Moim okiem- facet kontra kosmetyki!

1/30/2014 Ania T.


   Przez 23 lata mojego życia miałam do czynienia z wieloma facetami- tymi bardziej zadbanymi i tymi troszkę mniej :D Nie każdego poznałam jednak na tyle blisko, żeby odkryć jego kosmetyczne zwyczaje...jednak są tacy, których pod tym względem znam niemal na wylot :D Zawsze mnie zastanawiało jak to jest, że dla kobiet produkują tyle różnych cudów, które kosztują krocie, a wybór kosmetyków dla mężczyzn jest, no cóż, ubogi. Ale podpatrując najbliższych mi mężczyzn odkryłam w czym tkwi problem!

Uwaga, ten tekst jest pisany z przymrużeniem oka, nie ma na celu obrażania nikogo :D
Także proszę go nie brać do siebie :D


OBIEKT 1
TATA

   Jakby na to nie patrzeć, mój własny tata jest pierwszym mężczyzną jaki zagościł w moim życiu :D Miałam więc aż nadmiar czasu aby przekonać się jaki jest jego stosunek do mazideł wszelkiego rodzaju ;)
   Tata nie uznaje żadnego innego kosmetyku poza szamponem do włosów, mydłem, żelem do golenia...i korektorem oraz pudrem :D Podejrzewam, że jakbym pokazała mu peeling do twarzy, to nawet nie wiedziałby "z czym to się je". A kremy? Pfff, kremy to największe zło tego świata, on kremów nie uznaje, bo jak to mówi "są niemęskie" :D
   Jak to się więc stało, że używa pudru i korektora? No cóż, jak każdy facet chce czuć się sexy (no wiecie, moja mama nie poleci na byle kogo! :D), ale zdarzają się takie dni, kiedy cera po prostu odmawia posłuszeństwa (my, kobiety, znamy takie sytuacje doskonale!). Wtedy warto poratować się dobrociami jakie oferuje nam drogeria ;) I wiecie co wam powiem? Dzięki temu zawsze wygląda dobrze! Wszystko jest pięknie zakryte i nawet nie widać, że ma "przypudrowany nosek". Jak dla mnie to zupełnie normalne, każdy aktor na planie filmowym czy piosenkarze w teledysku muszą mieć odpowiednią charakteryzację ;) A ja wolę to, niż facetów łażących z pryszczami na wierzchu. Zacznę się martwić dopiero jak zauważę u niego podkład, lakier do paznokci albo mascarę :D I wiecie co jeszcze? Był pierwszą osobą, od której podkradałam puder, bo był idealnie dopasowany do mojego koloru cery :D


OBIEKT 2
BRAT

   Kolejny facet, z którym przyszło mi obcować najdłużej w swoim życiu (całe 18 lat!). Zanim osiągnął wiek dojrzewania, jedynymi słusznymi kosmetykami były u niego mydło i szampon. Gdzie tam jakieś kremy, peelingi, efekty Axe i inne cuda. NIE I KONIEC! On jest facetem a nie babą, żeby stosować jakieś wynalazki!
   Na szczęście z wiekiem zmądrzał, a że ma taką dobrą siostrę (ah, ta wrodzona skromność) to zaczęłam o niego dbać (no wiecie, w końcu wymarzona dziewczyna sama się nie znajdzie!). Przejęłam go w swoje łapki i od tej pory zaprzyjaźnił się z antybakteryjnymi żelami do twarzy, peelingami, kremami...no normalnie cud nad Wisłą! A pryszcze, na które tak bardzo narzekał, dziwnym trafem wyparowały. Czary? Nie-KOSMETYKI! :D
   Po tej wielkiej przemianie uznałam, że byłby doskonałym testerem do działu "męskie testy", niestety, jego wiedza na temat kosmetyków jest taka ogromna, że wie tylko jak je nakładać i na tym się kończy :D Kiedy poprosiłam go o recenzję żelu pod prysznic, stwierdził, że "jest fajny i nadaje się na basen". Idealna recenzja na bloga, nieprawdaż? :D


