Policzki jak maliny! :) Testuję róż do policzków Berryberry nr.5 Paese

1/17/2014 Ania T.


   Przez długi czas żaden róż nie był w stanie zastąpić mi mojego ulubionego Bourjois Pastel Joues w odcieniu Rose Frission. Któregoś dnia Domi namówiła mnie na zakup tego małego cudeńka od Paese...i nie żałuję :) Bo ten różowy maluszek towarzyszy mi ostatnio non-stop! ;)


OPAKOWANIE


   Plastikowe, całkiem porządne. Wieczko mocno siedzi, nie odkręci się podczas podróży.



SKŁAD



ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Zapach jest bardzo przyjemny, lekko pudrowy- w żadnym wypadku nie podrażni nawet wrażliwego nosa.
   Róż jest zbity, nie osypuje się. Jednak bardzo łatwo nabrać go na pędzelek, wystarczy go tylko delikatnie przyłożyć. Rozprowadza się bezproblemowo.




DZIAŁANIE

   Kolorek nr.5 z serii Berryberry jest dość intensywnie różowy i świetnie napigmentowany. Dlatego potrzeba naprawdę niewiele produktu, aby ładnie podkreślić kości policzkowe. 


   Musimy uważać żeby z nim nie przesadzić, bo w zbyt dużej ilości daje nam "efekt klauna". Polecam go przede wszystkim dla posiadaczkom bladej cery- nadaje "życia" skórze i sprawia, że wygląda zdrowo.
   Na policzkach trzyma się nawet kilka godzin, jeśli nic nie majstrujemy przy twarzy, to nie musimy się martwić, że nam się zetrze.
   Nie warzy się, raz nałożony na policzki- mocno się ich trzyma, bez osypywania. 
   Jak dla mnie plusem jest to, że nie zawiera żadnych brokatowych drobinek- przy mojej mieszanej cerze, mocno błyszczące kosmetyki średnio się sprawdzają.
   Lubię to, jak wygląda na mojej buzi, potrafi ożywić każdy makijaż. Nawet po nieprzespanej nocy pozwala uzyskać efekt wypoczętej i świeżej twarzy :)



CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Z tego co pamiętam, zapłaciłam za niego ok. 10 zł, w sklepach internetowych ceny wahają się w okolicach 13-14 zł. Nie jest to moim zdaniem cena zaporowa, szczególnie, że jest wydajny.
   Z dostępnością jest pewien problem- Paese wprowadziło jakiś czas temu serie róży do policzków z olejem arganowym. Róże z serii Berryberry można dostać "spod lady", i to też nie wiem czy na każdym stoisku. Najlepiej szukać ich w internecie ;)


PLUSY:
-solidne wieczko i opakowanie
-przyjemny zapach
-nie osypuje się podczas aplikacji
-dobrze napigmentowany
-niewielka ilość wystarczy aby podkreślić kości policzkowe
-łatwo się rozprowadza
-nie ściera się (o ile nie będziemy za bardzo majstrować przy buzi :P)
-nadaje skórze ładny, świeży i wypoczęty wygląd
-trwały
-nie ma brokatowych drobinek
-niska cena
-wydajny

MINUSY:
-łatwo z nim przesadzić
-dostępność


A jaki jest Wasz ulubiony róż?
Znacie tego różowego cudaka od Paese? :)


Podobne Posty

74 komentarze:

  1. Śliczny odcień i pięknie się prezentuje na Tobie :)
    Ja mam kilka róży w użyciu, ale ostatnio pokochałam taki różobrązer z Astora, nie pamiętam teraz numerku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku mnie przeraziła jego intensywność, bo ten od Bourjois jest bardzo delikatny :D Ale jak się rozsądnie go nakłada, to ładnie wygląda na twarzy :)

      Usuń
    2. Też mam kilka takich mocno napigmentowanych egzemplarzy :) Na szczęście rozsądek + Blush Brush z RT świetnie dają radę w takich przypadkach :)

      Usuń
  2. Odcień bardzo ładny na policzku prezentuje się świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na Tobie wygląda super, na mnie pewnie wyglądałby dziwnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja go oddlam w rozdaniu - Bronią sie nim cieszy :-)
    Ja mimo swoich 30 latek chyba nie doroslam do różu i rzadko po niego siegam... mam jeden delikatny z essence i mi na razi starcza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brunia mialo być... telefon znów sam mi autokrekte robi :-)

      Usuń
    2. Mój poprzedni róż też miał bardzo delikatny, ledwo widoczny kolor :D Ale stwierdziłam, ze potrzebuję czegoś bardziej zdecydowanego :D

      Usuń
  5. No ja właśnie mam ten róż z olejem arganowym z Paese i jestem zadowolona ;) Jak znajdę fotki to nawet o nim napiszę :D
    Ale ten ma śliczny kolor, szkoda że ciężko je dostać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz się pytać na stoiskach, bo np. w Złotych Tarasach w Warszawie te róże w ogóle nie są wystawione...nie wiem jak to jest z innymi stoiskami ;)
      A tej wersji z olejkiem arganowym nie miałam, ale wiem, że wiele dziewczyn sobie je chwali :)

