Spotkanie 15.02.2014- blogerki z Warszawy (i nie tylko!) dla Stasia!

2/17/2014 Ania T.


   15 lutego nie był zwykłym dniem. W sobotę zebrałyśmy się w Pochwale Niekonsekwencji nie tylko po to, żeby (jak zwykle) poplotkować i dzielić się kosmetycznymi spostrzeżeniami, ale także po to, żeby pomóc pewnemu małemu, cudownemu i przekochanemu Stasiowi! Blogerki z różnych zakątków Polski zjechały się żeby świętować spóźnione Walentynki :D Tym razem żadna z nas nie dostała ani kartki, ani bukietu...ale tak się jakoś złożyło, że wybrałyśmy sobie ten sam obiekt uwielbienia :D Zanim jednak poznacie naszego tajemniczego mężczyznę, na którego widok szybciej bije serducho...musicie przeczytać całą relację do końca! :D

   Miało być nas 15, niestety 2 osoby nie dotarły. Ale z pewnością były z nami duchem! :D Miałam okazję osobiście poznać blogerki, których blogi znam i odwiedzam, ale do tej pory nie widziałyśmy się na żywo :) Fajnie było Was spotkać laseczki ;) I mimo, że jestem strasznie roztrzepana, rozgadana i mam mnóstwo energii, to ja naprawdę jestem do każdej z Was mega pozytywnie nastawiona! I mam nadzieję, że kiedyś jeszcze spotkamy się w takim samym, albo chociaż podobnym, składzie :)

Plakietki wykonane przez Alę





   Jak to bywa na tego typu spotkaniach, kilka firm zaszczyciło nas swoją obecnością. Każda z przedstawicielek (bo płci męskiej niestety nie uświadczyłyśmy) opowiedziała kilka słów o firmie i produktach, które sprzedają. Dla mnie prezentacje to jedne z ciekawszych elementów takich spotkań. Lubię wszystko pomacać, powąchać i wypróbować na własnej skórze. Dzięki temu mam szansę bliżej poznać niektóre marki :)

   Jako pierwsze odwiedziły nas panie z firmy Palmer's. Te produkty miałam już okazję zmacać na poprzednich spotkaniach, ale zupełnie nie ochłodziło to mojego entuzjazmu :D Dowiedziałam się o nowościach, które firma niedawno wprowadziła na rynek (są to maseczki w tubce, które podobno sprzedają się jak świeże bułeczki!). Prezentacja jak zwykle była bardzo ciekawa :)

Prezentacja...

Wszystko to mogłyśmy zmacać, wywąchać i wypróbować na sobie :D Istny kakaowy szał (dla tych co nie wiedzą: głównym składnikiem kosmetyków Palmer's jest masło kakaowe).

Tutaj wraz z Domi i Misią cieszymy się z naszych upominków. Zaciesz kontrolowany! :D


   Kolejną osobą, która umiliła nasze spotkanie była pani Renia z Maroko Sklep. Jest to sklep, który specjalizuje się głownie w sprzedaży produktów pochodzących prosto z Maroka. W ich ofercie znajdziecie glinki czy olej arganowy oraz wiele innych produktów, które w naturalny sposób sprawią, że będziecie wiecznie piękne i młode :D Myślę, że pani Renia jest najlepszym przykładem (i jednocześnie żywą reklamą) tego, jak naturalne kosmetyki wpływają dobrze na nasz wygląd. Spójrzcie tylko na nią- przepiękna kobieta! :)


   Dowiedziałyśmy się wielu naprawdę ciekawych (i dla wielu z nas nowych!) rzeczy. Mnie najbardziej zapadły w pamięć porady dotyczące stosowania olejków. Już teraz wiem, że do tej pory popełniałam błąd, bo zawsze stosowałam je na sucho, a podobno nałożone na mokro działają najlepiej (i przy okazji oszczędniej się je zużywa). 
  Wszystkie byłyśmy w szoku, kiedy pani Renia zabrała się do testów naturalnego kholu (tak to się odmienia? :D). Modelką została Ala. Początkowo wcale nie była zadowolona z obrotu sytuacji, ale efekt końcowy chyba przypadł jej do gustu :D Sama aplikacja kholu jest trochę przerażająca, trzeba bowiem wsadzić go sobie...do oka. Ale dzięki niemu białka stają się idealnie białe, a tęczówki uwydatnione. Oczy są bardzo wyraziste i wyglądają na wypoczęte :)

Ala jako obiekt testowy :D Ale w zrobionych przez panią Renię kreskach wyglądała bardzo ładnie :)

   Oczywiście każda z nas mogła dotknąć i na własne oczy obejrzeć wszystkie marokańskie cuda. Potem zostałyśmy obdarowane upominkami. A Pani Renia i Maroko Sklep zostają moimi oficjalnymi (choć trochę spóźnionymi) Świętymi Mikołajami, bo obdarowali mnie od dawna wyśnionym i wymarzonym SAVON NOIR!

