Ku przestrodze! Anonim NIGDY nie jest anonimowy ;)

2/08/2014 Ania T.


Miałam dziś w planach inny wpis, jednak wczorajsza sytuacja za bardzo mnie zirytowała...
Jeśli jeszcze nie widzieliście wpisu udostępnionego na moim fanpage'u, to teraz macie okazję to nadrobić ;)

Michałosia pisze o pewnej blogerce, która uknuła taaaaaką intrygę, że głowa mała!
Aż nie mogłam uwierzyć, że ktoś może być zdolny do czegoś takiego...
Widać świat ma przede mną jeszcze dużo tajemnic :D

Wpis możecie przeczytać TUTAJ.

Pamiętajcie, że chowanie się pod pseudonimem "Anonima" nie gwarantuje Wam anonimowości ;)
Jeśli kogoś nie lubicie- powiedzcie mu to w twarz, albo przynajmniej nie bójcie się komentować z własnego konta. Blogerki to też ludzie- są otwarte na konstruktywną krytykę ;)
I niech nikomu z Was nie przyjdzie do głowy, żeby knuć takie intrygi!
Takie rzeczy ZAWSZE wypłyną na wierzch ;)



Podobne Posty

65 komentarzy:

  1. W internecie nie jest się anonimowym. Dużo osób faktycznie o tym zapomina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pal licho komentarze...to co ta dziewczyna zrobiła jest po prostu straszne!

      Usuń
  2. Ta sprawa strasznie mnie smuci... jak można być tak podłym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać niestety można :(

      Usuń
    2. w takich chwilach mam ochotę zabrać takie osoby ze mną do szpitala dziecięcego na oddział rehabilitacji, żeby zobaczyly jak te dzieciaki walczą o normalne, godne życie i jakie to jest cięzkie dla wszystkich...
      może wtedy by coś do głowy weszło?

      Usuń
    3. Miałam okazję kilka razy jechać z bratem na turnus rehabilitacyjny i widziałam wiele chorych osób. Nigdy by mi nawet przez myśl nie przeszło żeby zrobić tym ludziom taką przykrość :(

      Usuń
  3. Świat pełny jest intrygantek i oszustów- ja cały czas walczę z oszustką z allegro i powiem Wam dziewczyny, że nie ma uczciwości i sprawiedliwości na świecie! Chore ale nikt nic nie może z tą handlarką podróbkami zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, ale przecież sprzedawanie podróbek jest NIELEGALNE ;) Policja nic nie może zdziałać? :)

      Usuń
  4. Niestety żyjemy w takich czasach gdzie ludzka zawiść i zazdrość nie zna granic... ja dużo ćwiczę, schudłam i już od kilku osób słyszałam że dam rade i wygram z chorobą, a o co chodzi ? Ponoć mam raka i tak chudnę ;D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, według Google ja mam raka każdej możliwej części ciała :D Już dawno powinnam umrzeć :D A mama to nawet chciała mnie wysłać na jakąś terapię, bo myślała, że mam anoreksję (ważyłam 47 kg przy 165 cm wzrostu). A ja po prostu mam dobrą przemianę materii, a tamten czas był dla mnie bardzo stresujący :/
      Nie ma co się przejmować zdaniem innych...jednak jeśli ktoś się posuwa do takich kroków, kryjąc się pod anonimem, to dla mnie to jest porażka po całości...

      Usuń
    2. Ja walczyłam z Rakiem szyjki macicy i też niektóre osoby jak by mogły to już by mi wiązanki zamawiały ;-) Mam 170 cm ważę 48 kg i pora na mnie żeby się zwijać :-P

      Usuń
    3. Ja ci Miśka dam wiązankę :D Taką wiązankę, że się nie pozbierasz normalnie :D

      Usuń
    4. Ja ważę za to za Was trzy i równowaga jest w przyrodzie :*

      Usuń
    5. Spokojnie Esku, czasy moich 47 kg już są dawno za mną :D

      Usuń
    6. ja przy wzroście 164 ważę 46 kg :o ale ćwiczę teraz żeby nabić trochę mięśni :) A co najlepsze uwielbiam słodycze :D Jedynie po ciąży walka o płaski brzuch nadal trwa....

