Odżywka do rzęs Revitalash- czy warto?

12/19/2013 Ania T.


   O tej odżywce krążą LEGENDY. Każdy zachwyca się tym jaka to ona jest wspaniała, jakie daje cudowne efekty... dlatego kiedy otrzymałam jej 1 ml wersję (wersja pełnowymiarowa ma 3 ml), z ciekawością zaczęłam nią malować swoje rzęsy. Oszczędzę wam zdjęć opakowania, składu i wywodów nad konsystencją czy zapachem. W tym przypadku liczą się EFEKTY! Czy u siebie zauważyłam jakąś spektakularną zmianę w długości rzęs?

Zanim zacznę, chciałabym powiedzieć, że moje rzęsy z natury są długie i całkiem gęste, do tego mają ciemny kolor i są dość mocne. 
Ale skoro producent obiecuje spektakularne efekty, to jak dla mnie powinny one być zauważalne na KAŻDYM rodzaju rzęs...

A teraz przyjrzyjmy się efektom:

Tak wyglądały moje rzęsy PRZED miesięczną  kuracją Revitalashem:



A tak wyglądają po miesiącu kuracji...


Wiecie co Wam powiem?
Jak dla mnie efekt jest ZNIKOMY.
Rzęsy minimalnie się pogrubiły (czego na zdjęciach nie udało mi się uchwycić) i...nic więcej.
Nie tego oczekiwałam po odżywce, która w cenie regularnej kosztuje aż 250 zł (za 3 miesiące kuracji) lub 330 zł (za 6 miesięcy kuracji) ! 

Ponadto zauważyłam kilka nieprzyjemnych efektów stosowania tej odżywki.
Pierwszy z nich to szczypanie oczu zaraz po nałożeniu odżywki. Myślałam, że po jakimś czasie ustania...ale nie! Nie dość, że powtarzało się za każdym razem, to jeszcze powodowało uczucie dyskomfortu przez cały dzień...ze względu na to, że oprócz szczypania nie wystąpiło podrażnienie czy zaczerwienienie oczu, nie zaprzestałam jej stosowania i wytrwałam w tym przez cały miesiąc.
Dodatkowo zauważyłam, że nakładanie tuszu w trakcie kuracji było utrudnione. Tusz, który do tej pory nie zostawiał ani jednej grudki, podczas kuracji był nie do poznania...sklejał rzęsy, pozostawiał nieestetyczne grudy...Nie wiem, być może to są jakieś moje urojenia, ale kiedy przestałam stosować odżywkę- nakładanie tuszu wróciło do normy. 

Teraz mam przerwę od kilku dni. Szczypanie oczu i uczucie dyskomfortu ustąpiło jak tylko przestałam stosować Revitalash. Nie mam również problemów z nakładaniem tuszu.
Odżywka trafi do mojej mamy, zobaczę czy u niej się sprawdzi, czy też okaże się niewypałem jak u mnie...

Być może dla wielu z Was jest to doskonały produkt, ja niestety tego zdania nie podzielam.
Pewnie po dłuższej kuracji odżywka dałaby lepsze efekty (są to jednak tylko przypuszczenia), jednak nie mam zamiaru przez kolejny miesiąc znosić tego uporczywego szczypania i mieć wrażenia wiecznie zmęczonych oczu.

Stosowałyście Revitalash u siebie?
 Jak odżywka sprawdziła się u Was?
Jesteście zadowolone z efektów?



 

Podobne Posty

71 komentarzy:

  1. ja jestem bardzo ciekawa tej odżywki, ale szału nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może za krótko stosowałam...ale to całe szczypanie i dyskomfort jaki miałam po nałożeniu tej odżywki nie jest wart tej męki :/

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. No nie za bardzo...właśnie ją w tym poście zjechałam :P

      Usuń
    2. LOOOOOL :D Mój miszcz <3

      Usuń
  3. Może przy dłuższym stosowaniu daje lepsze efekty.

    A tak nawiasem, te kartki przy oku napawają mnie lękiem :P Zawsze boję się skaleczenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zniosę więcej tego szczypania...nie dam jej kolejnej szansy,szkoda mi oczu :P
      Haha, no ja też miałam lęk, ze się skaleczę, ale spokojnie! Dało radę, szybko cyknęłam fotę i było po wszystkim :D

      Usuń
  4. Ja byłam z niej zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory też się spotykałam raczej z pozytywnymi opiniami...