Maroko w zasięgu naszych rąk :)

Moje Savon Noir coraz bliżej mnie...jeszcze tylko kilka milimetrów i będzie w moich ramionach! :D


   Kolejne Panie zaskoczyły mnie chyba najbardziej (ale oczywiście w bardzo pozytywnym sensie) :) Zapewne część z Was kojarzy Pati- Smyka oraz Gosię z bloga CosmeFreak. Niedawno założyły własną firmę, której wyroby zaciekawiły mnie jak tylko je ujrzałam :D Nie są to żadne kosmetyki produkowane hurtowo, byle jak, z czego popadnie... dziewczyny same "kręcą" woski zapachowe, peelingi, kule do kąpieli i inne cuda! A wszystko to z naturalnych składników, ręcznie robione i pięknie pachnące. Jest możliwość składania zamówień specjalnych (np. peelingów do ciała w wybranym przez nas zapachu), oczywiście wszystko zależy od dostępności produktów :) Zamówienia realizowane są na bieżąco, dziewczyny nie robią żadnych nadwyżek kosmetyków, dlatego mamy pewność, że kupione przez nas produkty będą świeżo ukręcone :D Zaciekawiłam Was? No to zapraszam serdecznie do śledzenia profilu Craft'n'Beauty

Gosia opowiada o cudach handmade z pracowni Craft'n'Beauty, Pati trzyma się na uboczu :D

To co Nunka kocha najbardziej czyli WOSKI ZAPACHOWE DOMOWEJ ROBOTY! <3

Moja waniliowa słodycz :)

   Będę na bieżąco sprawdzała co te dwie kobietki nowego wymyślą, bo pomysł założenia takiej firmy naprawdę mi się bardzo spodobał ;) Czegoś takiego w Polsce mi brakowało! W miarę tanich, naturalnych, ręcznie robionych kosmetyków, które na dodatek możemy komponować wedle własnego uznania. Wielkie brawa :)


   Z ostatniej prezentacji niestety nie mam zdjęć (w lokalu było tak potwornie ciemno, że ciężko było cokolwiek uchwycić). Paulina z Beczki Prezentów opowiedziała nam kilka słów o swoim portalu. Nie jest to sklep internetowy, a strona, na której każdy może znaleźć oryginalny i niebanalny pomysł na prezent dla bliskiej mu osoby. Na portalu znajdziecie opisy prezentów a także sposoby ich wykonania. Także jeśli na szybko potrzebujecie fajnego podarku, koniecznie tam zajrzyjcie! :)

   Bardzo dziękujemy za wszystkie prezentacje. Świetnie się przy nich bawiłyśmy i zdobyłyśmy bezcenną wiedzę :D
   
   Ale żeby nie było, że spotkania to tylko prezentacje...przecież człowiek powietrzem nie żyje :D Dlatego musiałyśmy się porządnie najeść i napić (oczywiście samych napojów bezalkoholowych! Hahaha :D). W Pochwale Niekonsekwencji szczególnie polecam przepyszną lemoniadę oraz kanapki na ciepło. 

Jedna z moich kanapek. Niestety, to królicze zielsko musiałam z niej wyjąć :D

Lemoniadka taka pyszna WOW, cytryny takie kwaśne WOW, mordka taka wykrzywiona WOW WOW WOW.


   Sporo czasu zeszło nam na gadaniu o wszystkim i o niczym. Głównie gadałam ja z Misią, ale były też momenty skupienia:


   Oraz takie, w których dostawałyśmy absolutnej głupawki:


   Od pierwszej chwili, jak tylko je dojrzałam, zachwycałam się także paznokciami Yasminelli, bo to były najcudniejsze paznokcie ever!