      Usuń
  5. co za dziewucha! :/ nie wierzę jak można tak zrobić. Nie mam słów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że to nie nam zrobiła na złość...gdyby ta cała sprawa się nie wyjaśniła, to ucierpiałby na tym ten biedny chłopczyk, któremu chcemy pomóc :(

      Usuń
  6. Napiszę podobnie jak w poście u Michałosi - okrutnie przykra sytuacja.
    Jest tak jak piszesz w komentarzu powyżej - mój stracić Staś i jego rodzice.
    I dlaczego? Dla kilku kosmetyków? Kurna nawet jakby to była tona tych kosmetyków - to nie warto..
    Nie każdy wie jak wiele wysiłku i czasu kosztuje rodziców zebranie tych niewielkich plastikowych nakrętek ( oprócz napojów mogą to też być nakrętki, zamknięcia plastikowe od kosmetyków :) ).
    1kg nakrętek to 1 złotówka, by zebrać ten jeden kilogram potrzeba około 300 pojedynczych sztuk, mało tego - firmy skupujące nakrętki przyjmują do skupu dopiero od 1 tony, więc wystarczy sobie wyobrazić jak ogromną ilość nakrętek rodzice muszą zebrać..A co to jest 1000zł przy niepełnosprawnym dziecku ( 1000zł=1000kg nakrętek ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i tak nakrętki zbieram, więc tym bardziej się cieszę, że mogę je oddać na szczytny cel :)
      Mam nadzieję, że dziewczyny nie zawiodą i zbierzemy tych nakrętek duuuużo :D
      Dodatkowym wsparciem dla Stasia ma być loteria- pieniążki zebrane z podarowanych przez firm kosmetyków mają być w całości przekazane TYLKO dla Stasia.
      I teraz się zastanawiam- WARTO BYŁO ROBIĆ TAKIE SABOTAŻE? Bo moim zdaniem nie ;)

      Usuń
  7. Prawda! Internet to takie bydlątko które potrafi niespodziankę spłatać.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I anonimowi spłatało. I to całkiem nieprzyjemną :D Ale nalezało się! ;)

      Usuń
  8. Nie rozumiem takich dziewczyn... Prowadzę bloga od ponad roku i nigdy nie byłam na spotkaniu blogerek (pomijając Blogowigilię). Ale do głowy mi nie przyszło by wypisywać coś takiego. Nie udaje mi się i tyle. Świat się z tego powodu nie zawali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam na 3 blogerskich spotkaniach, atmosfera zawsze była bardzo miła i nie zdarzyło nam się jeszcze żeby zaistniała taka sytuacja...zawsze musi być ten pierwszy raz, szkoda, że anonim zamiast załatwić to twarzą w twarz posunął sie do takiego świństwa :/

      Usuń
  9. Czytałam dopiero co u Michałosi i jeszcze nie dowierzam.
    Smutne to strasznie jak ludziom potrafi chęć zysku (nawet nie, uniemożliwienia zysku innym) odebrać człowieczeństwo.

    Gdziekolwiek jesteś anonimie, wiedz że takie rzeczy wracają po trzykroć. Pracujesz właśnie na swoją karmę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią "karma is a bitch!" :D
      Ja nawet nie wiem czy tutaj chodzi o chęc zysku czy o niechęć do samej organizatorki (bądź innych uczestniczek spotkania, nie wnikam). Ale to się posuneło zdecydowanie za daleko!

      Usuń
  10. Aniu, ja już napisałam Ci wszystko co myślę o tej sytuacji na priv; jestem pewna jednego- karma powraca; oby ta osoba nigdy nie była w sytuacji , w której spotkania blogerek i pieniążki przez nie zbierane, będą przesądzały o 'być albo nie być' jej dziecka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że na pewno nie uda nam się zebrać tyle żeby od razu starczyło na nowe protezy...ale w takich sytuacjach KAŻDY GROSZ się liczy. Też nie życzę nikomu żeby kiedykolwiek znalazł się w takiej sytuacji, bo to nic miłego. Nie chcę sobie wyobrażać jak okropnie musieli się czuc rodzice, kiedy dowiedzieli się o tej całej sytuacji. Całe szczęście sprawa została już załatwiona. I oby więcej nic takiego się nie powtórzyło! ;)

      Usuń
  11. Czytałam wczoraj wpis u Michałosi na ten temat. Nie wiem (niestety), która to blogerka, ale jej to zachowanie, które opisujecie już jest naprawdę poniżej jakiegokolwiek poziomu. Nie pojmuję jak można być tak zawistnym :/ Jeśli nieświadomie odwiedzam jej blog to jest mi wstyd!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto by się spodziewał, ze KTOKOLWIEK może tak postąpić? To nie nasza wina, że dobrze udaje :D

      Usuń
  12. właśnie przeczytałam wpis. Powiem tylko tyle, durna trąba z tej laski, bo szkoda na nią słów :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy, że jej czyny mówia same za siebie XD

      Usuń
  13. Z takimi ludzmi nie warto się zadawać bo nie są nic warci . Bardzo dobrze , że wyszło na jaw kto to jest bo im szybciej się pozbędzie intruza tym lepiej. I stwierdzenie , ze los jest złośliwy i to co wypuszczamy w świat wraca ze zdwojoną siłą jest jak najbardziej prawdziwe i należy o tym pamiętać . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pani chyba zapomniała o tej mądrej zasadzie ;)
      Ale to już nie nasz problem! ;)

