Fioletowy tusz do rzęs Colour Flash Essence

4/09/2014 Ania T.



   Nigdy nie sądziłam, że będzie mi dane kupić sobie kolorowy tusz do rzęs. Zawsze myślałam, że moje rzęsy nie nadają się do takich wynalazków (są naturalnie ciemne, ciężko nadać im jakikolwiek kolor). Gdzieś w czeluściach internetu dostrzegłam mascarę od Essence...i postanowiłam się skusić. W końcu jest to dość tania i ogólnodostępna marka, więc nawet jeśli okazałby się bublem, to nie miałabym dużych wyrzutów sumienia z powodu wyrzucenia kasy w błoto ;) Jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdził?


OPAKOWANIE





   Zgrabne opakowanie, charakterystyczne dla tuszy do rzęs, od razu zdradza nam z jakim kolorem mascary mamy do czynienia. Oprócz fioletu dostępne są także inne odcienie, każdy z nich możemy poznać po barwie opakowania ;)
   Szczoteczka jest z włosia, nie jest ani za duża, ani za mała. Dobrze i wygodnie mi się nią operuje.


ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Tusz ma dosyć intensywny, jak na tego typu produkt, zapach. Nie jest on jednak nieprzyjemny dla nosa, a po nałożeniu na rzęsy nie czuję żadnego szczypania czy dyskomfortu, więc nie wpływa on w żadnym stopniu na użytkowanie produktu.
  Kosmetyk ma nieco rzadką jak na mascarę konsystencję, ale bardzo szybko zasycha na rzęsach, nie spływa ani nie odbija się na górnej powiece.


DZIAŁANIE

   Od wynalazku Essence oczekiwałam przede wszystkim KOLORU. Miałam nadzieję, że poradzi sobie z moimi czarnymi jak smoła rzęsami i nada im radosnej barwy. I nie zawiodłam się! Oczywiście żeby otrzymać naprawdę widoczny efekt muszę nałożyć kilka warstw tuszu, ale podoba mi się to, że kolor można stopniować. Przy 2 pociągnięciach rzęsy są lekko muśnięte fioletem, z każdą kolejną warstwą barwa nabiera intensywności i staje się lepiej widoczna. 




   Nakładając kolejne warstwy musimy uważać aby dokładnie rozczesywać każdy włosek, bo niestety inaczej się posklejają :( 
   Nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego zwiększenia objętości, może to dlatego, że przy fioletowym kolorze nie jest to tak bardzo widoczne :D
   Jestem zadowolona z trwałości tego kosmetyku. Wczoraj pomalowałam nim sobie rzęsy i wytrzymał na nich cały dzień! Nie zauważyłam aby się kruszył, rozmazywał czy ścierał. Cały czas jest na miejscu! Dla mnie to ogromny plus.
   Plusem jest także jego absolutnie bezproblemowe zmywanie. Nie pozostawia smug podczas demakijażu i schodzi już po pierwszym pociągnięciu wacikiem z płynem dwufazowym. 


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Zapłaciłam za niego niecałe 13 zł. Uważam, że nie jest to jakaś kosmiczna kwota, bo produkt jest przyzwoity.
   Do kupienia w każdej Naturze, Super Pharm czy Hebe (oraz innych drogeriach, gdzie dostępne są kosmetyki Essence).


   Moim zdaniem jest to fajny kosmetyk, nadaje się na różnego rodzaju imprezy tematyczne, ale także do urozmaicenia makijażu :) Cieszę się, że pokrył moje ciemne rzęsy. Chętnie wypróbowałaby też jego inne wersje kolorystyczne (dostępny jest jeszcze niebieski, turkusowy, zielony i błękitny tusz). Mogę go śmiało polecić wszystkim tym, którzy nie boją się zaszaleć w make-upie ;)