   Na koniec przyszedł czas na naszego NAJWAŻNIEJSZEGO GOŚCIA!
I teraz się wyda kto był naszą wspólną walentynką :D Ola zaprosiła Stasia wraz z tatą. W końcu to temu małemu bohaterowi chciałyśmy pomóc zbierając koreczki i organizując loterię :) Najpierw się Wam pochwalę tym, jaką Staś dostał od nas wszystkich kartkę:


A teraz zobaczcie jaki z niego przystojny kawaler! Będzie w przyszłości łamał damskie serducha! ;)

Tak Stasio pięknie się do nas uśmiechał! Ja po prostu zakochałam się w tym chłopaczku :)

   Zgodnie z zapowiedzią odbyła się loteria, dzięki której uzbierałyśmy ponad 600 zł dla Stasia! Uważam, że to cudowny wynik! Mam nadzieję, że te pieniążki choć trochę pomogą Stasiowi, a taki promienny uśmiech będzie gościł na jego buźce codziennie! Stasiu! Ciocia, która zjadła Ci rączki serdecznie Cię pozdrawia i całuje! :D

Moje szczęśliwe loteryjne losy! :)


Bardzo, ale to bardzo dziękujemy wszystkim sponsorom, którzy umilili nam to sobotnie popołudnie:


A w szczególności dziękujemy tym, którzy wsparli naszą loterię, dzięki której Staś otrzyma od nas pomoc!


DZIĘKUJEMY! :)

I teraz mam wiadomość do Was wszystkich!
KAŻDY  Z WAS MOŻE POMÓC STASIOWI :)
Sposobów jest wiele: zbieranie koreczków, przekazanie 1% podatku, wpłacenie darowizny...
Stasiek to wspaniały chłopak, który zasługuje na parę sprawnych rączek, żeby mógł cieszyć się życiem jak inne, zdrowe dzieci! 

Wszystkie niezbędne informacje znajdziecie TUTAJ.


PS I: Dziękuję dziewczynom za udostępnienie fot, dzięki temu mogłam zrobić porządną relację :D
PS II: Hejterze, który usiłowałeś zepsuć nasze spotkanie PONIOSŁEŚ PORAŻKĘ. Udało się fantastycznie a Staś otrzymał pomoc na jaką zasługuje! W przyszłości radzę częściej używać pewnego bardzo potrzebnego organu jakim jest mózg ;) NIE POZDRAWIAM.


Podobne Posty

48 komentarzy:

  1. Jaki Staś <3 Spotkanko takie fajne WOW tyle ładnych kobiet WOW Nuna taka chichata WOW XD oddawaj Savona XD nie no, super że wam się mimo wszystko udało spotkanie, a debilny hejter tego nie popsuł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejter niech się smaży w piekle! :D
      Stasiu jest kochany! :)

      Usuń
  2. Spotaknie było super, dzięki :* widzę, że chciwa łapa wszechobecna jest xD
    Stasio się śmiał jak mu wczoraj opowiadałam o cicoi co zjadła rączki, pewnie jeszcze się zoabczycie, więc czas na nóżki, hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja chciwa łapa stała się już sławna :D Niedługo chyba zacznę pobierać opłaty od publikacji jej wizerunku na blogach hahah XD
      Dzięki za wspaniałą organizację i naprawdę mam nadzieję, że kiedyś znów zobaczę Stasia i ty razem usiądzie mi na kolanach! :D

      Usuń
  3. świetna inicjatywa, oby takich pomocnych był więcej, bo warto pomagać innym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno odbędzie się jeszcze niejedno takie spotkanie :)

      Usuń
  4. Tak bardzo żałuję, ze musiałam wyjść wcześniej...
    ech, więcej takiego błędu nie powtórzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mówiłam- ZOSTAŃ!
      Mnie to nigdy nikt nie słucha! :D

      Usuń
  5. to było naprawdę świetne spotkanie ;)) Staś jest cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tylko nie był taki mały, a ja nie miałabym TŻ... XD

      Usuń
  6. brawo za inicjatywę :) Widać, że udane spotkanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie każde takie spotkanie jest udane, bo lubię poznawać nowych ludzi :)
      Ale to było wyjątkowe, bo przy okazji mogłyśmy komuś choć trochę pomóc :)

      Usuń
  7. My to chyba musimy przystopować z tym gadaniem, bo nas przestaną zapraszać :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trudno...ja swojego ADHD nie zagłuszę XD

      Usuń
  8. pięknie! tęsknie za tą Twoją gębulą :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie! :< :*
      Musimy się KONIECZNIE kiedyś znów zobaczyć :)

