Projekt denko: grudzień 2013

1/05/2014 Ania T.


   Ostatni miesiąc 2013 zakończył się całkiem zadowalającym denkiem ;) Mam nadzieję, że w tym roku moje denka będą jeszcze większe :D Zapraszam do oglądania!
Całość:



CIAŁO


1. Żel pod prysznic i płyn do kąpieli Olejek Arganowy On-Line: jego recenzja znajduje się TUTAJ. Był bardzo wydajny, ładnie pachniał, nadaje się zarówno pod prysznic jak i do kąpieli. Całkiem przyzwoity produkt. Jednak szybko mi się znudził, więc nie wiem czy kupię ponownie.
2. Mydło do rąk Dove: kremowe, przyjemne, ładnie pachnące. Całkiem nieźle radziło sobie z pielęgnacją dłoni i nie wysuszało ich. Kupię ponownie.
3. Żel pod prysznic Dove: przyjemna, kremowa konsystencja i miły zapach. Jednak nie podobało mi się to, że zostawiało osad na ciele, który ciężko się spłukiwał :/ Nie kupię ponownie.
4. Odchudzające algi do ciała w peelingu: te algi to zdecydowanie produkt dla osób, które lubią bardzo mocne zdzieraki! Złuszczają skórę bez zarzutu. Jednak daję im ogromnego minusa za aplikację! Peeling przesypywał się przez palce i połowa zamiast trafić na ciało, trafiała do brodzika prysznica -.- Jego recenzję znajdziecie TU. Nie kupię ponownie.
5. Krem do twarzy i ciała: zużyty przez babcie. Używała go tylko do ciała, więc nie wiem jak sprawuje się na twarzy. Była zadowolona z wchłaniania, zapachu oraz właściwości pielęgnacyjnych. Jednak nie wiem czy kupię ponownie.
6. Krem do rąk Beautiful Berries Balea: jak to cudo pachniało! Za sam zapach oddałabym wszystko! Mimo, że jego właściwości pielęgnacyjne nie były jakieś spektakularne (ot, taki tam zwyklaczek) i są problemy z dostępnością, to dla zapachu kupię ponownie!


WŁOSY


1. Maska do włosów granat i aloes Alterra: tej maski chyba nie muszę nikomu przedstawiać- jest bardzo znana w blogosferze. To właśnie na jakimś blogu przeczytałam, że warto ją kupić i jak tylko zobaczyłam ją w Rossmanie, to kupiłam. Szczerze mówiąc mam co do niej mieszane uczucia- nie zrobiła moim włosom krzywdy, pięknie pachniała (jak sok winogronowy), jednak podczas jej użytkowania nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów...nie wiem czy kupię ponownie.
2. Olejek do włosów Sesa: bardzo dobry produkt, który z ręką na sercu mogę polecić każdej osobie, która nie boi się olejowania włosów. Byłam zadowolona z tego, co zrobiła z moimi włosami, chociaż nie zredukowała wypadania. Recenzję znajdziecie TU. Chętnie kupię ponownie.


TWARZ/ZAPACHY


1. Płatki kosmetyczne Lilibe: moje kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie! Moje płatki numer jeden, z którymi nigdy się nie rozstaje :) Kupię ponownie.
2. Próbka zapachu werbena i cytrusy Acorelle: lubiłam ten zapach, bo był bardzo świeży i dawał dużo energii. Szkoda tylko, że po kilku minutach od spryskania natychmiast się ulatniał :( Nie kupię pełneowymiarowej wersji.


No i to by było na tyle :)
A jak tam Wasze denka?
Grudzień był miesiącem zużywania...czy raczej nie? ;)

Podobne Posty

73 komentarze:

  1. Muszę poszukać tego kremu do rąk z Balea, uwielbiam piękne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam sporo z tych kosmetyków, ale zdziwiło mnie to, że nie polubiłaś się z Dove - to mój absolutny prysznicowy faworyt, co to za osad? Ja miałam już wszystkie wersje pewnie i nigdy nie wyczułam żadnego osadu... Jesteś pewna, że nie był przeterminowany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po nałożeniu i spienieniu, żel zostawiał biały, trudno zmywalny osad. Miałam kilka wersji zapachowych...i każda zachowywała się identycznie, więc to raczej nie kwestia tego, że ten żel był przeterminowany :/

      Usuń
  3. Ja mam ciężko ze zużywaniem czegokolwiek, co chwilę mam coś nowego i tak wszystko otwieram, a starocie leżą i się kurzą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie ten projekt bardzo motywuje do zużywania :D Staram się nie otwierać nowości, póki nie zużyję tego co mi zalega ;)

      Usuń
  4. Mam ten krem do rąk z Balei, ale jeszcze nie używałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak użyjesz, to daj znać czy jesteś zadowolona ;)

      Usuń
  5. Aż byłam zaskoczona tym co napisałaś bo ja żadnego osadu nie zauważyłam w przypadku Dove ;) To jedne z moich ulubionych żeli pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tak z każdym żelem tej firmy :/

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. U mnie jedne się sprawdziły, inne niestety nie...

