Żurawinowa miłość od pierwszego użycia...żurawinowy peeling z brązowym cukrem Kivvi.

2/10/2014 Ania T.


   Ten peeling wygrałam w konkursie u Angel, który zorganizowała razem ze sklepem internetowym Biosna. Jestem fanką żurawiny w każdym wydaniu, oprócz tego dbam o regularne peelingowanie ciała, dlatego nagroda była dla mnie idealna :) Czy ten peeling się u mnie sprawdził? :)


OPAKOWANIE


   Z jednej strony opakowanie szalenie mi sie podoba! Prosty design, dbałość o każdy szczegół, porządna, metalowa zakrętka...


   No i ten elegancki słoiczek z mocnego, żółtego szkła...


   Ja jednak nie jestem fanką szklanych opakowań. Wyglądają pięknie, ale jak dla mnie są trochę niepraktyczne, po pierwsze są cięższe niż opakowania plastikowe, a po drugie łatwo je uszkodzić. Ja z moim peelingiem obchodziłam się jak z jajkiem, więc nie bałam się o to, że opakowanie mi się stłucze. Ale wiadomo, że wypadki chodzą po ludziach...co prawda szkło wygląda na bardzo solidne, ale naprawdę nie chciałabym sprawdzać, czy takie jest w rzeczywistości ;)


SKŁAD


   Skład po prostu powala! Brązowy cukier, naturalne ekstrakty, oleje, oleje i jeszcze raz oleje. Większość z tych składników pochodzi z certyfikowanych upraw organicznych. Takiego INCI nie znajdziecie w drogeryjnych scrubach ;) 


ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Zapach jest bardzo przyjemny, lekko cytrusowy, orzeźwiający. Po kąpieli utrzymuje się na ciele, ale nie jest już tak mocny jak w słoiczku.
   Początkowo trochę ciężko było mi go wydobyć, bo był zbity i twardy. Na wierzchu była cieniutka warstewka olejków. Kiedy uda nam się "dobrać" do zawartości słoika, to nie ma dalszego problemu z wydobywaniem produktu. Kryształki cukru wraz z olejami dobrze przylegają do ciała, ale kiedy chcemy je spłukać, to nie sprawia to żadnej trudności. Nie "przyklejają" się do skóry. Wśród drobinek cukru znajdują się malutkie kawałeczki suszonej żurawiny wielkoowocowej. Inspirując się Esem, postanowiłam spróbować tego cuda (w końcu skład ma bardzo ładny, więc nie wierzyłam, że mógłby mi zaszkodzić). I wiecie co? JEST PRZEPYSZNY :D Smakuje jak dobre, cytrynowe ciasteczko :D

Te małe, czerwone paprochy to suszona żurawinka <3




DZIAŁANIE

   Kryształki brązowego cukru to bardzo mocne i bardzo dobre zdzieraki. Już niewielka ilość wystarczy żeby dokładnie zetrzeć martwy naskórek. Ciało po takim żurawinowym zabiegu jest miękkie i wygładzone. Olejki pielęgnują skórę- pozostawiają delikatną, lekko tłustą warstwę, która zapewnia nam nawilżenie. Nie jest to okropna, parafinowa warstwa (jak to było w przypadku TEGO kosmetyku), tylko lekko śliska powłoka, która nadaje skórze miękkości. Dzięki temu nie ma potrzeby nakładania balsamu :)
   Ze względu na to, że jest to mocny peeling, nie wiem, czy będzie nadawał się do bardzo wrażliwej i skłonnej do podrażnień skóry. Mimo zawartości łagodzących i pielęgnujących olejków, może okazać się zbyt mocny dla wrażliwców. 
   Jeśli chodzi o ujędrnienie skóry, zauważyłam, że po każdym użyciu jest fajnie napięta i sprężysta. Na pewno będzie dobrym przyjacielem kobiet, które walczą z uciążliwą, pomarańczową skórką ;)


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Cena niestety jest wysoka, za 120 ml peelingu musimy zapłacić 72 zł :( Gdyby jeszcze kosmetyk był wydajny (tak jak chociażby TEN produkt, który starczył mi na PÓŁ ROKU regularnego używania)...ale niestety. Użyłam go jak do tej pory 5 razy, a już widzę denko. Smuci mnie to, bo go bardzo lubię.
   Z dostępnością też są pewne problemy, bo stacjonarnie raczej nigdzie go nie kupimy. Jednak można go dostać w internecie, chociażby w sklepie Biosna.


