Tonik do twarzy imbir i trawa cytrynowa Orientana + przedłużenie rozdania!

4/13/2014 Ania T.



   O swoją twarz dbam ze szczególną troską. Wybieram produkty, które jednocześnie będą ją dobrze odświeżać i oczyszczać, ale także odpowiednio nawilżać. Toniki to jedni z moich ulubieńców jeśli chodzi o oczyszczanie twarzy, można stosować je codziennie, świetnie "orzeźwiają" cerę i przygotowują ją do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Kto czyta mojego bloga, ten wie, że uwielbiam produkty firmy Orientana. Rzadko który mnie zawodzi ;) A jak było w przypadku tego toniku?


OPAKOWANIE





   Mała, bardzo poręczna i wygodna buteleczka z atomizerem, który ułatwia i uprzyjemnia aplikację produktu.


SKŁAD


   Jak dla mnie ten skład to rewelacja! Sok z aloesu na 2 miejscu, mnóstwo wyciągów i ekstraktów z roślin, konserwanty na szaaaarym końcu, co znaczy, że są użyte w niewielkiej ilości. Jak dla mnie nie ma się tutaj do czego przyczepić!


ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Zapach tego toniku powala! To bardzo energetyczna i odświeżająca mieszanka trawy cytrynowej i imbiru. Choć jak dla mnie trawa zdecydowanie dominuje!
   Konsystencja płynna, kolor lekko żółtawy.



   
DZIAŁANIE

   Dzięki atomizerowi możemy stosować ten produkt na 2 sposoby: albo prysnąć na wacik i przemyć twarz, albo psiknąć i cieszyć się delikatną, odprężającą mgiełką na twarzy. Ja zdecydowanie preferuję tą pierwszą metodę, dzięki temu mam pewność, że po każdym użyciu twarz jest dobrze oczyszczona.
   Tonik naprawdę daje "kopa", jego energetyczny zapach pobudza z rana (zawsze stosuję go rano, zaraz po przebudzeniu). Bardzo dobrze odświeża cerę, sprawia, że staje się promienna.
   Ważnym plusem jest dla mnie to,że ten produkt NAWILŻA (a nie wysusza, jak to robią niektóre produkty do cery mieszanej). Nie jest to oczywiście nawilżenie godne kremu, ale moim zdaniem jest zadowalające, jak na kosmetyk tego typu. Nie używam nawilżających specyfików codziennie (ale co 2-3 dni), a podczas tych "przerw" stosuję jedynie ten tonik. Nie zauważyłam żeby przez ten czas skóra się nadmiernie przesuszyła, wręcz odwrotnie. Jest nawilżona w odpowiednim stopniu, bez ani jednej suchej skórki. A co najważniejsze: BEZ ZBĘDNEGO BŁYSZCZENIA, które czasem powodują u mnie kremy. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu czy nieprzyjemnej w dotyku warstwy.
   Z oczyszczaniem cery z "nocnych pozostałości" radzi sobie doskonale, ale makijażu nim nie próbowałam zmywać (bo przecież nie do tego jest przeznaczony), więc nie wiem jak się sprawuje w tej kwestii.
   Pomimo swojego intensywnego zapachu, jest bardzo delikatny dla skóry. Nie podrażnia, nie szczypie, a wręcz czasem łagodzi (kiedy mam rozpaloną twarz np. po peelingu). Mogę się pokusić o stwierdzenie, że nawet osoby z cerą wrażliwą mogą ten produkt stosować.
   Właściwie jedyna rzecz, do jakiej mogę się przyczepić, to to, że nie do końca "walczy" z wypryskami. Co prawda kiedy regularnie go używam, "niespodzianki" wyskakują mi bardzo rzadko, ale jeśli już się zdarzy, że się pojawią, to ten tonik ani nie wzmaga ich "rozsiewania" się po buzi, ani nie przyspiesza procesu ich gojenia się. Jednak zauważyłam, że przy codziennym stosowaniu nieco zmniejszył wydzielanie sebum, dzięki czemu wypryski pojawiają się sporadycznie.


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Kolejnym minusem jest cena. Produkt kosztuje 26 zł, co jest wysoką ceną jak za tonik. ALE, biorąc pod uwagę fantastyczny skład i to, jak dobrze działa na moją cerę, chętnie kupiłabym go ponownie. Co prawda ma dość małą pojemność (nietypową jak na tonik), bo tylko 100 ml, ale jest bardzo wydajny. Stosuję go już od miesiąca, a nie ubyła mi nawet 1/4 produktu. 
   Z dostępnością stacjonarnie są spore problemy, produkty Orientana co prawda są dostępne w Hebe, ale niestety tylko te do ciała. Tych do twarzy musicie szukać w mniejszych drogeriach (lista TUTAJ), albo po prostu zamówić je przez internet. Dostępne są np. w sklepie internetowym Orientany.



   I znowu wyszło, że chwalę firmę. I będzie, że się podlizuje "bo współpraca" (chociaż tego produktu akurat nie dostałam w ramach współpracy...). Trudno, niech każdy sobie myśli co chce. Czasem się tak zdarza, że komuś firma podpasuje i rzadko który jej produkt się nie sprawdzi. Ja tak mam właśnie z Orientaną. A ten tonik na 100% jeszcze kiedyś u mnie zagości, bo niewiele kosmetyków daje mojej twarzy takiego energetycznego kopa! ;)


PLUSY:
-wygodne opakowanie z atomizerem
-REWELACYJNY skład!
-cudowny, bardzo orzeźwiający zapach
-2 formy aplikacji: na wacik lub w formie odświeżającej mgiełki
-orzeźwia i oczyszcza skórę
-nawilża (w zadowalającym stopniu, ale na pewno nie tak dobrze jak krem)
-szybko się wchłania i nie pozostawia żadnej warstwy na skórze
-delikatny dla skóry, nie podrażnia, czasem nawet łagodzi podrażnienia
-nieco zmniejszył wydzielanie sebum
-wydajny

MINUSY:
-przy regularnym stosowaniu zapobiega powstawaniu wyprysków, ALE jeśli one się już pojawią, to nie przyspiesza procesu ich gojenia się
-cena
-dostępność
-mała pojemność (chociaż jest bardzo wydajny)


Znacie ten tonik?


