Tangle Teezer Original...czy warto wydać prawie 40 zł na szczotkę?

4/17/2014 Ania T.


   O Tangle Teezerze krążą LEGENDY. Ile to ja się naczytałam pozytywnych recenzji, ile ochów i achów...żaden matematyk by tego nie wyliczył ;) Wszędzie czytałam, że NAJLEPSZY jest dla włosów kręconych. A moje są dalekie od loków. Takich prostych drutów wiele dziewczyn nie uzyska nawet używając najlepszej prostownicy. Jednak od czasów kiedy zrobiłam sobie blond ombre, mam poważny problem z plączącymi się końcówkami. Chodzę regularnie do fryzjera na podcinanie, ale to i tak nie rozwiązuje problemu. Poza tym ostatnio odstawiłam mocne szampony, przerzuciłam się na te łagodniejsze i nie codziennie nakładam na włosy odżywkę, dlatego często po myciu są dosyć niesforne i splątane. Czy ta szczotka sobie z nimi radzi?




   Zacznę od tego, że bardzo podoba mi się jej kolorek :D Moja wersja "Blueberry Pop" to połączenie niebieskiego z różem, które jak dla mnie jest idealne! Oczywiście do wyboru są różne warianty kolorystyczne, dlatego każdy znajdzie coś dla siebie.


   Kształt tej szczotki początkowo mnie trochę przeraził. Przyzwyczaiłam się do tych z trzonkami i kiedy zaczęłam przygodę z TT, jego "obsługa" nie była zbyt wygodna. Ale po 3 użyciach się przyzwyczaiłam i powiem szczerze, że teraz nie mam z nią absolutnie żadnego problemu. Zapomniałam już nawet jak korzysta się z "tradycyjnych" szczotek :D


   Co odróżnia Tangle Teezer od innych szczotek? Poza kształtem, który jest dość nietypowy, TT posiada także specjalne, elastyczne "włoski". Dzięki temu idealnie dopasowuje się do włosów. 


   No i pewnie teraz każdy się zapyta...O CO TYLE KRZYKU? Prawie 40 zł za kawałek plastiku z elastycznymi ząbkami? Powiem Wam, że też miałam wątpliwości czy dobrze zrobiłam kupując tą szczotkę, Szczególnie, że po pierwszym użyciu nie byłam zbyt zachwycona: włosy były naelektryzowane, a TT wypadał mi co chwila z ręki...doceniłam to maleństwo dopiero po kilku kolejnych użyciach.
   Chciałabym Wam tutaj przedstawić kilka mitów, które krążą na temat TT.

   Co udało mi się znaleźć w internecie na temat Tangle Teezer, a co okazało się MITEM:

  • Szczotka w ogóle nie ciągnie: bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura. Owszem, TT ciągnie ZDECYDOWANIE MNIEJ niż "zwykła" szczotka, zawdzięcza to elastycznym włoskom, jednak CIĄGNIE. Szczególnie, kiedy mamy do czynienia z jakimś wyjątkowo upartym kołtunem...
  • Szczotka nabłyszcza włosy: ekhem, z tego co mi się wydaje szczotki nie posiadają właściwości nabłyszczających :D Nie jest to żaden spray, szampon czy odżywka :D SZCZOTKOWANIE powoduje, że włosy są bardziej błyszczące, natomiast sama szczotka nie jest jakimś magicznym nabłyszczaczem, który nadaje kosmykom blask. Taki tam mały błąd merytoryczny :D
  • Szczotka jest poręczna i łatwo ją nosić w torebce: to, że TT jest mały i poręczny już wiecie, bo o tym pisałam. Jednak ta wersja niezbyt nadaje się do noszenia w torebce. Elastyczne ząbki są niestety dosyć podatne na odkształcenia, noszenie w damskiej torbie mogłoby spowodować, że szczotka zupełnie nie nadawałaby się do użytku. Dlatego jeśli chcecie kupić sobie wersję do torebki, to na pewno nie sięgajcie po szczotkę TT Original, tylko TT Compact. TT Compact to wersja składana, dzięki czemu włoski są zabezpieczone przed odkształceniami ;)
  • Szczotka nie powoduje elektryzowania się włosów: kolejna brednia. Kiedy czeszę nią włosy "na sucho" powoduje, że mam na głowie taki busz naelektryzowanych kosmyków, że wyglądam jakby strzelił we mnie piorun :D Jak sobie z tym radzę? Jeśli mam suche włosy...to muszę mieć mokrą szczotkę. Polewam ją wodą. Tylko wtedy kosmyki po rozczesaniu są gładkie i zdyscyplinowane.
  • Szczotka nadaje się głównie do włosów kręconych: ja mam proste i u mnie także się sprawdziła, więc mit obalony :D
Czy poleciłabym jej kupno?

