Godna konkurencja dla Yankee Candle? Woski Wood Wick! :)

2/03/2014 Ania T.


   Nie muszę chyba nikomu opowiadać o mojej miłości do zapachów :D Do tej pory królowały u mnie woski Yankee Candle- mam ich sporą kolekcję. Ale bardzo lubię poznawać nowości, dlatego woski Wood Wick od Homedelight przyjęłam z otwartymi ramionami! :)


O marce:

   Wood Wick to marka produkowana przez Virgina Candle Company. Wosk oraz zapachy są dobierane z największą starannością. Charakteryzują się długim wydzielaniem zapachu, który przy okazji jest bardzo intensywny. Wood Wick oferuje woski do kominka oraz świece różnych rozmiarów: duże, średnie i małe (Homedelight ma w swojej ofercie świece średnie oraz duże oraz woski).


Zawartość paczki:


   Oprócz 3 wosków Wood Wick otrzymałam w paczce także świecę Jelly Belly...ale o niej napiszę w oddzielnym poście ;) Zapachy jakie dostałam to Fresh Flowers, Sun-Ripened Apple i First Crush.


Z czym to się je? ;)

   Woski Wood Wick nieco różnią się wyglądem od wosków Yankee Candle. Nie mają kształtu tart, przypominają raczej małą tabliczkę czekolady. 


   Jak widzicie- wosk jest podzielony na 4 kostki. Jedna taka kostka pachnie przez długi czas i to bardzo intensywnie, można ją zapalać nawet kilka razy, bo nie traci zapachu tak szybko, jak małe kawałki tart YC. 
   Jeśli chcemy się "dobrać" do wosku, wystarczy odkleić etykietę z przodu. I tutaj muszę Was uspokoić- klej przy etykiecie trzyma bardzo mocno, nie musimy się martwić, że zetrze się już po 1 odklejeniu, dlatego mamy pewność, że po odłamaniu jednego kawałka, reszta wosku jest świetnie zabezpieczona.


   Po odklejeniu etykiety odłamujemy kosteczkę wosku i wkładamy ją do kominka. Potem palimy świeczkę...i czekamy aż wosk się rozpuści! :)


   Co mi się podoba w tych niepozornych kostkach? To, że pachną jeszcze zanim się je zapali! Zapach tych woskowych "czekoladek" było czuć jeszcze przez kopertę, w której do mnie dotarły :D Po zapaleniu kostka wydziela zapach przez ok 2,5 godziny. Aromat bardzo długo utrzymuje się w pomieszczeniu- świeczkę zgasiłam o 12 w południe, a o 22 jeszcze czułam zapach wosku w pokoju :) 

Teraz na czas na moją ocenę zapachów :)


FIRST CRUSH


   To był zapach, który trafił do kominka jako pierwszy! Zauroczył mnie swoim zapaszkiem już w opakowaniu :)

   Co pisze producent?
   "Specjalne połączenie, które oddaje niewinność pierwszej miłości poprzez soczystość rozgniecionych porzeczek i poziomek."

   Co myślę ja?
   Porzeczki? Poziomki? No mamuniu! To zdecydowanie MÓJ zapach :D Czy rzeczywiście tak pięknie pachnie po zapaleniu? Muszę przyznać, że tak. W opakowaniu jest świeży, mocno owocowy, przyjemny...po zapaleniu jest równie intensywny, ale zmienia się w bardziej zmysłową mieszankę. Nie pachnie już tak "banalnie", przypomina dobre perfumy! Oczywiście owocowe nuty nadal są wyczuwalne. Przypadł mi do gustu :) Dla poziomkowo-porzeczkowych fanów to pozycja obowiązkowa! ;)


FRESH FLOWERS


   Drugi wosk, który najbardziej mnie zaciekawił :D Jak się sprawdziła ta kwiatowa mieszanka? :)

   Co pisze producent?
   "Zapach kwitnących kwiatów z dodatkiem musującego grejpfruta i białego drewna."

