Testuję: Liftingujące serum antycellulitowe 3 w 1 Tołpa + paczuszka od Dermedic

11/16/2013 Ania T.


   Pisałam już wiele razy o tym, że nie wierzę w "cudowne" środki, które natychmiast po 1 użyciu zlikwidują cellulit a ja będę po nich wyglądała niczym Aniołek Victoria's Secret po gruntownym Photoshopie :P To serum trafiło w moje ręce na warszawskim spotkaniu blogerek w październiku, a ponieważ próbowanie nic nie kosztuje...to spróbowałam! Opakowanie jest już praktycznie na wykończeniu (starczy na jeszcze maksymalnie 1-2 użycia), dlatego postanowiłam je opisać. Czy jestem zadowolona? Przeczytajcie! ;)


OPAKOWANIE



   Miękka, pomarańczowo-biała tubka jest dodatkowo zapakowana w kartonik zawierający jak przystało na Tołpę wiele ciekawych informacji :) Mamy tutaj chociażby mini-poradnik "Jak skutecznie walczyć z cellulitem?":


  Kosmetyk wyciska się przez całkiem sporą dziurkę, która na szczęście nie dozuje za dużo produktu:



SKŁAD


   Mamy tutaj kilka ekstraktów roślinnych, chłodzący mentol, ale też parabeny- i to cały możliwy przegląd...


ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Zapach jest słodko-miętowy. Całkiem mi się podoba.
   Konsystencja jest typowo żelowa. To dość rzadki żel, który łatwo rozsmarowuje się po skórze, jednak dość długo się wchłania i na jakiś czas pozostawia po sobie lepką warstwę. Niezbyt mi to przypadło do gustu. Usprawiedliwia go jedynie fakt, że całkiem przyjemnie chłodzi ;)



DZIAŁANIE

   Serum ma:
  • liftingować i zwiększać spoistość skóry
  • redukować nadmierne centymetry do -1 cm
  • eliminować uczucie ciężkości ciała
   Które z tych obietnic zostały spełnione?
   Serum rzeczywiście świetnie liftinguje! Pod tym względem bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Skóra po jego użyciu jest mocno ujędrniona i napięta. Udało mu się nawet poprawić kształt pośladków :D Są uniesione i bardziej zaokrąglone :D (nie pytajcie jak to sprawdzałam, bo i tak nie zdradzę! :D). 
   Jeśli chodzi o redukcję nadmiernych centymetrów...hmm...tutaj będę dyskutować z obietnicą- nie zauważyłam niczego takiego. Bez ćwiczeń takie cuda są niestety nieosiągalne.
   Punktu 3 nie jestem w stanie zweryfikować, bo raczej nigdy takiego uczucia nie miałam ;)
   Zauważyłam, że zmniejsza widoczność cellulitu- oczywiście go NIE LIKWIDUJE, jednak dzięki temu, że tak dobrze napina i unosi skórę, to te brzydkie grudki nie rzucają się tak bardzo w oczy ;)
   Efekt utrzymuje się przez cały czas użytkowania serum, po jego "odstawieniu" niestety stopniowo zanika :( A szkoda, bo to co, robi z moją skórą bardzo mi się podoba :( 


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Cena to ok. 49.90 (wg. oficjalnej strony internetowej), czasem można dostać je w promocji. Wydajność taka sobie- przy stosowaniu raz dziennie (a producent zaleca używanie 2 razy dziennie!) starczyło na miesiąc...jakbym używała go 2 razy dziennie, to miałabym je ledwie 2 tygodnie :P Przy takiej cenie to trochę słabo.
   Można je kupić TUTAJ lub w każdej stacjonarnej drogerii, w której dostępne są kosmetyki Tołpa :)


   Serum daje naprawdę dobre efekty, jednak jak na taką kiepską wydajność, uważam, że jest trochę za drogie :( 


PLUSY:
-miękka butelka, z której łatwo wycisnąć produkt
-przyjemny zapach
-łatwo się rozsmarowuje
-przyjemnie chłodzi skórę
-bardzo dobrze liftinguje, napina i ujędrnia skórę
-poprawiło mi kształt pośladków :D
-zmniejszyło widoczność cellulitu
-ogólnodostępne

