Płyn micelarny z tańczącymi drobinkami Lirene Youngy 20+

5/13/2014 Ania T.


   Płyny micelarne powinny spełniać u mnie 3 główne zadania: dobrze zmywać makijaż, być łagodne i nie pozostawiać żadnej warstwy na skórze. Jak poradził sobie z tymi wymaganiami produkt od Lirene? Zapraszam na recenzję! :)


OPAKOWANIE




   Buteleczka ma ciekawy design, jest zrobiona z solidnego plastiku. Równie solidne jest jej zamknięcie, które nie otwiera się wtedy, kiedy nie trzeba :)


SKŁAD



    Skład niestety nie zachwyca...jak na płyn micelarny jest straaaaasznie długi. Owszem, znajdują się tutaj różnego rodzaju wyciągi z roślin, ale czy naprawdę potrzebne jest tutaj aż tyle wyciągów i tyle chemii? Jest to najdłuższy skład jaki do tej pory widziałam w micelach. I wcale nie uznaję tego za plus, bo więcej wcale nie oznacza lepiej...


ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Skład długi jak mur chiński, micel nadrabia przyjemnym, owocowym zapachem (jak dla mnie pachnie papają), miłym zaskoczeniem jest to, że zapach choć trochę przypomina ten naturalny i nie ma w nim zbyt wielu chemicznych nut (szkoda tylko, że w celu otrzymania tego zapachu producenci napchali do tego micela milion różnego rodzaju substancji, w tym sztuczne aromaty "Parfum").
   Konsystencję ma typową dla tego rodzaju produktów...czyli płynną :D Wyróżnia go jednak to, że w środku zawiera "tańczące" drobinki, będące kuleczkami witaminy E, które rozpuszczają się podczas aplikacji na twarz i jej nie barwią. Zobaczcie tylko jak śmiesznie poruszają się ("tańczą"):



DZIAŁANIE

   Drobinki są ciekawym pomysłem, który na pewno wyróżnia ten micel na tle innych kosmetyków dostępnych w drogeriach...ale czy dzięki nim jest od tych kosmetyków lepszy?
   Jak dla mnie to zupełnie przeciętny produkt...niby zmywa makijaż, ale żeby zmyć go dokładnie potrzebuję co najmniej 2-3 wacików, obficie oblanych tym micelem (dla porównania, kiedy używałam micelu Dermedic [recenzja TUTAJ], do dokładnego zmycia twarzy wystarczył 1 wacik). Nie używałam go do demakijażu oczu, a to dlatego, że ze względu na zbyt intensywny zapach odrobinę je podrażniał i nie chciałam ryzykować.
   Przy pierwszych 3-4 użyciach pozostawił mi na twarzy niezbyt przyjemną warstwę, nie była ani lepka, ani tłusta, ale nie czułam się z nią zbyt komfortowo...miałam wrażenie, jakby produkt nie do końca się wchłonął, a przecież to micel, więc po przemyciu, powinien natychmiastowo znikać ze skóry...całe szczęście ten efekt zniknął po kilku użyciach i teraz już go nie odczuwam :)
   Nie zauważyłam żeby nadmiernie wysuszał, ale z drugiej strony także nie nawilża cery. Przyjemnie ją odświeża (jeśli akurat nie mam na niej makijażu), ale poza tym nie daje jakiegoś wielkiego efektu "WOW!". Nie zauważyłam aby wywołał jakieś podrażnienia.


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Jego cena to 15 zł za 200 ml. To dużo i mało...micel niby jest wydajny, ale jak na takie przeciętne działanie, to kwota 15 zł jest moim zdaniem sporo zawyżona (dla porównania, świetny micel Dermedic w promocji można kupić za 10 zł...). Płaci się chyba tylko za te bajeranckie drobinki...
   Plusem na pewno jest dostępność, ponieważ możecie go kupić w każdej drogerii (Rossmann, Natura itp.), w której dostępne są produkty Lirene, dlatego nie nalatacie się szukając go :D



   Ten produkt raczej nie skradł mojego serca. Ciekawy design buteleczki, pomysłowe "tańczące" drobinki i ładny zapach, niestety nie zamaskują jego wad. A jak dla mnie niedokładne zmywanie makijażu, oraz bardzo długi (jak na micel) skład, to są dość poważne wady...raczej więcej do tego produktu nie wrócę.

   
PLUSY:
-wygodna buteleczka
-piękny zapach
-pomysłowe, tańczące drobinki witaminy E, które szybko rozpuszczają się na skórze i jej nie barwią
-nie wysusza skóry (ale też jej nie nawilża)
-nie podrażnia
-przyjemnie odświeża cerę (ale tylko wtedy, kiedy nie mamy na niej makijażu!)
-dostępność
-wydajność

MINUSY:
-bardzo długi (jak na micel) skład
-nie radzi sobie ze zmywaniem makijażu (potrzebuję 2-3 wacików, dla porównania: jak używałam poprzedniego micela zużywałam tylko 1...)
-szczypie w oczy (dlatego też w moim przypadku nie nadaje się do ich demakijażu)
-przy pierwszych kilku użyciach pozostawiał na twarzy dziwną, nieprzyjemną warstwę
-cena nieadekwatna do jakości produktu


A Wy znacie ten micel?
Lubicie go?
A może macie innego ulubieńca w tej dziedzinie?