OBIEKT 3
DZIADEK

   U dziadków mieszkam już 4 rok, babcia się oczywiście bardzo z tego cieszy, bo mówi, ze jeszcze w życiu nie miała tylu kosmetyków (jestem dobrą wnuczką, dzielę się z nią!), a dziadek, jak to dziadek, kosmetyki są mu tak samo obojętne jak pogoda na Antarktydzie :D Dla niego mogłyby praktycznie wcale nie istnieć. Wie co to mydło, wie co to szampon i cała ta wiedza zdecydowanie wystarczy mu do życia :D Kiedy tak sobie chodzi i ogląda moje zasoby kosmetyczne, to zawsze łapie się za głowę i twierdzi, że jestem jakaś nienormalna. "Bo jak ja byłem młody, to nie było tego wszystkiego tyle, po co ci to?!", po czym macha ręką i mruczy pod nosem "Byle gówno" XD
  Ludzie starej daty już tak chyba mają. Ale z dnia na dzień robi coraz większe postępy- poznał już olejki, balsamy do ciała, kremy do rąk. Oczywiście sam ich nie używa, tylko wie do czego służą, ale to już chyba jakiś progres, prawda? :D 


OBIEKT 4
TŻ (Towarzysz Życia)

   No i tutaj mi się trafiło! TŻ posiadający starszą siostrę, który początkowo miał większą wiedzę o kosmetykach niż ja. Siostra pięknie go wyszkoliła :D Należą jej się za to wielkie brawa! Mój TŻ nie boi się kosmetyków, lubi dbać o siebie. Nie straszne mu kremy, żele, peelingi, produkty do stylizacji włosów i inne wynalazki. Bez wystylizowanych żelem włosów nie wychodzi z domu ;) Powiem Wam szczerze, że na temat stylizacji włosów on wie więcej ode mnie :D Ale z drugiej strony- co ja mam niby robić ze swoimi prostymi, smętnie zwisającymi drutami? Nawet najmocniejszy żel czy lakier nie utrzymają ich w ryzach :D
   Jak mi się nie sprawdzi peeling-oddaję jemu, jak mi się nie sprawdzi krem-oddaję jemu. Wszystkie mydełka w kostce, "męskie" kosmetyki i inne gadżety trafiają do niego.To on jest moim króliczkiem doświadczalnym jeśli chodzi o dział "męskie testy". Całe szczęście potrafi sklecić nieco bardziej rozbudowaną opinię na temat kosmetyku, jak tylko "no, fajny jest i zapach też w sumie ok" :D Jak zaczęłam prowadzić bloga to ciągle wypytuje mnie o jakieś nowinki kosmetyczne i prosi abym poleciła mu coś fajnego ;) Normalnie skarb- facet, który sam o siebie dba :D

Patrząc na poczynania moich mężczyzn widzę, że to może jednak dobrze, że wybór męskich kosmetyków jest taki ograniczony. Jakoś nie wyobrażam sobie facetów stojących przed półką pełną kremów, zastanawiających się który z nich wybrać :D
Cieszę się, że każdy z nich dba o siebie na swój sposób- w mniejszym lub większym stopniu.
Bo nie ma nic lepszego (i przystojniejszego!) od zadbanego mężczyzny!
Dlatego chłopcy-starsi, młodsi i ci zupełnie starzy- dbajcie o siebie! ;)



Podobne Posty

67 komentarzy:

  1. bardzo fajnie napisane :) bardzo podobnie jest u mnie :) co prawda tata nie używa pudru ani korektora ale mój brat ma takie samo podejście do kosmetyków co Twój. Mąż również się ich nie boi :) Zadbany facet do przystojny facet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, nie ma nic gorszego jak śmierdzący facet, obok którego musisz stać czy siedzieć w autobusie. Obserwując płeć przeciwną w środkach komunikacji miejskiej mam czasem wrażenie, że oni obrazili się na mydło -.-

      Usuń
  2. Mój na szczescie dba o siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój także i bardzo mnie to cieszy :)

      Usuń
  3. Rewelacyjny temat! :) Wow, Twój tata używa pudru... mój zna pastę do zębów, balsam po goleniu, piankę, żel pod prysznic, szampon, krem kradnie mamie i smaruje tylko czubek nosa. Jeszcze do niedawna był święcie przekonany, że perfum używa się pod pachę xD Za to mój facet jak go poznałam używał perfum, antyperspirantu i żelu pod prysznic. Na szczęście chętnie się uczy dbać o siebie, pozwala robić sobie maseczki, smarować się balsamem, a tonik czy żel do mycia twarzy sam regularnie kupuje. Czasem przemycam do niego jakąś nowinkę w postaci maseczki, kremu itp. żeby sobie zobaczył, ostatnio nawet poprosił, żebym mu kupiła plasterki na nos na zaskórniki :D Także progres jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swojego TŻ na szczęście nie musiałam zachęcać do dbania o siebie- sam to robi :) Też mu czasem robię maseczki :D I bardzo to lubi! ;)
      A w używaniu pudru przez facetów nie widzę absolutnie nic złego, jak to mówią- wszystko jest dla ludzi ;)