   Co myślę ja?
   Nie lubię grejpfruta, dlatego początkowo trochę się przestraszyłam, że będzie w tym zapachu bardzo wyczuwalny. Na szczęście (dla mnie) nie czuć go prawie wcale :D Nadaje zapachowi trochę "goryczki", ale to sprawia, że jest on jeszcze bardziej intrygujący. Dominują tu kwiaty (mam wrażenie, że czuję w nim trochę konwalii, lilii i bzu, ale to tylko moje własne odczucia). Zapach jest przyjemny, dość intensywny, ale nie na tyle, że boli po nim głowa. Polecam go głównie fanom kwiatowych mieszanek, na pewno nie poczują się zawiedzeni ;)


SUN-RIPENED APPLE


   Co pisze producent?
   "Chrupiące i odświeżające jabłko - do złudzenia przypominające prawdziwy owoc."

   Co myślę ja?
   Zapach zarówno w opakowaniu, jak i po zapaleniu w kominku do złudzenia przypomina jabłka. Jest to zapach bardzo, bardzo, ale to bardzo intensywny- musiałam go zgasić po 20 minutach, bo aż zaczęła boleć mnie po nim głowa. Jednak jeśli ktoś jest fanem zapachów mocno jabłkowych, to koniecznie powinien sięgnąć po ten wosk. Mi osobiście z całej 3 najmniej przypadł do gustu :(


A co z wadami?

   Jak dla mnie największą wadą jest to...że w opakowaniu są tylko 4 kostki :D Obawiam się, że szybko zużyję te pachnące cudeńka :D
  Są droższe niż tarty YC- za jedną taką "czekoladkę" trzeba zapłacić 8,90 zł. I niestety wybór zapachów jest mniejszy :(



   Woski Wood Wick mogą naprawdę poważnie zaszkodzić Yankee Candle, przede wszystkim pachną bardzo intensywnie (nie wszystkie woski YC są mocne) i na dłuuuugo pozostawiają zapach w pomieszczeniu (nawet 10 godzin!). Dodatkowym plusem jest to, że opakowania są zamykane- dlatego zapach na pewno się nie ulotni :)

   Kupicie je w sklepie internetowym Homedelight. POLECAM! ;)



A Was zaciekawiły te woski?
Planujecie ich zakup?
A może już je macie? ;)




Podobne Posty

82 komentarze:

  1. kurcze szkoda że ja nie mam okazji potestować tych cudeniek bo bardzo mnie sie spodobały a zwłaszcza te poziomki i porzeczki :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jeszcze przed Tobą! A poziomki i porzeczki są cudne <3

      Usuń
  2. Kuszą te woski, jak tylko trochę wykończę zapasy z YC to skuszę się na WW :) zaciekawiłaś mnie tym poziomkowym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam spore zapasy YC, ale podejrzewam, że skuszę się na wiecej zapachów WW :D

      Usuń
  3. ooo :) zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo jejciuuu ;O! Jak miło chociaż oko nacieszyć takimi perełkami <3
    Są świetne :*!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba im przyznać, że wyglądają bardzo ładnie i elegancko :)

      Usuń
  5. oooo w koncu coś innego, niż yankee, bo ile można xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odrobina urozmaicenia jeszcze nikomu nie zaszkodziła :)

      Usuń
  6. pierwszy raz widze taki wosk z kostkach, wygląda bardzo interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak czekoladki :D Szkoda, że nie można ich zjeść :D

      Usuń
  7. bardzo podobają mi sie te kosteczki :))

    OdpowiedzUsuń
  8. muszą mieć przepiękne zapachy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten 3 najmniej mi przypadł do gustu, ale to tylko ze względu na swoją intensywność ;)

      Usuń
  9. Uwielbiam poziomki, a zapach ich poczuć w całym mieszkanku... mmmm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te są takie intensywne, że mocno je czuć! :)

      Usuń
  10. pazurki Ci urosły;D sorry, ale to mi się pierwsze rzuciło w oczy XD woski jak woski, muszę jakieś nabyć, a te mi się podobują :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pazurki staram się regularnie zapuszczać :D

      Usuń
  11. Ooo.. Coś ciekawego i innego od słynnego YC. Muszę raz sobie coś zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te woski to bardzo ciekawa alternatywa dla YC :) Jak słynne tarty się komuś znudziły, to WW może je spokojnie zastąpić :)

      Usuń
  12. z chęcią bym je przetestowała, wyglądają jak cukiereczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie można ich jeść :D

      Usuń
  13. O nie, kolejna nowość do kupienia.