      Usuń
  14. Dzięki Tobie przeczytałam ten wpis u Michałosi i wiesz co? Chyba już nic mnie nie zdziwi..
    nie mam pojęcia, kto może być AŻ TAK głupim, żeby zepsuć coś, co miało pomóc małemu chłopcu.
    Nie rozumiem i NIE ZROZUMIEM takiego zachowania. Chamstwo w chamstwie.
    Jestem ciekawa, czy ta sielska anielska się chociaż przed samą sobą przyzna do tego, co zrobiła.
    Nie mam słów na to. Głupota głupotą, ale to trzeba nie mieć serca.
    Poirytowałam się wczoraj, poirytowałam się teraz i jeszcze pewnie nie raz o tym przeczytam i będę dalej poirytowana... Ehhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraź sobie poirytowanie organizatorek jak się o tej całej sprawie dowiedziały :D

      Usuń
  15. Tak jak pisałam u siebie mnie ta sparwa bardzo dotknęła, nie rozumeim poprostu nie rozumeim, jak można być tak pazernym, bezszczelnym i zawistnym. Warto czasem pomyśleć i zachamować się w swojej zawiści. Mimo działań anonima, my robimy swoje, loteria odbędzie się z przytupem, zepneimy się jak najbardziej dla Stasia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wielką nadzieję, że uda mi się go wyściskać osobiście :)

      Usuń
  16. albo nie doczytałam albo nigdzie nie padło kto jest anonimem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie padło i nie padnie ;)
      Niech anonim pozostanie anonimem i zżerają go wyrzuty sumienia ;)

      Usuń
  17. Widocznie taki "anonim" ma coś sam na sumieniu, skoro nie chce ukazywać swojej tożsamości.
    Dlatego ja u siebie na blogu mam u siebie zablokowaną opcję wysyłania komentarzy od anonimów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zablokowałam, bo miałam za dużo komentarzy z angielskim spamem, zawierającym wirusy ;)
      Poza tym uważam, że jeśli ktoś ma co do mnie jakieś zastrzeżenia, to niech mi to powie wprost, a jak się boi- to na maila. Ja nie gryzę ;) Ale chamstwa nienawidzę ;) A pod anonimami niestety często kryją się bardzo chamskie i niekonstruktywne komentarze ;)

      Usuń
  18. szkoda, że na głupotę lekarstwa nie ma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauka idzie do przodu, kto wie- może je kiedyś wynajdą! :D

      Usuń
  19. Czytałam o tym u Michałosi niestety :( Przykre to jest- oby tylko kiedyś ona nie potrzebowała pomocy dla własnego dziecka, strasznie mi szkoda tego malucha:((
    Jeśli o mnie chodzi to miałam taka sytuację, że dziewczyna anonimowo pisała mi straszne komentarze a ja potem doszłam do tego kim ona jest. Dziś żałuję, że nie ujawniłam na blogu kim ona jest, bo było to tak, że ze swojego konta pisała mi słodko-pierdzące komentarze, a jako anonim była okropnie chamska. Potem jak napisałam w komentarzu kim jest, bo do tego doszłam usunęła mnie z obserwowanych. Najgorsze, że dalej ludziom ze swojego konta pisze takie słodkie komentarze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nazywa bycie dwulicowym ;)
      Tylko naprawdę nie wiem co dziewczyna chciała osiągnąć tą całą akcją...
      Podejrzewam, że nadal chodzi po blogach i zostawia słodko-pierdzące komentarze ze swojego konta ;)

      Usuń
  20. nie byłam i nie będę na żadnym spotkaniu sponsorowanym. Jestem w szoku po tym co przeczytałam. Są różni ludzie, pazerni, zachłanni, wredni i takie są też niektóre blogerki. Wierzę w karmę. to do niej wróci.
    Mam pewne podejrzenia co to za dziewczyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na takie spotkania mogłabym chodzić nawet jakby nie były sponsorowane :D
      Ale skoro organizatorki i firmy organizują nam takie fajne atrakcje, to przecież nie zbuntuje się i nie powiem, że ma gdzieś spotkanie, bo mają być prezenty :D Najważniejsze jest to, że na tym spotkaniu za prezenty trzeba będzie "zapłacić" (organizujemy loterię), a pieniążki trafią do potrzebującego chłopca :)

      Usuń
    2. Nie mam nic przeciwko spotkania sponsorowanym. Kiedyś byłam o krok od pójścia na takowe. organizatorki okazały się bardzo hmmm delikatnie mówiąc nieprofesjonalne i nastawione roszczeniowo więc darowałam sobie bo na pewno nie bawiłabym się na nim dobrze. Chciałabym się spotkać z Dziewczynami, które rzeczywiście lubię i szanuję ale bez relacji i giftów. chociaż może mi się to kiedyś zmieni.

