Tutorial: Jak przedłużyć trwałość lakieru na paznokciach?

4/21/2014 Ania T.


   Zawsze mam problem z lakierami do paznokci. W najlepszym wypadku utrzymują się u mnie 3 dni, ale zwykle odpryskują po ok 1 dniu. I to nawet te, które wszędzie są chwalone za niezwykłą trwałość i wytrzymałość (np. O.P.I). Po wizycie w Nail Barze Essie otrzymałam od manikiurzystki kilka porad, które mają pomóc w przedłużeniu trwałości lakieru. Sama "zastosowała" te porady do moich paznokci i dzięki temu już 4 dzień cieszę się manikiurem bez żadnych odprysków! Też jesteście ciekawi co zrobić aby lakier trzymał się u Was dłużej? Czytajcie dalej!


  • Zadbaj o swoje paznokcie (i skórki): nie jest to zbyt odkrywcza porada :D Ale fakt jest taki, że jeśli nie mamy ładnych i zadbanych paznokci to manikiur nie tylko nie będzie się u nas dobrze trzymał, ale też nie będzie się zbyt ładnie prezentował. Najważniejsze jest wzmacnianie płytki. Możecie przyjmować rożnego rodzaju suplementy, stosować odżywki na paznokcie..ale najlepszym sposobem jest regularne olejowanie paznokci i skórek, oraz codzienna pielęgnacja za pomocą odżywczego kremu (najlepiej z masłem shea). Nie polecam samodzielnego wycinania skórek ani cążkami (ani tym bardziej radełkiem!), po takich zabiegach skórki stają się zgrubiałe, "rozdwojone" i dużo ciężej jest potem je usunąć. Najlepiej smarować je codziennie oliwką do skórek i "cofać" patyczkiem albo paznokciami. Dzięki temu mamy pewność, że lakier będzie się pięknie prezentował i nie będziemy mieli problemów z jego równym rozprowadzeniem po płytce.
Radełko do skórek


  • Prawidłowe piłowanie płytki: jeśli chcecie tylko nadać kształt paznokciom, możecie używać do tego dowolnego rodzaju pilniczka. Ja np. preferuję pilniki szklane. Jeśli jednak macie problem z rozdwajającymi się paznokciami, piłujcie je papierowym pilnikiem, wykonując energiczne ruchy "w dół". Przykładacie pilnik do końcówki paznokcia i zamiast piłować zgodnie z jego kształtem, po prostu spiłowujecie go w dół, idąc w kierunku opuszek palców. To naprawdę działa, ja idąc do manikiurzystki miała dwa paznokcie w dość nieciekawym stanie, a takie spiłowanie płytki sprawiło, że lakier nadal się na nich trzyma bez żadnego uszczerbku ;)
Rozdwajające się paznokcie



  • Polerowanie i odtłuszczenie płytki: polerowanie i odtłuszczenie płytki to chyba dwa najważniejsze etapy, które zapewnią nam dłuższą żywotność lakieru na paznokciach. Zaczynamy od polerowania, wykonujemy je specjalnie do tego przeznaczoną kostką. Pamiętajmy jednak o tym, żeby nie trzeć za bardzo, nie chcemy przecież zedrzeć całej płytki. Kilka ruchów wystarczy- płytka musi być lekko zmatowiona. "Pyłkiem", który powstanie po takim polerowaniu, zupełnie się nie przejmujemy, nie wpłynie on bowiem na przyczepność lakieru. Po wypolerowaniu, płytkę należy dokładnie odtłuścić. Możecie to zrobić specjalnym odtłuszczaczem (do kupienia np. w Sephorze), ale nada się do tego także...zmywacz do paznokci! Najważniejsze jest to, aby był to zmywacz NIE NAWILŻAJĄCY. Wszystkie zmywacze z takim napisem na butelce odpadają. Nie musi to od razu być jakiś mocny zmywacz z acetonem, byle tylko nie nawilżał paznokcia. W celu odtłuszczenia płytki, nalewamy odrobinę zmywacza na wacik i przemywamy po kolei każdy paznokieć. Potem machamy rękami, póki zmywacz zupełnie się nie ulotni. Tak przygotowane paznokcie nadają się już do malowania :)

  • Baza i top: nakładanie bazy i topu nie jest koniecznością. Jednak warto to zrobić. Dzięki bazie unikniemy zabarwienia płytki, które może się pojawić kiedy malujemy ją żywymi kolorami (żółty, zielony). A odpowiedni top może przyspieszyć wysychanie lakieru (są specjalne topy, które dodatkowo przyspieszają wysychanie). Ponadto top nada paznokciom pięknego połysku. 

  • Dbanie o paznokcie po ich pomalowaniu: oprócz tego, że nadal musimy stosować nawilżający krem a skórki smarować oliwką, musimy pamiętać aby paznokci zbytnio "nie nadwyrężać". Jeśli musimy umyć naczynia czy mieć dłuższy kontakt z wodą- załóżmy rękawiczki. Aby uniknąć brzydkich śladów na paznokciach, odczekajmy aż lakier nam porządnie wyschnie. Nie siedźmy też za długo w wannie ani pod prysznicem, bo lakier nie lubi wody :D 

Większość z tych porad może wydawać się oczywista i pewnie każdy z Was już je kiedyś słyszał.
Ja postanowiłam zebrać je w całość i spisać, bo może komuś się przydadzą.
Warto na co dzień dbać o dłonie, nawet jeśli nie chcemy robić sobie manikiuru.
W końcu jak to mówią: dłonie są wizytówką kobiety ;)
Jeśli jeszcze dodatkowo są ozdobione pięknym lakierem, to pozostaje je tylko podziwiać!