   Zakochałam się w tym kosmetyku od pierwszego użycia, jego zapach, działanie, a nawet smak...wszystkie moje zmysły go uwielbiają :D Bardzo żałuję, że jest tak mało wydajny, gdyby nie to, to pewnie sięgnęłabym po kolejne opakowanie! Jednak jeśli jesteście fankami naturalnych kosmetyków i lubicie mocne zdzieraki, to warto go wypróbować ;) Oczywiście jeśli macie w zanadrzu wolne 72 zł :D


PLUSY:
-eleganckie szklane opakowanie (idealne na prezent), wygląda pięknie (ale trzeba uważać żeby się nie stłukło)
-skład, skład i jeszcze raz skład. Sama natura i zero chemii!
-piękny, orzeźwiający zapach, który długo utrzymuje się na skórze
-łatwo się spłukuje ze skóry
-cudownie zdziera martwy naskórek, pozostawiając skórę bardzo gładką
-pozostawia delikatną warstewkę, która nawilża skórę. Dzięki temu nie muszę nakładać balsamu po peelingowaniu.
-ujędrnia skórę
-JEST SMACZNY :D (a po jego spróbowaniu nie dostałam żadnych problemów żołądkowych :D)

MINUSY:
-opakowanie jest piękne, ale szklane, trzeba na nie uważać...
-wysoka cena
-mała wydajność
-dostępny tylko w internecie


A Wy lubicie peelingować swoje ciało?
Jakie są Wasze ulubione produkty?
Znacie ten peeling?

   

Podobne Posty

79 komentarzy:

  1. Zachwycające opakowanie :) Szkoda, że cena tak wyrąbana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dobre produkty niestety trzeba czasem sporo zapłacić :(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja poczekam na jakąś promocję, bo chętnie kupiłabym go po raz drugi :D

      Usuń
  3. opakowanie wygląda jakby w środku był dzemik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten peeling jest równie smaczny jak dżemik :D

      Usuń
  4. cena kosmiczna jak na taką wydajność. Też myślę że szklane opakowania są nie praktyczne, zwłaszcza jak chodzi o kosmetyki, które nakładamy w wannie czy pod prysznicem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak się gimnastykowałam, żeby go przez przypadek nie zrzucić :D

      Usuń
  5. ja bardzo lubie szklane opakowania w kosmetykach - taki powiew luksusu :)
    a żeby zbić te kosmetyczne szkiełka trzeba się serio wysilić :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jest przepiękne, trzeba mu to przyznać ;) Ale jakoś nie miałam ochoty sprawdzać jego wytrzymałości :D

      Usuń
  6. Oj chcialabym,chciala :( Anka! Ale Ty nie jedz kosmetykow :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale co ja zrobię, jak ten peeling jest taaaki pyszny? :D

      Usuń
  7. oj fajny, fajny :) szkoda, że drogi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też załuję...ale jest naprawdę wart swojej ceny ;)

      Usuń
  8. znudził mi się już home made peeling kawowy, z chęcią wypróbowałabym tego cuda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DIY kawowego nigdy nie robiłam, bo nie przepadam za zapachem kawy :)

      Usuń
  9. uwielbiam peelingi po których czuć różnice już od pierwszego użycia, ten ciekawie wygląda niestety cena jest wysoka jak na taki produkt patrząc, że na rynku są podobnie działające peelingi w dobrej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i podobnie działające, ale na pewno nie z takim fantastycznym składem :)

      Usuń
  10. miałam tylko próbki od tej firmy a już zdążyłam się zakochać...
    szkoda że ich produkty sa tak drogie bo bym chyba wszystko wykupiła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kuszą ich marmoladki do ciała :D

      Usuń
  11. te peelingi do ciała nigdy nie są wydajne ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś miałam taki, który starczył mi na pół roku :) Także niektóre są wydajne :D

      Usuń
  12. Za zapachem żurawiny nie przepadam, więc wersja zapachowa raczej nie dla mnie.
    Póki co, zapas peelingów mam. Aktualnie w użyciu TBS o zapachu orzechów brazylijskich.
    A w zapasie czeka jeszcze grejpfrutowy. Zostawiłam go sobie na sezon wiosenno-letni :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Peeling wygląda bardzo zachęcająco, choć cena trochę wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakbym miała kasę, to bym go na pewno kupiła po raz drugi :D