    Zapachy są bardzo zachęcające szczególnie First Crush. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie najbardziej zaciekawił i trafił do kominka jako pierwszy :D

      Usuń
  14. Ostatnio wąchałam w sklepie kilka świec YC w sklepie i chyba trafiłam na słabe egzemplarze bo te co niuchałam dość słabo pachniały w porównaniu z świecami B&BW ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam okazję powąchać może ze 2 świece B&BW, rzeczywiście ładnie pachną :)
      A co do wosków YC- nie wszystkie pachną intensywnie :)

      Usuń
  15. Pierwszy raz słyszę o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo na razie nie jest jeszcze tak znana jak Yankee Candle :)

      Usuń
  16. Ale super wydają się te kostki :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię takie zapaszki, w ogóle jestem zwolenniczką wszelkich kadzidełek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat nie są kadzidełka, ale równie ładnie pachną :D

      Usuń
  18. Mmm nie znałam marki, zapowiadają się ciekawie te zapaszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa pozostałych, na pewno jeszcze jakieś kupię ;)

      Usuń
  19. ja do tej pory jeszcze nie miałam styczności z żadnymi woskami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wosków używam prawie codziennie :D

      Usuń
  20. Niestety okazały się dużo słabsze od YC :) Ale za to formułę mają 100% lepszą, nie ma tyle babrania co z YC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają kilka wad, ale pod niektórymi względami przewyższają YC ;)

      Usuń
  21. Nie słyszałam o nich jeszcze:) Woski YC teraz zamiast 6 kosztują 7 zł, także różnica cenowa powoli maleje..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, to producent narzucił wyższe ceny dla YC :/

      Usuń
  22. wyglądają ciekawie, może się skuszę jak spotkam je gdzieś stacjonarnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stacjonarnie są na pewno dostępne w sklepie Homedelight :D

      Usuń
  23. Ale fajne! Myślę, że spodobałby mi się zapach porzeczki z poziomkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba mu przyznać, że ładnie pachnie :)

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. Mnie ciekawi cała reszta, której jeszcze nie wąchałam :D

      Usuń
  25. Pierwsze słyszę o tych woskach, wyglądają zachęcająco, może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Może kiedyś, może ...
    Póki co, zachwycam się Vanilla Frosting od Yankee Candle.
    To już mój trzeci wosk o tym zapachu. Ten aromat towarzyszy mi od prawie dwóch miesięcy.
    Jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ciekawa alternatywa, może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  28. jakie fajne :) z pewnością kupię je :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do zakupów na Homedelight.pl :D

      Usuń
  29. Mocno porzeczkowa jestem hmm - ale mam zapas tych yc wosków i ich nie palę - jednak zdecydowanie preferuję świeczki (leniwiec ze mnie :D nie chce mi się myć kominka potem heh )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świeczki to zdecydowanie opcja dla leniuszków, jak nie mam nastroju na woski, to też je czasem palę :D

      Usuń
  30. Nie miałam jeszcze YC, ale te mnie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie i jedne i drugie są godne uwagi :D

      Usuń
  31. bardzo podoba mi się taka forma wosków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że są bardzo fajne i proste w obsłudze :D I do tego zamykane!

      Usuń
  32. Mnie woski niestety nie zauroczyły, żadne, wolę już psiknąć pokój perfumą, która uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie perfumy niestety szybko się ulatniają w pokoju :(

      Usuń
  33. szkoda, że krócej pachną niż YK, Niektóre zapachy naprawdę długo nas cieszyły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jak dla mnie pachną dłużej i intensywniej...napisałam o tym w notce...

      Usuń
  34. Uwielbiam woski YC, te wyglądają bardzo ciekawie, fajnie, że mają inną formę i piękne kolorki

    OdpowiedzUsuń
  35. świetny pomysł z tym opakowaniem! bo w woskach YC wkurza mnie rozcinanie tej folii i potem kombinowanie co zrobić z tym ostałym kawałkiem wosku.. fajnie, niech YC ma konkurencję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wszystkie moje woski YC popakowałam do woreczków strunowych :D

      Usuń
  36. First Crush brzmi bardzo kusząco :) Fajnie,że powstała konkurencja dla YC ;) Przynajmniej obydwie firmy będą nam dogadzać, aby przeciągnąć klienta na swoją stronę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele innych firm oferujących woski- Wood Wick, Kringle Candle, Little Hotties...YC są po prostu najbardziej rozreklamowane :D

      Usuń
  37. Już gdzieś je widziałam ale nie miałam okazji wypróbować.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!