      Usuń
  4. Świetny tekst - przeczytałam z uśmiechem na ustach
    mój tata lubi jak się nim zająć, w sensie maseczke zrobić, krem wklepać tak z okazji świąt np ;), tak poza tym to podstawa: szampon, żel jakiś, coś do golenia, woda po goleniu i styka ;)
    dziadek to samo, brat w sumie też, chociaż miał okres, że stylizował włosy
    a z tżetam mam tak że mu siłą próbki wciskam (znaczy proszę go żeby zużył ;) i dobrze na tym wychodzi, bo ostatnio krem z Tołpy bardzo mu się spodobał, dostał więc ode nie tubkę na urodziny - zadowolony bo wreszcie nie ma suchej skóry w zimie ;)
    ach, no i jeszcze pomadek ochronnych używa, ale znowu żeli nie toleruje - woli mydła i już, nie pogadasz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś ty, mój tata by się w życiu na żadną maseczkę nie zgodził :D
      A TŻ tez ostatnio sprawiłam krem- z Palmersa- zarówno do twarzy jak i ciała, bo ma bardzo sucha skórę :/

      Usuń
  5. Ja nie wyobrażam sobie, żeby mój tata miał używać pudru i korektora :P Mimo to dba o siebie i zawsze kojarzył mi się z czystym i pachnącym mężczyzną. Zawsze jest ogolony, wypachniony, układa sobie włosy, kremuje twarz, a po pracy w ogródku peelinguje ręce :D Za to mój TŻ nie był zbyt kosmetyczny jak go poznałam, ale dzięki mnie dodał do swojego dziennego rytuału kilka nowych kosmetyków :D Teraz ma żel pod prysznic 2w1, kulkę, perfumy, peeling, krem i żel do twarzy oraz gumę do włosów. Myślę, że to całkiem fajny zestaw, a do większego go nie namawiam. O brata też dbałam, a teraz moje obowiązki przejęła jego żona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to nic złego :D
      A co do brata- nie zanosi się żeby szybko sobie znalazł żonę, więc ktoś o niego dbać musi XD

      Usuń
  6. Ilu facetów tyle kosmetycznych przekonań i przyzwyczajeń :)

    Na szczęście na rynku kosmetycznym jest wybór kosmetyków dla każdego typu faceta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Michaś, Ty mógłbyś być przykładem dla wielu facetów jeśli chodzi o dbanie o siebie i wiedzę o kosmetykach :D
      A co do "męskich" kosmetyków- cieszy mnie to, że jest ich coraz więcej, ale w porównaniu z produktami dla kobiet, jest ich mało ;)

      Usuń
  7. Świetny post! Niestety mój tata i brat są nadal na poziomie mydła, szamponu (najlepiej takiego 2in1 -szampon i żel pod prysznic) oraz pianki do golenia. Tacie od dawna próbuję wcisnąć jakieś kremy do cery wrażliwej bo marudzi,że po goleniu go szczypie, narzeka też na pękające usta ale pomadki ochronnej nigdy do ręki nie weźmie. Brat mimo,że stara się jakoś wyglądać (dla dziewczyny) ogranicza się do ciuchów bo z kosmetykami jest na bakier. Nie ważne że pory ma tak szerokie jak mój tyłek ;p nie będzie używał żadnych peelingów i koniec. Mój eks też nie należał do facetów którym zależy na wyglądzie: szampon i pianka do golenia to wszystko co miał jeżeli chodzi o pielęgnację.
    Mam nadzieje,że trafi mi się kiedyś zwolennik kosmetyków bo szczerze mówiąc ciekawa jestem skuteczności kosmetyków dla mężczyzn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie produkty 2 w 1 nie są dobre, mój TŻ po czymś takim dostał łupieżu :D
      Haha, pory szerokie jak tyłek mnie rozbroiły XD
      A co do kosmetyków dla mężczyzn- niektóre są skuteczniejsze od tych dla kobiet, np. dezodoranty. Dla mnie działają dużo lepiej niż te "damskie" :D

      Usuń
  8. super post:) na początku się zdziwiłam z tym pudrem taty, ale w sumie jak potrzebuje czemu nie:) mojego TŻ przekonałam ostatnio do peelingów i czasem (czytaj od wielkiego dzwona:P) stosuje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post, przeczytałam z uśmiechem na twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha, mój M. na szczęście pod tym względem jest taki sam, jak Twój :D Żel do mycia twarzy, peeling, nawet balsam, a o żelach do stylizacji włosów nie mówię :D Nawet lakieru do włosów używa i lubi też, jak robię mu maseczki :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mojego lakier i żel do włosów to mus :D