      Usuń
  9. Ale fajny dzieciak! zdecydowanie zasługuje na te pieniądze :)))
    i bardzo Ci zazdroszczę kochana tego spotkania, bo to nie tylko darmowe próbki, ale też zawieranie nowych znajomości (a to lubię najbardziej) i nauka, bo przecież dużo się na takich spotkaniach dowiadujecie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem dumna z tego, że choć trochę mogłam wesprzeć Stasia! :)
      A co do zdobytej wiedzy- to prawda, dowiedziałam się wielu nowych rzeczy i na pewno je wykorzystam w swojej codziennej pielęgnacji ;)

      Usuń
  10. Oby każde spotkanie blogerek mogło nieść ze sobą tak ważne przesłanie czy pomoc dla tych, którzy jej potrzebują:)
    Spotkanie było świetne:))

    OdpowiedzUsuń
  11. super gest i świetna zabawę miałyście:) z niecierpliwością czekam do marcowego spotkanka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam też będziemy miały okazję pomagać! :D

      Usuń
  12. super sprawa :)
    P.S zostałaś nominowana do Walentynkowego Konkursu - Serdecznie zapraszam :)))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna inicjatywa :)

    Przy okazji zapraszam do mnie na rozdanie ;) Można wygrać szczotkę Tangle Teezer w wybranym przez siebie kolorze :)
    http://wszystkozafreeee.blogspot.com/2014/02/rozdanie-wygraj-szczotke-tangle-teezer.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. AS! Wielka szkoda, że Cię nie było :(
      Ale naprawdę brawa i ukłony za to, że jednak mimo wszystko postanowiłaś się dołożyć do pieniążków zebranych dla Stasia :) W takich przypadkach liczy się każda złotówka :)

      Usuń
  15. Super że sie udało i tak wyszło!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również się z tego bardzo cieszę :)

      Usuń
  16. świetna akcja Ciociu! :D widać, że spotkanie udane! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ciocia to tylko taka przyszywana jestem :D
      A spotkanie się udało i to bardzo! <3

      Usuń
  17. Odpisałam Ci też u siebie na Twój komentarz, ale wrzucam też tutaj:

    Fakt, jest uroczy, w środku miał nawet kolorowanki z księżniczką! ♥ A ja właśnie widzisz od razu pomyślałam, że super że taki malutki, bo do torebki (mam już jeden TT ale ten duży, tą nowszą wersję wygiętą, bez żadnej zatyczki i właśnie tego się bałam nosić w torebce, powinni sprzedawać jakieś pudełeczka ochronne na nie). Tak myślałam, że to Ty mówiłaś o Kinder Niespodziance! :D Ja ten zapach czuję nawet jak posmaruję się wieczorem, to jeszcze rano mi pachnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorowanki z księżniczkami!!!! Ej, to nie fair. W moim TT takich nie ma :<

      Usuń
  18. Fantastycznie że tego typu akcja zagościła na Waszym spotkaniu. Jestem pod mega wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze marcowe spotkanie także będzie połączone ze zbiórką pieniążków, ale o tym więcej napiszę już PO ;)

      Usuń
  19. Staś jest cudowny, ma uroczy uśmiech :-))!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ten uśmiech potrafi łamać serca! ;)

      Usuń
  20. Czytając Twoją relację przez cały czas miałam wielki uśmiech na twarzy:) Widać, że spotkanie przebiegło w bardzo miłej atmosferze a do tego cel był szczytny - i zrealizowany:) A to na pewno jest niesamowita satysfakcja:)

    Super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że relacja się spodobała ;)
      Uwierz mi, że dawno nie byłam z niczego tak zadowolona jak z tego, że pomogłam (choć trochę) Stasiowi! Uśmiech nie schodził mi z twarzy cały dzień. Mogłam te pieniądze wydać na coś innego, ale wolałam je podarować temu, kto bardziej ich potrzebował. A pomaganie innym daje ogromną satysfakcję! ;)

      Usuń
  21. Całe spotkanie wygląda na bardzo sympatyczne, a jeszcze ten Staś na koniec, to aż mnie rozczulił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My się w niego wpatrywałyśmy jak urzeczone :D

      Usuń
  22. Jestem zaintrygowana tymi domowymi woskami zapachowymi :)
    Bardzo fajne jest to, że spotkanie miało swój cel oprócz takiego towarzytkiego - pomoc małemu chłopcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli woski Cię zaciekawiły, to koniecznie zajrzyj na fp Craft'n'Beauty ;)

      Usuń
  23. Uroczy chłopczyk, a kartkę świetną wybrałyście. No i ten wielki dar serca związany z loteryjną zbiórką pieniędzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy nadzieję, że pomogą Stasiowi :)

      Usuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!