Beauty Blender made in China :D

3/13/2014 Ania T.


   Kiedy pokazałam Wam lutowe denko, wiele z Was pytało się mnie o gąbeczkę jajeczko ;) Dzisiaj chciałabym Wam ją zaprezentować. Od razu zaznaczam, że gąbeczka z denka, to nie ta sama gąbeczka, którą dziś opiszę. Obie pochodzą z innych sklepów, łączy je jedynie kolor i kształt ;) Jednak aplikacja podkładu i efekt, jaki obie dają jest identyczny, więc właściwościami się nie różnią.

   Bohater dzisiejszego postu to jajeczko prosto z Chin :D Dostałam je do testów od sklepu internetowego Rosewholesale.


   Jajeczko jest mięciutkie i bardzo elastyczne. Dobrze leży w dłoni i wygodnie nakłada się nim podkład. Szersza końcówka służy do aplikacji podkładu, ma porowatą strukturę:


   Węższa końcówka, którą ja nazywam "dzióbkiem" ułatwia aplikację korektora. Ja jednak mam korektor z bardzo wygodną gąbeczką, dlatego "dzióbek" jeszcze nie został użyty :D


   Jak wygląda aplikacja podkładu za pomocą tego wynalazku? 
   Najważniejszym etapem jest zmoczenie gąbeczki w wodzie, zanim zaczniemy nakładanie podkładu na twarz. Gąbeczka dobrze chłonie wodę i w trakcie aplikacji nadal będzie mokra. Następnie musimy wycisnąć odrobinę podkładu na dłoń i zanurzyć w nim szerszą końcówkę jajeczka. Zauważymy, że część podkładu "wejdzie" w pory. Aplikujemy go za pomocą metody "stempelków"- przykładamy gąbeczkę do twarzy i "stemplujemy", do czasu, aż wszystkie plamki podkładu, powstałe podczas tej czynności, idealnie stopią się ze skórą.

Tak wyglądają "stempelki" zrobione za pomocą gąbeczki.

Jaki efekt uzyskujemy aplikując podkład tą gąbeczką?
   Kiedy wklepiemy "stempelki" tak, że stopią się ze skórą, uzyskamy bardzo zaskakujący efekt. Podkład będzie rozprowadzony bardzo równomiernie, bez smug (oczywiście pod warunkiem, że wszystkie plamki zostaną dobrze wklepane w skórę). Jeśli kolor kosmetyku będzie dopasowany do naszej karnacji, to granice pomiędzy brodą a szyją nie będą w ogóle widoczne. Twarz będzie wyglądała świeżo, zupełnie jakbyśmy nie nałożyli na nią żadnego kosmetyku. Efekt będzie bardzo naturalny, ale jednocześnie uzyskamy równomierne krycie. Ja jestem bardzo zadowolona z tego, jak moja buzia prezentuje się po użyciu tego jajeczka.

"Pranie" i czyszczenie gąbeczki
   Po aplikacji podkładu, gąbeczka niestety pozostaje zabrudzona. Podkład wchodzi w pory i bardzo ciężko jest to wyprać. Sama woda tutaj nie pomoże, z mydłem wcale nie jest lepiej. Jajeczko pozostaje po prostu brudne i nic z tym nie możemy zrobić :( Poprzednie musiałam wymienić właśnie z tego powodu- było już tak oblepione podkładem, że aplikacja przestała być przyjemnością. Chiński produkt ma jeszcze jeden minus, podczas płukania go w wodzie...wypłukuje się kolor! Kiedy wyciskam gąbeczkę, widzę jak lecą z niego strugi różowej wody! Obawiam się, że jak dłużej go poużywam, to zupełnie wyblaknie :D Dobrze, że chociaż nie barwi twarzy na różowo...

Jajeczko ubrudzone podkładem, którego nie da się domyć, mimo użycia mydła :(

Cena i dostępność
   To konkretne jajeczko można kupić w sklepie internetowym Rosewholesale, kosztuje nieco ponad 3$, przesyłka jest za darmo. Przesyłka zza granicy trochę trwa, więc musicie się z tym liczyć...ale podobne produkty możecie kupić także w Polskich sklepach. Swoje poprzednie kupiłam w sklepie internetowym Kokardi. To z Chin (w przeliczeniu na złotówki) jest nieco tańsze.

