Magic Foot Peel- skarpetki złuszczające "Sexowne stopy".

6/11/2014 Ania T.


   Lato zbliża się wielkimi krokami, na dworze robi się coraz cieplej i każdy szuka dobrego sposobu na to, żeby się ochłodzić. Ciężkie, zakryte buty w taką pogodę zdecydowanie odpadają! Ale jak tu pokazać wszystkim stopy po zimie? Zaniedbane, szorstkie i zrogowaciałe stópki prezentują się niezbyt zachęcająco...lekarstwem na to miał być dla mnie peeling do stóp, w dość niespotykanej, formie skarpetek. Jak sobie poradził? :)


OPAKOWANIE



   Opakowanie kryje w sobie parę skarpet, oraz specjalne naklejki, dzięki którym możemy dopasować skarpetki do rozmiaru naszej stopy.
   Skarpetki są bardzo mocno nasączone płynem, z wierzchu znajduje się folia ochronna, nie należy jej zrywać. 


SPOSÓB UŻYCIA

   Po wyjęciu skarpetek z opakowania, należy rozciąć folię ochronną (na zdjęciu powyżej jest pokazane, w którym miejscu trzeba to zrobić).
   Ostrożnie "otwieramy" skarpetkę, a następnie wkładamy do niej stopę. Skarpetkę przyciskamy do stopy, tak, aby dobrze dopasowała się do niej kształtem. Skarpetki są dość duże, ponieważ jest to rozmiar uniwersalny, dlatego może się okazać, że są dla nas nieco zbyt obszerne. W niczym to jednak nie przeszkadza.

   Po dopasowaniu do skóry, odstające od stopy części skarpetki przyklejamy dołączonymi do opakowania naklejkami. Dzięki temu mamy pewność, że będą odpowiednio przylegać.
   Następnie zakładamy ciepłe skarpety...i siedzimy tak przez 1,5-2 godziny :) Chodzenie podczas zabiegu nie jest zabronione, jednak ostrzegam, że nie jest to zbyt przyjemne (no chyba, że ktoś lubi chodzić w moooocno przemoczonych butach). Podczas gdy mamy na nogach te skarpetki, odczuwamy całkiem przyjemne uczucie chłodu.


UWAGA!
  Przed użyciem skarpetek peelingujących TRZEBA najpierw zmyć lakier z paznokci (pod wpływem substancji zawartych w peelingu może się on rozpuścić i zabarwić nam skórę).
  Trzeba także pamiętać, że są pewne przeciwwskazania, które uniemożliwiają używanie tego produktu. Zapoznajcie się z nimi (zjęcie poniżej), zanim zdecydujecie się na zakup:



SKŁAD


ZAPACH

   Zapach produktu jest trochę drażniący, mocno chemiczny, ale nie ma się czemu dziwić, w końcu to mocny peeling. Po założeniu grubych, bawełnianych skarpet jest już niewyczuwalny i w niczym nie przeszkadza.  


DZIAŁANIE

   Głównym zadaniem tego produktu jest dokładne złuszczenie naskórka z całej powierzchni naszych stóp. Nie działa tylko powierzchniowo, tak jak peelingi mechaniczne, jego efekty są odczuwalne na dłużej. Zdziera bowiem całą zewnętrzną warstwę suchej, zrogowaciałej skóry. Skóra odchodzi w postaci płatów, można pozwolić jej "zejść" samej, albo jej "pomóc" (przedstawicielka firmy zapewniała, że nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań). Mnie bardzo denerwowały te wiszące kawały skóry, dlatego nie wahałam się długo i je zrywałam aż miło :D
   Pierwsze efekty złuszczania zaobserwowałam już po 3 dniach, ale zanim to nastąpiło, skóra była dziwnie napięta. Nie było to zbyt komfortowe uczucie, miałam wrażenie jakby wołała o balsam nawilżający...jednak dopóki skóra nie zacznie sama odchodzić, nie wolno stosować żadnych peelingów mechanicznych ani balsamów! 
   Skóra ze stóp schodziła mi przez około tydzień, przyznam szczerze, że było to denerwujące- wszędzie jej było pełno, wyglądało to niezbyt estetycznie, musiałam cały czas biegać w skarpetkach, bo wstydziłam się komukolwiek pokazać moje stópki...dlatego najlepiej wykonać ten zabieg wtedy, kiedy wiemy, że możemy sobie pozwolić na założenie skarpet, lub mamy wolne i nie musimy ruszać się z domu ;)
   Samo łuszczenie jest zupełnie bezbolesne, poza dziwnym napięciem skóry, nie odczuwa się niczego więcej. Odrywanie złuszczonego naskórka także nie sprawia bólu, jest on bowiem cienki jak papier, mocno wysuszony i zupełnie nie przylega do powierzchni ciała. Kiedy go sobie odrywałam, czułam się niczym jaszczurka podczas wylinki :D 
   Na pewno jesteście ciekawi czy ten peeling działa...pokażę Wam przebieg całego procesu złuszczania na zdjęciach :D 