      Usuń
  6. mam ten sam róż i bardzo mi przypadł do gustu, jednak na co dzień stosuję róż od Glazel bo jest jeszcze bardziej delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój poprzedni róż to był właśnie taki delikatny dzienniaczek :D

      Usuń
  7. Też mam róż z tej serii, nieco ciemniejszy i faktycznie jest mocno napigmentowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszystkie róże z tej serii mają takie mocno napigmentowane kolory :D Ale to dobrze, bo dzięki temu nie trzeba ich dużo nakładać aby uzyskać ładny efekt :)

      Usuń
  8. ładny ma delikatny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatny jest tylko dlatego, że mało go nałożyłam :D

      Usuń
  9. Jakoś nie używam różu ale ten wygląda naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się go umiejętnie nałoży to rzeczywiście wygląda dobrze :)

      Usuń
  10. ja uzywam bronzera ale ten róz kusi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w domu jeden bronzer i używam go tylko w lato :D Raczej za bronzerami nie przepadam :D

      Usuń
  11. Bardzo ładny, choć dałabym go na samą kość policzkową a pod nią bronzer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bronzera rzadko kiedy używam, dlatego trochę szaleję z różem :D

      Usuń
  12. ciekawa właśnie jestem różów Paese, śliczny kolor, ale moja ciężka reka chyba by sobie z nim nie poradziła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś trochę poćwiczyła, to nie byłoby z nim żadnego problemu ;)

      Usuń
  13. wygląda zupełnie jak mój róż od Marizy ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze żadnego różu z Marizy :D

      Usuń
  14. Ten róż jest jednym z najlepszych jakie miałam do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również go bardzo lubię i cieszy mnie to, że jest taki trwały ;)

      Usuń
  15. Śliczny odcień, już od dłuższego czasu kusi mnie jakiś róż z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go kupiłam pod wpływem impulsu- i nie żałuję! ;)

      Usuń
  16. Pasuje Ci idealnie - Tyś to Królewna Śnieżka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, od razu Królewna Śnieżka :D Jakoś nigdy za nią nie przepadałam, wolałam Bellę z Pięknej i Bestii :D

      Usuń
    2. A to pardonsik - niech będzie Bella - ja zawsze z kolei chciałam być Bestią ewentualnie Quasimodo :))

      Usuń
  17. Ładny i delikatny róż - na twarzy wygląda subtelnie i ślicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba, że się z nim przesadzi- wtedy już nie jest taki subtelny XD

      Usuń
  18. mój ulubiony to Frat boy the balm, a ten ma ladny kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The Balm jest jak na razie poza moim zasięgiem cenowym :D Skoro róż za 10 zł pozwala mi uzyskać trwały i zadowalający mnie efekt, to nie widzę potrzeby aby przepłacać :D

      Usuń
  19. Wygląda fajnie ale moim ulubieńcem jest róż Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam jeden róż z Bourjois, to świetny produkt, ale po roku używania bez przerwy trochę mi się znudził :D

      Usuń
  20. mój ulubiony róż to Bourjois Rose de Jaspe ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ładny ale ja nie lubie u siebie rózu:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny efekt u Ciebie daje :) uwielbiam takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle jestem fanką koloru różowego :D

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Uwierzysz, że był dobierany zupełnie w ciemno? :D

      Usuń
  24. Na twarzy wygląda bardzo ładnie i delikatnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się go odpowiednio nałoży to jak najbardziej :D

      Usuń
  25. Bardzo ładny kolor, szczególnie na twarzy widać jaki jest ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Słyszałam same pozytywy o tej firmie. Mam ochotę na puder ryżowy od nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam próbkę pudru bambusowego, ale jeszcze nie miałam okazji próbować ;)

      Usuń
  27. Skoro nadaje się do bladziochów to jak tylko go zobaczę to biorę w ciemno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz o niego pytać na stoiskach :D Bo te róże już nie są wystawione, ponieważ Paese wypuściło linię z olejkiem arganowym ;)

      Usuń
  28. Mam roz z Paese i jestem z niego zadowolona :) u ciebie wyglada on bardzo kobieco i delikatnie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. śliczny kolor! takie pięknie ożywiają cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie mam żadnego kosmetyku z Paese, ale ten róż bardzo mi się podoba, ma świetny kolor i rewelacyjnie rozjaśnia i odświeża skórę, idealnie do ciebie pasuje, nie dziwie się, że z nim nie rozstajesz się :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękny kolor, zazdroszczę Ci że możesz takich używać ja niestety wyglądam w nich jakbym była chora

    OdpowiedzUsuń
  32. Przyjemnie wygląda na policzku :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam żadnych produktów z Paese. Z różów używam tylko te "bezpieczne", bo nie mam jeszcze wprawy w nakładaniu.

    OdpowiedzUsuń
  34. niedawno natrafiłam na fajną firmę NYC :) ich kosmetyki można spotkać chociażby na allegro :) z tego co pamietam jest to odcien cheek blush i jest wyśmienity, nie zostawia plam, ładnie sie komponuje ze skóra :) polecam sprawzdic a kosztował jakies grosze:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Idealnie zgrał się z Twoją cerą! Piękny świeży look murowany ;)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!