MINUSY:
-wolno się wchłania i pozostawia na skórze lepką warstwę
-nie redukuje nadmiernych centymetrów :P
-nie likwiduje cellulitu (jedynie zmniejsza jego widoczność)
-efekty dość krótko się utrzymują po jego "odstawieniu"
-cena zbyt wysoka w stosunku do kiepskiej wydajności (przy stosowaniu 2 razy dziennie, jak zaleca producent, serum starczyłoby jedynie na 2 tygodnie)


   Chciałam się Wam także pochwalić paczuszką, którą dostałam w tym tygodniu od firmy Dermedic. W zamian za recenzję płynu micelarnego Hydrain, który bardzo lubię i zużyłam już całą jego butelkę (druga czeka w kolejce), mogłam sobie wybrać dowolne produkty do testów :) Wybór padł na produkty z serii NormAcne, ze względu na to, że jestem posiadaczką cery mieszanej, której przyda się nieco "uspokoić" gruczoły łojowe.
Oto co trafiło w moje łapki:


  • Płyn micelarny NormAcne- chcę sprawdzić czy jest lepszy od Hydrain ;)
  • Zestaw do miesięcznej kuracji cery trądzikowej, tłustej i mieszanej NormAcne Curartio. W jego skład wchodzą dwa kremy- jeden na dzień (matujący), drugi na noc (normalizująco-odżywczy), żel punktowy (z którym miałam już wcześniej do czynienia i jestem z niego zadowolona) oraz żel do mycia twarzy.
   Całkiem fajna paczuszka prawda? :)
Testuję te produkty już od 6 dni i na razie jestem zadowolona, zobaczę jakie będą efekty po miesiącu kuracji ;)

Dziękuję firmie Dermedic za możliwość testowania tych produktów!




   

Podobne Posty

66 komentarzy:

  1. jak kce wiedzieć jak się sprawuję żel i ten punktowiec:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Punktowiec mam już od dawna i mogę go polecić :D

      Usuń
  2. jak wolno sie wchłania to jak dla mnie dyskwalifikacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to na początku irytowało, ale się przyzwyczaiłam :D

      Usuń
  3. Jeżeli silnie ujędrnia i napina skórę to chętnie wypróbuję. Niestety cena jest minusem... Poczekam na jakąś promocję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że szybko ta promocja będzie, bo chętnie kupiłabym go ponownie :)

      Usuń
  4. nie lubię lepkiej warstwy :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, też bardzo mi przeszkadza :/

      Usuń
    2. kiedyś miałam takiego lepiącego bubla, posmarowałam się, wyszłam z łazienki i ide do chłopaka żeby mnie przytulił, a on "miodem sie wysmarowałaś czy klejem?" :D podziękowałam :P

      Usuń
  5. Miałam to serum, bardzo przeszkadzał mi jego zapach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię lepkiej warstwy, ale efekty mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jeśli poprawia kształt pośladków to jestem za! ;) a czy próbowałaś Dermo Body Cellulite-Globalne serum antycellulitowe 360°? Ja miałam przyjemność wysmarować się nim u koleżanki i efekt jest widoczny- skóra zbija się i wygląda ładnie :) niestety na następny dzień rano wszystko wróciło do normy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawia i nie tylko ja to stwierdziłam :D
      Tego drugiego serum niestety nie miałam okazji stosować :D Szkoda, że efekt jest taki krótkotrwały :(

      Usuń
  8. Kurcze rozochociłam się nad tym serum, bo powoli niestety muszę zacząć używać produktów antycellulitowych... No ale to bez sensu skoro efekt znika po odstawieniu serum.. (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja sobie teraz specjalnie zrobiłam 4 dniową przerwę, żeby zobaczyć jak długo działa to serum i już widzę, że efekty zanikają :(

      Usuń
  9. raczej nie dla mnie to serum...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem z niego zadowolona, choć cena mogłaby być zdecydowanie niższa...