   UWAGA! W celu sprawdzenia czy peeling rzeczywiście jest taki fantastyczny jak go chwalą, odpuściłam sobie szorowanie i smarowanie stóp balsamami na około 2 tygodnie. Mam pięty, które rogowacieją, jeśli nie będę ich regularnie pumeksować. Dlatego stopy wyglądają jak wyglądają i PROSZĘ SOBIE ODPUŚCIĆ WSZELKIE CHAMSKIE KOMENTARZE NA ICH TEMAT (będą natychmiast kasowane). Musiałam się poświęcić i zaniedbać dolne kończyny, bo inaczej stosowanie tego peelingu byłoby bezsensowne, a wystawiona o nim opinia nierzetelna (bo to szadna sztuka dla peelingu, wygładzić stopy, które już są ładne i zadbane) ;) 

   Ponieważ zdjecia "PRZED" i "W TRAKCIE" są, jakby to nazwać, drastyczne, każdy zainteresowany może je sobie obejrzeć po kliknięciu w odpowiednie linki, które będą podane poniżej :)




   Po tygodniu skóra zeszła prkatycznie całkowicie, odsłaniając zupełnie nowe, gładkie i mięciutkie stopy. Ten efekt utrzymuje się u mnie już od 2 tygodni i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba :) Jeszcze żaden peeling mechaniczny nie dał mi takiej widocznej poprawy stanu skóry na tak długi czas. Zdjęcie poniżej zostało zrobione 2 dni temu (tak jak już wspomniałam wyżej, po prawie 2 tygodniach od złuszczenia się ostatniej skórki):


   Niestety, pomimo tego, że podeszwy stóp są w bardzo dobrym stanie, skóra na wierzchu już niestety nie. Jest przesuszona, lekko szczypiąca i nie złuszczyła się.


   Pomimo naprawdę spektakularnego efektu, nie kupię więcej tego produktu. Za dużo z nim zabawy, łuszcząca się skóra wygląda paskudnie i nieestetycznie, do tego moje stopy po tym zabiegu są przesuszone. Jest to fajny wynalazek, bo wygładza stópki na długi czas...ale przy okazji ma także wiele innych wad. 


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Jedno opakowanie tego produktu (starczające na 1 użycie) kosztuje...99 zł (+ koszty wysyłki). Tak moi drodzy, 99 zł! Cena kosmiczna, jak na tyle zabawy...
   Z dostępnością wcale nie jest lepiej, stacjonarnie jest niedostępny, dlatego pozostaje zakup przez internet (np. TUTAJ). 