   Myślę, że tak. U mnie radzi sobie z rozczesywaniem kołtunów jak żadna inna (i to zarówno na mokrych, jak i suchych kosmykach), włosy po jej użyciu są wygładzone i dobrze ułożone. Ciągnie mniej niż tradycyjne szczotki, elastyczne ząbki przy okazji szczotkowania miło masują skórę głowy :) To chyba najlepsza szczotka z jaką do tej pory miałam do czynienia. Jeśli uda się opanować sposób, w jaki należy ją trzymać i to, jak się nią operuje, to na pewno stanie się najlepszym przyjacielem dla osób zmagających się z niesfornymi włosami. Musicie tylko pamiętać, że jeśli moczycie szczotkę przed użyciem (tak jak ja), to trzeba ją potem dobrze wysuszyć i od czasu do czasu czyścić mokrym patyczkiem higienicznym. Niestety, szybko łapie kurz i inne zanieczyszczenia :/ Trzeba też uważać żeby nie przygniatać jej niczym ciężkim i nie nosić jej w torebce, aby uniknąć odkształceń ząbków.


Gdzie i za ile kupić?

   W sklepach internetowych bez problemu znajdziecie TT i to różne wersje, zarówno Original, Elite jak i Compact (ja robiłam zakupy w Minti Shop, bo to sprawdzony sklep). Ceny są różne, za wersję taką jak moja zapłacicie ok. 35-37 zł, kompaktowe są droższe (ok. 46-65 zł). Szukajcie promocji, bo warto! Nie polecam kupowania ich stacjonarnie (chyba, że sprawdzonych, tanich hurtowniach). Ostatnio widziałam szczotkę identyczna jak moja za...51 ZŁ! W porównaniu do ceny w sklepach internetowych, jest to kwota mocno zawyżona...


Macie własną szczotkę Tangle Teezer?
Co o niej myślicie?
Warto kupić?



Podobne Posty

76 komentarzy:

  1. Ja mam :) Na początku byłam nią mocno oczarowana, a teraz.. juz sie przyzwyczaiłam :D ale chciałabym mieć taką malutką, do torby :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mam , i te bum na nią mnie ominął;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o niej sporo, ale jak dotąd pozostaję wierna swojej drewnianej szczotce z naturalnym włosiem :) PS: kolejna właścicielka włosów tak-prostych-że-bardziej-się-nie-da pozdrawia! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też nie pamietam już jak sie korzysta ze zwykłej szczotki kocham TT :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ze względu na częste przemieszczanie się mam wersję Compact. Jeśli chodzi o samo działanie, to powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie żebym mogła korzystać z innej szczotki. Oczywiście - trochę ciągnie i z pewnością nie nabłyszcza, ale to nic. Ze względu na problemy jakie miałam z wypadaniem włosów przez leki, które biorę, postawiłam na tę szczotkę i dzięki niej jest choć trochę lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam, ale mam inną szczotkę tego typu :). TT sobie kupię w wersji compact, właśnie by nosić w torebce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nią czeszę psa:D dla siebie jeszcze nie mam;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam dokładnie ten sam model i uwielbiam swojego TT :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dostałam tę szczotkę w prezencie od bratowej i jakoś strasznie zachwycona nią nie jestem. Taki gadżecik - fajna ale nie jest to rzecz MUST HAVE.
    Moja córka ma "baranie loczki" i TT świetnie się spisuje w ich rozczesywaniu ale żeby nie ciągnął włosów? Eee.e..bez przesady..

    OdpowiedzUsuń
  10. kusi mnie ta szczotka od dawna dla mojej córki, która ma bardzo uparte włosy..

