Testuję: Dwufazowy płyn do demakijażu oczu Sephora

12/06/2013 Ania T.


   Rzadko kiedy mocno maluję oczy. Nie dlatego, że nie lubię- po prostu nigdy nie mam na to czasu. Wolę sobie pospać te pół godziny dłużej, niż przez ten czas męczyć się z eyelinerem :D Jednak kiedy już mi się zdarzy pomalować, to potem płaczę przy zmywaniu...do tej pory wszystkie płyny, żele i inne cuda straszliwie mi ten makijaż rozmazywały. Zmywanie trwało dłuuuugo, było żmudne...i skutecznie zniechęcało mnie do malowania oczu. Wszystko zmieniło się kiedy odkryłam świetny dwufazowy płyn. Pokazywałam Wam jego puste opakowanie we wczorajszym denku i polecałam jego kupno. Dziś napiszę o nim parę słów.


OPAKOWANIE


   Płyn dozowany jest przez mały otwór, bywa on czasem kłopotliwy, bo trzeba nieźle potrząchać buteleczką aby cokolwiek przez tą dziurę wyleciało...
   Plus za przezroczystość, bo dzięki temu widać, ile produktu jeszcze nam zostało.



SKŁAD

   Przez to, że opakowanie ma kształt walca (z nakrętką), ciężko było mi sfotografować skład w całości, dlatego został podzielony na dwie części :)



ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Dużym plusem dla mnie jest to, że płyn jest zupełnie bezzapachowy. Spodoba się osobom, które w takich kosmetykach nie lubią żadnych dodatkowych aromatów.
   Jeśli chodzi o konsystencję- jest ona raczej typowa dla produktów tego typu. Na dole mamy niebieski płyn, z kolei na górze prawie przezroczysty, z widocznymi drobnymi kuleczkami. Po zmieszaniu się obu faz otrzymujemy jasnoniebieski płyn.




DZIAŁANIE

   Podczas mycia zauważyłam, ze zostawia wokół oczu lekko tłustą warstwę. Nie przeszkadza mi to jednak w niczym, bo warstwa ta szybko się wchłania.
   Myślę, że na uwagę zasługuje fakt, że nie podrażnia oczu- nawet jak się przypadkowo do nich dostanie. Potwierdziła to również mama, która na co dzień nosi soczewki kontaktowe i wiele środków niezbyt korzystnie działa na jej patrzałki ;) 
   Najbardziej jednak lubię jego działanie. Na wstępie zaznaczę, że nie cierpię płynów, które rozmazują makijaż na wszystkie strony- niezwykle mnie to irytuje, a takiego bubla mam ochotę wywalić przez okno, byle jak najdalej ode mnie... nie spodziewałam się, że ta dwufazówka będzie inna...a jednak! Kiedy użyłam tego płynu po raz pierwszy byłam pozytywnie zaskoczona. W przypadku tego kosmetyku wystarczy zamoczony w nim wacik przytrzymać przez kilka sekund przy oczach. Ja zawsze przy tym bardzo delikatnie pocieram wacikiem. Po tym czasie zdejmujemy wacik...i koniec! Makijaż sam schodzi ;) Jeśli jakiś produkt jest wyjątkowo oporny, wtedy polecam przyłożyć jeszcze raz, ewentualnie delikatnie potrzeć oczy, pamiętając aby robić to do dołu a nie na boki.
    Nie ma co dłużej gadać, pokażę Wam ten efekt na zdjęciach ;) (Od razu zaznaczam, że ŻADEN Z TYCH KOSMETYKÓW NIE JEST WODOODPORNY, nie mam takich w swojej kolekcji, więc pod tym względem tego płynu nie przetestowałam)

Oto produkty, które zostaną poddane testowi zmywania!


1.Kredka do oczu Color Riche L'oreal
2.Tusz do rzęs Max Factor 2000 Calorie
3.Tusz do rzęs Bourjois Black Jack
4.Kredka do brwi Inglot
5.Żelowy eyeliner L'oreal
6.Eyeliner w płynie Wibo

Potarcie pierwsze, bez uprzedniego przyciskania wacika:


Jak widać, kredka do oczu, oraz do brwi zostały praktycznie całkowicie zmyte.
Z obiema mascarami również poradził sobie całkiem nieźle, ale nałożyłam naprawdę grubą warstwę, więc da się zauważyć, że nie zmył ich do końca.
Liner żelowy nadal pozostaje widoczny, z kolei ten w płynie się bardzo rozmazał. Jest to spowodowane przede wszystkim tym, że gdy pocierałam go wacikiem nadal był mokry ;)

Potarcie drugie, również bez przyciskania wacika:


Tutaj widzimy już znaczną różnicę, produkty co prawda nadal są rozmazane, jednak w porównaniu do zdjęcia pierwszego, są już prawie zmyte.

