Piękna z natury: Savon Noir- Czarne mydło

3/22/2014 Ania T.


   Savon Noir to było moje "chciejstwo" już od dłuższego czasu. To małe, kosmetyczne marzenie spełniło się dzięki Maroko Sklep. Pucuje się nim intensywnie już od ponad miesiąca. Przyjrzyjmy się bliżej temu naturalnemu skarbowi!

  • Co to jest Savon Noir/ Czarne mydło?
   Jest to mydło roślinne wytwarzane w Maroku, wytłaczane z czarnych oliwek i oleju oliwnego. Oprócz tego w tym mydle mogą znajdować się olejki eteryczne czy inne dodatki takie jak olejek arganowy.


  • Jakie właściwości ma czarne mydło i w jakim celu się je stosuje?
   Savon Noir jest bogate w naturalną witaminę E, nadaje się do każdego typu cery, ale także do pielęgnacji całego ciała. Może być także stosowane do wrażliwej, dziecięcej skóry, ze względu na to, że nie zawiera żadnych chemicznych, drażniących substancji. Oprócz tego nadaje się także do higieny intymnej. Doskonale oczyszcza skórę, usuwa zanieczyszczenia i martwy naskórek. Nie uczula i nie zatyka porów.


  • Mój naturalny test:
   Czarne mydło stosowałam do MYCIA TWARZY. Jestem posiadaczką mieszanej cery mieszanej, którą codziennie muszę dokładnie oczyszczać. Już od jakiegoś czasu szukałam produktu naturalnego, który nie zaburzy równowagi mojej skóry, ale jednocześnie dobrze ją oczyści. 

   Jak używam Savon Noir?
   Czarne mydło to bardzo gęsta pasta, o dość specyficznym zapachu. Niewielką ilość nabieram na dłoń i intensywnie pocieram twarz, aż wytworzy się bardzo delikatna pianka. Potem dokładnie je zmywam wodą, aż na skórze pozostanie takie "tępe" uczucie. Taki zabieg wykonuję 2-3 razy w tygodniu.


   Efekty:
   Pierwsze dwa użycia nie należały do najprzyjemniejszych, skóra była ściągnięta, szczypała, nie było to zbyt komfortowe uczucie. Ale przełamałam się i dałam mu kolejną szansę. Nie pożałowałam tego ;) Z każdym kolejnym użyciem to uczucie stopniowo zanikało, teraz jego używanie jest to sama przyjemność. Tak jak już pisałam, skóra po szorowaniu tym mydłem jest "tępa", kto miał okazję używać, ten wie o czym mówię. Mydło DOSKONALE oczyszcza skórę, pozostawia ją gładką, promienną. Nie uczuliło, ani mnie nie podrażniło, nie zatkało także porów, a dla mnie to duży plus. Przy częstym używaniu pozwala na utrzymanie buzi w czystości i daje nam pewność, że nie zaburzamy jej naturalnej równowagi. Ważnym czynnikiem jest to, że NIE WYSUSZA, jak "tradycyjne" żele przeznaczone do pielęgnacji cery mieszanej, które zawierają alkohol. Trzeba tylko uważać na oczy, ponieważ jeśli się do nich dostanie, to szczypie ;) 

Gdzie kupić?
   Moje czarne mydło pochodzi z TEGO sklepu, ale możecie je kupić praktycznie w każdym sklepie, który zajmuje się dystrybucją produktów naturalnych z krajów takich jak Maroko ;)


Znacie Savon Noir?
Lubicie?

Podobne Posty

37 komentarzy:

  1. Kocham to mydełko! Po spotkaniu ciągle siedziało mi w głowie, aż w końcu postanowiłam je kupić i nie żałuję :) Opowiadałam też o nim koleżance, która również się skusiła i jest zadowolona :)
    U mnie na szczęście nie było takich rewolucji, jak u Ciebie po pierwszym użyciu, od początku zrobiła się miłość :D
    Na pewno zagości u mnie jeszcze nie raz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja cera była przyzwyczajona do żelu Vichy, może to dlatego tak dziwnie zareagowała na to mydło na samym początku :D Ale najważniejsze, że teraz już jest dobrze i mydło działa! :)

