraz ze śliczną panią przedstawicielką :)


   Znalazło się też coś dla fanów suplementów :) Pan Konrad z My Beauty System przybliżył nam trochę skład tabletek tej firmy, a także poopowiadał o różnych dobroczynnych i szkodliwych dla naszego ciała składnikach. Zostaliśmy też poinformowani jak ważne jest przestrzeganie zalecanych dziennych dawek wszelkiego rodzaju suplementów. Wykład był ciekawy, szkoda, że trwał tak krótko, widać było, że przedstawiciel ma w zanadrzu jeszcze ogromne zasoby wiedzy :D


   Kolejna prezentacja była gratką dla fanów kosmetyków "handmade". Pati oraz Gosia z Craft'n'Beauty pokazały nam jak się robi 2 identyczne peelingi do ust, ale jeden ze składników "profesjonalnych", a drugi z tego, co każdy z nas może znaleźć wśród domowych zapasów (oliwa z oliwek, aromat do ciasta itp.). Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że robienie kosmetyków jest takie proste i przyjemne :) Na pewno spróbuję sama coś "ukręcić" w domowym zaciszu ;)



Kręcimy, kręcimy...aż ukręcimy kawowy peeling do ust! :D 


   Ostatnie występienie przybliżyło nam szklane pilniczki firmy Blażek Glass. Są to pierwsze szklane pilniczki, które zostały wypuszczone na rynek. Każde, które "wyszły" później były jedynie podróbkami. Mogliśmy sobie porównać strukturę "podróbek" z "oryginałami" i muszę przyznać, że różnice są naprawdę widoczne! Według Pana Piotra pilniczki Blażek Glass są bardzo wytrzymałe i dopóki nie zrzucimy ich z dużej wysokości albo nie zgubimy, to będą nam służyć dożywotnio. Możecie być pewni, że to zweryfikuję :D Oprócz pilniczków (które mają różne wzory, kolory, są nawet modele wysadzane kryształkami Svarowskiego!), Blażek Glass ma w ofercie także tarki do stóp, szklane kopytka do skórek...i pilniczki dla zwierząt :D 



Pięknie zdobione szklane pilniczki Blażek Glass


   Niestety, wszystko co dobre, szybko się kończy, tak niestety było i z naszym spotkaniem. Udało nam się jeszcze zrobić pamiątkowe zdjęcie (razem z naszym milusim gościem specjalnym MARYSIĄ! Najfajniejszym jamnikiem na świecie!). Pozdrawiam dziewczyny, które się nie załapały na fotę, szkoda, że nie mogłyście zostać dłużej :(


Chciałabym jeszcze raz podziękować naszym cudownym organizatorom, bo wykonali kawał dobrej roboty!
Wielkie brawa należą się także firmie Biolonica, za udostępnienie nam swojej sali konferencyjnej, okazało się, że jest to świetne miejsce na tego typu spotkania :)
I wreszcie, dziękuję także wszystkim sponsorom, którzy umilili nam czas upominkami:


PS: Za "pożyczenie" zdjęć bardzo dziękuję EwieMarcie i firmie Biolonica :)