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam, momentami mam taką zajawkę, że 'muszę ją mieć' ale później mi przechodzi i tak w kółko. Być może odstrasza mnie ta cena...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam wersję Elite w tych samych kolorkach - moja córeczka ma niesforne loczki, z którymi sobie super radzi - moje końcówki ciągnie. Ale moje włosy W OGÓLE się po niej nie elektryzują więc ten "mit" bym potwierdziła ;)
    Ja swoją szczotkę odkurzam :p

    OdpowiedzUsuń
  13. ja kupiłam sobie odpowiednik tej szczotki na ebayu za 5,13 zł i póki co jestem zadowolona, że zdecydowałam się na podróbę, a nie oryginał, bo zwyczajnie żałowałabym tych wydanych 40 zł. Moje włosy są zdecydowanie za grube i tą szczotką muszę je oddzielać na pasma, bo inaczej nie dochodzi ona do tych włosów pod spodem, a to za dużo zabawy i strata czasu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Od jakiegoś czasu mam na nią ochotę właśnie ze względu na plączące się włosy i długie.. nosi mnie ona i chyba w końcu się na nią zdecyduje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zawsze miałam problem z kupnem dobrej szczotki do włosów, bo mam długie i bardzo gęste włosy, które w dodatku bardzo lubią się plątać. Pamiętam, że kiedyś podczas czesania góra jednej szczotki po prostu została mi we włosach :D Ta wygląda bardzo atrakcyjnie, chociaż dziwi mnie, że ktokolwiek mógł naprawdę wierzyć w jej możliwości nabłyszczające :)

    OdpowiedzUsuń
  16. no nie wiem, mimo tylu pozytywnych opinii nie przemawia do mnie ta szcotka

    OdpowiedzUsuń
  17. mam compact i tez na poczatku dziwnie mi sie czesalo trzymajac ja w reku....ale jestem bardzo zadowolona bo radzi sobie dobrze z moimi wlosami a mam grube i geste wiec ciezko je rozczesac zwykła szczotką...kupiłam za niecale 50 zł

    OdpowiedzUsuń
  18. mam i jestem zadowolona :) mam zamiar kupic sobie chińską podróbkę i zobaczyć czy jest różnica :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie mam jej i też mam dość niesforne włosy, ale jakoś mnie nie ciągnie specjalnie do tych szczotek, choć jestem ciekawa czy u mnie by coś zmieniła. Może kiedyś wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam, ale zamierzam niedługo ją zakupić :3
    http://myworldmypassions.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mam i na razie mnie nie kusi, bo się przyzwyczaiłam do drewnianego grzebienia:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja swoją kupiłam jeszcze w tamtym roku i jestem z jiej bardzo zadowolona. Owszem ciągnie i potrafi wyrywać włosy szczególnie na mokro ,ale jak udało mi się bez najmniejszego szarpania rozczesać koleżanki długie włosy na które wypsikałam butelkę lakieru i pianki to stwierdziłam, że nie wymienię jej (szczotki oczywiście) na żadną inną.

    OdpowiedzUsuń
  23. zgodzę się z mniejszym ciągnięciem i elektryzowaniem włosów

    OdpowiedzUsuń
  24. ja mam wersję Compact z allegro za 37 zł z przesyłką :D
    jest fajna i mała, ale poręczna. trochę ciągnie przy kołtunach ale u mnie nie elektryzuje. no i błyszczą sie naturalnym blaskiem :)
    nie wyobrażam sobie czesać włosów inną szczotką, jak TT :)

    OdpowiedzUsuń
  25. u mnie również elektryzuje włosy i ciagnie :P ale ogólnie ją bardzo lubię, bo przy moich lekko falowanych kłaczkach żadna inne nie daje rady :P

    OdpowiedzUsuń
  26. ja mam wersję chińską za 7 zł i jak na razie całkowicie mi wystarczy. Na szczęście nie mam problemu z poplątanymi włosami, w zasadzie mogłabym ich nie czesać codziennie ;)
    W każdym razie podróbka jest w porządku, może ząbki nie są elastyczne, ale zupełnie mi to nie przeszkadza.
    Ja też z początku myślałam, jak mam to trzymać, ale okazuje się bardzo wygodnym rozwiązaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam TT i jej nie lubię:) Leży sobie od kilku miesięcy nie używana i zapomniana..

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie spotkałam się z opinią, że TT nadaje się głównie do loków ;) Mam 3 wersje szczotek (Original, Compact i Aqua Splash) i bardzo je lubię ;) Znacznie ułatwiają rozplątywanie kołtunów.

    OdpowiedzUsuń
  29. myślę, że jest ona warta takiej ceny, sama mam tańszą wersję, nie TT, ale genialnie współpracuje z moimi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  30. mam i uważam że jest ok, tyle że u mnie akurat elektryzuje włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Tyle naczytałam się o niej na blogach że w końcu się skusiłam na wersję kompaktową. Jak dla mnie jest mega praktyczna, dobrze rozczesuje włosy zarówno mokre jak i suche i na prawdę nie żałuje pieniędzy jakie na nie wydałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam od trzech czy czterech lat... i od tamtej pory nie używam niczego innego do czesania moich włosów :D A jest tego sporo do ogarnięcia haha :-))))

    W zupełności zgadzam się z tym co napisałaś obalając mity!