      Usuń
  5. no efekt nie powala...za takie cierpienia powinien być powalający...ja na szczęście rzęsy mam zadowalające,więc nie planuję zakupu tego "cuda"...nie za taką kasę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinien być, ale jak widać-nie jest :P
      Też go nie kupiłam, i całe szczęście, bo bym sobie tylko pluła w brodę...

      Usuń
  6. Ja nie stosowałam, za to miałam xlash i się sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już teraz będę sceptycznie podchodzić do tych wszystkich odżywek...

      Usuń
  7. Nie stosowałam, ale za taką cenę z pewnością bym nie kupiła...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jej nie kupiłam tylko dostałam :P

      Usuń
  8. a ja jedyną różnicę jaką widzę to..że na drugim zdjęciu masz prostsze rzęsy :D nie no...efekt moim zdaniem również jest znikomy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ten efekt prostych rzęs mnie mega denerwuje! To też zasługa tej odżywki -.-

      Usuń
  9. Powiem szczerze że nie zauważyłam różnicy.. Produkt z taką renomą, powinien zdziałać chociaż minium obietnic producenta. Dobrze że miałaś miniaturkę a nie inwestowałaš w kuracje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie efekt na Twoich rzęsach nie jest jakiś powalający.

    OdpowiedzUsuń
  11. no różnica jest naprawdę niewielka, trzeba jej szukać ;)
    Szkoda, za taką cenę spodziewałabym się raczej cudu :p Choć widziałam sporo pozytywnych opinii o tych drogich odżywkach (teraz ich tyle, że już nie rozróżniam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ostatnio dużo się ich zrobiło :D Ale ja chyba nie jestem przekonana do tego aby próbować kolejnej :D

      Usuń
  12. szczerze? wydaje mi sie ze Twoje rzesy wygladaly lepiej przed ta kuracja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że mam takie samo wrażenie? XD

      Usuń
  13. masz i tak wystarczajaco geste i dlugie rzesy :) nie potrzebujesz jej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak dostałam do spróbowania, to spróbowałam :D Jak widać obietnice producenta u mnie się nie sprawdziły :P

      Usuń
  14. Często tak bywa, że blogowe hity u niektórych okazują się niewypałami :-( u mnie były całkiem fajne efekty, ale moje rzęsy to słabizna, więc tu nietrudno o zmianę na lepsze, efekt jest widoczny. Po zakończeniu kuracji szał opadł, bo rzęsy już nie miały "pożywki". Twoje bez tego są długie, zazdroszczę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama zachwalała tą odżywkę, bo sprawdziła się u koleżanki po...chemioterapii. Tylko, że takie osoby mają tak słabe rzęsy, że chyba nawet sam olejek rycynowy dałby radę...oddam odżywkę mamie, może u niej sprawdzi się lepiej :)
      Eh, są długie, ale powiem ci, że przez to czasem sprawiają problemy przy malowaniu tuszem :D

      Usuń
  15. masz bardzo ładne rzęsy z natury, ale za odżywkę oferującą jedynie tyle nie dałabym nawet dyszki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam się przekonać czy po tej odżywce będę miała rzęsy jak sztuczne...no ale chyba nie XD

      Usuń
  16. Jak to mówią "Szału nie ma dupy nie urywa, a kosztuje majątek" :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydaje mi się, że miałaś ładniejsze rzęsy przed kuracją. U niektórych efekty były zachwycające, a tu tak... Widocznie u każdego inaczej to działa. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. tez mam tą odzywke , uwazam ze efekt jest, ale mały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za takie pieniądze oczekiwałabym czegoś więcej...

      Usuń
  19. ta odżywka jeszcze przede mną, oby jednak coś dała bo jej skopie dupe xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U wielu osób się sprawdziła, nie wiem czemu u mnie nie...

      Usuń
  20. dla takiego efektu też mi by się nie chciało męczyć oczu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zrezygnowałam z tej odżywki :P

      Usuń
  21. Mnie te wszystkie 'rzęsowe' specyfiki nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama też bym tej odżywki nie kupiła, ale dostałam don testów, to pomyslałam- co mi szkodzi...