      Usuń
  11. A to się chyba pierwszy raz w życiu zdarzyło, żeby córka ojcu puder podkradała! Ale wesoło :D jestem pewna, że z mojego taty bym się śmiała, bo to wydaje się faktycznie dziwne i nietypowe, ale co racja, to racja - piosenkarze i aktorzy mają tego równie tyle na buźkach, co płeć przeciwna :P
    i cieszy mnie, ze Twój TŻ jest taki obcykany :P zawsze możecie się doradzić nawzajem i przez to macie jakis temat wspólny, a to przecież najważniejsze ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam się z czego śmiać, skoro dzieki temu wygląda dobrze :)

      Usuń
  12. Nigdy nie zapomnę jak zaczęłam byc włosomaniaczką i także bardziej dbać o cerę, przesiadywałam wtedy na Wizażu i mój tatulek któregoś dnia dowalił: "Ty, serki też sobie na tym wizażu nakładacie ?' Myślałam, ze padnę ze śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że faceci nawet nie zdają sobie sprawy ile kobiety muszą włożyć pracy w to, żeby ich włosy ładnie wyglądały :D

      Usuń
  13. No no Facet marzenie, Mój obowiązkowo stylizacja włosów i krem do twarzy :)
    Ostatnio namówiłam go na peeleing do twazy, teraz dziekuje mi ze powiedziałam mu o tym wynalazku haha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingi dla każdego są wybawieniem :)

      Usuń
  14. U mojego Taty absolutne minimum :)
    Nie interesuje go co z czym, do czego.
    Kiedyś swoje włosy w Ludwiku umył ;)
    Pieni się - i to jak! Są czyste ? Są!

    U partnera, raczej też.
    Choć przekonałam go do stosowania kremu do rąk.
    I krem na dzień mu odpowiedni dobrałam.
    Aaaa, i sztyft ochronny w kieszeni kurtki nosi.
    Chyba używa ;)

    Brat jest bardziej uświadomiony. Jego dziewczyna robi kawał dobrej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy myte w Ludwiku wygrywają wszystko :D Anwen by chyba tego nie pochwaliła :D

      Usuń
  15. ciesze sie ze taki post powstał :)
    może do wielu mężczyzn trafi to przesłanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był zamiar przy pisaniu tego posta :)

      Usuń
  16. hehe - dobre :)
    Jest jeszcze typ męski co ma więcej kosmetyków ode mnie i godzinami układa fryzurę - temu mówię kategoryczne NIE :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój się czasem opiera, czasem nie, peeling daje w łapę przed kąpielą i wtedy użyje, kremy mu sama aplikuję, sam nigdy by tego nie robił :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, ci faceci- co oni by bez nas zrobili :D

      Usuń
  18. Mój tata jest ogromnym przeciwnikiem kosmetyków. Strasznie się wkurza, że cała łazienka jest zawalona rozmaitymi tubkami, ale co począć... Ma 3 kobiety w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój dziadek tylko 2, ale też wiecznie narzeka :D

      Usuń
  19. mój Tż wiedzie prym w testowaniu kąpielowych wynalazków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój może testowac jedynie te pod prysznic, bo nie ma wanny :(

      Usuń
  20. Mój chłopak do kiedyś znał tylko zel pod prysznic, mydło, szampon i perfumy, teraz po czasie kiedy kazałam mu coś zrobić, zaczął uzywaz peelengów, kremów nawilzajacych do twarzy i nawet raz zrobilam mu maseczke :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faceci uczą się przez całe życie XD

      Usuń
  21. Ja zauważyłam, ze od czasu jak "moi" faceci wiedzą, ze prowadzę blog zaczynają coraz częściej wychodzić po za ramy mydło-szampon-żel pod prysznic ;-) Mój tata jest specem od pielęgnacji włosów ;-) Czasami zaczynam mieć obawy czy nie przejmie mojej pałeczki w tej kwestii ;-). Mój brat z chęcią zagląda od czasu do czasu do moich zasobów a to po peeling, a to po jakiś kremik pod oczy :-) Największe zmiany zaszły w opcji " chłop" kiedyś usilnie obdarowywałam go balsamem do ciała i za każdym razem słyszałam " nic sobie w dupę wklepywać nie będę " ... a teraz, jak tylko coś nowego pojawia się w zbiorach kosmetycznych cieszy się bardziej niż ja i zaczyna robić przegląd z tym swoim " to zabieram i to też ..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też mi regularnie podbiera kosmetyki z magicznego pudła :D

      Usuń
  22. hehe :) moj facet umie jedynie sobie postawic wlosy na zel, ogolic sie i wykapac ;P no i jeszcze uzywa perfum :D faceci..