      Usuń
  10. Kocham Tołpę i mam wiele ich produktów ;) ale w taki specyfiki co do efektów nie wierzę więc już na nie, nie wydaję pieniędzy ;)

    A paczuszki gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja firmę znam, ale wcześniej nie miałam ich kosmetyków ;)

      Usuń
  11. paczuszka od dermedic jest super, gratuluję współpracy, miałam ten płyn

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawią mnie kosmetyki ujędrniające z firmy Tołpa i chyba w końcu się skuszę na coś na mój po ciążowy brzuch :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zadowolona z tego serum, choć mogłoby być wydajniejsze ;)

      Usuń
  13. Gratuluję współpracy! Bardzo ciekawa paczuszka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. przetestuj ten płyn micelarny jeśli możesz i zrób notkę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję nawet notkę porównawczą- tego micela z micelem tej samej firmy, ale z serii Hydrain :)

      Usuń
  15. Zaciekawiło mnie działanie tego serum...jak unosi pośladki to coś dla mnie haha:)
    gratuluję współpracy, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie nie przekonują takie kosmetyki .... ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie i tak fajnie,że coś ruszyło z tym cellulitem :P Pozdrawiam!
    P.S. Tym uniesieniem pośladków kusisz,żeby się na ten produkt zdecydować :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapytaj mojego TŻ, on ci potwierdzi. Hahaha :D

      Usuń
    2. daj namiary na TŻ :D
      A tak serio to bardzo lubię produkty Tołpy, chyba tylko jeden krem średnio się u mnie sprawdził.
      A z Dermedic miałam płyn micelarny dwa razy i uważam, że to dobry produkt :)

      Usuń
    3. Ja już zużyła jedno opakowanie płynu Hydrain i rownież go polubiłam :)

      Usuń
  18. dermedic mnie zainteresował:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już od ponad tygodnia testuje i na razie jestem zadowolona ;)

      Usuń
  19. Problemów z cellulitem nie mam póki co, ale lubię kosmetyki ujędrniające, bo ruszam się trochę i lubię jak mam podniesione to i owo :D. Choć cena niestety nie zachęca!

    Ooo gratuluję paczuszki, seria idealna dla mnie, więc czekam na recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj taaaak, takie kosmetyki świetnie sobie radzą w połączeniu z ćwiczeniami ;)

      Usuń
  20. Używałam go i przyznam, że przy regularnych ćwiczeniach fajnie walczył z cellulitem, nawet to wchłanianie mu wybaczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam do wchłaniania też się przyzwyczaiłam :)

      Usuń
  21. na ten cellulit to chyba żaden kosmetyk nam już nie pomoże,a przynajmniej mi :/ ale fajna paczucha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, cellulitu nie zwalczy, ale podniesie to i owo :D

      Usuń
  22. nie lubię wolno wchłaniających się balsamów, ani tym bardziej klejuchów.. za chłodzącymi też nie przepadam :/
    ale ja dziś marudna :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że jest taki drogi i niewydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No niestety, żaden kosmetyk nie radzi sobie z cellulitem tak, jakby chciały kobiety. Ja tam używam produktów Evelinu, ze względu na niewygórowaną cenę, choć przeciętne działanie (robią w sumie to, co wszystkie inne tego typu produkty).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauka jest teraz tak zaawansowana, że kto wie-może kiedyś wymyślą jakiś złoty środek :D

      Usuń
  25. ciekawa paczuszka, zobaczymy jak się sprawdzą :)
    zapraszam też do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przydałoby mi się takie uniesienie tego i owego :D

    OdpowiedzUsuń
  27. ja z Tołpy mam taki żel na cellulit i też dobrze się spisywał, ba, wręcz znakomicie, ale po odstawieniu wszystko wróciło :P cena też nie zachęca do ponownego zakupu, ale zobaczę :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że takie kosmetyki nie dają trwałego efektu tylko taki podczas stosowania. Kuszą mnie produkty z Tołpy, ale drogo się cenią... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogo się cenią, ale jednocześnie są bardzo dobre ;)

      Usuń
  29. Podobają mi się te mini- poradniki ;-)
    Soraya też takie porobiła ostatnio z tego co widzę . A propos maski do włosów, to Kallos też jest maską proteinową. Może tak samo Twoje włosy mają już dość i wolą nawilżenie ?? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania Tołpy są bardzo dobrze i ciekawie wykonane ;)
      Hmm, ja mam Kallosa Silk, nie używam jej zbyt często :P Być może są już AŻ za bardzo odżywione :D

      Usuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!