      Usuń
  2. A nie znam tego mydełka, a chętnie poznam :D Ciekawą ma konsystencję, jak na mydło :D
    I dobrze, że robi swoje, chociaż szkoda, ze początkowo robi to uczucie ściągnięcia. Ale to nic, z Twojego opisu wynika, że i to mozna my wybaczyc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma konsystencję gęstej pasty, ale dzięki temu jest bardzo wydajne :) I warto po nie sięgnąć! ;)

      Usuń
  3. Miałam próbkę tego mydełka , niestety na twarz nie próbowałam go bo bałam się wysuszenia przy mojej normalnej w kierunku suchej cerze ale na ciało sprawdza się świetnie , bardzo dobrze oczyszcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zauważyłam delikatne wysuszenie tylko przy pierwszych 2 użyciach, teraz już nic takiego nie występuje, a skóra jest pięknie oczyszczona :)

      Usuń
  4. od dawna mnie to korci, też chciałabym używać tego mydła do mycia twarzy, ale mam jeszcze taki zapas żeli do mycia twarzy i innych czyścików, że do tej pory udało mi się sobie wytłumaczyć, że nie potrzebuję niczego więcej ;) ale na pewno kiedyś do mnie trafi!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczyszczające mydło bez wysuszania, brzmi kusząco :) Muszę sobie je dopisać do "chciej listy" bo w tym miesiącu limit zakupów już przekroczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna sprawa z tym mydłem :) mnie własnie wiele żeli strasznie wysusza, a mam cerę tłustą :/ muszę rozejrzeć się za tym mydełkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe, może się kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz widzę ten wynalazek :P Może kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. znam i kocham! na dodatek jest szalenie wydajne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Będę musiała koniecznie wypróbować. Już tyle dobrego się naczytałam o czarnym mydle, a jeszcze nie miałam okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam już gdzieś pozytywną recenzję ;) Chyba czas kupić i sprawdzić na sobie.

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwszy raz widzę ale wydaje się ciekawe i może kiedyś spróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja koleżanka ostatnio kupiła narzeczonemu, ja się jeszcze opieram;)

    OdpowiedzUsuń
  14. He jaka fajna konsystencja ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Savon Noir i niejedno opakowanie już zużyłam. Używam tego mydła nie tylko do twarzy ale również do peelingu ciała. Efekt rewelacyjny. Pisałam o tym wczoraj :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Od pewnego czasu też mam chrapkę na czarne mydło i muszę przyznać, że Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie do niego przekonała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam takie same uczucie za pierwszym razem używając czarnego mydła.. ale po użyciu przekonałam się,a razem z rękawicą kessa są dla mnie najlepszym duetem :))

    OdpowiedzUsuń
  18. ciężko się je wybiera z opakowania i nakłada na twarz, mam takie same już dość długo i dalej mam z tym problem:/

    OdpowiedzUsuń
  19. muszę wypróbować, zwłaszcza do oczyszczania twarzy

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja czynię drugie podejście - pierwsze moje czarne mydło z Alepo nie przeszło próby ognia hmm - poszło w świat..no ale jak czytam na te zachwyty achy i ochy to po prostu muszę jeszcze raz spróbować..Wydaje mi się, że to opisywane jest nieco przyjaźniejsze dla nosa ale jeszcze się nie odważyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znam,ale chyba w końcu chcę poznać bliżej

    OdpowiedzUsuń
  22. A do ciała nie używasz? Ja dzisiaj idę po Kessę i potem będę sobie odprawiać rytuały sasasa :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Musi być bardzo fajne. :)
    Ja na razie używam czyścika z Lusha i jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. jest na mojej chciejliście ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam czarne mydło, ale jeszcze go nie stosowałam. Muszę w końcu się do niego przekonać i wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jest na mojej liście chciejstw : )

    OdpowiedzUsuń
  27. ja w końcu mam swoje czarne mydło i jestem zakochana <3 aleppo i czarne mydło na stałe będzie w mojej łazience!

    OdpowiedzUsuń
  28. Kolejny blog na którym czytam o tym mydle i zastanawiam się czy pomogłoby mi w walce z trądzikiem i nadmiarem sebum. Na razie myję buźkę mydełkiem Siarkowa Moc z Barwy i też dobrze się spisuje. Jak się skończy to przyjże się temu cudeńkowi bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  29. mam je i zastanawiam się czy używać tylko do ciała, czy i do twarzy....:)ciekawe jakby sobie poradziło z moją sucha skórą na twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam to mydło! Stosuję 2 razy w tygodniu jako peeling enzymatyczny na twarz i sprawdza się rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!