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie jest nieco podobnie. Brat ma swoje upodobania co do kosmetyków. Jest jednak maniakiem dbania o zęby i to odkąd pamiętam. Mąż dba o siebie i lubi różne nuty zapachowe męskich kosmetyków. Ale najlepiej sprawdzają się u niego kosmetyki NIVEA Men :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój TŻ z Nivei uzywał tylko dezodorantu ;)

      Usuń
  24. Noi wychodzi na to, że bez nas by sobie nie poradzili :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Mój facet dzięki mnie bardziej o siebie dba , nie mogłam patrzeć na jego skórki na twarzy którą mył oczywiście tylko mydłem bo jakby inaczej, kupiłam mu krem, tonik i żel i co używa... Można ? Ja ćwiczę i chyba mu trochę głupio było że ja się katuję na dywanie a on przed kompem i ostatnio ćwiczy ze mną . No tak głupio by to wyglądało na wakacjach jeśli dziewczyna byłaby bardziej wysportowana niż facet ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swojemu też musiałam kupić krem, bo miał tak suchą twarz, że masakra- jak był krótki okres jak mieszkaliśmy razem to też razem ćwiczyliśmy. Teraz mi trochę brakuje motywacji :D

      Usuń
  26. jak nie posmarujesz to sam sie nie posmaruje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem to wręcz batem trzeba gonić!

      Usuń
  27. Bardzo ciekawy tekst. Z chęcią go przeczytałam :)
    Mój misiek od początku naszego związku używał kremu, bo ma przeraźliwie suchą skórę. Żelik do włosów też był w akcji - dzisiaj już go nie ma. No i dobrze, bo to nie był element, za którym przepadałam.
    Aha, nadal są wrzaski pod prysznicem, jeśli skończy mu się jego kosmetyk i użyje czegoś mojego, ale nie doczyta co to jest. Jakiś czas temu okazało się, że sukcesywnie podkradał mi mój żel pod prysznic. Używał go zamiast szamponu - etykieta była po niemiecku, więc nie doczytał misiulinek :) Była również przygoda z peelingiem. Jednak nic nie przebije wlanie do wanny samego olejku z kosmetyku dwufazowego i stwierdzenie, że dziwny ten płyn do kąpieli - tłusty taki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój z żelem nie przesadza, więc mi to nie przeszkadza ;)
      Ahahahaha XD no cóż, ten płyn dwufazowy mnie rozbroił :D Tak to jest jak się swojej dziewczyny nie zapyta o poradę przed użyciem jakiegoś kosmetyku! :D

      Usuń
  28. Dobrze, że my - kobiety towarzyszymy mężczyznom w życiu! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Mój tata ma bardzo minimalistyczne podejście do tego tematu, a narzeczony w mojej ocenie plasuje się w idealnej pozycji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narzeczonego jeszcze nie posiadam, ale TŻ również sobie nieźle radzi :)

      Usuń
  30. kurcze, nie wyobrażam sobie, żeby jakiś facet, z mojego bliskiego otoczenia, używał pudru lub korektora :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uważam, że to fajne! Jak się komuś świeci twarz jak latarnia, to lepiej żeby to tuszował :D

      Usuń
  31. Haha, świetny pomysł na post ;) mój starszy brat używa kremu, nic innego nie zauważyłam w łazience, za to młodszego molestuję by używał toniku, żelu, masek - z marnym skutkiem, ale jeszcze mam czas, aby go wyrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój brat jak zobaczył, że specyfiki ode mnie działają, to się przekonał do ich używania :)

      Usuń
  32. Ha ha ale się uśmiałam - genialny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się spodobał :)

      Usuń
  33. A co do brata, jakie kosmetyki polecasz na trądzik? Bo ja próbowałam wszystkiego i raz gorzej, a raz minimalnie lepiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brat obecnie używa żelu do mycia twarzy i kremu antybakteryjnego z Perfecty i jest bardzo zadowolony :)

      Usuń
  34. Moje Drogie Panie - jak zwykle niezdecydowane ;) Z jednej strony fantazjujecie o męskim twardzielu, a z drugiej strony żele, peelingi i inne ;) 1. Fajny wpis! 2. Kosmetyków jest coraz więcej dla facetów, co wcale nie ułatwia zakupu. 3. Jako facet czego używam? Żel do golenia, balsam po. Szampon do włosów (2 rodzaje), odżywka. Peeling do twarzy, krem nawilżający, tonik. Prośba o ocenę czy wystarczy czy mam coś jeszcze dorzucić ;)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!