      Usuń
  7. Super są te żele Dove. U mnie bardzo dobrze się sprawują. Cały czas będę się dziwiła, jak można tyle zużyć w ciągu miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zużywam razem z babcią, więc mam ułatwione zadanie ;)

      Usuń
  8. O, pozytywna opinia o Sesa ;-) Są podzielone szczerze mówiąc i do tej pory nie wiem, czy warto kupić :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem z Sesy zadowolona, co prawda nie spełniła wszystkich obietnic, jednak w rozrachunku ogólnym wypadła bardzo korzystnie :)

      Usuń
  9. od alterry nie kupię nigdy nic, bo po balsamie na ciele zostawia smugi... ;/
    a z dove miałam tylko ten żel pod prysznic i też zostawiał lekki osad, ale nie miałam z tym dużego problemu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Alterry miałam jeszcze szampon, całkiem niezły był ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Bywały większe, ale może w tym miesiącu się bardziej postaram :D

      Usuń
  11. Miałam żel pod prysznic z Balea o tym samym zapachu co ten krem i faktycznie, jest on wspaniały! I skuszę się na kremik oraz na żel ponownie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja babcia też była w tym zapachu zakochana :D

      Usuń
  12. Ja się lubię z tą odżywką od Alttery :)
    Grudzień cóż...za dobrze nie było..ale mamy styczeń :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojj za krem do rąk wiele bym dała aby go mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go mogę polecić, bo jest bardzo fajny :)

      Usuń
  14. Kremów Balea do rąk nie miałam jeszcze (co jeszcze się zapewne zmieni). Zaciekawił mnie olejek Sesa - chętnie przyjrzę się bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. też ostatnio zużylam żel pod prysznic z ON-LINE dokładnie o tym samym zapachu;)) i baardzo mi się spodobał ;)
    obserwuję;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go lubiłam, ale szybko mi się znudził, nie mogę kupować kosmetyków o dużej pojemności :D

      Usuń
  16. Właśnie planuję wypróbować maskę Alterry. Zobaczymy jak sprawdzi się na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie była ok, ale bez szału. Miałam lepsze ;)

      Usuń
  17. czerpie ostatnio na brak olejow jakichkolwiek, wszystkie zuzylam, moze sie wezme za Sese:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze Amlę i Vatikę w zapasach XD

      Usuń
  18. Balea do rak.. poluje na nia juz od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamowiłam sobie ten krem w paczce, która mi przyszła z Niemiec od Toni ;)

      Usuń
  19. Nigdy nie miałam nic z Balea :( A zawsze bardzo chciałam. Niestety mam daleko do DM i nie wiem kiedy je odwiedzę, bo sesja zbliża się wieeeelkimi krokami ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, mnie też czeka niedługo sesja ;)
      A co do DM- ja nawet nie wiem gdzie mam najbliższy :P Pozostaje mi czekać aż ktoś ze znajomych się będzie tam wybierał :D

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Bywały większe, ale chyba nie mam co narzekać :D

      Usuń
  21. żel z dove (koniecznie ten standardowy) to mój ulubieniec!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tylko ten osad denerwuje, nie wiem skąd on się bierze- widzę, że dziewczyny nie narzekają...ja to zawsze muszę mieć pod górkę XD

      Usuń
  22. Ten krem do rąk z Balea sporo osób zachwala, głównie ze względu na zapach. Może i ja się kiedyś na niego skuszę, jak tylko gdzieś go znajdę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działanie nie powala, ale dla samego zapachu warto kupić. Bo bardzo długo się utrzymuje na ciele :)

      Usuń
  23. no faktycznie sporo :-) Moje też małe nie było ;-) dzisiaj je pokazałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam zamiar kupić tę maskę z Alttery, ciekawe jak sprawdzi się na moich włosach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. okk, jest post, no to Cię nie odobserwuję :D

    dużo Ci się tego uzbierało :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie miałam kosmetyków Balei a tak patrze, to ma dobre opnie, muszę się na coś skusić ;D co do Bingo Spa, to podobno ich kosmetyki to straszny badziew ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie nie używałam zbyt wielu kosmetyków z Balei, więc nawet nie wiem co mogłabym Ci polecić ;)
      A co do BingoSpa- no cóż- mieli lepsze i gorsze produkty...

      Usuń
  27. a ja lubię tą maskę z Alterry :) fajnie mi włosy wygładza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i wygładza, ale nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów...

      Usuń
  28. a dla mnie żel DOVE nie pozostawiał osadu na skórze :) bardzo się dziwię, że nie jesteś z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow spore denko ;) ja jakoś jeszcze żadnego nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś wydawało mi się to głupie, ale jak zaczęłam, to już się wciągnęłam :D

      Usuń
  30. Czaje się na ten krem od dwana, zapach musi być genialny :) u mnie Sesa zmniejszyła wypadnie po około pół roku używania, także polecam dalsze testowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam jej ponad 3 miesiące i niestety nie zauważyłam poprawy :P A w zanadrzu mam jeszcze 2 inne olejki, więc na razie nie kupię 2 opakowania Sesy :D

      Usuń
  31. Odpowiedzi
    1. Pocieszę Cię- marzenia się spełniają! ;)

      Usuń
  32. U mnie ta maska z Alterry sprawdza się znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na początku też była ok, ale im dłużej używałam- tym mniejszy był efekt WOW :D

      Usuń
  33. znam z tej gromadki żel Dove, kiedyś zanim poznałam żele BBW bardzo często po nie sięgałam i bardzo się lubiliśmy :) osadu u mnie na skórze żaden nie zostawiał na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać moja skóra jest jakaś niedorobiona, bo u mnie zawsze jest osad XD

      Usuń
  34. Znam tylko i wyłącznie płatki kosmetyczne, ale to moi ulubieńcy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Moje denko się pisze:)

    Mam ten żel z DOVE co Ty i nie wiem czemu, ale w sklepie zapach mi się podobał ale po powrocie do domu śmierdzi... totalnie nie moje gusta zapachowe... byle skończyć jak najprędzej:(
    A odżywkę Alterry miałam raz i nie wrócę ponownie, nic z włosami nie zrobiła;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też niektóre wersje zapachowe się nie sprawdziły :/
      A co do odżywki- nie miałam, stosowałam tylko szampon i tą maskę ;)

      Usuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!