PLUSY:
-bezproblemowa aplikacja
-podczas zabiegu odczuwalne jest przyjemne uczucie chłodu
-po założeniu skarpet (bawełnienych) zapach jest niewyczuwalny
-efekt gładkich i złuszczonych stóp utrzymuje się na dłuuugi czas (u mnie trzyma się już 2 tygodnie)
-radzi sobie ze złuszczaniem nawet najbardziej zrogowaciałego naskórka
-złuszczanie (i odrywanie złuszczonej skóry) jest zupełnie bezbolesne

MINUSY:
-są przeciwwzkazania, które uniemożliwiają używanie tego produktu
-złuszczanie skóry trwa dość długo (około 7 dni), podczas tego stopy wyglądają bardzo nieestetycznie, wszędzie wiszą skórki...wstyd te stopy komukolwiek pokazać...
-zanim zacznie się złuszczanie, przez 3 dni skóra na stopach jest bardzo mocno napięta, lekko szczypie (nie jest to fajne uczucie...)
-po zabiegu wierzchnia strona stóp jest przesuszona
-niezbyt komfortowo się porusza z tymi skarpetami na stopach (jakby się chodziło w przemoczonych butach)
-cena
-dostępność


Używaliście już kiedyś takich skarpet?
Co o nich myślicie?
A może wolicie "tradycyjne" peelingi mechaniczne? :)
   
           

Podobne Posty

41 komentarzy:

  1. u mnie wywoływały skarjne uczucia te skarpety, bo z jednej strony efekt końcowy świetny, ale z drugiej takie to nieprzyjemne i tyle dni złuszczania. Za dużo zabawy, dokładnie :-) Podejrzewam, że jeszcze nie raz skusze się na skarpety żłuszczające, ale na milion procent tańsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez te 7 dni klęłam na czym świat stoi :/ Wszędzie zostawiałam skórę, jak jakiś jaszczur :/ No i skarpetki były koniecznością, bo wstyd się ludziom pokazać...dobrze,że akurat zrobiłam ten zabieg, jak na dworze było trochę chłodniej :D Ja więcej po takie "cuda" nie sięgnę, to nie dla mnie...

      Usuń
    2. ja może w zimie, bo teraz to byłoby niefajnie chodzić w pełnych butach :D albo w sanałkach ze złażącą skórą :D:D

      Usuń
  2. Zdecydowanie cena jest czynnikiem, który sprawia, że po nie nie sięgnę. Na szczęście stacjonarnie pojawia się dużo tańszych 'odpowiedników' :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, cenę narzucili kosmiczną. Ale ja juz wiem, ze nie kupię ani tańszego odpowiednika, anie tego produktu po raz kolejny. To po prostu nie jest dla mnie ;)

      Usuń
  3. Kuszą mnie te skarpetki ale będę szukała jakiejś tańszej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. e tam, nie przesadzaj z tą drastycznością, każdy kto ma podobne problemy chyba jest zaznajomiony z tym jak to wygląda!
    Co do samego złuszczania - ja mam podobne skarpety ale trochę tańsze, chciałam je wypróbować jeszcze przed sezonem ale było gorąco... coś czuję, że zabiorę sie za to bliżej jesieni a potem za rok przed upałami. Bardzo mnie to kusi, zwłaszcza, że problem zrogowaciałego naskórka niestety dotyczy też i mnie :/
    Fajny rzetelny test!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy wynalazek, ale mi wystarcza peeling i krem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem szczerze, ze czytalam o nich juz wiele razy, ale faktycznie stopy po nich sa galdziutkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam identyczne skarpetki tylko że firmy Cosmabell.. i mam wrażenie, że efekt był bardziej widoczny niż u Ciebie. kosztują 79 zł.. zawsze trochę taniej :) pisałam o nich u siebie, jeśli jesteś zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. eee tam dla mnie to żadne drastyczne zdjęcia :)
    Fajne takie skarpetki tylko szkoda, że ma tyle przeciwwskazań. Może kiedyś się skuszę na ich wypróbowanie, choć póki co moje pięty są w całkiem nie złe kondycji, bo nie rogowacieją.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kiedyś te skarpetki i jest to efekt na krótki czas. Nie radze zakładać obcasów zaraz bo ja narobiłam sobie odcisków bo skóra była zbyt delikatna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt może i świetny! Ale cena..nie zachęca!
    Tym bardziej że wczoraj czytałam na blogu o zamienniku z Ebay za 1.5 funta bodajże! :) efekty były identyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już wolę wybrać się do kosmetyczki ;D A że uwielbiam pedicure to jest dla mnie relax na maxiorka :D