Przyłożenie wacika + lekkie pocieranie:


Ten sposób daje zdecydowanie najlepsze efekty!
Wacik należy przyłożyć, przytrzymać i bardzo delikatnie pocierać. Widać, że dzięki temu pozbędziemy się makijażu niemal w 100%, a makijaż nie będzie się rozmazywał na wszystkie strony. Do końca nie poddał się jedynie eyeliner w płynie od Wibo, co tylko świadczy o tym, że zmywanie jeszcze niewyschniętych kosmetyków, nawet najlepszym płynem, może być dość kłopotliwe ;)

   Jego działanie jest dla mnie świetne. Uważam, że mimo drobnych kłopotów z niektórymi kosmetykami i tak sprawdza się świetnie, porównując do innych produktów tego typu.


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Opakowanie o pojemności 50 ml kosztuje 15 zł, większe (nie pamiętam dokładnie jaka objętość, na pewno coś około 100 ml) kosztuje niecałe 30 zł. Dodam, że jest to produkt bardzo wydajny. Próbka, która miała 25 ml starczyła mi na 3 tygodnie REGULARNEGO używania. Jeśli używa się go rzadziej, to z pewnością starczy na dłużej.
   Dostaniecie go praktycznie w każdej Sephorze (a przy okazji do zakupów otrzymacie różne ciekawe próbki ;) ).


PLUSY:
-przezroczysta butelka-wiemy ile produktu ubyło
-bezzapachowy
-nie podrażnia oczu, nawet gdy używa go osoba nosząca soczewki kontaktowe
-bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu
-umiejętnie używany (przyłożenie wacika bez nadmiernego pocierania) nie rozmazuje kosmetyków
-atrakcyjna cena w stosunku do dobrej wydajności
-dostępność (do kupienia w każdej Sephorze)

MINUSY:
-trochę trudna aplikacja (dość wąska dziurka)
-pozostawia tłustą warstewkę (która szybko się wchłania i nie podrażnia oczu)
-nie wiem jak się zachowuje w przypadku kosmetyków wodoodpornych, bo takich nie mam w swojej kolekcji

Podobne Posty

66 komentarzy:

  1. Lubię dwufazówki i rzadko kiedy tłusta warstwa mi przeszkadza.
    Lubię tę z Lirene i te z Bielendy.
    Choć od kilku miesięcy stosuję biedronkowy płyn micelarny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie płyny micelarne w ogóle sobie z demakijażem oczu nie radzą :/ Probowałam już z micelem Biedronkowym, Biodermą oraz Dermedic...zmywają tylko część, reszta mi się potem rozmazuje na twarzy po przebudzeniu :/

      Usuń
  2. Do dwufazówek podchodzę z rezerwą to niefortunnej przygodzie z Ziają... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też nie każda się sprawdza, np FlosLek ze świetlikiem potwornie mnie podrażnia...

      Usuń
  3. Niestety dwufazówki są moim wrogiem po uczuleniu od bielendy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam uczulenie na FlosLek, jednak nie zraziło mnie to do płynów dwufazowych :)

      Usuń
  4. Ja nie znoszę tłustej powłoki którą zostawiają płyny dwufazowe! Ziaja mnie uczuliła, Bielenda fajnie zmywała makijaż ale ten tłusty film doprowadzał mnie do szału ;) przestałam już kupować tego typu produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj ta powłoka też jest, ale bardzo szybko znika po demakijażu, więc zupełnie mi nie przeszkadza ;)

      Usuń
  5. ja zostaję przy biodermie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Bioderma niestety sobie nie radziła z demakijażem oczu :(

      Usuń
  6. Nawet nie musiałaś pisąć, że to bohater denka :) odrazu wiedziałam!
    Rzadko maluje oczy, ale czymś warto by zmyć ten makijaż jak już jest. Swojego faworyta nie mam więc czuje się skuszona twoją recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo podjeście- nie lubię spać z tuszem na rzęsach bo potem z rana mam pandę pod oczami :D Ten płyn warto kupić, zachęciła już mamę i ona zupełnie tego nie żałuje ;)

      Usuń
  7. Ja stosuję fajną dwufazówkę z Douglasa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą z Douglasa również mam i też ją bardzo lubię :)

      Usuń
  8. Obecnie używam płynu micelarny od FlosLek. Dla mnie produkt do demakijażu musi być łagodny dla oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten płyn jest bardzo łagodny, nie zauważyłam żadnych podrażnień :)

      Usuń
  9. Nie lubię dwufazówek, ale ta mnie bardzo zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle używałam do zmywania płynów micelarnych lub toników, ale nie radziły sobie z tuszami do rzęs czy linerem tak dobrze jak płyny dwufazowe ;)

      Usuń
  10. nie mam przekonania do płynów dwufazowych, najbardziej lubię micelare bo maluję się bardzo delikatnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie micele sobie nie radzą ze zmywaniem oczu :(

      Usuń
  11. Nie miałam tego produktu, aktualnie używam micel z Tołpy, ale mam do niego bardzo mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie gdzieś słyszałam, że nie jest jakiś rewelacyjny...