PLUSY:
-wygodna szczoteczka
-szybko zasycha, nie odbija się na górnej powiece
-bardzo dobrze pokrywa rzęsy kolorem
-kolor można łatwo stopniować
-trwały
-zmywa się bezproblemowo
-nie kruszy się, nie osypuje
-dosyć tani
-ogólnodostępny
-kilka kolorów do wyboru

MINUSY:
-może sklejać rzęsy (przy jego nakładaniu trzeba pamiętać o dokładnym ich rozczesaniu!)
-nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego pogrubienia


A co Wy myślicie o tym tuszu?
Odważylibyście się na taki odważny kolor na rzęsach?
A może kusi was jakiś inny wariant kolorystyczny? :)



Podobne Posty

67 komentarzy:

  1. ja uwielbiam niebieskie tusze do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też! ;) i na pewno przed wakacjami w taki zainwestuję ;)

      Usuń
    2. Jest do wyboru wersja niebieska i turkusowa :D

      Usuń
    3. super! Chyba przejdę się jutro do natury :))

      Usuń
  2. Nie spodziewałam się jakikolwiek kosmetyk z niszowych marek był bardzo dobry ale widać mniejsze marki lubią zaskakiwać. Ostatnio zaskoczyła mnie paleta MySecret która ma piekne kolory i dobre krycie, teraz ten tusz...chyba się po niego wybiore :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się wiele po nim nie spodziewałam, a jednak! Jestem mile zaskoczona :)

      Usuń
  3. W tym kolorze źle bym wyglądała, ale coś w odcieniu turkusu bym z chęcią wypróbowała :).

    OdpowiedzUsuń
  4. sama bym się skusiła na taki,dawniej malowałam rzęsy na niebiesko i widzę, że to znów wraca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie kolorki są na lato jak znalazł! :D

      Usuń
  5. W fioletowym chyba bym sie złe czuła, ale zdarza mi sie używać niebieskiego;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie nie dla mnie ;) Wole czarne i brązowe tusze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie brązowych tuszów wcaaaaale nie widać na rzęsach :D

      Usuń
  7. Mam zamiar kupić turkusowy lub niebieski więc fajnie, że wytrzymuje cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej wersja fioletowa wytrzymuje, nie wiem jak to jest z innymi :D

      Usuń
  8. Pomysłowe, ale chyba ja się jednak nie skusiłabym na kolorowy tusz :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie też w nim nie wyszłam "na miasto" :D

      Usuń
  9. śliczne są te tusze :D bardzo mi się podoba :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze ochotę na burgundowy :)

      Usuń
  10. Efekt jest ciekawy, ale.na razie używam niebieskiego z Maybelline:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za tuszami Maybelline nie przepadam, ostatni jakiego używałam niestety podrażniał mi oczy :(

      Usuń
  11. fioletowego jeszcze nie mam, mam czarny i niebieski, miałam również brązowy, i kolory tych mi się strasznie podobają, a ciekawa jestem fioletu na moim oku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ktoś kiedyś powiedział, że ponoć fiolet do mnie pasuje...no to wzięłam fioletowy :D

      Usuń
  12. jestem pod wrażeniem intensywności koloru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam zaskoczona i to bardzo, szczególnie, że mam naturalnie bardzo ciemne rzęsy :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Nie lubisz koloru? A może po prostu się go boisz? :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Przez jakiś czas też używałam tylko czarnych tuszy, ale ten nie był jakiś drogi, wiec uznałam, że zawsze mogę spróbować ;)

      Usuń
  15. ale fajny! Lubię takie kolorowe tusze i lubię fiolety :) Na lato jak znalazł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam go właśnie z myślą o lecie :D

      Usuń
  16. Ja jednak wole czarne tuszę.Chociaż może skuszę się na granatowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Granatowego nie ma, jest niebieski :D Taki dość jasny :D

      Usuń
  17. kolor bardzo fajny,ale widze ze skleja i trzeba sie troche namachać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę skleja, ale tutaj widać chyba z 7 czy 8 warstw tego tuszu. Każdy będzie sklejał po takiej ilości warstw XD