    OdpowiedzUsuń
  12. fajne te skarpetki, ale dla mnie póki co są za drogie

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio testowałam podobne skarpetki i jestem bardzo zadowolona z efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Są także tańsze odpowiedniki. Na allegro można znaleźć tego typu skarpetki za 20zł :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa rzecz :) Chociaż ja pewnie przez te 2 godziny w tych skarpetkach bym nie wytrzymała :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam takie skarpety w paski ;D fajna 'giera' ;D nie znosze taki ;cudasków'

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mimo wszystko jestem bardzo ciekawa tych skarpetek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tez mam te skarpety różowe he he
    Ciekawi mnie ten peeling
    Zapraszam do mnie na kulinarnego, nowa odsłona :)

    http://kuchareczkamala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. mam to "cudo" - ale na razie się wstrzymam - do jesieni się pomęczę z tarką :p

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam ale innej firmy i były swietne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. coś na razie do mnie ta forma pielęgnacji nie przemawia, pozostaję przy sprawdzonej metodzie: tareczka i kremy

    całuski

    OdpowiedzUsuń
  22. chyba nie miałabym cierpliwości...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam zamiar właśnie w nie zaopatrzyć ; )

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak tylko napiszę co do twoich stóp- przesadzasz :) nikt by nie napisał że coś z nimi nie tego (bo i tak nie jest i byłoby to z palca wyssane) zwłaszcza, że muszą być trochę przez życie przeorane, żeby pokazać efekty :D Ja bym dała moje stwardniałe pięty, albo mojej mamy hahah ciekawe jakby to sobie poradziło z nami :D
    Ale się raczej nie przekonam, bo cena i dostępność- porażka.

    OdpowiedzUsuń
  25. Trochę przepłaciłaś. :) Widziałam na youtube filmik, gdzie dziewczyna testowała chiński odpowiednik za kilka złotych i zadział tak samo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  26. ale ładnie się wszystko złuszczyło :)
    ja chyba sobie sprawię jakieś tańsze skarpetki z ebaya ;p

    OdpowiedzUsuń
  27. koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Gdyby nie ta cena to bym wypróbowała. Wiem, że są tańsze odpowiedniki ale nie wiadomo, który faktycznie zadziała a który to strata czasu.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam mieszane uczucia co do tego produktu, z jednej strony efekt świetny, a z drugiej trochę z tym zabawy i chowania stóp przed światem przez tydzień, do tego ta cena..Chyba wolę regularne peelingi mechaniczne na stopy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Faktycznie efekt jest świetny, myślę, że chyba warto się pomęczyć :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Kurcze faktycznie efekt jest, aja chciałam przyoszczedzic i sobie stopy zniszczylam tymi tanszymi : (

    OdpowiedzUsuń
  32. Słyszałam o tych skarpetkach i efekt bardzo mi się podoba, ale nie miałam okazji ich testować.

    Pozdrawiam,
    rzetelne-recenzje.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. Efekt - super, ale to złuszczanie i cała ta historia nieco mnie przeraża...

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem tym produktem zaintrygowana, na prawdę :) Cena i zabawa jednak trochę mnie od tego peelingu odciągają ;P

    OdpowiedzUsuń
  35. No coz zdecydowanie zawyzona ta cena. Mysle ze gdyby znalezc tanszy odpowiednik moglmabym wyprobowac, ale swoja droga nie mam az takich problemow, wole peelingi i kremy tradycyjne.

    OdpowiedzUsuń
  36. Kuszą mnie te skarpetki, ale chyba pozostanę przy tradycyjnych metodach ;D

    OdpowiedzUsuń
  37. witam
    uzywalam juz takich skarpetek z innej firmy ale nosze rozmiar 42 i tamte byly troche za male i efekt przez to mniej spektakularny niz powinien. jak jest z rozmiarem tych skarpet na dlugosc? bo szerokosc nie ma znaczenia. chodzi mi o dlugosc

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!