    A jeśli chodzi o czyszczenie, to u mnie sprawdza się najlepiej szorowanie jej szczotką (z dosyć długim włosiem) z odrobiną mydła/szamponu :-)))

    OdpowiedzUsuń
  33. Zastanawiam się nad jej zakupem i chyba się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja jakiś czas temu napaliłam się na tą szczotkę ale faza coraz bardziej mi przechodzi. Przy moich falach, które czeszę jedynie na mokro wystarcza mi drewniany grzebień z szeroko rozstawionymi zębami.

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam i już chyba nie potrafiłabym się z nią rozstać ;) Zwykłe szczotki teraz koszmarnie mnie ciągną...

    OdpowiedzUsuń
  36. Zastanawiałam się nad jej zakupem, ale wcześniej nabyłam wiosłową w Rossmanie i jestem tak zadowolona, że TT sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam wersję kompaktową i mi bardzo przypadła go gustu ta szczotka i chce dodatkowo zwykłą wersje ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Moim zdaniem warto zainwestować w tą szczotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja dopiero mam zamiar ją zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja wczoraj sobie zamówiłam identyczną jak Ty masz ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zastanawiam nad jej kupnem ale w 100% nie jestem przekonana, że muszę ją posiadać :) Ale najchętniej wybrałabym tą samą wersję kolorystyczną co Ty masz :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Także czytałam o niej i każdy się nią zachwycał , ja jednak nie uległam temu i jej nie kupiłam ;) . Cóż , są rzeczy ważne i ważniejsze :p .

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja ma wersję kompaktową i jestem zadowolona ale jak na szczotkę za taką cenę to czegoś mi brakuję.Dla mnie osobiście ta wersja nie jest najlepsza,niby dobrze że można nosić ją w torebce ale odkąd moje włosy się kręcą nie mogę ich czesać więc korzystam z TT do masowania sklapu i sprawdza się tu świetnie ale przez to że jest mała to czasami wypada mi z rąk i teraz wybrałabym wersję Elite.

    OdpowiedzUsuń
  44. u mnie również się sprawdziła, mimo że nie mam kręconych włosów, ale co do 'nabłyszczania', to pewnie ludziom chodzi o to, że ona wygładza włosy i nadaje takie efekt, chociaż nie jestem pewna :D

    OdpowiedzUsuń
  45. u mnie również się sprawdziła, mimo że nie mam kręconych włosów, ale co do 'nabłyszczania', to pewnie ludziom chodzi o to, że ona wygładza włosy i nadaje takie efekt, chociaż nie jestem pewna :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja za swoją dałam ok. 45 zł z 10% rabatem. Szczerze żałuję i nie mogę się teraz jej pozbyć. Najgorsze było to, że strasznie drapie skórę głowy i mocno ją podrażnia.

    OdpowiedzUsuń
  47. Mi włosów nie elektryzuje :) Więc u mnie to nie mit :D
    Ja swoją noszę spokojnie w torebce, co prawda ząbki na brzegach nieco się powyginały, jednak nie wpłynęło to w żaden sposób na komfort używania szczotki :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mnie tą szczotką czesała ostatnio moja fryzjerka i od tego momentu bardzo ją pragnę. :D Chyba Zajączek wysłuchał moich próśb, ale jeszcze nic nie wiadomo... :D

    OdpowiedzUsuń
  49. popieram, wszystkie "mity", które o niej napisałaś, ale i tak jest to mój number 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  50. dużo czytam o tej szczotce i bardzo mnie ona ciekawi :) Jest bardzo dużo pozytywnych opinii :) Kolorystyczznie wygląda super :) 40zł? To nei majątek... Szczotki z prawdziwego włosia to dopiero jest wydatek :D Chyba się jednak skusze kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  51. ja jej jeszcze nie posiadam, niestety...ale widzę że na prawdę warto :)

    OdpowiedzUsuń
  52. ja sobie kupiłam na wypróbowanie podróbę na ebayu i się cieszę, że nie wydałam na oryginał ;p Nie wiem, o co tyle halo, czesze jak każda inna szczotka, a w dodatku elektryzuje włosy... poza tym nie lubię, że muszę rozdzielać włosy, bo nie dochodzi do głębszych warstw jak bym chciała od razu po całości jechać

    OdpowiedzUsuń
  53. ja jakoś nie pragnę jej szczególnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  54. też muszę zakupić;)


    ps. a u mnie? Konkurs z GLITTER :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Mam ją od niedawna. Jeszcze nie wyrobiłam sobie o niej zdania.