PS: Oprócz recenzji mam dla Was małe ogłoszenie. Moje rozdanie zostaje PRZEDŁUŻONE O TYDZIEŃ! Teoretycznie skończyło się wczoraj, ale postanowiłam je przedłużyć do niedzieli 20 KWIETNIA. Wiem, że na początku były problemy z obserwatorami, więc chcę dać szansę na zgłoszenie tym, którzy jeszcze tego nie zrobili ;)

Możecie zgłaszać się TUTAJ.

A do wygrania:


ZAPRASZAM!

   

Podobne Posty

54 komentarze:

  1. ciekawy produkt :) musi pięknie pachnieć :)) mi w walce z sebum pomaga bardzo płyn micelarny z Biedry i chyba go na nic innego nie zamienię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam kiedyś tego micela, ale jakoś mnie nie zachwycił...

      Usuń
  2. z orientany mam balsam do ust o tym zapachu więc wiem przynajmniej jak pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie miałam jeszcze nic z tej firmy, ale pamiętam jak kiedyś na spotkanku chwaliłaś wszystkie ich produkty i dlatego muszę w końcu coś zakupić z tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie wszystkie są u mnie dobre (np. maska jedwabna pod oczy mi nie podeszła), ale ogólnie z większości jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
  4. Lubię toniki z atomizerem. Ten konkretnie produkt nie jest raczej do mojej cery, ale Orientalna to niewątpliwie ciekawa firma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają jeszcze wersje do innych typów cer ;)

      Usuń
  5. pierwszy raz widze tonik z atomizerem :) musze go miec!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisywałam kiedyś na blogu podobny, ale z innej firmy ;)

      Usuń
  6. U mnie z orientaną stacjonarnie nie ma problemów na szczęście :) Będę musiała wypróbować ten tonik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest tylko w Hebe :( I to tylko produkty do ciała :(

      Usuń
  7. Jego zapach na pewno jest cudowny! :-) Ja z kolei z Orientany mogę polecić Ajurwedyjski Szampon do włosów imbir i trawa cytrynowa do kompletu - ma bardzo dobry skład no i właśnie TEN zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Orientany miałam wiele kosmetyków, ale przyznam, ze Ajurwedyjski duet bardzo mnie kusi :)

      Usuń
  8. kiedyś zastanawiałam sie nad tym tonikiem:))

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nie miałam okazji przetestować tego produktu,ale może przy następnych zakupach wpadnie do mojego koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko uda ci się go dostać stacjonarnie, to warto go kupić ;)

      Usuń
  10. fajny tonik,choć szczerze mówiąc cena niby wysoka ale za to bardzo dobra wydajność jak po miesiącu zużyłaś dopiero 1/4

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydajność ma świetną, rekompensuje cenę ;)

      Usuń
  11. Łooo, bardzo mnie zaciekawił ten tonik. Rzeczywiście wielki "+" za skład, atomizer no i zapach... bardzo chciałabym go powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Musze koniecznie spróbować !

    Zapraszam rownież do rozdania na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ostatnio zastanawiałam się nad jego zakupem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba było się nie zastanawiać tylko kupić! :D

      Usuń
  14. za imbirem nie przepadam, dlatego dla mnie duży plus za to, że trawa cytrynowa dominuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imbir czuć, ale tak troszkę. Ja akurat ten zapach bardzo lubię ;)

      Usuń
  15. Ja się kompletnie nie znam na tonikach, ale kiedyś dużo przemywałam nimi twarz nie mając pojęcia jakie naprawdę miały działania ;D gdybym mogła cofnąć się w czasie chętnie przetestowałabym je raz jeszcze, ale uważniej :)
    a jeżeli będę szukać toniku, to przyjrzę się temu z Orientany uważniej ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś stosowałam tonik ogórkowy Ziaji, ale składem nawet nie dorastał Orientanie do pięt...

      Usuń
  16. zastanowię sięnad nim, bo wydaje się dla mnie być idealnym!

    OdpowiedzUsuń
  17. Na razie mam swój ideał, ale pewnie niedługo i tak wypróbuję o ile uda mi sie go dorwać

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo fajny produkt :) jak będę miała napływ gotówki to może go sobie sprawię :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja cały czas nie mogę znaleźć toniku idealnego :( Ten wydaje się ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Na lato musi być świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo lubię Orientanę, dla mnie ich produkty są doskonałe, ale toniki to nie moja bajka :)
    całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także lubię produkty tej firmy ;) Z resztą widać to w moich recenzjach ;) Widać naturalne składy mi służą ;)

      Usuń
  22. O toniku nie słyszałam, a co do rozdania to niecierpliwie czekam na wyniki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie jeszcze można się zgłaszać ;)

      Usuń
  23. nie przepadam za tonikami, ale w tego przypadku wielki plus za jego butelkę i dozownik :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam, ale straszną ochotę mi na niego zrobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to teraz koniecznie musisz go kupić! :D

      Usuń
  25. Kusząco prezentuje się ten tonik :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!