Czy warto?
   Dla osób, które nie lubią nakładać podkładu palcami, a szkoda im pieniędzy na pędzel, takie jajeczko będzie idealne. Beauty Blender to nie jest, dlatego nie spodziewajcie się po nim cudów. Ta gąbeczka ma swoje minusy, ale z drugiej strony, z rozprowadzaniem podkładu radzi sobie świetnie, dlatego chyba nie mam na co narzekać. Szczególnie, że jest to produkt na każdą kieszeń ;)

   Dziękuję bardzo sklepowi Rosewholesale, za możliwość przetestowania tego produktu, fakt, że otrzymałam go w ramach współpracy, nie wpłynął na moją opinię.
   I want to thank Rosewholesale shop, for an opportunity to try this sponge. Altough I've recieved this product from cooperation, my opinion is honest. 


Znacie gąbeczki-jajeczka?
Używacie ich?
Co o nich myślicie?

PS: Nie zapomnijcie o ogłoszonym wczoraj rozdaniu ;)




Podobne Posty

58 komentarzy:

  1. Kompletnie nie kuszą mnie wynalazki w stylu BB. Jeśli już bym miała kupić, to tylko oryginał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś nie kręci BB, zapłacić 80 zł za gąbeczkę to jednak przesada...szczególnie, że ta za 3 dolary też mi nieźle służy :D

      Usuń
  2. ja mam pędzel i nie zamienię na jajo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle nakładam podkład paluchami, ale denerwuje mnie to, że często powstają przez to smugi :P

      Usuń
  3. Ja jednak wole pędzle,nigdy nie kusiło mnie to jajo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nigdy nie miałam pędzla :D

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam do czynienia z tą gąbeczką, wolę ręcznie nakładać podkład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zwykle nakładam ręcznie, ale przez to mi się czasem tworzą smugi ;/

      Usuń
  5. bardzo podobną strukturę ma to jajo co BB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam okazji "zmacać" oryginalnego BB, więc nie bardzo mam porównanie ;)

      Usuń
  6. Nigdy nie miałam takiej gąbeczki, ale fakt faktem oryginalnej za tyle kasy bym nie kupiła nawet gdyby tańczyła przede mną i obiecała posprzątać mi mieszkanie :P Podróbkę owszem, mam chęć wypróbować, ale jestem leniem patentowanym i trochę odstrasza mnie myśl o codziennym jej praniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha XD Dla mnie 80 zł za kawałek gąbki to też zdecydowana przesada!
      tą gabeczkę wystarczy tylko po każdym użyciu powyciskać kilka razy z mydłem, dużo czasu to nie zajmuje ;)

      Usuń
  7. od kiedy mam kosmetyki mineralne, chwała że nie muszę się babrać z płynnymi podkładami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę wreszcie sięgnąć po minerały, już od dawna mam na nie ochotę...

      Usuń
  8. Ja mam z Ebelin jajko - nie jest złe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To poprzednie miałam chyba z tej samej firmy :D

      Usuń
  9. Fajne jajo mogłoby się przydać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam chińskie jajeczko kupione na ebayu, ale na razie tak średnio mi się podoba, choć nie zauważyłam wypłukiwania koloru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać wszystko zależy od tego w jakiej części Chin zostało wyprodukowane hahah XD

      Usuń
  11. Z chęcią bym wypróbowała takie jajeczko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogie nie jest, na spróbowanie warto kupić :D

      Usuń
  12. nie miałam i raczej nie kupię bo jestem zadowolona z pędzelka ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze nie mam żadnego pędzelka :D

      Usuń
  13. Kupiłam podobną z innej strony tego typu. :) Muszę przyznać, że jestem z niej bardzo zadowolona, a pędzel poszedł w odstawkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podoba efekt, jaki daje na buzi, taki bardzo naturalny :)