      Usuń
  12. Jeśli będzie kiedyś w promocji, to sobie go sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On w cenie regularnej również nie kosztuje dużo, dlatego myślę, że warto zainwestować :)

      Usuń
  13. ej, dla mnie idealny, chociaż dwufazówka!: D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo się cieszę, że go odkryłam :)

      Usuń
  14. hmmm... średnio mnie przekonał skoro za trzecim podejściem dopiero wyczyścił make-up jak należy. Podejrzewam, że od takiego tarcia cery mogłaby mnie piec, bo mam wrażliwą cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie trzeba trzeć żeby zmyć, trzecie podejście było po przyłozeniu i przytrzymaniu wacika- taką metodę stosuję na co dzień i się sprawdza.

      Usuń
  15. niby Sephora a widac niezbyt sie sprawdzil..
    pozdrawiam:) http://berenikatestuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. i u mnie świetnie się sprawdza choć na początku czułam delikatne mrowienie po aplikacji...
    a tę tłustawą warstewkę bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to mrowienie nie wystąpiło, od początku się polubiłam z tym płynem :)

      Usuń
  17. Nie miałam, ciekawe czy by mnie nie uczulił...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama ma dość wrażliwe oczy (soczewki), a jest nim zachwycona :)

      Usuń
  18. Uwielbiam dwufazówki, tylko one dają radę z eyelinerem do brwi Vipera :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam kredki z Inglota, ona jest trwała, ale bardzo łatwo się ją zmywa, nawet wodą :D

      Usuń
  19. uwielbiam dwufazy, to moje demakijażowe must have!
    tę Sephorowę też znam i bardzo lubię.. choć obecnie moim numerem jeden jest dwufaza od Chanel, to jednak inna kategoria cenowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zdecydowanie inna kategoria cenowa :D Chyba bym się bała kupić jej bez wypróbowania :D

      Usuń
  20. Fajne ; ) blog świetny ♥ . Obserwuję ; *
    Zapraszam również do siebie na nowy odświeżony blog oraz info ! : *
    http://vizualny-swiat.blogspot.com/ Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię Twoje recenzje, są takie przejrzyste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło czytać mi takie słowa. Dziękuję :)

      Usuń
  22. jakoś nie mam zaufania do dwufazówek. Najpierw miałam oriflame, to był taki sobie, teraz mam ziaję, po której bolą mnie oczy i zupełnie nie radzi sobie ze zmyciem eyelinera :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej Ziaji czytałam wiele złego :/

      Usuń
  23. Mialam i tez uwazam ze jest calkiem dobry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze dwufazówkę Douglasa, też sobie ją chwalę :)

      Usuń
  24. nie miałam go ale chętnie go zakupię z ciekawości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 15 zł to jak na Sephorę niezła cena :D

      Usuń
  25. ta tłusta warstwa jest dla mnie najgorsza, zawsze przy dwufazowych płynach miałam z tym problem, ale jak piszesz, że szybko się wchłania to może jednak ten produkt będzie lepszy:) kiedyś na pewno wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie lubię tej warstwy, ale tutaj wyjątkowo mi nie przeszkadza ;)

      Usuń
  26. już w denku zaciekawiłaś mnie tym produktem :)
    zapraszam też do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że recenzja jeszcze bardziej cię przekonała ;)

      Usuń
  27. Ja zmywam tusz mleczkiem do demakijażu tzn. biorę trochę na palce i robię z siebie pandę. Takie płyny zawsze podrażniały mi oczy i nie lubiłam tłustej warstwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie podrażniają mleczka, dlatego nie mogę ich stosować :(

      Usuń
  28. Rzeczywiście dobrze zmywa, u mnie makijaż oczy to podstaw, więc potrzebuję dobrego płynu ;P

    OdpowiedzUsuń
  29. Faktycznie fajnie zmywa, na pewno go kupię bo cena też nie jest wysoka :) Pozdrawiam i zapraszam na rozdanie na moim blogu!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na Sephore to wcale nie taka wysoka :D

      Usuń
  30. Moja teściowa go używa regularnie, ja akurat do Sephory nie zaglądam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś nie zaglądałam, ale teraz będę często wracać po ten płyn :)

      Usuń
  31. to najlepszy płyn do demakijażu oczu jakiego kiedykolwiek używałam.
    płyn dwufazowy, jak sama nazwa wskazuje ma dwie fazy. jedną tłustą - do rozpuszczania makijażu oka, a drugą tonizującą, która zostaje po drugiej stronie wacika. gdy przemyjesz oko na koniec drugą stroną - nie będzie tłustej warstwy :)
    ach i buteleczka jest stosunkowo giętka, więc najłatwiej jest ją lekko ścisnąć, a wtedy dozujemy płyn tak jak się nam podoba.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!