      Usuń
  22. Ja stosowalam i recenzowalam. Skutków ubocznych brak. Odzywka wzmocnila rzęsy ale minimalnie wydluzyla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Twoją recenzję, u Ciebie lepiej się sprawdziła ;)

      Usuń
  23. Ja używam do rzęs olejku rycynowego i w zupełności mi wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Po zdjęciach widać może minimalny przyrost długości, tylko, że przy takim szczypaniu i dyskomforcie to ja się na to nie piszę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ten minimalny przyrost nie był warty takich cierpień :P

      Usuń
  25. warto:) mnie szczypało tylko przez pierwsze dwa dni kuracji później było już ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przez cały miesiąc...już nie mogłam tego dłużej znieść :/

      Usuń
  26. moja bratowa używała tej odżywki i efekt u niej był OSZAŁAMIAJĄCY! rzęsy stały się praktycznie 2 razy dłuższe, ciekawe od czego to zależy, że na jednych działa a na innych nie...

    OdpowiedzUsuń
  27. Efekt nie jest jakoś super widoczny, ale wg mnie nie taki najgorszy :) Chociaż efekt a cena to po prostu przepaść... O wiele za drogo!
    Podoba mi sie tu - wiec zostaje i obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  28. a właśnie to mnie dziwi, bo wiele blogerek ma widoczne zmiany i to pozytywne! a u Ciebie faktycznie nic nie ma... nie wiem jak to możliwe, może jeszcze trochę czasu potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  29. popróbuj jeszcze z miesiąc może będzie lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja testuję tańsze odżywki i jestem dosyć zadowolona nie spodziewałam się po nich nie wiadomo jakiego efektu, a i tak mile mnie zaskoczyły :)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie używałam jedynie o niej czytałam. Sama się na pewno na nią nie skuszę, bo cena powala. Moim odkryciem jest odżywka do rzęs i brwi z bell, która fantastycznie wzmocniła, wydłużyła i zagęściła moje brwi i rzęsy ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Stosowałam serum i krem z L`Biotica na rzęsy i powiem szczerze, że dla mnie efekt również jest znikomy, zaś moje biedne włoski zaczęły nagle wypadać, to samo z brwiami.. :( Taki efekt towarzyszył mi przy wcieraniu olejku rycynowego..

    OdpowiedzUsuń
  33. ja wolę Xlash u mnie dał świetne efekty

    OdpowiedzUsuń
  34. Tak szczerze nie widzę żadnych efektów ;) Może pojawią sie po dłuższym czasie? Choć to szczypanie mnie by zniechęciło;)

    OdpowiedzUsuń
  35. sporo kasy jak za taki produkty ;/

    OdpowiedzUsuń
  36. Zawsze byłam ciekawa tej odżywki, ale cena jest wysoka jak dla mnie - a teraz widzę, że efekty marne.. ;/ Używam serum z L'biotica i nie narzekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie stosowałam, bo szkoda mi zwyczajnie wydać kupę szmalu na odżywkę do rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja stosowałam przez jakiś czas, ale odstawiłam ze względu na swędzenie i lekkie zaczerwienienie. :(

    OdpowiedzUsuń
  39. u mnie efekty są delikatne, stosuje ją prawie 2 miesiace bez 10 dni. Również zauważyłam pewien dyskomfort związany z tuszem, z tym, że u mnie nie grudki są problemem, ale sama wrażliwość rzęs u nasady, szczególnie przy silikonowych szczoteczkach :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Faktycznie nie widzę efektów, za taką cenę to powinna być 100 % gwarancja dosłownie ze strony producenta.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja jestem bardzo zadowolona z odżywki realash nie podrażnia oczu oczywiście trzeba starannie aplikować odżywkę u nasady rzęs. Moje rzęsy z natury były rzadkie i często wypadały np. przy zmywaniu z nich tuszu. Realash stosuję od 2 miesięcy i efekt widać wyraźnie: rzęsy się wzmocniły, są grubsze i dłuższe i w końcu nie wypadają. Odżywkę kupiłam ze sklepu producenta
    http://track.realash.pl/product/Realash/?pid=144&uid=2186

    OdpowiedzUsuń
  42. Oj szkoda, że u Ciebie średnio się sprawdziła ta odżywka bo ja zaobserwowałam u siebie duży wzrost, ale grubość nie koniecznie.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!