           

Podobne Posty

56 komentarzy:

  1. Nie znam, ale mam swoich aptecznych ulubieńców, więc pewnie się na niego nie skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię micel Dermedic :)

      Usuń
  2. mam go, ale jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam krem z tej serii, też zawierał zielone drobinki, pachniał mango i był bardzo fajny. Na płyn jakoś się nie skusiłam, na razie testuję inne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym kremie jeszcze nie słyszałam, na razie dalej zużywam dyniowy Organique :)

      Usuń
  4. Nie używałam ale jego fikuśna forma bardzo kusiłą mnie nie raz . Dobrze że się na niego nie zdecydowałam bo piekące micele są skreślone na starcie u mnie ;[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście szczypie tylko w oczy, twarzy nie podrażnia ;)

      Usuń
  5. Micel, który słabo zmywa niestety nie jest micelem. Bynajmniej nie dla mnie.
    No cóż, przegrywa z tym z biedronki ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten micel Biedronkowy też mnie nie zachwycił :D Za to lubię ten z Dermedic :)

      Usuń
  6. Fajnie wyglądają te drobinki, ale produkt raczej mnie nie kusi, miceli używam tylko do oczu, do twarzy wolę żel, albo mydełko i wodę, więc ten raczej by się u mnie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do oczu stosuję tylko płyny dwufazowe ;)

      Usuń
  7. Nie znam i w zasadzie rzadko płynów micelarnych używam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam i mieć nie będę skoro taki średniak z niego i szczypie w oczy. Ja aktualnie jestem zakochana w Kolastynie :) ale biedronkowiec też daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolastyny nie miałam okazji stosować ;)

      Usuń
  9. Wizualnie bardzo zachęca do kupna:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że tylko wizualnie, bo działaniem już nie zachwyca :/

      Usuń
  10. Opakowanie bardzo fajne ale ten skład i ilość zużytych wacików mnie przeraża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go zużyję do końca, ale raczej nie z wielką radością :P

      Usuń
  11. Znam go jedynie z blogów. Wizualnie prezentuje się świetnie, ale jakoś nie do końca mnie przekonuje ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w ogóle do siebie nie przekonał :P

      Usuń
    2. Dokładnie, no i nie wiem czy te kuleczki by mnie nie denerwowały.

      Usuń
    3. A ja lubię takie bajery :D

      Usuń
  12. tego micela nie znam, moim faworytem jest micel z biedronki i przy nim pozostane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam okazję go stosować, ale jakoś mnie nie przekonał do siebie ;)

      Usuń
  13. dosyc sporo soob ma o nim dosyc negatywna opinie.. i w sumie dla mnie juz sam fakt tych tanczacym drobinek jest tropche kiczowaty i mega niepotrzebny xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcieli się czymś wyróżnić, to wsadzili tańczące drobinki :D

      Usuń
  14. Megadługi skład, niestety. Pomimo tańczących drobinek (:D) po Twojej recenzji nie przekonał mnie do siebie. Leci do mnie już micel z Dermedic, więc to żadna strata :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej go nie kupie. A recenzja bardzo fajna!

    OdpowiedzUsuń
  16. ja też się z nim nie polubiłam, kiepsko zmywa i zostawia właśnie lepką powłoczkę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko ja to zauważyłam :P

      Usuń
  17. na początku jak się pojawił ten micel myślałam wow, jaki on ładny! chce go mieć!
    ale im więcej o nim czytam tym bardziej NIE chce go mieć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja wcześniej nie czytałam żadnych jego recenzji, może wtedy bym po niego nie sięgnęła....

      Usuń
  18. jak nie polecasz to nawet nie spojrzę :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam swojego ulubienca, ktorego chyba wycofali bo ciagle braki na magazynach;((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój ulubieniec całe szczęście ma się dobrze i chyba nie planują go wycofywać :D

      Usuń
  20. On wogole mnie nie zachęcał nigdy do kupienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podobały te drobinki...ale skoro działanie kiepskie, to drobinki niewiele tu pomogą :/

      Usuń
  21. Uwielbiam krem z tej serii i miałam ochotę na micel ale po przeczytaniu kilku recenzji widzę że to jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. jednak zostane przy swoim z marionu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Marionu nigdy nie miałam, jakoś nie pałam miłością do tej firmy ;)

      Usuń
  23. A ja go ostatnio oglądałam i mam ochotę kupić żeby wypróbować na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj właśnie nominowałam Cię do zabawy :) Zapraszam :) http://poradymamykasi.pl/?p=468

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale nie biorę udziału w zabawach ;)

      Usuń
  25. raczej się na niego nie skuszę, zwłaszcza, że czytałam już kilka mało pochlebnych opinii o nim...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie czytałam żadnej z jego recenzji, ale oglądałam go na Wizażu i nie jest zbyt wysoko oceniony...

      Usuń
  26. Ja wolę micel z Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cena zachęcająca, ale ja chyba zostaję przy biodermie :) mam wrażenie, że te tańsze takie oszukane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie! Micel Dermedic można dostać za 10 zł, a jest jak dla mnie rewelacyjny!

      Usuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!