Podobne Posty

37 komentarzy:

  1. Ja to się muszę przyłożyć do pielęgnacji skórek. Z systematycznością u mnie w tej kwestii krucho niestety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam z tym problem, dlatego postawiłam sobie oliwkę do paznokci zaraz obok łóżka, żeby o niej pamiętać :D

      Usuń
    2. ja zrobiłam tak samo a mimo wszystko i tak zdarza mi się zapomnieć xd

      Usuń
    3. Mam, mam, tylko zapominam. Ale najładniejsze skórki miałam jak moczyłam paznokcie w oliwie z oliwek. Trzeba by to powtórzyć chyba :)

      Usuń
  2. Oj przyznam się, że zdarza mi się z braku czasu nie stosować bazy pod ciemny lakier... za to z premedytacją robię to przy niebieskim, bo mój z GR przebarwia mi paznokcie na lekko niebieskawo i po zmyciu wyglądają na bielsze:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i oczywiste, ale na co dzień te rady uciekają i dobrze czasami jak ktoś czarno na białym przypomni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopóki obgryzałam paznokcie to skórki rosły mi jak porąbane. W końcu poszłam po rozum do głowy i przestałam obgryzać je,a skórki jakby mniej rosną i w ogóle dbam o wygląd dłoni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio właśnie się wziewam porządnie za pielęgnacje mych paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nuneczko a czy masz jeszcze inne sposoby (oprócz oliwki) na skórki? moje są dramatyczne i nie mogę sobie z nimi poradzić mimo ciągłej walki... smaruję je kremem parę razy dziennie, odsuwam patyczkiem i nic :<

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie tak robię, tyle, że odsuwam skórki i je wycinam cążkami, nie widzę w tym nic złego, a skórki wcale nie stwardniały. Piszesz, żeby ich nie wycinać, a pokazałaś radełko, które służy właśnie do ich wyrzynania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko stosuje i wg. mnie wytrzymałość zależy głównie od lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo przydatne porady :) o niektórych już słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja muszę w końcu zmusić się do zakładania rękawiczek jak zmywam naczynia , choć najgorzej paznokcie i lakier maja się po pracach w ogrodzie itp

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobre rady :) Najważniejsze jest, aby dłoni nie przemoczyć, więc rękawiczki wskazane.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nunka.. zapomniałaś dodać,żeby nie myć włosów ze świeżo wyschniętym lakierem na paznokciach....:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne porady, dobrze, że zebrałaś je w jeden post <3 Ja mam straszny problem z regularnością, jeśli chodzi o skórki, traktuję je po macoszemu, a potem one się na mnie mszczą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przydatny post, dzięki za fajne rady :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawe rady ;) chociaż dużo z nimi roboty ale będę musiała spróbować u mnie też lakier odpryskuje już czasem po jednym dniu pozdrawiam http://jamonika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. W teorii wszystko znam, w praktyce nie do końca stosuję :p Nie mam odtłuszczacza, ani nie przemywam zmywaczem przed malowaniem.
    W wannie siedzę długo, ale nie moczę paznokci zbytnio, bo czytam przez większość czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę poświęcić więcej uwagi swoim skórkom. Ostatnio wyciągnęłam specjalny olejek z szafki, postawiłam go na biurku, ale ciągle zapominam o jego stosowaniu...

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo przydatny post ;) ja walczę o odzyskanie paznokci i stosuję wszystkie rady

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja zawsze maluję paznokcie, potem idę pod prysznic i co? i się okazuje, że mi powietrza nabrał po boczkach i następnego dnia się kruszy, skubaniec :<
    to co ja mam się w rękawiczkach kąpać? xd

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja wycinam skórki, tak zdecydowanie paznokcie lepiej się prezentują, samo odsuwanie u mnie nie daje dobrych efektów. Poza tym w Nail barze byłam ostatnio na pedicure i pani też mi wycinała skórki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. jak ja widzę metalowe radełka to mam zawał serca!

    OdpowiedzUsuń
  22. ja na szczęście nie mam problemu z trwałością lakierów :) do skórek mam płyn i metalowe radełko moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi lakier najczęściej odpryskuje właśnie po długiej kąpieli

    OdpowiedzUsuń
  24. W rękawiczkach, niestety, nie umiem nic zrobić, przez co porządki przedświąteczne sprawiły, że pozbyłam się długich paznokci ;) ale o pozostałych zasadach pamiętam i regularnie je przestrzegam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajne blogowe zmiany :* u mnie na pazurkach cuda zrobiły oleje. Choć nie grzeszę regularnością i czasem nie olejuję nawet tydzień w ogóle, jednak paznokcie mi się nie łamią. Niedawno kupiłam też ten preparat do skórek z sh i robię do niego podejścia. Pierwsze było nieudane, ale im więcej próbuję tym bardziej mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  26. na taki post czekałam! Mam wielki problem z paznokciami, a trwałośc lakieru 24 h to jest coś. Tzn dla moich paznokci :P reszta lakiierów schodzi po 12 albo i mniej :P
    Niestety zaczęłam używac jakiejś felernej bazy tzn odżywki do paznokci która znów spowodowała masakrę na moich paznokciach. Znów się rozdwajają i łamią :<

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja zawsze podziwiam cudze malunki na paznokciach:) Swoje maluję bardzo rzadko, a jak już to robię to mimo minimalizmu jestem z efektu dość zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  28. stosuję się praktycznie do wszystkich zasad :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pierwszy raz slysze o tym piłowaniu w dół a moze okazać sie to dla moich paznokci zbawieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Żeby tak mi sie chciało... Ale bardzo przydatne porady, zwłaszcza ta o piłowaniu paznokci

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!