      Usuń
  18. Ja jednak jestem tradycjonalistką i wolę czarny tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lecę kupić! Szukałam, szukałam. Zazwyczaj takowe strasznie ciemnieją... a ze sklejającymi się poradzi sobie czysta szczoteczka. Jakie inne kolory są dostępne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieski, turkusowy, burgund i chyba jeszcze zielony o ile dobrze kojarze :D

      Usuń
  20. Kolorowy tusz to nie moja bajka, ale jeśli ktoś jest odważny i lubi to czemu nie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie chodziłam w nim tylko po domu, ale na tym na pewno się nie skończy! :D

      Usuń
  21. może i wygląda fajnie ale ja bym się nie odważyła :D

    OdpowiedzUsuń
  22. nie używałam nigdy kolorowych tuszy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdecydowanie wolę tradycyjne czarne tusze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ostatnio gdzieś już go widziałam ale jakoś boję sie takich szalonych kolorków hehe ;) ale ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kusi mnie ten fiolet :) Widzę go u siebie na dolnych rzęsach. U mnie na górnych pewnie by się nie sprawdził, ale na dolnych byłby fajnym akcentem. W ogóle szacun dla Essence, bo efekt jest widoczny, a takie tusze często mają słaby kolor, który ginie po pomalowaniu. Przynajmniej ja na takie zwykle trafiałam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajny tusz :-) tylko tak myślę , gdzie on by pasował :-) chyba jedynie na jakąś impreze :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja kiedyś testowałam niebieski tusz co prawda z innej firmy ale nie przypadł mi do gustu ;/ strasznie właśnie sklejał rzęsy

    OdpowiedzUsuń
  28. o spoko a myslalam ze nie bedzie dawał mega koloru

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow, jaki kolorek, odważnie :) Ja skusiłabym się chętnie ale na niebieski. W sumie mam jeden niebieski tusz z Joko, ale jest raczej granatowy, a z daleka to już w ogóle wygląda jak czarny. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie podoba mi się ten odcień. Jeśli mam ochotę na kolorowy tusz, używam eyelinera w żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. muszę kupić i kupię chyba każdy kolor! GENIALNY!

    OdpowiedzUsuń
  32. fajny dodatek na jakieś imprezki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. hehe, ja chyba bym się nie odważyła tak wyjść, ale efekt fajny

    OdpowiedzUsuń
  34. Wszystko spoko, ale ja jednak jak ma być już tusz kolorowy to wole niebieski/granatowy :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Robiąc ostatnio zamówienie z Avonu zastanawiałam się nad tym z ich katalogu. Jednak zrezygnowałam. ;) miałam kiedyś fioletowy z Maybelline i lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Wolałabym inny kolor, ale i tak wygląda całkiem całkiem

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja bym się nie zdecydowała wyjść z fioletowymi rzęsami z domu :D
    Czerń to dla mnie obowiązek, innych tuszy nie toleruję :)

    Co nie zmienia faktu, że ten tusz jest bardzo ciekawy, tylko szkoda, że tak skleja :/

    OdpowiedzUsuń
  38. trochę posklejał, ale kolor super :) ja mam zielony i niebieski, ale jeszcze nie używałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie lubię kolorowych tuszy. Na rzęsach uznaję wyłącznie klasyczną czerń.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ojej, kolor chyba nie dla mnie ;/
    ale turkus albo niebieski - hmmm mogłabym przemyśleć :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Ooo, jak będę w Naturze to się rozejrzę za tymi tuszami, nie wiem czy będzie to fioletowy, raczej coś żywszego bym wolała, ale i tak uważam, że dla odmiany można zaszaleć z kolorowym tuszem :D

    OdpowiedzUsuń
  42. teraz przy promocji go chyba kupię i spr u siebie bo u Ciebie jednak posklejał rzęsy. Miałam od nich czarny i byłam z niego zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!