    OdpowiedzUsuń
  56. Osobiście nie wyobrażam sobie już wrócić do zwykłej szczotki ;))

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja powiem szczerze, bardzo długo miałam w głębokim poważaniu ten boom na tę szczotkę. Jest, bo jest i nie mam zamiaru tracić 35 złotych na szczotkę. Sytuacja uległa zmianie w zeszłym tygodniu, gdy dwie koleżanki dały mi się nią uczesać. AAAA !! Tak bardzo błyszczące, tak bardzo uniesione, tak bardzo rozczesane. KUPIĘ ;-)

    OdpowiedzUsuń
  58. Mam wersję klasyczną i kompaktową i obydwie bardzo lubię. Niestety nadal zdarza mi się, że szczotka wypadnie mi z dłoni, zwłaszcza wersja klasyczna, ale nie ma problemu z szarpaniem włosów i ich rozczesywaniem, a pomimo, że moje są dość krótkie (nie sięgają jeszcze ramion) to niestety często mi się kołtuniły. Z czystym sercem polecam każdemu :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja mam wersję kompaktową i jestem z niej bardzo zadowolona. Tak na prawdę nie umiem się już czesać żadną inną szczotką :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ostatnio nie mam za bardzo co czesać. Gdy znów zapuszczę włosy to się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Mnie na szczęście TT w ogóle nie ciągnie i uważam ją za moją magiczną, cudowną szczotkę ;) a Twoja ma piękne kolory, aż żałuje że moja jest czarna

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja jestem totalnie zakochana w tej szczotce i nie wyobrażam sobie życia bez niej, serio!

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja uwielbiam swoją TT, ale chciałabym jeszcze mieć kompaktową wersję :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja nadal uważam, że nie jest mi ona do szczęścia potrzebna, bo pomimo falowanych włosów i puchatych oraz używania delikatnych szamponow - nie mam problemu z plączeniem się

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja posiadam różową szczotkę TT i mam dosłownie takie same włosy jak Twoje - totalnie proste druty, które okropnie się przy tym kawałku plastiku elektryzują. :P Ale nie zraziłam się - pokochałam ją miłością czysto platoniczną i już się z nią nie rozstaję. :) Jest bardzo pomocna w wyczesywaniu kołtunów przy końcówkach (nawet takich, które nadają się tylko do obcięcia). Do pełni szczęścia brakuje mi tylko wersji kompaktowej. :) Polecam jej zakup z czystym sercem. :)

    OdpowiedzUsuń
  66. TT można tanio kupić na ezebrze, 27zł bodajże :) Mi się marzy wersja kompaktowa, którą mogłabym zabrać wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  67. Odkładam to z miesiąca na miesiac, ale muszę mieć te szczotki!

    OdpowiedzUsuń
  68. ja nie mam ale zastanawiam się nad kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Dla mnie szczotka Tangle Teezer to odkrycie roku. Żałuję, że zwlekałam tyle czasu z jej kupnem.
    Swoją drogą, na moim blogu niedawno pojawiła się moja recenzja tej szczotki. Gdybyś była zainteresowana to zapraszam :)
    http://urodowyswiatmagdaleny.blogspot.com/2014/07/tangle-teezer-czyli-szczotka-idealna.html

    OdpowiedzUsuń
  70. ja właśnie dzisiaj zamówiłam swoją TT i już nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie!

    ksiazniczkablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  71. a ja na pocżatku byłam troszkę rozczarowana, ale teraz już rozumiem fenomen tej szczotki !! :D

    OdpowiedzUsuń
  72. Mam wzór "panterka " i jestem zadowolona. Mam wersję Compact za 40 zł. Ciągnie faktycznie mniej i zgadzam się z Twoją opinią. Jednak ciągnie O WIELE mniej niż zwykłe szczotki więc jest OK :-)

    OdpowiedzUsuń
  73. Mam wzór "panterka " i jestem zadowolona. Mam wersję Compact za 40 zł. Ciągnie faktycznie mniej i zgadzam się z Twoją opinią. Jednak ciągnie O WIELE mniej niż zwykłe szczotki więc jest OK :-)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!