      Usuń
  14. Kusi niesamowicie, skład piękny, wymarzony peeling. Ale to opakowanie dość niebezpieczne, a cena mnie skutecznie odstrasza niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś trafi się w jakiejś fajnej promocji :D

      Usuń
  15. Peelingi uwielbiam :) im mocniej zdziera i szoruje tym lepiej ) ten wygląda wspaniale ale chyba jednak ze względu na cenę nie kupiłabym, no chyba że natrafiłabym na fajną promocję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam na jakaś fajną promocję, bo to świetny peeling ;)

      Usuń
  16. Im dalej czytałam tym bardziej się na niego napalałam, jednak cena trochę mnie ostudziła... ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może uda Ci się go wygrać, tak jak mi :D

      Usuń
  17. kuuurde, taki fajny, a tak drogi i nie wydajny... ;//

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że taka wysoka cena bo patrząc na skład - brałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne opakowanie, wygląda jak dżem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wygląda świetnie, a jak na dodatek dobrze smakuje tooo....ja bym raczej cały zjadła, nie dotrwałby do następnego dnia hehe ;D.
    szkoda, że taki drogi :/
    ale cala recenzja bardzo mi się podoba, fajnie piszesz ;PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem tester musi się poświęcić żeby recenzja była kompletna :D Wlicza się w to także próbowanie niektórych produktów :D Ale spokojnie, tych drogeryjnych nie jem :D
      A dziękuję, bardzo mi miło :)

      Usuń
  21. Zgadzam się z Mileną, opakowanie wygląda jak dżem ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko dżemy mają zazwyczaj plastikowe zakrętki :D

      Usuń
  22. Cena rzeczywiście powala, ale za sam skład i działanie mogłabym się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie jeszcze do niego kiedyś wrócę :)

      Usuń
  23. wygląd ma świetny aż chciałoby się go zjeść no ale cena nie zachęca a szkoda

    OdpowiedzUsuń
  24. Cena rzeczywiście niezbyt niska, ale kurcze booosko wygląda ten peeling :D Skład i nawet bym przeżyła to szklane opakowanie, tez urzekające mmm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jest cudne, szkoda tylko, że takie niepraktyczne :(

      Usuń
  25. Cena nie zachwyca, ale słoiczek wygląda fajowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda mi się go kiedyś kupić w jakiejś atrakcyjnej promocji ;)

      Usuń
  26. No cena niestety wysoka, a szkoda, bo chętnie bym wypróbowała. Bardzo lubię peelingi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także, ale nic straconego! Może go kiedyś dorwę taniej :D

      Usuń
  27. Hmm ciekawy...nigdy nie spotkałam się z takim peelingiem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już miałam okazję stosować peelingi naturalne ;)

      Usuń
  28. Jadalny peeling?:D Wszystko byłoby super, gdyby nie ta cena. Ale chyba tak to jest z kosmetykami mającymi naprawdę dobry skład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadalny i jaki pyszny! :D
      Ale skład ma naprawdę doskonały, nie ma się chyba do czego przyczepić...

      Usuń
  29. Szkoda, że taka relacja wydajności do ceny, bo raczej się przez to nie skuszę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję, że nie jest bardziej wydajny :(

      Usuń
  30. Wygląda smakowicie, jak konfitura :D Uwielbiam peelingi, ale cena nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również uważam, że cena jest nieco za wysoka :(

      Usuń
  31. wyglada bosko i smakowicie ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nie tylko wygląda, ale i JEST bardzo smakowity :D

      Usuń
  32. Opakowanie piękne, zapach pewnie też, ale cena zaporowa...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to działanie wszystko wynagradza :D

      Usuń
  33. mmm, aż chciałoby się go użyć tu i teraz.. aż ślinka cieknie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babci się spodobał tak, że na raz mi zużyła połowę opakowania :D

      Usuń
  34. Ach Siostro próbowaczko :) wtaj w elitarnym gronie próbujących inaczej hehehe ;) oczywiście - jadałabym;) żurawinkę bardzo lubię w wersji na słodko :**

    OdpowiedzUsuń
  35. Też uwielbiam żurawinę i robię regularne peelingi :)
    Fakt w tym przypadku cena jest wysoka a nie mam wolnych 72 zł ;/
    Gratulacje, że go wygrałaś i mogłaś przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam peelingi a ten na dodatek wygląda bardzo smakowicie ,obserwuje i zapraszam do grona obserwatorów http://vacik123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!