      Usuń
  14. no widać że jest podobny do beauty blendera, nawet działa podobnie :d nie widzę w sumie miedzy nimi różnicy, poza cena :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena BARDZO się różni, na korzyść Chińskiego jajeczka XD

      Usuń
  15. też mam to jajeczko jest bardzo mięciutkie i wygodnie mi się go używa. nie wygląda już tak ładnie jak gdy było nowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic po zużyciu nie wygląda tak ładnie jak nowy produkt XD

      Usuń
  16. Ja mam swój pędzel, z którym się lubię, żadne jajka, tańsze, droższe, mnie nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie mam własnego pędzla, może jak kupię, to zmienię zdanie o jajeczkach ;)

      Usuń
  17. a ja dalej palcami.... i właściwie bardzo mi to odpowiada :)
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja od kiedy odkryłam pędzle to inaczej nakładać podkładu sobie nie wyobrażam :D Chociaż ciekawią mnie te jajeczka, może w końcu jakieś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie miałam pędzla do podkładu ;)

      Usuń
  19. mam i ja :D kupiłam za 1$ i jest super
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kosztowało trochę ponad 3 dolary, więc też żaden majątek :D

      Usuń
  20. ja używam pędzli do podkładu ale jestem strasznie ciekawa tych gąbeczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się zawsze zastanawiałam o co tyle szumu z tymi jajeczkami...ale one są naprawdę fajne ;)

      Usuń
  21. Kurczę nie wiem czy bym umiała to "obsługiwać", zazwyczaj nakładam podkład paluchami ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. kiedyś może spróbuje jaja, na razie jestem zachwycona nakładaniem pędzlem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiedzi
    1. Zawsze można zamówić, drogie nie jest :D

      Usuń
  24. swego czasu miałam właśnie takie podróbki bb. i było całkiem nieźle... tyle że juz mi się zuzyły jejeczka więc muszę zakupić nowe.. i na pewno kupie właśnie coś w tym stylu bo zwyczajniej w świecie szkoda mi kasiorki na orginał.. tym bardziej ze to tylko gąbeczka...dodaje do znajomków;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NOOO...80 zł za gąbeczke to ogromna kwota, też bym raczej nie kupiła oryginału :D

      Usuń
  25. Ja chyba pozostanę na zawsze wierna pędzlom, nie przekonam się do takich wynalazków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę się wreszcie do pędzli przekonać ;)

      Usuń
  26. Ja czekam na swoje chińskie jajeczko :)Nie wiem czy będę używać. Przyzwyczajona jestem do pędzli ale lubię próbować czegoś innego od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz okazje wypróbować, to czemu nie ;) Może ci podpasuje ;)

      Usuń
  27. Ja mam pomarańczową gąbkę z Real Techniques i niestety jest również zapaskudzona, pomimo, iż myłam ją po każdym użyciu. Fajna sprawa, ładniejszy efekt niż pędzlami, tylko zjada niesamowite ilości podkładu. Ja akurat wygrałam, sama bym sobie jako typowy pędzlowy fan nigdy nie kupiła. A tu dośc ciekawe doświadczenie. Od pewnego czasu w sumie tylko nią nakładam podkład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, z tym myciem to straszna udręka :/ Ale jak zużyje mi się gąbka za 3 dolary, to płakać nie będę :D

      Usuń
  28. Ja swoje jajeczko mam z Ebelina i bardzo je sobie chwalę. Wprawdzie nie każdy podkład można z niego doprać, ale większość dobrze schodzi, a efekt nałożonego podkładu na skórze jest nieporównywalny z żadnym innym sposobem.
    Nie mam wprawdzie porównania do Beauty Blendera, gdyż nie wydam takich pieniędzy na gąbeczkę do podkładu. Ale radzi sobie doskonale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje poprzednie jajeczko również było z Ebelin ;) I polubiłam się z nim, choć niestety, musiałam się go pozbyć (ze starości) ;)
      BB też nigdy nie kupię, nie ta pólka cenowa...

      Usuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!