      Usuń
  21. a niech ona kiedyś bedzię potrzebować pomocy.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nikomu źle nie życzę, oby nigdy nie znalazła sie w takiej sytuacji, bo to nic przyjemnego ;)

      Usuń
  22. nawet nie wiem, jak to skomentować.. co za człowiek -,-

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta osoba, która to zrobiła jest po prostu głupia - no sorry, ale kto w obecnym internetowym świecie, myśli, że jest anonimem ? Tak naprawdę nie ma czegoś takiego.. ok może zwykły szary człowieczek nie tak szybko odgadnie kto to jest, ale są do tego specjalne programy, ludzie itd..
    Ja bym poszła, o krok dalej i wskazała tą blogerkę..tylko czy to byłoby zgodne z prawem ?

    Druga sprawa pójście na spotkanie dla darmowych gadżetów.. o tym nie pomyślałam..
    Byłam przekonana (do dziś), że idąc na takie spotkanie mamy np. zamiar poznać osoby po drugiej stronie komputera.
    Oj naiwna ja..



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na takie spotkania chodziłam głównie w takim celu :) Moje pierwsze spotkanie zostało zorganizowane przez dziewczyny całkiem spontanicznie, byłyśmy wtedy członkiniami pewnego klubu (o którym teraz już nie ma co wspominać...) i po prostu bardzo chciałyśmy się poznać :) Na spotkaniu były niemal same członkinie tego klubu (plus jeszcze kilka innych osób, które się zgłosiły w "rekrutacji" ogłoszonej na blogu organizatorek). Z dziewczynami do tej pory utrzymuję kontakt :) Do Krakowa natomiast pojechałam po to, żeby zapoznać się z Kornelią z bloga rudaa12 :D Na co dzień mieszkamy daleko od siebie i jakoś nie ma okazji żeby się ze sobą spotkać :(
      Wiem, że jest sporo osób, które jeżdżą na spotkania tylko dla prezentów i to jest przykre. Dlatego nasz organizatorki coraz cześciej myślą o zorganizowaniu takiego spotkania bez żadnych prezentów (jestem przekonana, że liczba zgłoszeń spadnie o co najmniej połowę!).
      Co do wskazania tej osoby- nikt nie ma zamiaru ujawniać jej tożsamości ;)

      Usuń
    2. Czytam teraz to co napisałam XD
      Chodziło mi o to, że dla mnie celem takich spotkań jest właśnie poznawanie nowych ludzi. O! :D

      Usuń
  24. przeczytałam i jestem w ogromnym szoku! przecież to miało pomóc małemu chłopcu,aż tyle w niej zawiści?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślała, że dzięki temu da w kość organizatorce...ale coś jej się ten plan nie udał :D

      Usuń
  25. Czytałam o tym wczoraj i nawet nie mogę znaleźć odpowiednich słów na skomentowanie czegoś takiego...
    Żeby posunąć się do takiego czegoś o jakieś kosmetyki ;/
    Wstyd!

    OdpowiedzUsuń
  26. można być anonimowym - jeśli jest się sprytnym i dobrym informatykiem :D i umie się zacierać slady ;) a tak to..niestety nigdy nie jest się anonimowym

    OdpowiedzUsuń
  27. Powiem tak - "Karma to su**!" i potrafi się odpłacić ;]

    Przykre jest to, co niektóre dziewczyny robią jak nie dostaną się na spotkanie. Piszą wredne komentarze ( oczywiście jako Anonim ;] ), ale nigdy nie pomyślałabym, że mogą uknuć taką intrygę...

    Kosmetyki - kosmetykami, ale głównym celem spotkania jest pomoc dla potrzebującego dziecka. Czy ta Anonimka nie ma serca? ;/

    OdpowiedzUsuń
  28. Każdy, kto decyduje się na komentowanie w necie powinien mieć na uwadze dwie rzeczy. Po pierwsze, internet nigdy nie d a je nam całkowitej anonimowości, a nasza tożsamość dość łatwo można odkryć. Po drugie, jeśli coś raz pojawi się w sieci, pozostaje tam na zawsze. A jeśli ktoś nie ma odwagi, by skomentować pod własnym nickiem i ukrywa się jako anonim, powinien z zasady być ignorowane.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak przeczytałam to padłam :O Skąd się tacy ludzie biorą?!

    OdpowiedzUsuń
  30. Mój Boże... To jest tak obrzydliwe, że aż się wierzyć nie chce, że ktokolwiek postanowił tak się zachować :-//

    OdpowiedzUsuń
  31. Czego ludzie teraz nie wymyślą.. to aż nie wiarygodne...

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!